Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

My Secret, Face'n'body, Bronzing Powder (Wypiekany puder brązujący)

My Secret, Face'n'body, Bronzing Powder (Wypiekany puder brązujący)

Średnia ocena użytkowników: 4,8 /5

Zobacz hity sprzedażowe

Kategoria
Marka
Pojemność 9 g
Cena 15,99 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Wypiekany puder brązujący do twarzy i ciała zapewnia satynowy blask i jedwabistą gładkość. Wyrównuje koloryt skóry i daje możliwość stopniowania koloru. Pozwala uzyskać delikatne rozświetlenie aż po mocne konturowanie i ocieplanie twarzy. Sprawia że skóra wygląda świeżo i promiennie. Zapewnia szybki i trwały makijaż.

Recenzje 47

Średnia ocena użytkowników: 4,8 /5

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

ulubiony!

To mój pierwszy wypiekany bronzer i tak naprawdę kupiłam go z czystej ciekawości na promocji w Naturze, jednak był to strzał w 10! Bronzer idealnie wtapia się w skórę i podkreśla kości jarzmowe, a dodatkowo efekt można stopniować w zależności od własnego widzimisię. Można im uzyskać naturalny efekt, ale również bardziej wieczorowy. Kolor jest dla mnie idealny, gdyż moja karnacja jest oliwkowa z żółtymi tonami i wiele produktów tego typu po prostu mi nie pasuje. Będę do niego wracać!

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

1/5 niestety jest niewidoczny na twarzy

Jeśli chodzi o odcień - świetny.
Dostępność - w Rossman więc super.
Trwałość - niestety ale jest niewidoczny na twarzy. Nawet jak używam go intensywniej i dodaję kolejne warstwy.

Dodam że używam jak bronzer, a mój makijaż to: baza, fluid, podkład i na to bronzer.

Moja skóra: sucha i naczynkowa.

Niestety ale zupełnie nieprzydatny kosmetyk.
Fluid używam odcień 150 Revlon lub beige z innych więc skórę mam jasną.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Najlepszy!!

Nie znam lepszego bronzera, a mam ich mase i mase w zyciu uzylam.
Zachecona opiniami tutaj i pod zniewalajacym urokiem rozswietlacza z tej serii pobieglam po bronzer, na nadgarstku wygladal ciemno, dziwnie, ale zaufalam wizazankom i kupilam. Dopiero malujac sie w domu zobaczylam, ze faktycznie, wart jest tych wszystkich ocen i pochwal. Nie robi plam, odcien taki ze nikomu raczej krzywdy nie zrobi, trzyma sie caly dzien na podkladzie, ladnie wspolgra z rozswietlaczem. Polecam goraco.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nie dla mnie

Produkt, mam wrażenie po przeczytaniu opinii, nie posiada wad. Natomiast do mnie nie przemawia.

Plusy:
+Przyjemna satyna
+cena


Minusy:
-Kolor (i pigmentacja) - siwofioletowy w opakowaniu, na policzku ledwo zauważalny - w moim przypadku robi naprawdę niewiele
-nietrwały (ściera się w ciągu dnia)
-brzydko pachnie
-plastikowe, nietrwałe opakowanie

Nie rozumiem zachwytów. Może to kwestia tego, że mam zbyt ciemną cerę, dlatego daję 2*, a nie jedną. Jednak od pudru tak chwalonego i (rzekomo) uniwersalnego oczekiwałam więcej.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Czy tym bronzerem można w ogóle zepsuć makijaż?

... To niemożliwe!

Kupiłam z polecenia ekspedientki w Naturze kilka miesięcy temu, gdy było zimno i szaro za oknami. Szukałam wtedy właśnie takiego bronzera, trochę szarego, na pewno zimnego, odpowiedniego nie do ocieplania twarzy, a do konturowania. Kobitka w Naturze zachwalała mi ten i mówiła, że rozchodzi się jak świeże bułeczki. Była akurat promocja na kosmetyki z My Secret i zapłaciłam za ten bronzer ok dziesięciu złotych.
Opakowanie może nie jest jakieś świetne ale w miarę ok wygląda i jest funkcjonalne, używam dobrych kilka miesięcy i napisy się nie powycierały, zawiasy są całe, zatrzask działa - nie jest na pewno źle.
W środku mamy 9 gramów wypiekanego bronzera. Wydajność produktu jest zabójcza. Używam i uzywam, a on jest ledwie pomiziany z wierzchu... Ten bronzer będzie ciężko zużyć, prędzej opakowanie się rozleci niż go zdenkuję.
Odcień jest chłodny, ale nie robi brudnych plam na buzi. Wykończenie ma lekko satynowe i wyglada na policzku bardzo ładnie i naturalnie. Gdy rano się spieszę to mogę nim i tylko nim zrobić policzek, nawet solo wygląda na buzi bardzo korzystnie.
Praktycznie wcale się nie pyli, nawet potraktowany nieco mocniej pędzlem.
Nie ma suchej konsystencji, w dotyku jest wręcz kremowy.
Fajnie chwyta się pędzla i bezproblemowo transferuje na twarz. Ten produkt jest bardzo "łatwy" i przyjemny w użyciu.
Jeżeli chodzi o blendowanie... Bajeczka! Ja w życiu tak fajnego bronzera nie miałam. Wystarczą dwa muśnięcia pędzlem i gotowe. Ja poprostu nie wyobrażam sobie jak tym bronzerem można zrobić plamę, musiałabym się chyba bardzo, ale to bardzo postarać. To jest kapitalny produkt dla osób które zaczynają przygodę z konturowaniem twarzy, jak i dla tych bardziej wtajemniczonych.
Ja tym bronzerem konturuję twarz (policzki, czoło, żuchwę) jak i zaznaczam załamanie powieki, ten odcień nadaje się także do tego żeby wykonturować nos i okolicę ust. Odcień jest jak dla mnie idealny.
Teraz odstawiłam go na kilka tygodni bo złapałam opaleniznę po lecie i korzystam z bardziej ciepłego bronzera, typowego do ocieplania twarzy. Jednak wiem, że gdy przyjdzie późna jesień i z mojej opalenizny już niewiele zostanie, to na pewno znów będę używać tego od My Secret.
Polecam. Genialny produkt. A co się tyczy odcienia, to jest tak bardzo uniwersalny, że będzie odpowiedni dla większości z nas.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

PIĘKNY KONTUR

Do zakupu tego kultowego produktu od marki MySecert nakłoniła mnie wspaniała makijażystka Magda Lach prowadząca kanał na YT. W jednym ze swoich filmów przyrównała to cudeńko do limitowanego bronzera do konturowania o unikatowej, chłodnej barwie od Chanel.
Kupiła mnie tym totalnie !
Musiałam go wypróbować właśnie ze względu na ten niespotykany, szlachetny odcień wprost stworzony do konturowania.

Dotychczas w swoich zbiorach nie posiadałam bronzera o tak dziwnym odcieniu -
chłodnym, zgaszonym, łapiącym wręcz fioletowe tony.
Okazał się strzałem w dziesiątkę - perfekcyjnie konturuje twarz, nada się idealnie do typowo polskiej urody, do naszej jasnej karnacji i bladych lic :)

Aplikacja jest bezproblemowa - a mi z bronzerami nie zawsze wszystko wychodzi. Niekiedy zdarzają mi się trudne do rozblendowania plamy.
W tym wypadku - nigdy !
Bronzer sam równomiernie się rozkłada, współpracuje z moimi niedrogimi pędzlami, da się go także dokładać dla mocniejszego efektu.

Na twarzy wygląda BOSKO ! Wbrew moim obawom, nie trupio, a wręcz zdrowo. Wykończenie jest eleganckie, satynowe, delikatnie odbija światło.
Bronzer przepięknie rzeźbi policzek, dodaje twarzy głębi i trójwymiarowości. Fantastycznie łączy się z różami, zarówno tej samej marki jak i z lepszymi, a co za tym idzie lepiej napigmentowanymi - jak Nabla czy The Balm. W obu przypadkach produkty ładnie się przenikają, nie tworzą smug czy brzydkich plam.

I najlepsze.
Produkt jest niedorzecznie tani!!! Tym bardziej w przełożeniu na jakość.
I wydajność ! Bardzo trudno zdenkować tego typu wypiekane kosmetyki z "górką".

Wydałam na niego niecałe 10 zł...
A Spokojnie zapłaciłabym kilka razy więcej. Tak mnie oczarował.
Efekt jest tak piękny i unikatowy, że z pewnością będę płakać, jeśli kiedyś postanowią go wycofać.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Najlepszy tani bronzer!

Daje wspaniały, naturalny efekt. Nie jest bardzo matowy, ale tez się nie błyszczy, dzięki czemu wygląda bardzo naturalnie. Na pewno nie da się nim zrobić plamy i początkujący na pewno się na nim nie zawiodą :D Poza tym ma piękny zapach i gradient. Jest go tak dużo ze jestem pewna, ze wsytarczy mi na kilka lat. Tylko brać !

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

nie zepsuję mu oceny:)

Dobrą recenzję tego kosmetyku usłyszałam gdzieś na YT, pobiegłam więc od razu do natury. Mam karnację średnią, ale ze względu na ciążę w ogóle się obecnie nie opalam, więc wypadam raczej blado ;) Kolor tego bronzera jest świetny, pozwala mi na konturowanie nie tylko kości policzkowych, ale też mojego wysokiego jak billboard czoła ;) Jest po prostu neutralny, niezbyt pomarańczowy czy brązowy, określiłabym go jako kakaowy. Daje delikatny efekt, trudno z nim przesadzić, jest bardzo aksamitny i nie pozostawia plam na skórze. Nie jest też totalnie matowy ani rozświetlający, daje satynowe wykończenie. Dla kobiet z ciemną karnacją raczej nie będzie wystarczająco ciemny, ja w wersji "wieczorowej" kiedy chcę mieć wyraźniejszy makijaż, po prostu w samym załamaniu kości policzkowych dokładam odrobinę Lovely Milky Chocolate, który wg mnie jest gorszej jakości i w gorszym kolorze, ale ładnie podbija efekt. Opakowanie jest spoko, używam tego bronzera chyba z rok i nic się z nim nie dzieje. Zużycie widać, ale w małym stopniu, a nie oszczędzam go;)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Idealny

Idealny, neutralny kolor, można nim wykonturować policzki jak i optycznie zmniejszyć czoło. Wygląda bardzo naturalnie. Myślę, że nikt nie powinien mieć problemu z aplikacją. Wypiekana formuła sprawia, że po roku używania wygląda jak nowy, starczy na wieczność. I opakowanie po wielu podróżach pozostaje nienaruszone.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Jak dotąd NAJLEPSZY

Póki co najlepszy puder brązujący do twarzy, jakiego używałam. Nie plami skóry, to jest taki delikatny, ale jednocześnie widoczny efekt, że nie potrzeba już niczego więcej (mam śniadą karnację), utrzymuje się na skórze calutki dzień.
Krzywdy sobie z nim nikt nie zrobi, czego nie można powiedzieć o dotąd moim ulubionym Kobo nubian desert (bez lusterka i dobrego oświetlenia może wyjść masakra na twarzy, ciemna plama na poliku), a tym po nocy można by się malować z zamkniętymi oczami i będzie o niebo lepiej.
Swoje opakowanie kupiłam dawno, nie pamiętam dokładnie kiedy, ale myślę, że ponad pół roku temu i zużycie jest niewielkie, ten brzuszek znikł, ale jeszcze spokojnie pewnie wystarczy na kolejne pół roku. Także sami widzicie, jaki to wydajny produkt za dyszkę w promocji.
Warto!

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Najpiękniejszy bronzer

Przed zakupem nie czytałam żadnych opinii lecz skusiłam się po prostu promocją. To najpiękniejszy bronzer jaki miałam, podobny do słynnej terracoty z Golden Rose. Przepiękny chłodny odcień i efekt opalonej, delikatnie satynowej skóry. Od kiedy go używam przestałam używać matowych bronzerów. Jest niezniszczalny, mam go ponad rok a zużycia nie widać. Spadł mi wiele razy i nic nie odprysnęło. Najlepszy, zwłaszcza za taką cenę :)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

SZTOSS

Cudeńko, na początku myślałam, że będzie za jasny, ale w opakowaniu wygląda znacznie inaczej niż na skórze. Jestem pozytywnie zaskoczona tą marką, co najlepsze - da się blendować znakomicie. Jak na razie mój faworyt. Polecam.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    43
    produktów

    138
    recenzji

    277
    pochwał

    10,00

  2. 2

    47
    produktów

    130
    recenzji

    255
    pochwał

    9,33

  3. 3

    0
    produktów

    23
    recenzji

    255
    pochwał

    5,85

Zobacz cały ranking