Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Parfums Gres, Cabochard

Parfums Gres, Cabochard

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 130,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Zapach wprowadzony na rynek w 1959 roku. Cabochard należy do rodziny zapachów szyprowych.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: aldehyd, przyprawy, nuty owocowe, asafetyda, estragon, cytryna, szałwia
nuta serca: czerwony irys, jaśmin, ylang - ylang, róża, geranium
nuta bazy: skóra, drzewo sandałowe, bursztyn, paczula, piżmo, kokos, mech dębowy, wetiweria, tytoń

Cechy produktu

Rekomendacja
na dzień, na wieczór
Pojemność
50 - 100ml
Nuty
szyprowe
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 31

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

nie.... to nie moja bajka....

Naczytałam się dużo, oj dużo o Cabochardzie i zapragnęłam go jak diabeł duszę. Pierwszy psik.... no nie masakra, co to jest!? Jednym słowem - koszmar. Nie moje klimaty, ostro, po męsku, jakieś zielsko, niee! Ale dziwna sprawa, cały wieczór siedziałam z nosem w nadgarstkach. Minęło kilka dni, odpoczęłam od niego i znowu psik. Nie rozumiem tej miłości, odpycha mnie, a jednocześnie przyciąga, chce mi się go wąchać, chociaż chwilami nie mogę go znieść. Trwałość - niesamowita, psikałam się już dość sporo, a butelka pełna. Nie wiem, czy polecać, czy nie, bo lepiej, gdy nie pachnie nim co druga kobieta. Jedną gwiazdkę odejmuję za koszmarną butelkę.

Używam tego produktu od: miesiąc
Ilość zużytych opakowań: pełne 100 ml

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Cudowna cholera

Cabochard jest znerwicowaną perfekcjonistką i pracoholiczką odpalającą papierosa od popierosa, przesiąkniętą dymem tytoniowym, wymagającą i od siebie i od innych. Jest ostatnią osobą, z ktorą chce się mieć do czynienia na codzień, ale pierwszą, do której się dzwoni, jak sprawy idą źle i trzeba szybko ogarnąć sytuację i ugasić pożar.

Od ponad roku mam 100ml, ale ani razu nie użyłam ich przed wyjściem z domu; noszę je, jak mam deadline i muszę dać z siebie 150%, bo zapach pomaga się skoncentrować i utrzymać determinację na stałym, wysokim poziomie.

Używam tego produktu od: rok
Ilość zużytych opakowań: 100ml

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

mroczny

Bardzo ciekawa kompozycja. Przypomina mi Magie Noire. Mroczny, duszny i intrygujący zapach jak dla Bagiennej Bogini ;) ale bardzo interesujący, daje duże pole dla wyobraźni. Czuję piżmo, mech, paczulę i jeszcze coś co odrobinę odpycha - chyba pelargonię. Pelargonia ma dla mnie wyjatkowo odpychający zapach. Na szczęście tu nie dominuje. Zapach idealny na listopad. Pasuje do jesiennej aury, mokrych chodników, łysych gałęzi, sprzyja rozmyślaniom. Nie dla kazdego, absolutnie nie na prezent i nie na codzień - raczej dla koneserek do delektowania się od czasu do czasu :) Bardzo trwały.

Używam tego produktu od: 2 tygodnie
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

Quality Missala Jak dobierać perfumy

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Początek niezły, potem tylko gorzej...

Perfumy są dla mnie nieładne. Po dość ciekawym i obiecującym początku myślałam już nawet o zakupie. Było fajnie-bogato, intensywnie, wręcz ostro, coś nowego, czułam przyprawy, tytoń i mech. Niestety, chwilę później wszystko to, co tak mi się podobało, bezpowrotnie znikło. Pozostał tylko bezlitośnie wżerający się w nozdrza, agresywny i jednostajny aromat mydła. Nie chcę tak pachnieć, to nie dla mnie.

Używam tego produktu od: kilku tygodni
Ilość zużytych opakowań: testy

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

wytrawny szypr

czysty, wytrawny, gorzki, jasny, spokojny, zielony. ładnie się układa. z początku atakuje nozdrza zielskiem wszelkiego rodzaju, aby później dać się oswoić na skórze. elegancki, wyrafinowany. pasuje do stylu klasycznego. nie widzę w nim nastolatki. dość trwały. używam długo i w międzyczasie wiele zapachów zdążyło mi się znudzić. nawet nie pamiętam nazw, nie potrafię przypomnieć sobie nut zapachowych, zaś Cabocharda poznam w nocy o północy. raczej na cieplejsze dni, niż zimowe, ale w sumie jak kto uważa. polecam.


Używam tego produktu od: 3 lata
Ilość zużytych opakowań: 1 butelka duża

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Król szyprów

Cabochard był moim pierwszym szyprem. Dodam, że kupionym w ciemno.
Kupując go, w ogóle jeszcze nie znałam się na perfumach, ale mój pierwszy Gres - Ambre de Cabochard - zrobił na mnie znakomite wrażenie i grzechem byłoby zignorować klasyka.
Ten, kto zna AdC wie, że jest to zupełnie inny zapach. Tym, którzy go nie znają podpowiem, że jest on bardzo ciepły, orientalny, drapiący i słodki. Możecie więc sobie wyobrazić, jakie było moje zaskoczenie, gdy po raz pierwszy rozpyliłam klasyka na nadgarstku.
Nie? To też podpowiem...
"CO TO JEST???!!!"
Tak. Pomimo wcześniejszej lektury recenzji tegoż zapachu byłam zaskoczona jak diabli.
No i przez pierwsze dwie godziny siedziałam skrzywiona niczym Nicholas Cage. Ale przez ten czas uparcie starałam się go polubić(Ha! I tak mi zostało do dziś - w dalszym ciągu gdy pierwsze wrażenie, a nawet nieraz kilka wrażeń, zapach wydaje mi się być obrzydliwy, to usiłuję go poznać lepiej i się zaprzyjaźnić). Udało się. Jeszcze tego samego wieczoru byłam z Cabochardem na "ty".
Jaki on jest? Powiem tak: to najbardziej majestatyczny szypr, jakiego było dane mi poznać. Przebija nawet słynną Mitsouko.
Jest szlachetny, bogaty, tytoniowo - skórzany, z całą masą mchu, szałwii, wetiweru, owoców...a wszystko to w objęciach wysuwających się na pierwszy plan aldehydów. Różnorodność do kwadratu, ale jakie to wszystko jest pięknie wyważone...
Lecz mimo to przestrzegam, że Cabochard jest trudny. Naprawdę trudny. To nie jest delikatny, elegancki szypr w stylu Miss Dior Originale. O nie. To szypr brudny, dominujący, silny, ostry i niewzruszony. A jednak piękny, z charakterem. Dla babki z równie mocnym charakterem.
Ciężki jak diabli i równie diablo trwały. Używam często, a końca(Ba! Nawet połowy!) nie widać.
Najpiękniejsze swoje oblicze mi osobiście ukazuje w cieplejsze dni, ale to zapach całoroczny. Sprawdzi się w każdą pogodę.
Polecam, ale raczej po uprzednich kilku testach - zarówno nadgarstkowych, jak i globalnych. Naprawdę nie jest to zapach dla wszystkich. Jednych odrzuci, drugich uwiedzie i szansa, że spodoba się komuś od razu jest licha. Trzeba się z nim oswoić, okiełznać go.
Ja okiełznałam.
Używam tego produktu od: rok
Ilość zużytych opakowań: Mniej niż 1

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Świetny zapach za małą cenę

Zużywam go bardzo wolno - bo mam całe 100 ml :) ale uważam, że był dobrą inwestycją. Przede wszystkim dlatego, że nie jest to zapach dla każdego i nie każdy na ulicy nim pachnie - to duży plus dla mnie, bo zapachowo zawsze staram się być indywidualistką.

Zapach jest ciężki, kwiatowy, ma typowo męskie nuty, jednak na skórze bardzo pięknie pachnie. Trzyma się bardzo długo na ubraniach, otoczenie zawsze uważa, że ładnie pachnę ;)

Robi ogon :) już 2 psiknięcia wystarczają, by pachnieć cały dzień.

Z minusów - atomizer, który troszkę się zacina.


Używam tego produktu od: ponad pół roku
Ilość zużytych opakowań: 1 zaczęte

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

moja miłość

Uwielbiam ten zapach, jest trudny, nieoczywisty, arogancki do granic wytrzymałości. Zbliża się do ideału, któego nadal szukam.
Jest prosty, choć pachnie różnie w zależności od pory roku i pogody.
Można go kupić w lepszych drogeriach, choć wg mnie ze względu na nuty zapachowe powinien zaliczać się do niszowców.
Bardzo trwały, zostaje na włosach, na ubraniach.
Można go kupić za grosze na serwisach aukcyjnych.
Polecam choćby zapoznać się z nim.

Używam tego produktu od: 2012
Ilość zużytych opakowań: skończone 50, zaczęte 100

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Rasowy.

Testowałam wersję sprzed 30lat (a może 40stu?) Wspaniale zrobiony zapach, bezkompromisowy, a jednak ciepły i otulający - nie spodziewałam się tego zupełnie! Miał być zimny i wymagający, a okazał się czuły i kochający, taki przytulny, a przy tym zadziorny o nieugiętym charakterze. Zwierzęce akordy (nadające ten ciepły ton) zmieszane ze skórą, tytoniem, miodem. Elegancja i klasa, a przy tym czysty seks. Nie umiałabym nosić codziennie, ale na wybrane okazje byłby świetny. Tylko, że po kilku godzinach noszenia męczył mnie (a jest mocny i supertrwały - 1 kropla zapewnia intensywne pachnienie na niemal cały dzień). Warto było poznać to dzieło sztuki, jednak nie wrócę do niego. Pasuje do pewnych siebie, zdecydowanych, władczych, seksownych perfekcjonistek o ciepłym wnętrzu i niskim brzmieniu głosu. NIE dla różowch dziewcznek czy zwiewnych nimf, ale to chyba każdy wie.

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: odlewka

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Piękny brzydal

Najbardziej oryginalny spośród moich zapachów. Brzydal, który baaardzo mi się podoba.
Wyrazisty i szalenie zmysłowy - nie będzie pasował do delikatnej, eterycznej kobietki.
Nastolatkom zakochanym w kwiatowo - owocowych kompozycjach z pewnością nie przypadnie do gustu.
Cabochard to zapach mocny, ostry, skórzano - tytoniowy, zapach dla babki pewnej siebie, zdecydowanej i równie bezczelnej jak on sam.
Nie sposób pachnieć nim dyskretnie, niezależnie od dawkowania zawsze zostaje zauważony.
Zbieram za niego mnóstwo komplementów, choć znam osoby, które się go boją.
Mój mąż po pierwszym powąchaniu "z korka" stwierdził, że Cabochard śmierdzi starą ścierką i że nie chce nigdy czuć ode mnie tego zapachu.
A kiedy ja mam go na skórze zachwyca się nim, nie mając zielonego pojęcia, że to ta sama woda :)

Kocham szypry, kocham zapachy z nutą skóry, zatem Cabochard należy do moich ulubieńców.
Ostatnio udało mi się się upolować na aukcji EDT w wersji vintage i stwierdzam, że jej trwałość porównywalna jest z EDP (nawet kilkanaście godzin).


Flakon i cena - bez zastrzeżeń. Szkoda, że tak słabo z dostępnością.

Używam tego produktu od: kilku lat, z przerwami
Ilość zużytych opakowań: w trakcie trzeciego

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Kocham! Czasami...

Nie codziennie mam ochotę na ten zapach, w zasadzie nawet dość rzadko się ona pojawia, ale kiedy już jest - kocham Cabocharda i tylko jego, kropka! Podoba mi się jego dymność, ciężar i cierpko-kwaśna słodycz. W zasadzie zdjęcie reklamowe mówi wszystko. Moje hasła do tego zapachu mogłyby być takie: lata 20-40, Lauren Bacall, Marlena Dietrich, Colette, Oscar Wilde, Dorian Gray, Nosferatu Munraua, Dracula Coppoli, Ella, Aretha, O północy w Paryżu, --DELETEd Scenes From The Cutting Room Floor itd. /

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

okropność!

Stara jałowa kolońska, bez wyrazu. Mój Ś.P. dziadek kupował takie w kiosku za parę groszy i pryskał się od święta po rzadkich włosach. Nawet "Być może" ma przy Gresie więcej polotu. Koleżnka oceniła: to zapach dla starej pudernicy. I coś w tym jest. Nie rozumiem fascynacji tą wonią. Kupiłam po opiniach internautek. Dla mnie smród, zero klasy, tandeta. Miałam nadzieję na coś niszowego, głębię, a tu szok! Mimo szczerych chęci i znajomości branży: nie, nie i raz jeszcze nieeee!!!!

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    10
    produktów

    372
    recenzji

    2
    pochwał

    10,00

  2. 2

    2
    produktów

    331
    recenzji

    1
    pochwał

    8,85

  3. 3

    13
    produktów

    116
    recenzji

    0
    pochwał

    3,15

Zobacz cały ranking