Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Eau de Lalique EDT

Eau de Lalique EDT

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 100 ml
Cena 225,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Zapach pełen kontrastów, zawiera w sobie odświeżające lodowe nuty oraz otulające ciepło. Idealny na lato. Wylansowany w sezonie 2004.
Głowa: koper ogrodowy, kardamon, ziele angielskie, mandarynka, bergamotka, cytryna
Serce: frezja, cynamon, hibiskus
Baza: piżmo, benzoes, drzewo sandałowe, drzewo gwajakowe

Cechy produktu

Pojemność
50 - 100ml
Rekomendacja
na dzień, wiosna / lato
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 13

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: kilka próbek

Cytrynowy mocny poranek

Perfumy z serii pościelowej, porannej i cytrusowej, a jednak nieco inne, takie w stylu Lalique.

Generalnie Lalique to nie jest mój ulubiony producent perfum, uważam, że są zbyt mocne, intensywne, często gorzkawe. I tutaj nie jest inaczej, chociaż Eau de Lalique mogę jeszcze znieść. Nie chcę nimi pachnieć, ale toleruję je.

Czuję gorzko, bardzo gorzko. Nie lubię gorzkich woni, uważam, że są smutne i przytłaczające, a w perfumach szukam radości, energii. Dopuszczam gorycz, jeśli zapach jest elegancki, klasyczny, szlachetny. Ale w cytrusowej, lekkiej, wakacyjnej wręcz woni? Nie było takiej potrzeby.

Bardzo dużo przypraw, czego również nie lubię, koper, kardamon, ziele angielskie, cynamon. Sporo nut drzewnych, ale one akurat są odświeżające. Przede wszystkim dominuje cytryna, sporo jest bergamotki, wyczuwalna także mandarynka.

Ot przyjemny zapach letni, zepsuty goryczą i kuchennym aromatem.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Najpiękniejsze Lalique

Według mnie to najpiękniejszy zapach od Lalique. Nadaje się na wszystkie pory roku z naciskiem na wiosnę i lato, nadaje się również wtedy,gdy potrzebuję zapachu relaksującego, wyciszającego, takiego trochę " do zaśnięcia". Dziś właśnie pachnę Lalique. Boli mnie ząb i mam wrażenie, że każdy inny zapach tylko potęgowałby ten ból.
Co można o nich napisać- jest rześko, odrobinę ziołowo. Niektórzy mówią,że czują figę, choć nie ma jej w składzie- i coś w tym jest.
Kończy mi się setka i będę musiała niebawem zakupić nowy flakon.
Eau de Lalique koi moje nerwy...

Używam tego produktu od: kilku lat
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 100 ml

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

rześki

Tak bardzo mi przykro że żadna z moich poprzedniczek nie napisała że woda jest siostrą bliźniaczką Eau de Cologne Thierry Muglera, z tym że jest to rodzeństwo dwujajowe - ten drugi może być nawet bratem nie siostrą, choć to też formalnie jest unisex.
Kupiłam setkę Lalique w ciemno i lekkie rozczarowanie bo mam w domu 100 ml pozostałe ze 125 Muglera.
Jedyna pociecha że Muglera nie używam bo chociaż unisex to jest dla mnie zbyt męski, a Lalique ma zmniejszoną do minimum "kolońskość".
Niech nikt nie pomyśli że zapach mi się nie podoba - przeciwnie - to już druga buteleczka Muglera, bardzo lubię kiedy moi chłopcy nim pachną.
Lalique odbieram jako ziołowo - cytrusowy. Świeży, dodający energii ale nie z rodzaju kobiecych, seksownych.
Ja również widzę lekkie podobieństwo do Omnii, ale Omnia jest właśnie bardziej kobieca, za to mniej trwała.
Zielonkawy kolor Lalique dokładnie mówi o tym czym on pachnie.

PS. Jednak trwałość znacznie słabsza niż EDC Muglera! Nie "trzymają" się mnie. Ujmuję gwiazdkę za brak trwałości.

Do czego służą te przedmioty? [Odpowiadają mężczyźni]

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Uwiódł mnie...

Jest dokładnie taki, jak opisały go poprzedniczki - świeży, ale zarazem ciepły. Taka zmrożona herbata earl grey z kardamonem i czymś....nie wiem, dla mnie nieokreślonym... (echhh chyba nie potrafię opisywać perfum). Nie ma w nim tandetnych ogórasów, trawy, itp. Zapach jest pięknie skomponowany, a składniki wyważone.
Niby unisex, ale nie wyobrażam sobie faceta pachnącego Eau de Lalique.
Z dostępnością już licho, chyba nie ma mowy aby kupić go gdzieś stacjonarnie, ja zamówiłam w ciemno na allegro i to był strzał w 10 !!!

Odejmuję gwiazdkę za trwałość - no mogło by być lepiej....

Perfumy zdecydowanie na cieplejsze pory roku....mam wrażenie, że im cieplej, tym piękniej pachnie na skórze :))

Używam tego produktu od: 3 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 1/4 pierwszego

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Eau de Kopereque ;)

Fantastyczny, intrygujący świeżak! Połączenie koperku i kardamonu zmieszane z dużym polotem, dzięki czemu w przeciwienstwie do Omnii nie kojarzy się tak nachalnie z zalewa do ogórków konserwowych. Omnii nie lubię, Eau de Lalique mnie zachwyciło. Trwały, niebanalny, jestem zachwycona :)
Buteleczka sliczna

Używam tego produktu od:kilku dni
Ilość zużytych opakowań:próbka

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

warto wyprobowac

Pierwsze kilka chwil i juz wiem, co mi przypomina... Bvlgari Omnia EDP. Kopru na szczescie absolutnie nie czuje, ale te przyprawy: kardamon i cynamon...:D Nie zgodze sie, ze to zapach zimny jak lod- na mnie od razu jest przyprawowo i gorrrrraco ;) chociaz ciagle, gdzies w tle, czuje wyraznie Earl Greya.
Jak na EDT, zapach trzyma sie dzielnie i dlugo. A opakowanie- flakonik jest po prostu cudny!!! Wydaje sie, ze woda jest za cienka, szklana scianka. Trzymajac ogromny flakon w reku mam uczucie, ze zaraz ktoras ze szklanych, kruchych scianek peknie :) :) :)Bardzo mi sie podobaja drobne szklane kropelki, dodaja lekkosci tak masywnemu flakonikowi.

Majac okazje, naprawde warto sie zapoznac z tym zapachem, chociaz...jezeli ktorejs nie przypadla do gustu Omnia EDP, to i Eau de Lalique sie nie spodoba.

Używam tego produktu od: 2009 sierpien
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 200-tki

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

lód i ogień

Ciekawy,ciepło-zimny(jak Truth albo Malabah).Lodowa cytrynka(czyli słynny zmrożony earl grey:D)z posmakiew warzywnym(selerowo-pietruszkowym)i czającym się gdzieś pod lodową powierzchnią gorrącym kardamonem.
Ideał na lato i idealny uniseks.Naprawdę schładza temperaturę ciała:D.
Jedyna wada to marna trwałość(do dwóch godzin przy obfitym "zlaniu" ).
Używam tego produktu od:jakiś czas
Ilość zużytych opakowań:miniatura

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

piękny ale nietrwały :(

Piękny zapach. Idealny na lato ale na mojej skórze żyje 2 godziny :( Po 2 godzinach nie ma po nim śladu, nawet delikatnej mgiełki... Ogromna szkoda i z tego pwodu na pewno nie kupię flakonika...
A sam zapach jest bardzo interesujący. Początkowo mamy zmrożoną herbatę earl grey z dużą ilością lodu, która później znika cąłkowicie ustępując miejsca kardamonowi. Zapach tej przyprawy jest bardzo intensywny i dla kogoś kto pierwszy raz się spotyka z kardamonem w perfumach może to być dość traumatyczne spotkanie ;) Ale ja kardamon już oswoiłam :D Ten jest naprawdę ostry ale piękny. Później kardamon delikatnieje i znów czuć odrobinę earl greya. Cudowna, idealnie wyważona mieszanka. Ale niestety szybko znika z mojej skóry :(
Flakon jak zwykle u Lalique - piękny.

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: próbka

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

najlepszy na lato

Jedem z najlepszych świeżych zapachów, które poznałam.
Bez ogórków ( kóre lubię tylko w naturze) bez ozonu. Esencjonalny, czysty, krystaliczny, kręcący pieprznie i kardamono w w nosie, zioła są świeże, soczyste. Nie jest tak odchudzony, dietetyczny jak Herba Fresca, jest bardziej dziarski i krwisty.
Co ciekawe, na mnie jest trwały-spodziewalam się ulotności, a tu przez długi czas czuję towarzysząca mi świeżą, pieprzną, przejrzystą aurę.

Właściwie wszystko juz napisały piękniej i szczegółowiej poprzedniczki, ja piszę tę recenzję tylko dla przyjemności wystawienia mu maksymalniej liczby gwiazdek. Jest tego wart.
Używam tego produktu od:kilka miesięcy
Ilość zużytych opakowań:1 rozpoczęte

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Mrożony Earl Grey

Miał być hermesowy ogródek śródziemnomorski na lato. Miał być, bo jak przyszło co do czego, to wybór padł Eau de Lalique. Jak zwykle u mnie - myślę o jednym, robię co innego...
Jednak nie żałuję tego wyboru, bo Eau jest zapachem równie co ogródek oryginalnym. Butelkę też ma minimalistycznie piękną. Strzał odbywał się "w ciemno", jedynie na podstawie recenzji w KWC. To tyle tytułem przydługiego wstępu.

Zapach składa się z trzech fascynujących rozdziałów (oczywiście czysto umownych...)
Uniseksowy początek to mocne, bergamotkowe uderzenie. Przywołuje puszkę wypełnioną po brzegi aromatyczną herbatą Earl Grey, którą ktoś przez pomyłkę (?) wstawił na chwilę do lodówki. Eau nie jest zapachem zaparzonej herbaty, tylko właśnie liści Earl Greya, które emanują lodowym chłodem. Cytrusy pobrzmiewają gdzieś w tle...

"Męski" środek zapachu: do gry wchodzi rozgrzewający kardamon. Jednak nie jest tak wyrazisty jak w męskiej wodzie Equus tej samej marki (uwielbiam i używam). To kardamon o wysubtelnionych krawędziach, odrobinę "stłumiony", jednak przyjemnie żywotny, uwodzący. To garść ziaren kardamonu rzucona wprost na aksamitne płatki kwiatów (frezja!) Jednak przedtem między aromatem bergamotki, a kardamonem wytwarza się pewna "chemia". Ich krawędzie częściowo się zacierają i obie nuty przenikają się nawzajem. Te momenty lubię w Eau najbardziej.

W chwili, kiedy otwierają się pąki kwiatów można już mówić o kobiecej stronie Eau (wspomniany w składzie koperek też czasami ujawnia się na mojej skórze wnosząc wytrawną zieloność).

Niestety rozstanie z tym pięknym zapachem jest boleśnie szybkie, bo znika z mojej skóry w niesamowitym tempie, chociaż ostatnio, zaaplikowany na noc ujawnił na przebudzonej, rozgrzanej skórze piękną, ciepłą nutę sandałowca.
Sądzę, że Eau spodoba się wielbicielom zapachów z charakterem, niebanalnych. Z całą pewnością można go pokochać.

Edit.: Wracam do tej kompozycji po przerwie zimowej zastanawiając się jakby to było - przełożyć z języka perfum aromat mrożonego Earl Greya z kilkoma ziarnami zmielonego kardamonu i garścią koperku i uczynić z niego panaceum na upały.

Używam tego produktu od:
Ilość zużytych opakowań: 50 ml

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

męskawa...

Próbke dostałam przy jakis zakupach i dzis ja przetestowałam. Niestety - doceniając sliczne opisy szacownych poprzedniczek - ja sie do zachwytów nie przyłączę ;)
Zapach nie mój, na pewno! Moze i unisex, ale zdecydowanie bardziej męski, niz kobiecy. Owszem, jest ciekawa mieszanka woni zielono-ziołowo-ozonowych, z dodatkiem kardamonu i pietruszki ( ach, te sugestie!), ale ja tak pachniec nie chcę! Kardamon do garnka, pietruszka won - na upały wolę cos innego :D I swemu męzczyźnie też nie kupie...
Aha, z mojej skóry znika szybko...I dobrze!

Używam tego produktu od:dziś
Ilość zużytych opakowań:próbka

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Wyjatkowy w kazdym calu :-)

Naprawde swietnie opisala ten zapach Pixie - jest to przepiekny odpoczynek po tych wszystkich slodziakach, ktore sama uwielbiam, ale od ktorych czasem potrzebuje chwili oddechu. Nie lubie zapachow zielonych ani swiezych - ale Eau de Lalique, wbrew pozorom, nie nalezy do zadnej z tych kategorii. A jednak jest cudownie orzezwiajacy, rzeski, iskrzacy - no i z pewnoscia ma w sobie sporo zieleni.
Wlasciwie to trudno opisac cos tak niesamowitego jak ten zapach, trzeba samemu sprobowac - w kazdym razie ja wiem, co upoluje na nadchodzace lato, ha ;-)).



Używam tego produktu od: kilku tygodni
Ilość zużytych opakowań: dwie probki

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    90
    produktów

    160
    recenzji

    4
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    148
    recenzji

    3
    pochwał

    8,47

  3. 3

    13
    produktów

    141
    recenzji

    0
    pochwał

    8,06

Zobacz cały ranking