Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Garden of Stars, Violet Angel EDP

Garden of Stars, Violet Angel EDP

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5

Kategoria
Pojemność 25 ml
Cena 280,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Dla miłośniczek Angel - zapachu, który się kocha lub nienawidzi, zapachu który przeszedł do historii perfum - nie lada gratka. Po 10 latach od wprowadzenia słynnego zapachu Angel, Mugler stworzył trzy jego kwiatowe wariacje Garden of Stars: Lily Angel, Peony Angel, Violet Angel, opisywane jako owoc miłosnego związku klasycznego Angel i kwiatów. Koncepcja zapachów, ich symbolika, mają wymiar sięgąjący komiksowej wyobraźni, jak to u Muglera bywa. Oryginalność tych kompozycji jest niezaprzeczalna. Połączenie aromatów lilii, piwonii i fiołka z eteryczną paczulą, dało w rezultacie trzy niespotykane zapachy. Każdy z nich przepełniony jest magią, elegancją i erotyzmem. Każdy z nich stanowi niezwykły, cenny klejnot. Angel Violet to zapach skomponowany przez Francoise Caron. Fiołek przynosi ze sobą ciepło i szlachetną elegancję. Zielony i zmysłowy zarazem, znakomicie łączy się z paczulą w klasycznym Angel, w kremowej rozkoszy nut drzewnych

Nuty zapachowe:
nuta głowy: zielony fiołek, skrystalizowany cukier
nuta serca: fiołek, nuty drzewne
nuta bazy: paczula, wanilia.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 52

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Słodki, a zarazem duszący zapach.

Perfum bardzo specyficzny i słodki. Niestety przy tym ciężki i z czasem gryzący w nos. Na pewno nie każdemu przypadnie do gustu. Osobiście lubię słodkie i kwiatowe zapachy. Ten wydaję mi się idealny na jesienne dni. To już moje drugie opakowanie i mam do tego zapachu sentyment. Jednak chyba już ponownie do niego nie wrócę. Buteleczka jest bardzo elegancka i przyciąga wzrok. Cena trochę zawyżona, ponieważ w niższej cenie można zakupić bardziej klasyczne i delikatne zapachy.

+ opakowanie
+ słodki i kwiatowy zapach
+ trwały zapach

- cena
- z czasem zapach staję się duszący

Używam tego produktu od: roku
Ilość zużytych opakowań: 2 duże opakowania

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Opowieść o dwóch takich, co chcieli zabić fiołka

Otwarcie jest cudowne. Świeży, słodkawy najprawdziwszy fiołek na cichej, niewybijającej się angelowej bazie. Gdyby trwał tak cały czas, to może nawet pokusiłabym się o flaszkę. Ale nie trwa, niestety. Nie może, bo po kilkunastu minutach ląduje w szponach bezlitosnej, wyjątkowo brzydkiej, świeżej paczuli(a to ci heca, na początku jest taka jak lubię - piwnicza i nieco przykurzona). Później dołączają do niej...opary szamponu, te same, które miałam wątpliwą przyjemność poznać w Ogródku Różanym. Opary i paczula staczają zawziętą walkę o fiołka, obydwoje chcą go zniszczyć, ale każde osobno. Gryzą, szczypią, fiołek piszczy w samym centrum zamieszania, aż w końcu sam umiera...z rozpaczy...
A oni dalej walczą, chyba nawet nie zauważyli, że fiołek sobie w międzyczasie zszedł...walka trwa całkiem długo, prawie siedem godzin, w międzyczasie krzyczą jakieś niezrozumiałe dla otoczenia obelgi. Ostatecznie obydwoje padają ze zmęczenia.
Nie mój ten Anioł, jakiś taki pełen dziwacznej agresji, bałaganu, wariactwa, bez sensu. Tylko niewinnego fiołka mi żal, bo prezentował się bardzo ładnie...

Używam tego produktu od: Krócej niż miesiąc
Ilość zużytych opakowań: Mniej niż 1

5 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

fiołki w natarciu ;)

Pierwsze kilka sekund po aplikacji strasznie mnie odrzucało. To była prawdziwa eksplozja fiołka. A za chwilę rozpoczęła się prawdziwa rozkosz. I tak pływałam sobie przez kilka godzin: najpierw w ostrzejszych fiołkach, potem coraz cieplejszych i cieplejszych.. aż mi się zrobiło miło i ciepło, gdy zaczęła mnie otulać wanilia, a na koniec doświadczałam paczuli. Mniamuśnie!
Zapach bardzo kwiatowy! Bardzo! Może dla niektórych aż za bardzo. Ja osobiście nie jestem zwolenniczką takich konmpozycji, ale ta mi bardzo pasuje. Na pewno nie polecam szukać tu wariacji Angela. Violet jest zupełnie z innej galaktyki, innego nieba. Jest ostrawy, lekko męski, bardzo zdecydowany, a jednocześnie pudrowy, kobiecy i miękki. I takiego Muglera lubię - trochę drapieżnego, odrobinę sprzecznego, na pewno oryginalnego i bardzo seksownego. Jest pazur, jest ogonek, jest cacy.

Nie jest to moja miłość, ale romans był niezwykle przyjemny, namiętny i zapadający w pamięć.

Używam tego produktu od: testowałam przez miesiąc
Ilość zużytych opakowań: 3x1,2ml

TOP 10 damskich perfum

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

oj fiołków ci mało

Ta wersja sporo odbiega od klasyka, zdecydowanie słaba trwałość, brak odurzającego wejscia, to raczej taki rachityczny fiołek z delikatną paczulą, dla romantyczek , nie fanek killerów

Używam tego produktu od: 2 m-cy
Ilość zużytych opakowań: 5ml

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Dziwny...

Kto liczy na klasycznego Angela z dodatkiem fiołka może się przeliczyć.
No i ja się własnie nieco przeliczyłam. Z Aniołka nie ma tutaj nic a nic.

Początek to dla mnie...ciasto drożdżowe. Wyraźnie czuję nutę lekko kwaśnych drożdży z dodatkiem cukru chrzęszczącego między zębami. Fiołek ujawnia się dopiero po godzinie. Ale jak dla mnie ten fiołek wcale nie jest świeży. Jest przyduszony, nieco przykurzony. Dziwny. Finisz to wanilia, znowu lekko okryta kurzem.

Dziwny ten zapach jest. Można powąchać ale dla mnie do noszenia się średnio nadaje. Nie "czuję" go po prostu.

Trwałość ok 4-5 godzin, zapach wyczuwalny ale brak mu pokaźnego ogona.

Używam tego produktu od: kilka razy
Ilość zużytych opakowań: próbka

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Szkoda że już Cię nie ma

Bardzo żałuję że Angel Violet wyszedł w edycji limitowanej i obecnie jest prawie niedostępny.
Jest inny od tradycyjnego Angela (mojego KWC) ale bardzo mi się podoba. I tak jak w przypadku tradycyjnego Angela nie można przejść obok niego obojętnie- albo się kocha albo nienawidzi. Ja zdecydowanie kocham!
Zapach jest pudrowy, delikatny, lekko słodki. Bardzo trwały. Fiołek jest oszałamiający.
Zdecydowanie kwiatowy zapach, więc osobom nie przepadającym za kwiatowymi nutami, na pewno nie przypadnie do gustu. Ja jestem zafascynowana, mogłabym pachnieć nim cały czas.

P.S. będę wdzięczna za informacje gdzie/kto można kupić jeszcze Angel Violet.



Używam tego produktu od: pare razy użyłam
Ilość zużytych opakowań: próbka 3 ml

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Coż za koszmarek !

Jest to najgorszy Angel, jakiego wąchałam. A także najgorszy fiołek, jaki może być.
Gwoli wyjaśnienia - jestem fanką klasyka, jak i wersji edt. A także Angela La Rose. Jednakże Violet Angel jest obrzydliwy dla mojego nosa.
Wąchałam wiele fiołków w różnych kompozycjach i chociaż to nie jest mój ulubiony kwiat, to jednak w niektórych perfumach mi sie podobał, ale w tym ... trauma i tyle.


Używam tego produktu od: przez 2 tygodnie
Ilość zużytych opakowań: solidna próbka

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Cmentarz o północy

Początek tego zapachu jest taki, że na myśl przychodzi mi cmentarz w środku nocy, mgła, gdzieś w oddali sowa pohukuje i w ogóle jest dziwnie i strasznie. Kiedy mijają pierwsze nuty, jest nieco lepiej, ale i tak to nie to - ja za bardzo fiołka nie czuję, a jeśli juz to jakiś dziwny, raczej wyczuwam otumaniajacą wanilię z domieszką mokrego drzewa.

Używam tego produktu od: już zużyłam
Ilość zużytych opakowań: próbka

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Fiołek pelną gebą :-)

Jesli ktos zastanawia sie jak pachna fiolki rosnace dziko w kiepsko dostepnych parkach i lasach, to niechaj zaaplikuje sobie Violette Mugler\'a, zamknie oczeta i odplynie....
Fiolek z anielskiego ogrodka Mugler\'a jest naturalny, subtelny, slodkawy, elegancki i bardzo trwaly.
Zauwazylam, ze naturalna nuta fiolka w kompozycjach perfum to diabelnie twardy orzech do zgryzienia, bo czesto nuta owa pachnie albo zbyt kwasno (podobnie do lisci fiolka), albo zbyt syntetycznie, jak sztuczny aromat do ciasta.
Nuta fiolka jest tutaj najbardziej naturalna nuta, ktora faktycznie przywodzi na mysl fioletowy dywanik w pobliskim lesie wczesna wiosna.
Jest to moj ulubieniec ze wszystkich czterech kwiatow z ogrodu Angel\'a.
Jedyny zapach fiolkow, ktory postawie na rowni z Violette jest Insolence Guerlain w wersji wody perfumowanej.
Kocham i polecam.
Trwalosc i projekcja zapachu nie pozostawia wiele do zyczenia, jest po prostu znakomita!



Używam tego produktu od: roku
Ilość zużytych opakowań: 40ml ze 100ml butelki

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Anioł brat-łata

O ile Anioł Różany stanowi doskonały przykład kompromisu między mocą pierwowzoru a użytecznością pachnidła, o tyle jego Fiołkowy brat jest tym, który okazał się najbardziej "noszalnym". Miękki, pudrowy, delikatnie słodki, o miłej pastelowej barwie.
Fiołek wygładza słodko-paczulowo-ziemiste akordy pierwowzoru, czyni go przyjemnymi perfumami o niewielkich, za to regularnie ostrzonych pazurkach. ;) Dla mnie mógłby być nieco mniej uładzony, o mniej "życiowym" wydźwięku - a z pewnpścią o większej trwałości - lecz i tak go doceniam. Lubię, chociaż nie kocham. :)

Używam tego produktu od: ponad roku
Ilość zużytych opakowań: kilka próbek

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Daje radę

Całkiem niezły zapach. Słodki, ale nie przesłodzony, miękki i cieplutki. Wyraźnie czuję fiołki, które bardzo lubię. Choć nie przepadam za słodkimi zapachami, bo wywołują u mnie migrenę, ten wyjątkowo mi odpowiada. Ma w sobie coś tajemniczego i kuszącego. Do tego jest cudownie trwały. Mam ochotę go kupić, ale wiem, że mój mąż,wielbiciel świeżaków, go nie zniesie, więc po co mi perfumy których nie mogłabym używać?


Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: próbka

2 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

To nie moja bajka

Nie podoba mi się, jest duszący, nie wiem co się tam przebija, ale to może być ten fiołek. Klasycznego Anioła uwielbiam, ten zapach nie ma z nim nic wspólnego, przynajmniej ja tego nie czuję. Z czasem przebija się jakaś wodna nuta, coś świeżego, ale ta dusząca nuta przewodnia jest cały czas obecna. Wydaje mi się, że od tego może rozboleć głowa. Jakbym czasami zmieniła zdanie to coś dopiszę, bo z zapachami TM różnie bywa.;)

Używam tego produktu od: godzina na nadgarstku
Ilość zużytych opakowań: próbka

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    81
    produktów

    134
    recenzji

    3
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    143
    recenzji

    2
    pochwał

    9,69

  3. 3

    8
    produktów

    105
    recenzji

    1
    pochwał

    7,16

Zobacz cały ranking