Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Elizabeth Arden, Splendor EDP

Elizabeth Arden, Splendor EDP

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5

Kategoria
Pojemność 125 ml
Cena 100,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Perfumy były talizmanem chroniącym przed czarami, miały też leczyć. Na szczycie wieży Babel kapłani palili zioła i żywicę, ofiarowując bóstwom magiczne zapachy.
Stąd wywodzi się nazwa perfum "per fumus" - "przez dym".
Starożytni Egipcjanie nacierali aromatycznymi olejkami całe ciało. Egipska elegantka nosiła na głowie woskową piramidkę nasyconą aromatami, która pod wpływem ciepła rozpuszczała się, uwalniając zapach. Egipcjanie preferowali olejek cedrowy, Rzymianie - szafran, którym skrapiali też przedmioty codziennego użytku.
Prawdziwe perfumy - olejki aromatyczne rozpuszczone w alkoholu - powstały w X wieku w Arabii. Do Europy trafiły za sprawą Krzyżowców... Poczatek długiej historii perfum to tylko preludium do opisania zapachu zapachu Splendor Elisabeth Arden.
Roziskrzony, kwiatowy zapach zamknięto w smukłej szklanej buteleczce. Na metalowym elemencie korka wygrawerowano logo - symbol salonów Elizabeth Arden.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: groszek, hiacynt, biała peonia, dzika frezja
nuta serca: lilia wodna, jaśmin, magnolia, róża, mak
nuta bazy: drzewo sandałowe, drzewo hebanowe, piżmo.

Cena: ok. 100zł / 125ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 71

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
50% jesień/zima 50% wiosna/lato

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Nie na długo

Można się nim psiknąć od czasu do czasu lecz codzienne używanie staje się męczące dla zmysłów. Kupiłam go za niewielkie pieniądze. Zapach raczej dla młodszych niż starszych kobiet.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Kwiatowy, niby delikatny - a jednak "męczy"...

Lubię kwiatowe zapachy, a szczególnie te, w których wyczuwalne są mydlane akordy. Tak też było w tym przypadku. Zapach bardzo lubiłam, aż pewnego dnia uznałam, iż " męczy " mnie on niemiłosiernie i postanowiłam oddać perfumy teściowej. Wrażliwość na zapachy zaczęła mi przeszkadzać w ciąży i od tamtej pory już coraz częściej dopadają mnie migreny, które są wywoływane zapachem. No i niestety tak stało się z lubianym dotąd przeze mnie Splendorem. Zapach zaczął mnie drażnic i wywoływać mdłości - to chyba na wspomnienie tych pierwszych dni, kiedy odkryłam, że jakaś nuta zapachowa mi tu przeszkadza. Flakon ładny, duży plus za trwałość i zaskakująco wygodne opakowanie. Niestety na chwilę obecną nie mam ochoty wracać do tego zapachu. Ale kiedyś był jednym z moich ulubionych.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

i wtedy wchodze ja, cała na splendor

ogólnie, historia była taka, że zawsze podobał mi się flakon, nigdy nigdzie nie uświadczyłam testera. Po kilku latach wodzenia wzrokiem po drogeryjnych półkach, zobaczyłam sobie kompozycję na fragrantice i stwierdziłam, że powinno pasować jak ta lala, a nawet jak dwie lale.

"tylko że zupa to co innego niż suma jej odizolowanych składników :/" - nie pomyślałam, bo nie umiem gotować.

No i tego...
kwiatów żadnych nie czuję prawie, gdzieś tam przebiegają czasem konwalie jak pijany kot przez wiejską drogę. A tak, to czuję chemię detergentu do prania.
Ale nie taką lekką, świeżą, tylko ciężką i przytłaczającą.
Zapach jest bardzo specyficzny, ale granicznie jeszcze na plus. Pachnie jak w przycmentarnej kwiaciarni prowadzonej przez raczej starszą panią przy akompaniamencie mody na sukces lecącej gdzieś w tle w maleńkim telewizorze z wielkim zadem i śnieżącym obrazem. Innymi słowy - "Flower" Cynthii Rowley, ale bardziej skondensowany, za to we flakonie niebędącym trumną.
Mówię na plus, bo femme karolka lagerfelda też jest specyficzny, ale nuta głowy to imbir do sushi, serca imbir do sushi, który stał na stole 3 godziny, zaś nuta bazy to stojący na stole imbir gdzie ktoś ma brudno w pokoju. I do tego nie idzie tego zmyć...więc kwiaciarenka całkiem spoko.
Nie mogę tu dać kategorii nobliwe i przyjemne retro, które chciałabym zawsze nosić, bo to zwyczajnie nie to. Nawet Premiere Luxe vs. Splendor to tak, jakby Violę Davis przy poseł Pawłowicz

dobrze, że flakonik ładny, bo trochę na półce postoi.

Quality Missala Jak dobierać perfumy

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Wdzięczne,romantyczne retro

Zapach jest typowo kwiatowy-najmocniej wyczuwam konwalię,jaśmin i lilię-choć na początku bardziej zielony.Wiosenny,czysty,elegancki,zwiewny-kojarzy mi si e z powieściami Jane Austin.
Trochę mydlany,nieco pudrowy-idealny na wiosnę i początek lata.Bardzo dobra trwałość,niska cena-dla kobiet ,które lubią przez świat iść z naręczem.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: jedno opakowanie

Wspaniałe

Według mnie świetne! Piękny zapach, który strasznie mi się spodobał. Wcale nie jest prawdą, że to dla starych kobiet.. Moim zdaniem dla starszej młodzieży i m.dorosłych. Według mnie bardzo trwałe. Znajomi się mnie pytają co to za perfumy :D i jak pokazuję im flakon 125ml to łapią się za głowę. Kupiłam je na przecenie w Rossmannie za 56zł 125ml. Polecam ;)

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

konwalie

Kupiłam próbkę, bo nigdzie nie mogłam znaleźć testera. Zapach jest konwaliowy, typowy kwieciuch, ale nie przekonuje mnie. Niby przyjemny, ale chyba jednak się nie zdecyduję na pełną butelkę. Ja czuje konwalie, dużo konwalii, może w tle inne kwiatki. Z zapachów Arden wolę Piątą Alejke. Nie jest jednak zły, pierwsze wrażenie było pozytywne bo poczułam świeże konwalie.

Używam tego produktu od: wczoraj
Ilość zużytych opakowań: próbka

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Radosne kwiaty-niedoceniony.

Ten zapach to radosne roziskrzone bukiety kwiatów-nie lubię zapachów kwiatowych, ale te są na prawdę ładne, radosne, takie w sam raz.Zwracają uwagę kobiet i mężczyzn.Da się je lubić. Nie wiem czemu są takie niedocenione i stosunkowo do innych tanie.Ładna zwykła buteleczka, wydajne, trwałe, nie za słabe, nie za mocne.Zapach dla romantyczek, choć ja nią nie jestem.Bardziej na lato,ale zimą też ładnie się rozwijają na skórze.Polecam wypróbować.Wiekowo niezobowiązujące-dla młodszych i tych starszych dziewczyn.Nie przytłoczą otoczenia-bezpieczne, subtelne, kobiece.

Używam tego produktu od: 15 lat
Ilość zużytych opakowań: 2 po 50 ml

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Piękny i stylowy

Piękny, głęboki i bardzo kobiecy zapach. Trwały. Cena baaardzo przystępna, ponadto bywa w promocji w sieci sklepów R-man. Nie do końca jestem przekonana do recenzowania zapachów, bo wg mnie w kosmetyku można oceniać obiektywniej np. skuteczność, a zapach to kwestia tylko i wyłącznie gustu, ale postanowiłam dodać swoją recenzję Splendoru, bo uznałam, że na pewno powinna być wyższa niż dotychczasowa.

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

typowa ardenka

powiem szczerze ze strasznie zirytowały opinie zamieszczane na necie, ktoś zniesławia ten zapach sugerując, że stare baby z urzędu skarbowego idące do kościoła własnie nim się pryskają, noszą niemodne marynarki, tym śmierdza!!!że dodaje 20 lat i pachnie jak "konwalie" na mogile-dosłownie. kupiłam i mi się podoba!
-po pierwsze zapach nie jest duszący, a jest po prostu ładny, tak samo jak sunflower nie jest duszący
-po drugie ardenki 5avenue pachna podobnie
-po trzecie trwały
zapach nie zachwycił mnie, nie dusił i nie umęczył, daję mu 4- za trwałośc i przyjemny zapach
dajcie każdemu powąchac i ocenić, a nie takie złośliwości

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Elegancki

Dostałam ten zapach w prezencie i muszę przyznać, iż był to prezent dość zaskakujący, ponieważ nie sądziłam, że osoba od której go dostałam zdecyduje się właśnie na Splendor Elizabeth Arden. Posiadam buteleczkę 75ml.

Zalety:
+ Ładny, elegancki zapach, jednak dla mnie bez szału
+ Wydajność
+ Trwałość

+/- Cena - myślę, że w promocji ten produkt będzie dobrym zakupem
+/- Na dłuższą metę może zrobić się duszny, nudzący, zwłaszcza letnią porą, na okres jesienno-zimowy nadaje się bardziej

Wady:
- Nie podoba mi się opakowanie i nazwa, wydają się takie tandetne

Podsumowując - porządny zapach, jednak mym sercem niestety nie zawładnął.

Używam tego produktu od: trzech miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 1 w trakcie

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Elegancja

Nosząc ten zapach czuję się pewniej. Jest ponadczasowy, trochę zapomniany. Inny niż obecne zapachy sygnowane nazwiskami gwiazd.
Jest głęboki, otulający. Raczej na zimę. Latem może przytłaczać. W nadmiarze, może zmęczyć. Używam raczej na wieczór.
Plus za trwałość i cenę. Jak zawsze All.. jest niezastąpione ;-)Ostatnio kupiłam 125 ml za 70 zł. Jak za taką cenę bije wszystkie gwiazdy typu Beyoncé itp, itd. na głowę, o zapachach Avonu nie wspomnę



Używam tego produktu od: dawna
Ilość zużytych opakowań: Kilka

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Wspomnienia.

Zapach kojarzy mi się z końcówką lat 90tych, z "Modą na sukces" i moja mamą. Uwielbiam te skojarzenia. Moja mama go kiedyś używała, zawsze mi się podobał. Ostatnio kupiłam na promocji w Rossmannie i jest mój. Zapach bardzo elegancki i subtelny. Wystarczy kilka kropel i już jest wyczuwalny przez otoczenie, dlatego nie radzę z nim przesadzać, bo wtedy uzyskamy efekt starszej zapudrowanej ciotki w drodze do kościoła, albo do biura. Nie znam się nie zapachach, nie potrafię opisywać co ja tam czuje, nie wiem jak pachnie zielony groszek, wiem jednak jak pachną te perfumy i dla mnie to piękny zapach. Jest taki świeżutki i klasyczny i strasznie trwały. Gdy zniknie pierwsza intensywna "warstwa" zapachu pojawia się kolejna, delikatna, ujmująca i "ciepła". Gdy trochę wywietrzeje to pachnie najlepiej. Nieraz ktoś się mnie pytał czym ja pachnę. Jest to zapach zdecydowanie na okres jesienno-zimowy, gdyż z początku może być dla wrażliwców zbyt intensywny, zbyt wiercący dziurę w nosie i głowie. A taki zapach w połączeniu z upałem faktycznie może być powodem migreny.

Używam tego produktu od: znam go od dawna
Ilość zużytych opakowań: w trakcie swojego pierwszego 30ml

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    114
    produktów

    217
    recenzji

    176
    pochwał

    10,00

  2. 2

    99
    produktów

    255
    recenzji

    61
    pochwał

    8,83

  3. 3

    115
    produktów

    172
    recenzji

    154
    pochwał

    8,32

Zobacz cały ranking