Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Reve de Miel, Lip Balm (Balsam do ust)

Reve de Miel, Lip Balm (Balsam do ust)

Średnia ocena użytkowników: 4 /5

Pojemność 15 ml
Cena 45,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Balsam do ust na bazie miodu, nie zwiarający żadnych odzwierzęcych składników, żadnych konserwantów czy sztucznych zapachów ani wazeliny. Istnieje tez wersja barwiona, w tubce (3 kolory).

Cechy produktu

Opakowanie
w tubce
Formuła
zapachowa
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 149

Średnia ocena użytkowników: 4 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Intensywnie regeneruje

Swoje Miodowe Marzenie kupiłam wieeeeeeki temu we Francji, posiadam jeszcze słoiczek w starej wersji kolorystycznej. Mam wrażenie, że ten produkt jest nie do wyczerpania: ani nie chce się skończyć, ani przeterminować.

Nie pamiętam dokładnie, jak wyglądał mój zakup tego produktu. Najpewniej szukałam zimą czegoś, co intensywnie odżywi moje usta, zapobiegnie ich pękaniu i pierzchnięciu. Jednego jestem natomiast pewna: nie kosztował on tak zawrotnej sumy, jak w Polsce.

UŻYWANIE:
~ Balsam zamknięty jest w szklanym, matowym, ciężkim słoiczku;
~Posiada żółtą, masłowatą konsystencję - bardzo gęstą, woskową (przywodzi mi na myśl maści rozgrzewające);
~ Nie jestem pewna, czy drobinki zanurzone w balsamie to celowy, peelingujący zamiar producenta, czy naturalny efekt krystalizowania się produktu;
~ Byłam przekonana, że kosmetyk będzie pachniał słodko, miodowo, a tymczasem ma neutralny, woskowy zapach. Nie posiada też smaku;
~ Nakłada się go dość ciężko, jest "tępy" w użyciu.

DZIAŁANIE:
~ Balsam istotnie nawilża usta, zapobiegając pierzchnięciu i pękaniu;
~ Wargi są wyraźnie zregenerowane, zapomniałam, czym są suche i nieestetyczne skórki;
~ Dzięki swojej mocno woskowej formule, usta są chronione przed czynnikami atmosferycznymi (wiatr, mróz, upał).

Ogółem jestem zadowolona z produktu, którego używam już od wielu, wielu miesięcy, jednak jego aplikacja uniemożliwia używanie go wszędzie tam, gdzie bym chciała. Słoiczek to chyba jedyne dobre rozwiązanie dla produktu o takiej konsystencji, jednak ja nie przepadam za kosmetykami do ust, w którym muszę gmerać palcami; jest to niehigieniczne, a w dodatku produkt dostaje się pod paznokcie.

Czy jest to hit? Z pewnością spełnia swoje podstawowe zadania doskonale, jednak uważam, że sporo produktów z niższej półki cenowej również skutecznie nawilża i regeneruje usta. Z pewnością na uwagę zasługuje gigantyczna wydajność produktu. Mroźną zimą i upalnym latem stosuję go kilka razy dziennie i wciąż jeszcze nawet nie zbliżyłam się do połowy. Myślę, że zmniejszenie pojemności (a tym samym ceny) byłoby dobrym rozwiązaniem - obawiam się, że produkt szybciej się zepsuje, niż go zużyję...

Dostaje ode mnie mocne 4 gwiazdki za spełnienie obietnicy o regeneracji i ochronie ust. Odejmuję jedno oczko za nieciekawą konsystencję, która jest ciężka do aplikacji.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Dobry na nocną regenerację, nie na co dzień

Słynny miodek kupiłam po wielu rekomendacjach znajomych, jest to jeden z aptecznych hitów, które musiałam spróbować :)

Balsam ma bardzo gęstą, odżywczą formułę, przez co nie było innej opcji, jak zamknąć go w słoiczku, w tym wypadku grubym, szklanym, dość ciężkim. Z racji nie zbyt higienicznego opakowania, balsam używam głównie na noc, czasami za dnia, przed wyjściem, na godzinę, dwie, nakładam grubszą warstwę przed aplikacją matowych, długotrwałych pomadek.

Balsam jest bardzo gęsty, trudno się rozprowadza, nawet pod wpływem ciepła palców, nie spodobały mi się grudki w formule, nie jestem pewna czy to zamierzony efekt ;) - jest to mało komfortowe. Balsam ładnie natłuszcza i regeneruje, stanowi też dobrą barierę ochronną przed wysychaniem ust. W przypadku ekstremalnie spierzchniętych, przesuszonych warg, to właśnie po niego sięgam najczęściej. Nie wiem czy wrócę, bo jest masa tego typu produktów, niektóre o fajniejszym zapachu ;), ale zawsze wszystkim słynny miodek z nuxe będę polecać - jest dobry i to bez wątpienia.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Przeciętny w stronę dobrego

Jestem zaskoczona, że właśnie ten balsam otrzymał KWC. Byłam jego posiadaczką już ok 3 lat temu, kupiłam 2 słoiczki jednocześnie. Podekscytowana otworzyłam pierwszy licząc na magiczne działanie, a ono okazało się takie jak przy innych tańszych produktach. Balsam,przyzwoicie nawilżał i odżywiał usta, używałam go grubą warstwą na noc. Z e względu na małe drobinki chyba skrystalizowanego miodu nie bardzo nadawał się na dzień pod pomadkę. Konsystencja trudna do wydobycia ze słoiczka, grzebanie w nim palcami to niezbyt higieniczne. Po wymuszonym na sobie wykończeniu produktu już nigdy do niego nie wróciłam i raczej nie wrócę.

Serum na zmarszczki

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nie jest to cudo niestety

Marzyłam o tym balsamie do ust od długiego czasu ale po pierwsze miałam do zużycia milion pomadek ochronnych, po drugie odstraszała mnie nieco cena. Wkońcu trafiłam na promocje w Super Pharm i stałam się szczęśliwą posiadaczką midowego cudeńka do ust. Szczęśliwą przez chwilę.
Balsam zamknięty jest w szklanym słoiczku, zapach słaby niby miodowy, kolor żółty, konsystencja zbita, nieco trudno się rozsmarowuje. Ogromny minus to jakiś dziwne drobinki w balsamie nieznanego przeznaczenia (nie jest to piling) które czuć podczas rozsmarowywania i pozostają na ustach po aplikacji. Początkowo myślałam, że może wierzchnia warstwa posiada te drobinki bo może jest wyschnięta ale niestety cały balsam jest taki. Produkt tępy w aplikacji.
Działanie nawilżające i ochronne jest naprawdę przeciętne porównywalne do produktów drogeryjnych za 10-12 zł. Szczerze zwykła wazelina sprawdza się u mnie dużo lepiej pod względem ochrony niż ten balsam.
Zawiodłam się bardzo i chyba z firmą Nuxe się nie polubiłam bo miałam już kilka jej produktów i jakoś żadnego szczególnie nie polubiłam.
Cena dużo za wysoka, jakość niska. Spodziewałam się świetnego produktu do ust a jest on naprawdę kiepski.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

dużo obiecuje, ale obietnic nie spełnia

Pamiętam jak kiedyś mierzyłam się i mierzyłam z kupnem tego produktu, wiele się po nim spodziewałam. Cena dla mnie, wówczas studentki, była zaporowa, ale jakoś udało mi się odłożyć i oto był!
Niestety... było to jedno z większych rozczarowań kosmetycznych, jakie zaliczyłam.
Zmęczyłam słoiczek do końca, ale bez entuzjazmu.
Przede wszystkim konsystencja - jakby grudkowata, trudna do rozsmarowania, zostawiająca wrażenie piasku na ustach. Zapach - średni. Działanie - ochronne jak to zwykłe pomadki za parę złotych. W porównaniu do tego, Tisane to najwyższa półka - a kosztuje kilka razy mniej.

Daję 2 punkty, bo jakieś działanie ochronne wykazuje, oraz za ładny słoiczek.
Nie kupię jednak ponownie, a za tą kasę polecam kupić Tisane, jest o niebo lepszy. Można sobie przełożyć do ładniejszego słoiczka z nuxe ;P

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Rozczarowanie

Długo byl na mojej liście must-have, a gdy przyszło co do czego- ogromnie mnie rozczarował. Niezmiennie- od dzieciństwa- kiedy moja mama go używała podoba mi się jego zapach. I to by byl koniec plusów. Absolutnie nie zauwazam jesgo cudownych wlasciwosci- na moje usta wcale nie działa. Ale na serio wcale. Tworzy, owszem,filtr ochronny ( swoją drogą bardzo ciężki na ustach, niezwylke klejący o nieprzyjemnej strukturze), ale nic poza tym. Nie odbudowuje zniszczonych powierzchni, nie łagodzi. Dużo lepiej działa na mnie najzwyklejsza pomadka ochronna.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: jedno opakowanie

dobrze odżywia, ale konsystencja mi nie odpowiada

Balsam dobrze odżywia i dobrze regeneruje suche lub podrażnione usta, jednakże ma "tępą" trudna do rozsmarowania konsystencję, w której znajdują się drobinki jakby skrystalizowanego miodu, przez co stosując ten balsam mam wrażenie jakbym używała peelingu do ust. Drobinki te są niestety widoczne na ustach po nałożeniu balsamu, przez co nadaje się on według mnie główne na noc. Biorąc pod uwagę powyższe oraz jego cenę raczej nie kupię go ponownie.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Niezbędny, szczególnie w zimie

Balsam ten traktuję bardziej jak kurację, a nie typowy kosmetyk.
Jest specyficzny: ma dziwną konsystencję, nałożony na usta wygląda nijak, tak jak ktoś już napisał - jest trochę "tępawy", ma nieokreślony zapach. Konsystencja jest zbita, ale trochę roztapia się pod wpływem ciepła i łatwiej wtedy zaaplikować.
Wszystko jednak mu wybaczam, gdyż bardzo dobrze pielęgnuje usta. Stosuję zazwyczaj na noc. Po tygodniu zeszły wszystkie skórki, a usta są miękkie i nawet nieposmarowane nie są spierzchnięte na mrozie. Ogromnym plusem jest naturalny skład, bez żadnych parafin i wazelin (Eureka!!). Jest bardzo wydajny, co ma duże znaczenie przy lokacji 40 zł w mały szklany słoiczek specyfiku.
Jedyne co można zarzucić to mało higieniczny sposób użytkowania.
Ogólnie warto dać mu szansę i może sprezentować sobie na jakąś okazję. Niektóre gwiazdy/celebryci go używają, a oni nie wybierają byle czego ;)

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Skąd te zachwyty?! Przereklamowane!

Zacznę od tego, że cenię markę Nuxe za skuteczność, piękny zapach i przyzwoite składy w połączeniu z akceptowalną ceną. Kupiłam ten balsam do ust w okresie kiedy miałam wysuszone od matowych pomadek usta oraz trudno leczące się zajady. Spodziewałam się wiele - rozczarowałam się jak nigdy...

Po pierwsze balsam bardzo, ale to bardzo kiepsko nawilża. Usta po zastosowaniu, oprócz wyczuwalnej, tępej powłoczki na ich wierzchu, nie są absolutnie nawilżone. Wręcz zaryzykuję stwierdzenie, że kosmetyk wysusza. Budziłam się rano ze spierzchniętymi wargami, zerowym ukojeniem i brakiem efektywności działania na wysuszone kąciki z zajadami. Kolejny minus to niehigieniczne opakowanie, czyli słoiczek, który nadaje się tylko do stosowania w domu. Nie wyobrażam sobie grzebać w nim brudnymi dłońmi...ale na to się godziłam już podczas zakupu. Nie godziłam się jednak na zakup badziewia w cenie 40 zł. Wydajny, fakt - ale w tej sytuacji to też wada :D
Jednak nic nie przebije Carmexu za dyszkę ;)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

WOW

Jestem pod wrażeniem tego produktu. Balsam do ust bardzo dobrze nawilża usta, ma delikatny zapach. usta po jego nałożeniu są matowe, więc produkt ten świetnie nadaje się pod pomadki. Opakowanie jest malutkie i zmieści się wszędzie. Produkt jest wydajny.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

cudny

Zalety:
+ pięknie pachnie cytrusami
+ jest na bazie miodu
+ fantastyczna gęsta konsystencja
+ świetnie nawilża i ochrania usta
+ jest niesamowicie wydajny

Wady:
- nie przepadam za wersjami w słoiczkach, bo nie lubię mieć kosmetyku pod paznokciami

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nie rozumiem zachwytu...Nie sięga Tisane do pięt

Bardzo lubię markę Nuxe, ucieszyłam się więc z prezentu w postaci balsamu do ust. Po wypróbowaniu cieszę się jeszcze bardziej- że nie musiałam zapłacić za niego z własnej kieszeni, bo ogromnie się zawiodłam. Nie wiem, czy trafił mi się jakiś trefny egzemplarz, ale dla mnie ten balsam to kompletna porażka.

MINUSY
- przede wszystkim przedziwna konsystencja!- bardzo gęsta i twarda, chropowata, grudkowata, jakby źle wymieszana. Nie wiem, czy to efekt zamierzony i ma niby peelingować usta? Jeśli tak, nie spełnia tej funkcji, za to nieprzyjemnie się go nosi na ustach. Faktycznie w konsystencji przypomina skrystalizowany miód. Zdecydowanie wolę balsamy o gładkiej konsystencji, z czymś takim spotkałam się po raz pierwszy i kompletnie mi to nie odpowiada.
- brak nawilżenia- nie zauważyłam właściwie większego dobroczynnego wpływu na moje usta
- cena: 45 zł za taki bubel?
- zapach- miał być miodowy, ale chyba coś nie wyszło
- biały nalot na ustach, który pojawia się rano po nałożeniu balsamu na noc (bo tylko tak go używam)

PLUSY:
-wydajność, która niestety związana jest z konsystencją a'la glina z piachem, jeżeli komuś odpowiada ten balsam, na pewno będzie go używał długo.
- eleganckie, szklane opakowanie (w którym dłubiemy palcem, więc średnio to higieniczne)

To jedyne, za co mogę wystawić jakiekolwiek gwiazdki.

Podsumowując:
Jeśli szukacie naprawdę dobrego balsamu (a już szczególnie miodowego)- polecam mój absolutny KWC czyli Tisane, dostępny za kilka pln w każdej aptece. Balsam Nuxe to dla mnie nieporozumienie, na szczęście nie zapłaciłam za niego ani grosza, ale z mojego punktu widzenia nie jest wart nawet 5 zł, a co mówić o 45....

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    87
    produktów

    149
    recenzji

    3
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    147
    recenzji

    3
    pochwał

    9,03

  3. 3

    11
    produktów

    127
    recenzji

    0
    pochwał

    7,78

Zobacz cały ranking