Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Brit Red EDP

Brit Red EDP

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 270,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Specjalna edycja zapachu dla kobiet Burberry 'Brit Red'. Flakon w kolorze soczystej czerwieni skrywa orientalno- kwiatowy zapach.
Stworzony przez Natalie Gracia-Cetto, której dziełem są takie zapachy jak 'Escada Sentiment' oraz 'Dior Higher Energy'.

Kategoria: orientalno- kwiatowa

Nuty zapachowe: zielona mandarynka, jaśmin, czerwona róża, wanilia.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 55

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
100% jesień/zima 0% wiosna/lato

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Dla tej wersji Brit zdecydowane nie!

Bardzo lubię podstawowy zapach Burberry Brit, więc kilka lat temu skuszona promocją internetową na Red kupiłam w ciemno. To był błąd!

Perfumy przeleżały u mnie w łazience około 5 lat. Plus za to, że zapach przez ten czas ani nie zwietrzał ani się nie zmienił. Jednak myśl o ich użyciu nie przeszła mi przez głowę ani przez chwilę (poza paroma testami).

Dla mnie zapach ciężki i klejący się do ciała - za mocny i zbyt dosadny. Rabarbar z wanilią i piżmem (którego o dziwo nie ma w składzie powyżej). Taki miks to gwarantowane sensacje żołądkowe i ban towarzyski od otoczenia.

Trwałość genialna.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

nie w moim typie

A to dosyć dziwne, bo nie mam nic przeciwko słodkim perfumom.Faktycznie na początku daje się wyczuć rabarbar, ale jest tak przywalony cukrem i wanilią że jego zapach jest odczuwalny tylko przy skórze. Pachnie odurzająco, intensywnie, nawet niewielka ilość wystarczy żeby towarzyszył nam i naszemu otoczeniu do końca dnia. Z daleka może i całkiem ładnie pachnie, ale nie na mnie! Gdy go wdycham mam wrażenie że osiada mi w gardle i przenika aż do płuc, robi się niedobrze. Mnie osobiście przyprawił o ból głowy.
Wszystko jest kwestią gustu, u mnie od lat zbiera kurz na półce
Używam tego produktu od: parę lat
Ilość zużytych opakowań: kilka ml z całej buteleczki

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

jestem na nie...

Kupiłam ten zapach, czego żaluję. Nie jest on w moim typie, nie mam wrażenia, żeby posiadał jakąś głębię lub zaskoczenie. Ot, taki przyjemny, kobiecy zapach, ale wg mnie ani trochę nie intersujący czy przyciągający. Jest bo jest, nikomu nie wadzi, dla wszystkim przyjemnie obojętnie, niestety dla mnie też. Mam wrażenie, że jest bardzo nietrwały, albo poprostu nie zwraca na mnie swojej uwagi kiedy go mam na sobie. Nuty... dość słodkie, czuć wanilię, jednak są na tyle mało wyjątkowe, że trochę podjeżdżają tanimi zapachami z kiosku.

Używam tego produktu od: tygodnia
Ilość zużytych opakowań: 1/100ml

Do czego służą te przedmioty? [Odpowiadają mężczyźni]

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Drożdzówka z rabarbarem

Wielka szkoda, że Brit Red były jedynie edycją limitowaną. Coraz trudniej je dostać, a to jedyny zapach Burberry, który naprawdę mi się spodobał. Czuję w nich wyraźnie rabarbar oraz drożdzówkę z kruszonką i lukrem. Między tymi smakowitymi nutami przewija się echo jaśminu, dzięki któremu nie jest to jednak zapach jadalny, choć na granicy jadalności balansuje. To bardzo przyjemne i dość oryginalne perfumy kwiatowo-orientalne, które z radością widziałabym na swojej półce. Pół gwiazdki odejmuję za trwałość, bo choć są intensywne, to nie trzymają się mojej skóry zbyt dobrze. Buteleczka jest b. ładna.

Edit: Własnie uzmysłowiłam sobie, że początkowym nutom towarzyszy coś lekko i przyjemnie pikantnego. To musi byc imbir, który z resztą uwielbiam jako przyprawę.

Edit2: Dodaję te nieszczęsne pół gwiazdki za trwałość. Po zakupie flaszki stwierdzam, że zapach ten siedzi na mojej skórze dobre 8 godzin.

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: 30ml w użyciu

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

coś tu nie pasuje!

Znam ładniejsze. Jest w nich coś, co mi się podoba, nutka czekoladowa (to tylko moja nazwa ;) ), odnajduję ją jeszcze w Black XS. Jednak tam jest dużo mocniejsza. Ponadto w Brit drażni mnie jakaś woń, coś jakby fizjologia. Wyłazi ona co i rusz i wtedy wydaje mi się, że śmierdzę :( Inne fazy są przyjemne, ładne, ciepłe, apetyczne :D Lubię wtedy pachnieć Brit. Ale nie na tyle, żebym się męczyła z tą drażniącą nutką zielska/fizjologii. Przez to zapach jest kwaskowaty i skutecznie zabija tę przyjemną, słodką i grzewczą fazę...
Trwałe jedynie na ubraniach, na ciele kiepściutko...

Używam tego produktu od: kilku tygodni na zmianę z innymi, ostatnio codziennie
Ilość zużytych opakowań: duża odlewka

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Bardzo przyjemne

Nie moj typ,wole cos bardziej ozywczego,ale sa naprawde ladne,rownie cieple co Burberry Brit,ale z wyczuwalnym kwaskiem,bardzo przyjemnym,rabarbaru.
Trwalosc,jak to w Burberry bardzo dobra
Butelka calkiem ladna

Używam tego produktu od: Miesiaca
Ilość zużytych opakowań: Jedno

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

niedzielna posiadówka u cioci

Kiedy dostalam 100 ml 3 lata temu, sklasyfikowalam je jako codzienne nieinwazyjne perfumy, zimowo-jesienną przytulankę. Zapach jest przyjemny i nienachlany. W tamtym sezonie używałam je prawie codziennie (oszczędzając te "fajniejsze") - zupełnie mnie nie drażniły, nie nudziły, nic z tych rzeczy. Kojarzyły mi się z niedzielną posiadówką u cioci, sweterkiem i kurtuazją. Od początku, waniliowy, słodki, ale złamany zieloną mandarynką, która rozświetla wejście Brit Red. Potem robi się bardziej kulinarnie: faktycznie zapach przynosi wspomnienie ciasta rabarbarowego z waniliowym budyniem, a to podostrzone jest delikatnie imbirem. Smakuje:) ja nie czuję tu kwiatow (jaśminu i rózy). Reasumując: wolę bardziej charakterne zapachy. Ten jest taki grzeczny, nie mój. Nie męczyłam się z tymi perfumami, ale i płakać po nich nie będę. To nie była gorąca miłość, raczej sympatia. Trwałość ok. Mocne 3,5

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Przepyszny

Zapach piękny, zdecydowanie słodki, intensywny ale nie duszący. Kojarzy mi się z zapachem ukochanego ciasta z rabarbarem. Do tego stopnia oszalałam na jego punkcie, że opracowałam specjalny sposób psikania się nim tak, żeby nie pękała mi od niego głowa (niestety większość perfum wywołuje u mnie takie dolegliwości) i używam ich o każdej porze roku, kiedy chcę poprawić sobie nastrój. Wszystkie moje koleżanki są nimi oczarowane.
Perfumy są bardzo trwałe. Jedne z moich ulubionych.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Bardzo \'niche\'

Brit Red nie bez kozery wygral FIFI Award w kategorii perfum niche.
Nie jest to zapach komercyjny, jest raczej skierowany do waskiego grona publicznosci, ktora potrafi ten zapach zrozumiec i pokochac.
Najbardziej wyczuwalne nuty to rabarbar, roza, paczula, wanilia i jasmin.
Brit Red jest zapachem delikatnego orientu doprawionego wanilia. Rabarbar nadaje mu \'charakternosci\' i pachnie wyjatkowo.
W wielu kompozycjach spotkalam sie z rbarbarem ktory bardzo wyraziscie potrafil zakwasic zapach i stlumic inne nuty.
Rabarbar w Brit Red jest soczysty i oproszony tarta wanilia.
Brit Red jest jednym z moich ulubiencow domu mody Burberry.
Uzywam go na specjalne okazje i wtedy, gdy potrzebuje wiecej pwenosci siebie.
Trwaly, moc rowniez be zarzutu.
Butelka...coz, jak przystalo na wiekszosc zapachow Burberry - kraciasta. Praktyczna do torebki, korek moglby miec nieco bardziej zaokraglone brzegi. (zdarza mi sie skaleczyc gdy w pospiechu probuje go zdjac)
Bardzo przyzwoity zapach z wysokiej polki.
Daje mu 9 na 10.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Pięciogwiazdkowy

To zapach może nie stworzony dla mnie, ale nie mogę nie dać mu pięciu gwiazdek. Wydaje się sympatyczny, nie narzucający się, ale cały czas mający w sobie to coś, jakiś wdzięk, chwilami wydaje mi się lekko cierpki, jakby w całej swojej klasie i ułożeniu skrywał jakąś gorzką tajemnicę. Kiedy wychodzę do ludzi i przybieram maskę spokojnej dziewczynki, pasuje idealnie.
Co nut zapachowych nie będę się wypowiadać, bo się na tym nie znam, ale jakiś czas temu jadłam tartę za rabarbarem i przypomniał mi się ten zapach.

Używam tego produktu od:kilku tygodni
Ilość zużytych opakowań:niezużyte 1

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Jestem na zdecydowane tak!

Ostatnio testuję dużo wód perfumowanych i jakoś tak się złożyło, że najbardziej mi się spodobały Bvlgari BLV II i właśnie Burberry Brit Red. Niech się schowają zatrute jabłuszka Lolity Lempickiej i inne Diory!
Zapach ten z początku istotnie zawiewa rabarbarem :D Jest kwaskowy, jednak po jakimś czasie zmienia się w ciekawy, przykuwajacy uwagę, nie mdlący i nie duszący zapach. Na szczęście nie jest buduarowo i patrzcie-na-mnie-wszyscy, tylko ciekawie i orientalnie, ale nie nachalnie. W skali od 1 do 6 daję 6-. Co więcej, zapach jest bardzo trwały, a design buteleczki mi odpowiada.
Pierwszy raz wąchałam go w Sephorze i MUSIAŁAM kupić tester, a przymierzam się do kupna większej buteleczki.

Używam tego produktu od: kilku tygodni
Ilość zużytych opakowań: tester

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Dla mnie to karmel...

Brit Red posiada moja siostra, więc parę razy pożyczyłam sobie od niej kilka "psików" ;)
Jak dla mnie to zapach przypomina karmel albo może bardziej mleko z miodem... Coś jak aromat balsamu do ust Tisane lub coś w ten desen właśnie :D Sama juz nie wiem. Oczywiście to tylko moje subiektywne odczucie. Zaznacze jeszcze, że w przypadku Tisane zapach rewelacyjny, ale jeśli chodzi o te perfumy to wolałabym coś mniej ...jadalnego? Nie chce, żeby ktoś zle mnie zozumiał, bardzo lubie "jadalne", "apetyczne" zapachy, ale ten trąci mi taką jakąś syntetyczną wanilią, karmelem, miodem...? Ogólnie ładny, ale nic więcej, szybko się znudzi przez tą właśne syntetyczną nute.
W każdym razie to bardzo, bardzo słodki zapach. Rzeczywiście, mogę zgodzić się z moimi poprzedniczkami, że może i przypominać nieco już wcześniej wielokrotnie wspomiane ciasto drożdżowe.
Jedno jest pewne - zapach nie dla każdego, bo jest specyficzny.
Gdybym dostała te perfumy w prezencie (w mniejszej ilości np 30ml, z wieksza mógłby byc jednak problem...), nie obraziłabym się, myślę, że zużyłabym je w okresie jesienno-zimowym, ale na pewno sama ich bym nie kupiła.


Używam tego produktu od: dawna
Ilość zużytych opakowań: kilka psików

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    10
    produktów

    372
    recenzji

    2
    pochwał

    10,00

  2. 2

    2
    produktów

    355
    recenzji

    3
    pochwał

    9,53

  3. 3

    13
    produktów

    116
    recenzji

    0
    pochwał

    3,15

Zobacz cały ranking