Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Chanel, Allure EDT

Chanel, Allure EDT

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 230,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

"Istnieje tyle stylów, ile kobiet" mawiała Chanel. Styl, czyli "allure" to elegancja, urok i charyzma. Niezafałszowana, naturalna atrakcyjność. Styl nie zależy od wieku ani sposobu ubierania. Styl pochodzi z wnętrza.
Ten wielowymiarowy zapach, jakim jest 'Allure' firma postanowiła interpretować przy pomocy wizerunków kilku anonimowych kobiet. Jedyną rzeczą, która je łączy, jest ich niezrównany "allure".
Zapach swoją wielowymiarowość zawdzięcza bogatemu spektrum naturalnych składników.

Kategoria: orientalno-waniliowa

Nuty zapachowe:
nuta głowy: cytryna, bergamotka, mandarynka, brzoskwinia
nuta serca: majowa róża, jaśmin, lilia wodna
nuta bazy: drzewo sandałowe, wetiwer, wanilia

Cena: ok. 230zł / 50ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 139

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

nie dałam rady

sorry dziewczyny, ale nie rozumiem zachwytów
zapach mocny, długo się trzyma, ALE NIC SPECJALNEGO
jak dla mnie przygnębiająco przyciężkawy
próbowałam na różne pory roku, raz rano, raz wieczorem, ale nie dałam rady
dostała moja mama, również nie dała rady, dała koleżance (dalszych losów buteleczki nie znam)
zakładając go na siebie po godzinie, dwóch byłam tak zmęczona, i myślałam o umyciu się i o ukochanym tresorze, j`adore
nie,i tyle, szans więcej nie będzie

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

a jednak mój

Lubię większość zapachów Chanel, ale Allure, nie wiedzieć czemu, długo omijałam z daleka. Chyba mnie trochę onieśmielały te perfumy, bo kojarzyły się z ciotką, kobietą bardzo elegancką i dystyngowaną, z idealnym zawsze uczesaniem i makijażem. Pachniała interesująco, choć też tak jakoś... oficjalnie? Ale w końcu uznałam, że muszę wypróbować na sobie, a może to będzie miłość taka jak z Coco? Po krótkich testach, nieprzekonana do końca, zdecydowałam się na zakup pełnowymiarowego flakonu.
No i cóż, ponosiłam i stwierdziłam, że niestety, ale pary z nas nie będzie. Pomyślałam, że może i "Szanele" są w większości jak dla mnie szyte, ale nie tym razem. Zapach wydał mi się sztuczny i do tego z jakąś mocno drażniącą, chemiczną, nutą. Próbowałam się do niego przekonać, ale nie dałam rady. Zniechęcona przekazałam flaszkę w inne, zachwycone zresztą, ręce i postanowiłam o Allure zapomnieć raz na zawsze.

Teraz wiem, że co nagle, to po diable, że byłam w za gorącej wodzie kąpana z obrażaniem się na te perfumy. Otóż właśnie nabyłam drogą kupna Allure EDT - przyznaję się, nie dawały mi o sobie mimo wszystko zapomnieć i postanowiłam spróbować EDT tym razem. W oczekiwaniu na przesyłkę poszłam jeszcze raz sprawdzić zapach do perfumerii, psiknęłam na blotterek, schowałam go między karty kupionej właśnie książki, by przypomnieć sobie o nim jakiś czas później i stwierdzić "uuu, nie jest dobrze". Jak na szpilkach wyczekiwałam nadejścia paczki, wreszcie jest, psiknęłam, odczekałam chwilę, jeszcze trochę... I im więcej czasu daję temu zapachowi, tym bardziej jestem zachwycona! Wyraźnie czuję podobieństwo do EDP, ale też zauważam różnicę. Allure EDT są w moim odczuciu delikatniejsze, kwiatowo-cytrusowo-waniliowe, bardzo charakterystyczne. I choć ciepłe i otulające, takie puchate, to według mnie pasują też na te cieplejsze pory roku (ale ja ogólnie nie jestem fanką tzw. świeżaków). Zapach jest elegancki, nienachalny, dyskretny, idealny do pracy. Na początku nieco ostry - trzeba mu dać czas, by mógł się pięknie rozwinąć i złagodnieć. Flakon prosty, klasyczny, piękny.

I tak siedzę z nosem przy nadgarstku i się zachwycam. A za jakiś czas, może jesienią, spróbuję przeprosić się z EDP, czuję, że tym razem nam się uda.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Zbyt mocny

Ładny, ale trochę specyficzny, maksymalnie mocny, więc stosuję go tylko w zimie. Intensywny jak nie wiem co, pachną nim ubrania, skóra aż do umycia, nawet biżuteria zaczyna nim pachnieć! Bardzo drogi, ale warty swojej ceny ze względu na jakość. Nie jestem zwolenniczką zapachów mocnych, ale ten jeszcze mogę znieść. Mam 100 ml, myślę, że spokojnie jeden flakon wystarcza na ponad rok stosowania. Dla kobiety eleganckiej, zdecydowanie na wieczór, na ważne wyjście. To zapach oficjalny sam w sobie, reprezentuje wielką klasę.
Wanilia i brzoskwinia to jedynce co mogę wyczuć jako laik, natomiast są to bardzo niestandardowe ich aromaty i to wiem na pewno, maksymalnie mocne i moim zdaniem słodko-gorzkie.

Używam tego produktu od: kilka lat
Ilość zużytych opakowań: 1 flakon

Ciekawe fakty o życiu i pracy Coco Chanel

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Słodki miś

Po naczytaniu się opinii, allure jawiły mi się jako perfumiarski pomnik: taki klasyk z klasą klasyczną bardzo., do tego minimalistyczny (ekhem klasyczny) flakon... Nie wytrzymałam i zamówiłam w ciemno. W sumie nie pamiętam czemu akurat wersję EDT, chyba żeby nie polec zbyt szybko w zderzeniu z monumentem, a tymczasem... Allure okazał się najbardziej przyjaznym, łagodnym, bezproblemowym zapachem, z jakim się spotkałam. Mięciutka wanilia pobrzmiewająca brzoskwinią i utemperowana cytrusami. Intensywność i trwałość taka akurat, nie zabija ani też nie znika, no po prostu pluszowy miś w butelce . Czegoś takiego po Chanel się nie spodziewałam i do tej pory po spryskaniu się "tym"Allurem dziwię się, że to taki potulny, przymilny, łagodny zapach. A tak na marginesie, zapach ten idealnie pasuje mi do wizji ze świecy Soft Blanekt z YC, która o dziwo jest w moim odbiorze waniliowo-cytrusowym drapieżcą, którym miał być właśnie allure. No nic, trzeba spróbować z EDP.

Używam tego produktu od: czerwiec 2014
Ilość zużytych opakowań: połowa 50 ml

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

klasyk na codzień

Zapach lubie za ciepło którym mnie otacza,jest świetny na dzień do pracy raczej bliskoskórny, co nie oznacza że otoczenie go nie czuję. Allure jest raczej dla indywidualistek i kobiet dojrzałych pewnych siebie. Potrafi pięknie rozwijać nuty na mojej skórze bywa zmienny i nastrojowy jak ja.On dostosowuje się do mnie i za to go lubię,nie tłamsi , nie dusi,nie powoduje bólu głowy.Ukryty w nim jaśmin jest moją energią(uwielbiam):).Polecam przetestować na własnej skórze przed kupnem.Malutki minusik za trwałość ale ok. jak na edt

Używam tego produktu od: około 3 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Nie mój typ

+bardzo trwały intensywny zapach
+mocna duża butelka


-wiadomo cena
-zapach nie jest dla młodych kobiet, przynajmniej moim zdaniem, jest ciężki, mocny i niestety gdzieś w tle czuć nutkę starości, przysłowiowej naftaliny

Dostałam ten zapach w prezencie kilka lat temu i nie chcę więcej, bo to zupełnie nie moja bajka. Nie nadaje się na okres wiosenno-letni, może na zimowy. Jest tak intensywny, że sama go czułam na sobie i czułam się staro.

Używam tego produktu od: kilka lat temu
Ilość zużytych opakowań: 1 butelka

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Classy ....and amazing

Opisuje edt 2ml, potem dam recenzję także edp.

Allure cóż... Jeden z pierwszych chanelów który mi się naprawdę podoba. Super, trwałość dobra do 8 / 9 godz.
Na początku kwiaty, potem bardziej wchodzi wanilia głęboka, orientalna, po 2 godzinach nie słabnie, ale zmienia się wanilia, po prostu zachwyt... To musi być mix lilii wodnej, mandarynki, magnolii i frezji. Cytrusek jest bardziej w początkowej fazie.
Piękny zapach, chyba powstał najpierw, potem edp i inne wersje.

Klasa i klasyk. Rozumiem o co tyle szumu, utrzymuje się ciągle na rynku po ponad 10latach i przy dużej konkurencji. Nawet posunę się do słów lepsze niż osławione No5.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Na myśl przychodzi mi jedno słowo: klasyka. Zapach zdecydowany i elegancki, nowoczesny

Klasyka w dobrym, choć nie starym stylu. Jest to zapach, w którym wychodząc na spotkanie, czy to oficjalne czy wieczorowe, nie wygłupimy się prawie nigdy i nigdzie. Nie jest wyzywający, choć mocny i trwały, nie jest słodki, choć kobiecy, ale chodzi o typ silnej i odpowiedzialnej kobiety, nieco zdystansowanej do świata. Nie są męczące dla otoczenia (chyba, że nadużywane), mimo iż tak wyraziste i mocne. Idealnie wyważone (to też siła klasyki). Jeśli jesteś w fazie poszukiwań swojego (nowego?) zapachu, ale już chcesz czymś pachnieć, nie boisz się zapachów niesłodkich i wyraźnych, a eleganckich, to jest to! No to prostu klasyka, choć nie w irytującym dla mnie typie J\\\'adore, który jest nieco nudnym, raczej chłodnym odszytym co do niteczki uniformem, ale nieco bardziej wyrafinowanej, odważnej, choć bez finezji, polotu. Lubię go za to, że można się bezkarnie psiknąć prawie na każde wyjście i nigdzie nie będzie nietaktem, nawet, jeśli ktoś za nim nie przepada, to na pewno w odpowiedniej ilości (!) nie jest killerem. A nawet bywa, że zostanie zauważony i pochwalony. Tyle, że nie uwielbiam, nie fascynuje mnie i nie zachwyca. Bez fantazji, ale warto mieć na półeczce, bo na pewno się nie zmarnuje, ma w sobie "coś", jakąś siłę. Pewnie to siła klasyki. Wydaje mi się, że raczej dla kobiet 30, a nawet może 35+, ale też w ogóle styl klasyczny nie pasuje do nastolatek i bardzo młodych dziewczyn, bo robi z nich \\\'młode stare\\\'. A tu nie ma flirtu, zalotności, lekkości, szaleństwa, żywiołowej fascynacji światem. To zapach spokoju, zdecydowania i kobiecej siły, w żadnym razie nie brawurowej, podszytej szaleństwem i wyuzdaniem, jak w Addict. O nie, to jest klasa! Mimo wszystko dla mnie zapach za poważny, za smutny, mnie nieco przytłacza. Inna sprawa, że w ogóle w życiu nie przepadam za klasyką, jest bezpieczna, ale szybko mnie nuży i obciąża. Lubię jednak mieć sporo przestrzeni i szansy na rozmach, uwielbiam się dziwić i zachwycać, przeżywać emocje. Cudownie, gdy zapach mnie porusza, poprawia mi nastrój, bądź wprawia w jakiś inny specyficzny, wywołuje "wizje", obrazy ;) A w tym przypadku to nie to...

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Jedyny!

Jest to jedyny zapach, do którego zawsze powracam. W ciągu ostatnich 5 lat zużyłam jakieś 5 flakoników 100 ml. Zapach jest niebanalny. Nie jest jak Coco, że idziesz ulicą i każdy nim pachnie. Ma w sobie zdecydowanie coś eleganckiego i jest bardzo klasyczny. Ja używam go codziennie i nie nudzi mi się w ogóle. Do tego oczywiście ma wiele plusów:
+ długo się utrzymuje
+ kiedy spryskam nim kawałek ubrania czuję go jeszcze ponad tydzień
+ nie powoduje wysypki, co zdarza mi się np przy perfumach Sisleya bądź niektórych Diora
+ klasyczne i proste opakowanie
+ trwałe opakowanie - nie tłucze się
+ wydajność - wystarczą dwa psiknięcia za uchem i przyłożenie do nich nadgarstków i już pachniemy całe przez cały dzień.

Jednym słowem uwielbiam i polecam. Uwielbiam Allure nie tylko damskie, mój mężczyzna używa Allure Sport i też jest obłędne.

Używam tego produktu od: 5 lat
Ilość zużytych opakowań: 5 całych 100 ml opakowań, w trakcie 6 opakowania

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Zdecydowanie na tak :)

Zazwyczaj wybieram słodsze perfumy, ale Chanel "Allure" naprawdę ukochałam :) Zapach jest zmysłowy, bardzo, bardzo elegancki. Chanel jak zwykle nie zawodzi. Polecam

Używam tego produktu od: 2012
Ilość zużytych opakowań: Jedno

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

klasyk nad klasykami

Od lat jestem wierna Allure, w obu wersjach – edp i edt. No dobra, zaliczam skoki w bok, by i tak z podkulonym ogonem wracać.

W oszczędnym stosowaniu zapachów Chanel tkwi sukces... To nie są perfumy na ogony, jedna mała aplikacja za dużo i jest nieznośny killer. Killer i ogon to zaprzeczenie elegancji i dobrego smaku, to zaprzeczenie Chanel. Miłośniczki ogonów – marsz do półek z tandetą w stylu Jimmy Choo. ;) Robienie z Allure ogona jest próbą zmiany szynki parmeńskiej w salceson. Nie ta półka, nie ta klasa. Allure jest jak element charakteru, osobowości, jest jednym z wielu puzzli, a nie złotą, krzykliwą ramą wokół całej układanki...

O ile Alllure w wersji edp ma gęstość, silny charakter, ściągnięte pośladki i wyprostowane plecy (choć wszystko to w radosnym sosie), to wersja edt pulsuje swobodą, przestrzenią i większą przejrzystością, jest więc dobrą propozycją na wiosnę i lato. Ale znów – w małych dawkach, nie na każdym, nie na miłośniczkach ordynarnej dosłowności i komunikowania się ze światem ogonem komety.

Słodkość, orient, owoce, wanilia – wszystko to jest w Allure edt wymierzone co do miligrama, by nie popaść w przesadę i groteskę. Jest optymistycznie, elegancko, na luzie.

W Allure edt jest wszystko, co cechuje Chanel – jakość, trwałość, radość i wibracja.
I mistrzowskie, absolutnie mistrzowskie proporcje.

Używam tego produktu od: wiele lat
Ilość zużytych opakowań: dużo

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

nie rozumiem wysokiej oceny

Zapach kwestia gustu - to fakt
Choć są zapachy tzw bezpieczne, które na ogół są takie sobie, albo się podobają
Ten do takich nie należy.
Jest charakterystyczny, specyficzny i oryginalny to na pewno każdy przyzna, ale kompletnie nie mój.
Uważam, że zapach jest mało kobiecy, jest migrenny, duszny, zbyt jaśminowy, aż kojarzy i się z mgiełką jaśminową do prasowania, a dodając do tego mocny zapach bazy, która bez rzerwy wybija się na pierwszy plan...brak słów.
Ja czuję w nim aptekę i jaśmin aż w gardle.
Na pewno nie jest to świeżacze i tego nie oczekiwałam, ale jest taki męczący. Jest tyle seksownych, mocnych i ogoniastych zapachów, które są piękne, a ten...podoba się chyba tylko dlatego że to Chanel...
Na początku pomyślałam sobie: cóż za babciny zapach, a teraz nawet na babci nie wchciałabym go czuć, bo jest strasznie męczący.
Jeśli jednak komuś się spodoba (są różne gusta) to na pewno dużym plusem okaże się trwałość i wyczuwalność i za to gwiazdka, bo o ile dla mnie trwałość w tym przypaku to wada, bo się człowiek męczy, to jednak każdy testuje takie perfumy przed zakupem i wiadomo, że jeśli zapach nam się spodoba, to każda chce go czuć na sobie jak najdłużej

Używam tego produktu od: znajoma: od lat
Ilość zużytych opakowań: próbki +codzienne wdychanie na znajomej :-(

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    10
    produktów

    372
    recenzji

    2
    pochwał

    10,00

  2. 2

    9
    produktów

    366
    recenzji

    4
    pochwał

    9,87

  3. 3

    13
    produktów

    111
    recenzji

    0
    pochwał

    3,02

Zobacz cały ranking