Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Luminelle, Shimmering Eye Pencil (iskrzący ołówek do oczu)

Luminelle, Shimmering Eye Pencil (iskrzący ołówek do oczu)

Średnia ocena użytkowników: 3,4 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 2,6 g
Cena 23,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Miękki, gruby, mocno połyskujący ołówek z brokatowymi drobinkami. Może służyć jako cień oraz eyeliner. Dostępny w trzech iskrzących kolorach: srebrnym, złotym i pastelowym różu.

Cena: 23 zł / 2,6 g

Recenzje 5

Średnia ocena użytkowników: 3,4 /5

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

fajny gadzet

Lubie go. Nie wiem czy nadal jest w sprzedazy ale warto go miec na jakies wieczorowe imprezy czy w okresie karnawalu. Mam wszystkie trzy odcienie, srebro , zloto i roz. Sa bardzo wydajne, miekkie, nie podrazniaja oczu. W przypadku rozu i srebra drobinki sa mocno widoczne, taki maly brokacik, przy zlocie jest gorzej, jest bardziej kryjacy, mniej subtelny i drobinek jakby mniej. Mozna wyczarowac piekny makijaz. Fajny gadzet dla kobitek ktore lubia czasami zaszalec z makijazem:)

Używam tego produktu od: oj, od dawna
Ilość zużytych opakowań: trzy

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

mógłby być lepszy

Ołóweczek jest całkiem, całkiem, ale trochę do doskonałości mu brakuje. Przede wszystkim jest za gruby. Bardzo ciężko go naprawdę dobrze naostrzyć (może też dlatego, że jest dosyć miękki). Tak, czy owak, nie udało mi się jeszcze wykonać przy jego pomocy cienkiej, precyzyjnej kreski. Zawsze wychodzi dosyć gruba, niezbyt intensywna krecha. Nie wygląda to źle, ale odbiera mi mozliwość wyboru. Wbrew pozorom, ołówek nadaje się raczej do dziennego makijażu. Efekt jest mało spektakularny.
Brokacik troszkę osadza się na rzęsach.
I jeszcze jedna uwaga: moją mamę uczulił.
To wszystko nie zmienia faktu, że jestem z niego raczej zadowolona i być może kupię jeszcze inny odcień.

Używam tego produktu od: kilku miesięcy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

strasznie twarde te ołówk

Kupiłam 2 ołówki w promocji 2 w cenie 1. I mam mieszane uczucia... Zakupiłam różowy i złoty. Testując na ręce sprawdzały się świetnie, ale na powiece już gorzej. Po pierwsze- różowy ołówek, to taki brudny róż, bardzo ładny kolor, ale ma strasznie wielkie drobiny brokatu!! Może to i ładnie wygląda na sylwestra, ale malując się nim do pracy czuję się dziwnie. Poza tym bardzo ciężko pomalować nim powieki, ołówek jest bardzo twardy,maluję i maluję aż mnie zaczynają boleć , a tu zero efektu w postaci koloru tylko ten wszędobylski brokat...
Złoty ołówek ma dużo mniejszy brokat, dzięki czemu odpowiada mi bardziej, ale też ciężko pomalować powieki. A na ręce, jak malowałam miało być tak wspaniale...

Używam tego kosmetyku od kilku dni
ilość zużytych opakowań: zaczęłam równo dwa ołówki:)

Zrób sama kosmetyk - tonik na trądzik

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

są lepsze.

plusy: intensywny mocny brokat, bardzo błyszczący efekt (mam srebrną), ładne opakowanie. i tu się niestety kończą plusy. po pierwsze, kredka jest w porównaniu z kredkami np. Avonu albo Golden Rose - NIEMIŁOSIERNIE TŁUSTA. o ile kredek wymienionych firm z powodzeniem używam jako 'bazy' pod cień (np pyłkowy srebrny cień wygląda bajecznie na brokatowej kredce GR!:) ) o tyle przy kredce YR jest to niewykonalne - natychmiast się wałkuje, paskudzi, robi się taka totalna maska, całość zbiera się w załamaniach powiek, robi się skorupa, i to jeszcze popękana:P jak było gorąco, kredka sama spływała mi z oczu. fuj. już warto wydać te 2zł więcej i kupić kredkę Avonu - droga, ale rewelacyjna - albo za POŁOWĘ CENY nabyć kredeczkę Golden Rose, do której nie mam najmniejszych zastrzeżeń.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Naprawdę intensywny

Człowiek nie robi się coraz młodszy, za to coraz bardziej zblazowany ;) a oba fakty owocują jakoś ograniczeniem kolorowego makijażu. Pamiętam, jak starannie nakładałam każdego poranka trzy kolory cieni, ołówek, liner, tusz... A teraz wolę dłużej pospać. ;) Oraz skłaniam się ku stanowisku, że im mniej makijażu w bezlitosnym świetle poranka, tym lepiej. No ale przecież daleka jestem od chęci straszenia facjatą saute! I tu w sukurs przychodzą mi ołówki-cienie. Najchętniej połyskujące (latem), najchętniej w kolorze kontrastowym do tęczówek (moje są niebieskie).
Więc wymyśliłam sobie makijaż oszczędny, subtelny, którego głównym akcentem jest intensywnie złota kreska nad górnymi rzęsami. Dotychczas wykonywałam ją mozolnie za pomocą (wycofanego już) kremu Bourjois i cieniutkiego pędzelka. Z jakim uśmiechem powitałam więc szybką, łatwą i przyjemną w obsłudze kredkę YR, która daje identyczny efekt! Identyczny, tzn. intensywny, nasycony kolor z połyskiem (bonus w postaci naprawdę drobnego brokatu), aplikowany błyskawicznie. Kredka jest miękka, łatwo się prowadzi, nie rozmazuje w ciągu dnia (chyba że tego chcemy - może byc nakładana też jako cień, bardzo ekonomicznie, zwłaszcza w podróży), nie podrażnia (a noszę soczewki).
Świetna, no naprawdę nie mam do czego się przyczepić.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    90
    produktów

    160
    recenzji

    4
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    148
    recenzji

    3
    pochwał

    8,47

  3. 3

    13
    produktów

    141
    recenzji

    0
    pochwał

    8,06

Zobacz cały ranking