Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

SKIN79, Aloe Aqua Soothing Gel 99% (Łagodzący żel aloesowy 99%)

SKIN79, Aloe Aqua Soothing Gel 99% (Łagodzący żel aloesowy 99%)

Średnia ocena użytkowników: 4,6 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 300 g
Cena 39,99 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Łagodzący żel aloesowy składa się w 99% z czystego aloesu pochodzącego z wyspy Jeju (Dżedżu, najmniejszej prowincji Korei Południowej). Czysty ekologicznie żel ma nieocenione właściwości pielęgnacyjne. Działa kojąco na skórę wrażliwą i podrażnioną. Zapewnia długotrwałe nawilżenie bez śladu tłustej warstwy. Pobudza regenerację naskórka. Przyjemnie pachnie. Idealny dla każdego typu cery, od wrażliwej i suchej, po tłustą i trądzikową. Można stosować do twarzy, ciała i włosów. Najlepiej na nieco wilgotną skórę.

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 15

Średnia ocena użytkowników: 4,6 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Jak ja bez niego mogłam żyć?

Brak mi słów do opisania tego cuda.
po prostu cudo, które zmieniło mój codzienny makijaż. Kocham go po prostu bezgranicznie.
Jest FENOMENALNY.
świetnie utrzymuje makijaż (nawet cały dzień!) czego przy mojej mieszanej cerze nie osiągnął żaden krem. Przy tym żelu naprawdę muszę sie wysilić aby się świecić. Nie ma mowy o żadnym spływaniu, błyszczeniu czy znikaniu makijażu z twarzy... o nie nie, nie z tym żelem, dzięki niemu mój makijaż jest jak skała! a do tego wchłania się błyskawicznie, nawilża cerę, jest leciuteńki.. mogłabym się nad nim rozczulać i rozczulać.
uwielbiam. Zostaje u mnie na stałe jako baza pod makijaż.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Uniwersalne ukojenie

Uwielbiam ten produkt za jego uniwersalność można go dodawać do kremów, balsamów, maseczek. Łączyć z serum i tonikiem do domowych masek w płacie. Nakładać samodzielnie.
Jak działa?
- koi podrażnienia
- łagodzi
- przyspiesza gojenie wyprysków i jakiś drobnych ranek
- nawilża
- odżywia
- ratuje kiepskie kosmetyki poprawiając ich działanie
- idealny jako zimny kompres w lecie

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Idealny żel do łagodzenia podrażnień po goleniu nóg.

Na żel aloesowy polowałam w Rossmannie od dłuższego czasu i kupiłam go jednej z korzystnych promocji. Żel jest bardzo wydajny i trzeba przyznać, że bardzo przyjemnie się go używa. Miło pachnie - tak delikatnie, jak dopiero przełamany świeży aloes :) Nie mam odwagi stosować go na twarz (nie wiem dlaczego...?). Zastosowanie, w którym sprawdza się doskonale: łagodzenie podrażnień po goleniu nóg. Nie lubię golić nóg maszynką, ale kiedy trzeba "szybko działać" - to nie ma wyjścia. Wtedy - nawet przy naprawdę nieprzyjemnych podrażnieniach - ten żel aloesowy działa cuda. Koi, chłodzi. Super! Żaden dedykowany balsam czy żel pod goleniu nóg nie zapewniał mi tego, co żel "skin79". Jeden raz użyłam go także do odżywiania włosów, ale po zabiegu nie widziałam znacznej różnicy, zatem dość eksperymentów. Dla mnie to żel łagodzący po goleniu. Ładnie pachnący, dobrze wchłaniający się. Nic dodać, nic ująć. Całkiem przyzwoity kosmetyk, działa kojąco. Polecam.

Zrób sama kosmetyk - tonik na trądzik

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Moja nowa skóra? :)

Toczę ciężką i długą walkę z moją cerą. Jest mieszana, lekko tłusta strefa T, suche policzki z masą wyprysków i bolesny trądzik hormonalny. Stosowałam już wiele różnych taktyk, z różnym skutkiem. Ostatnio idę w stronę prostych, naturalnych kosmetyków, szukam aktywnych składników które mogą mi pomóc, sposobów, rytuałów, zabiegów, czegokolwiek. W trakcie tych poszukiwań natrafiłam na żel aloesowy. Wychwalany na blogach, zwłaszcza azjatyckich, do cery, do włosów, do ciała, do wszystkiego. Brzmiało za pięknie, żeby było prawdziwe, ale próbuję wszystkiego ;)

Nakładałam początkowo na twarz zamiast kremu i nie byłam zadowolona. Ok, koił wypryski, ale nie działał cudów i solo nie nawilżał za dobrze.
Postanowiłam zastosować go do włosów jako maskę i jako serum i zakochałam się w nim :) Później doczytałam, ze zadaniem aloesu nie jest nawilżenie ale zatrzymanie wilgoci we włosach czy w skórze. Skoro tak rewelacyjnie zatrzymał miękkość i nawilżenie na włosach - dałam mu drugą szansę na twarzy. Tym razem jednak zastosowałam go w inny sposób - po nałożeniu kremu daję mu 15-20 minut na wchłonięcie się, później nakładam sporą warstwę aloesu, pozostawiam do wchłonięcia i idę spać.

Po tygodniu-dwóch stosowania moja skóra jest jak nowa :) Bez wyprysków, bez zaskórniaków, bez suchych skórek. Nawet przebarwienia zaczynają powoli blednąć (aloes ma również właściwości rozjaśniające). Jestem zachwycona działaniem tego kosmetyku! Skóra wygląda coraz lepiej, promiennie. Używam na każdą aplikację mniej kremu, bo działa on lepiej - pod warstwą aloesu wchłania się i działa jak powinien.

Jako pierwszy kupiłam małą butelkę żelu z Holika Holika ale ten chyba lubię bardziej - nie klei się tak bardzo i ma delikatniejszy zapach.

Na pewno kupię go ponownie! :)

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Włosowy ideał

Ten aloes jest najłagodniejszym kosmetykiem, z którym przyszło mi ostatnio współpracować. Czy dla każdego? Moim zdaniem, owszem bo wydaje mi się, że żadnej osobie nie wyrządzi żadnej krzywdy. Naprawdę , z ręką na sercu mogę powiedzieć: niesamowicie łagodny i bezpieczny dla każdej skóry.
Na samym początku zaczęłam go stosować na skórę: odrobinę na dłonie czy na jakieś uporczywe swędzące miejsce - ulga natychmiastowa! Żel przyjemnie ukoił skórę, nawilżył, nie pozostawił przy tym żadnej tłustej warstewki, dodatkowo przyjemnie chłodził (polecam włożyć go do lodówki jeszcze lepszy efekt!). Po takim początku pomyślałam 'wow, zobaczymy co będzie dalej' - wtedy też wpadłam na pomysł stosowania żelu na szorstkie miejsca (u mnie to pięty) i owszem efekt był ... na jakieś 20 minut piękna gładziutka skóra, czynność taką mogłam powtarzać w kółko, i w kółko jednak tutaj nie widziałam żadnej większej poprawy. Owszem chwilowe złagodzenie szorstkości, skóra przyjemna w dotyku ale to wszystko - żel mimo stosowania go przez kilka wieczorów nie potrafił rozprawić się z tym problemem.

Podoba mi się w nim to, że działa na skórę kojąco (jednak nie we wszystkich aspektach bo z szorstkością sobie nie radzi) i nawilżająco. Dla mnie to nie jest zbyt spektakularne ale wystarczające by czuć się z tym dobrze. Nie ma żadnej pozostawionej tłustości, brzydkiego filmu czy czegoś w tym stylu. Jest za to całkiem znośne nawilżenie, ukojenie i ulga dla skóry, zwalcza problemy (swędzenie czy krostki), chłodzi i goi . Ale prawdziwą rewelację odkryłam w momencie gdy żel aloesowy wylądował na moich włosach! ;D
Jako posiadaczka rudej czupryny składającej się z loków z czystym sumieniem mówię 'wow, wow' bo moje włosy pokochały ten żel! I głównie do tego celu go używam: dwa razy w tygodniu funduję swoim loczkom takie SPA po czym one pięknie mi się odwdzięczają. I tutaj widzę to nawilżenie i inne właściwości żelu - co on mi tak konkretnie tu daje? Loczki są sprężyste i lekkie, odbite a ich skręt jest bardzo mocny. włosy zyskały na lekkości i puszystości i chociaż ja należę do osób, które włosy myją 2 razy w tygodniu to zauważyłam jedno: żel bardzo dobrze wypływa na kondycję ale też sprawia, że włos jest znacznie dłużej 'świeży'. Nie ważne czy dam go na suche włosy i potem umyje, czy na mokre i tak zostawię - on zawsze mnie zadziwia! Nigdy mnie nie zawiódł w tej kwestii, nie sprawił, że włosy wyglądały jak siano czy były oblepione! Najlepiej mi się tu sprawdza ♥ Sprawia, że za każdym razem nie mogę przestać dotykać mojej czupryny - rewelacja! Szybko się wchłania, nie obciąża i sprawia, że włosy wyglądają na zdrowsze i są w lepszym stanie - czego chcieć więcej? ;)

To co mnie zdziwiło to konsystencja - wiem, przecież to żel i tak faktycznie jest ale pod wpływem ciepła palców bardzo dobrze się nim operuje ;).

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

SKIN79, Aloe Aqua Soothing Gel 99%

Preferując naturalne kosmetyki, wahałam się czy zakupić żel aloesowy, który ma 99%, a nie 100% (lub chociażby bliższy 100, a nie 99). Wzięłam go jednak, bo był w promocji w Hebe - 13 zł. Mam wersję w tubce, co jest bardzo wygodne, nic nie cieknie i tubka pozostaje zawsze czysta.
Liczyłam na nawilżenie, ale niestety bardziej wysusza, niż nawilża. Przy innych żelach aloesowych (~100%) nie miałam tego problemu. Ten również mi bardzo ściąga skórę, przez co po wchłonięciu muszę koniecznie zastosować krem nawilżający, bo nie mogę znieść tego dziwnego uczucia ściągnięcia. Mimo wszystko łagodzi wrażliwą skórę. Jednak kolejnej tubki już raczej nie kupię - uważam, że nie warto za tę cenę (a z tego co wiem zazwyczaj jest dużo droższy niż moje zawrotne 13 zł)

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nie wyobrażam sobie bez niego mojej pielęgnacji

W cenie 40 złotych dostajemy 300 gram produktu w ładnym plastikowym opakowaniu.
Zalety: w przeciwieństwie do żelu od holika holika dzięki dobremu opakowaniu możemy wziąć tyle produktu ile chcemy, dzięki czemu go nie marnujemy. zel jest gęsty, odświeżający, daje chłodne uczucie na skórze. Dostępność również na plus, można go zakupić nawet w Rossmanie (polecam go upolować na promocji, ja w rossmannie ostatnio kupiłam go za 20 złotych bo było -49%). Jest bardzo wydajny. Nie klei się oraz nie zostawia żadnej warstwy na skórze. Plus to też to na jak wiele sposobów można go stosować np. Zamiast kremu, jako maseczka, balsam do ciała, żel po goleniu lub na włosy. Odpowiednio nawilża i jest ratunkiem dla skóry trądzikowej
Wady: brak

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Idealny <3

Żel zakupiłam z myślą o letniej pielęgnacji ciała. Okazał się on jednak trochę zbyt lekki jak na moje gusta i zaczęłam szukać innych zastosowań tego nawilżającego cuda.
Zaczęłam stosować go zamiast kremu do twarzy- świetnie nawilżył on cerę, co miało wpływ na drobne niedoskonałości. Skóra stała się bardziej promienna i miękka. Dobrze aplikowało się na niego makijaż, jednak trzeba było to zrobić, gdy buzia była jeszcze lekko wilgotna.
Obecnie moje ulubione zastosowanie żelu to pielęgnacja włosów. Używam go jako podkład do olejowania kosmyków. Po nałożeniu aloesu, nakładam na olej. Efektem są głęboko nawilżone, gładkie i łato układające się włosy. Dla mnie jest to obecnie niezbędnik pielęgnacyjny :)
Opakowanie jest wygodne, duży słoik, z którego łatwo wybrać pożądaną ilość produktu. Konsystencja jest lekka, żelowa, a wydajność bardzo dobra. Zapach jest świeży i bardzo przyjemny.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

D... nie urywa

Skład podobny do Holika Holika, czyli ultra długi, mnóstwo dobrych składników, ale i mnóstwo złych.
No, ale wiadomo, jeśli produkt jest w wielkim słoju i grzebie się w nim paluchami, to trzeba go wyposażyć w solidną ilość konserwantów.
Na tym kończą się wady.
Zalet jest niby więcej, ale... szału nie ma.
Konsystencja jest oczywiście żelowa i krystalicznie przezroczysta, chyba bardziej gęsta i zwarta niż w przypadku Holiki.
To powoduje, że zarówno na skórze twarzy, jak i ciała, żel zachowuje się bardziej jak balsam, nie maże się tak dziwnie jak mazała się Holika.
Podczas upałów daje niesamowicie przyjemne uczucie ulgi na tłustej cerze, znękanej stanami zapalnymi.
Co nie znaczy, że w jakikolwiek sposób je goi - nie, tego nie robi.
Czy nawilża - czasem tak, czasem wprost przeciwnie.
Jako balsam do ciała sprawdza się pozornie dobrze (bo niby mega nawilżenie) ale potem to nawilżenie gdzieś jakby znika.
Wiadomo, żel to nie odżywczy balsam.
Ogólnie można mieć ten żel, jeśli ma się tłustą cerę.
Jako pielęgnacja ciała, to jedynie ciekawe urozmaicenie, bo faktyczna korzyść jest niestety raczej znikoma.
Trzymam na stałe w lodówce na najwyższej półce, bo absolutnie nie wyobrażam sobie używać tego gluta na ciepło.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Żel na wszystko.

OPAKOWANIE +
Dosyć spore, plastikowe opakowanie na zakrętkę. Dla mnie - mało higieniczne. Produktu jest sporo, więc nie da się go wykończyć w krótkim czasie, a ciągłe otwieranie i maczanie palców w żelu pozwala jedynie na kumulację różnego rodzaju bakterii. Następnym razem żel aloesowy kupię w tubce, bo w tym wydaniu w ogóle się nie sprawdza.
ZAPACH +++
Uwielbiam świeży zapach aloesu, a ten żel właśnie nim pachnie. Cudownie i odświeżająco.
KONSYSTENCJA +++
Jak najbardziej naturalna! Dosyć rzadki glutek, nie spływa z twarzy.
DZIAŁANIE +++
Żel bardzo przyjemnie chłodzi. Skóra po nim jest miękka i nawilżona. Ogromnym plusem tego produktu są jego możliwości. Bo żel aloesowy nadaje się jako element codziennej pielęgnacji twarzy, maseczka całonocna (wystarczy nałożyć większą warstwę i położyć spać, a rano "jeeeej"), można smarować nim skórę po opalaniu, goleniu, mieszać z maskami do skóry twarzy i skalpu. Dla mnie produkt nie do zastąpienia, poważnie!
EFEKTY +++
Uspokojona cera, bardzo nawilżona i nieproblematyczna.
DOSTĘPNOŚĆ +++
I tutaj ooooogromny plus za polską dystrybucję kosmetyków SKIN79. Teraz z łatwością można kupić to cudeńko w Polsce. Aż się buzia sama cieszy ;)

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

cudo

Mój zdecydowany faworyt jeśli o pielęgnacje chodzi. Niesamowicie wszechstronny kosmetyk. Sprawdza się doskonale w zastępstwie dla kremu do twarzy i całego ciała, idealny do włosów - doskonale je nawilża i nie pozostawia żadnego filtru na włosach, doskonały na podrażnienia po goleniu. Bardzo wydajny.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

No więc jak to jest naprawdę z jego łagodzącym działaniem

Nie chcę pisać o tym produkcie źle bo nie sprawdzałam jeszcze jego wszechstronnego działania. Podobno można go stosować na skórę głowy, na twarz jako okład, dodawać do maseczek itd. Moja skóra jest skórą mieszaną, raczej nie podatną na alergie, wysypki, nie jest też skórą wrażliwą. Jestem 1,5 roku po doustnej kuracji retinoidami....ale no właśnie....od czasu do czasu stosuję przepisane przez mojego dermatologa maści z retinoidami zewnętrze. Smaruję 1-2 razy co drugi tydzien cienką warstwę- a to powoduje delikatne słuszczanie- zwykły krem Nivea radził sobie z odstającymi skórkami. No i pewnego razu myślę sobie zobaczymy jak w tej roli sprawdzi się aloes. Po nałożeniu na twarz skóra zaczęła ta niemiłosiernie palić ( dosłowny ogień na twarzy), później było tylko gorzej, po zmyciu miałam pełno czerwonych placków na całej twarzy ( wokół ust, oczu, na czole). Mimo, ratownia skóry panthenolem do rana zaczerwinienie nie zeszło, w ciągu dnia, czerwone plamy zaczęły zamieniac się w ściągnięte strupy, które łuszczyły mi się przez następne 2-3 dni. Także no mi ten aloes nic nie załagodził, tylko wypalił twarz. Położyć go na poparzenie słoneczne no chyba,żeby czuć jeszcze większe poparzenie. Na łagodzenie gonie polecam :(

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    114
    produktów

    217
    recenzji

    168
    pochwał

    10,00

  2. 2

    99
    produktów

    255
    recenzji

    59
    pochwał

    8,93

  3. 3

    115
    produktów

    172
    recenzji

    148
    pochwał

    8,33

Zobacz cały ranking