Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Sa Majeste La Rose EDP

Sa Majeste La Rose EDP

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 330,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Jest to wspaniały, wręcz królewski zapach - obowiązkowa pozycja do powąchania dla każdej milośniczki różanych woni! Urok słodkiej marokańskiej róży podkreślają: pudrowy goździk, biały miód i piżmowa baza, lecz głowną rolę gra oczywiście ona: Jej Wysokość Róża.

Nuty zapachowe: absolut marokańskiej róży, gwajak, goździki, biały miód, pizmo

Cena: 330zł / 50 ml

Cechy produktu

Rodzaj
absoluty
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 16

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Wiele oblicz róży

La Majeste kupiłam w ciemno, opisy sugerowały, że jest to Ta róża, a, że idealnej róży szukam od dawna, kupiłam. Pierwszy psik - rozczarowanie, potem było gorzej. Wyłoniła się wielka babcina róża, w oparach wspomnianego lakieru do włosów; duchota, pot, chemia i chaos, wielkie, przerażające fuuj.
Ale psikałam cierpliwie, i róża odsłaniała kolejne nuty, codziennie była inna; czasem straszna, czasem piękna. Ta piękniejsza jest soczysta, żywa, świeża, słodkawa, wspaniała. Zaczyna się ostro, geraniowo-goździkowo, po czym się wysładza, czasem lekko drzewnie. I tak sobie trwa.. Jeśli nie zwiędnie w lakier do włosów.. Za tę piękniejszą odsłonę można się pokroić.

Partner, który zapachy klasyfikuje jako "ładne" i "mydlane", pewnego wieczoru, nieświadomy mojego nabytku, zapytał: "co tak pachnie starą babą? a, pewnie czymś się wysmarowałaś" , kolejnego dnia "czym ty dziwnym znowu pachniesz?" "brzydkim?" "nie, ale jakimś dziwnym"..

Plus za trwałość, generalnie od rana do nocy.

Używam tego produktu od: tygodnia
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Duża Róża

Jak w tytule - i nazwie perfum.
Po prostu wiernie oddany zapach potężnej, ładnej ogrodowej róży - bez zbędnych dodatków. Różana królowa. Nie jest to wdzięczna, miła, niewinna różyczka. Z drugiej strony nie ma tu też żadnej głębi, mroku w tle (jaki ma np. róża w Angelu Schlesserze Orientalnym II). Zapach prosty (ale nie płaski), jednonutowy, jasny, słoneczny, pełny, pewny siebie. Jednak trochę mnie przytłaczał tą jednostajnością i różaną potęgą. Wolałabym różyczkę-panienkę, a nie taką... panią.

Słowa uznania za moc zapachu. Bardzo wydajny - zaledwie 1/3 z 1ml wystarcza, aby pachnieć porządnie i ogonowo cały dzień.

Dla różomaniaków pozycja obowiązkowa do testów!

Używam tego produktu od: dzisiaj
jIlość zużytych opakowań: próbka

Edycja po dwóch tygodniach: dużo lepiej niż w zamkniętym pomieszczeniu pachnie na dworze, gdy unosi się w przestrzeni. Ostatnie kropelki towarzyszyły mi dziś podczas wiosennego spaceru, bardzo fajnie komponowały się z całkowicie czarnym strojem i muzyką w uszach. Dobry zapach, ale kupować nie będę.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Madamme

Miałam nadzieję ze może chociaż SL nie bedzie taką standardowa róża. Miałam nadzieję ze chociaż ta nie jest taka sztuczna.
Nie zawiodłam się na zapachu ale to tez nie jest to czego zawsze s szukałam.
Wprawdzie nie jest ona sztuczna jak inne przeze mnie poznane ale jednak też nie jest ona pierwszej świeżości.
Jak bym miła ja jakoś tak "po mojemu" sklasyfikować to: "Byłam kiedyś w operze na Madame Butterfly. I tam za 17-letnią delikatna dziewczyne robiła 63-letnia tęgawa diva operowa. Wyfryzowana, ściśnięta mocno gorsetem i mocno umalowana. Okropnie gryzł się jej wizerunek z jej pięknym głosem. Leciwa oważ dama miała przepiękny głos. Donośny, świdrujący uszy, ale o tak pięknej czystej i subtelnej barwie ze widziało sie w niej nie starsza kobitę a nastoletniego "motylka". Róża SL jest podobna. Jest to własnie taka leciwa kobieta starajaca sie zrobić na 17.
Ale nie udaje sie jej tego tak jak owej Divie udaje jej sie połowicznie ujmuje jej tylko połowę lat.


Używam tego produktu od: 4 lat
Ilość zużytych opakowań: odlewka około 10 ml

Quality Missala Jak dobierać perfumy

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

"jestem na nie"

Sergea Lutensa uważałam do tej pory za twórcę zapachów subtelnych, z klasą, naturalnych i tak wyobrażałam sobie zapach róży w jego perfumach. Niestety majestatyczna róża w moicm odbiorze jest nieco delikatniejsza, bardziej miłosna, czarująca, mrużąca oczy, subtelna. Ta róża to bardziej olejek różany, dzika róża ogrodowa, kwitnąca o zmierzchu, potargana, pusząca się, niegrzeczna, rockowa. Oczekiwałam miłości pełnej, wielkiej, dostałam burzliwy romans.

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: próbka

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

srednio

Szczerze mowiac nie ma tutaj nic, co by mnie rzucilo na kolana. Roza owszem niczego sobie, aromatyczna, naturalna, ale mam wrazenie, ze zapach sie nie rozwija, jest monotonny. W dodatku mam zapach duzo tanszy, ktory pachnie summa summarum dosc podobnie - Marokanska Roza The body shop. Nie wyczuwam tutaj ani gwajaku ani miodu. Roza z aromatycznej nieco tezeje na mojej skorze, robi sie taka konfiturowa, slodka.

Nie moge powiedziec ze jest to zly zapach, moglabym spokojnie nosic ten zapach, ale nie jest to moj typ.

Używam tego produktu od:testy
Ilość zużytych opakowań:testy

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

aksamitna,zniewalająca królowa

Jako małe dziecko upajałam sie zapachem wielkich, bordowych wpadajacych w czerń róż rosnacych w ogródku mojej babci. Szczególnie pieknie pachniały po letnim deszczu , skropione jego kroplami ...
Potem dorosłam i za bardzo nie przepadałam za rózanymi zapachami ( z pewnymi wyjatkami) i nagle zetknełam sie z tym zapachem. Od razu przypomniał mi sie ten różany ogród z przeszłości, to sprawiło ,ze buteleczka zamieszkała u mnie na stałe.
Niestety jesli chodzi o trwałośc to na mojej skórze jest dość kiepsko, po ok 3 godzinach juz nic nie czuję , a szkoda.Mimo tego pewnie znowu kupie buteleczka bo ta róza jest taka wielowymiarowa nie płaska, żadne tam rózane konfitury tylko prawdziwa , rozwinieta królowa kwiatów.

Używam tego produktu od:paru miesiecy
Ilość zużytych opakowań:jedno 50 ml

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Róża w sosie słodko-kwaśnym

W dodatku róża występuje raczej w domyśle, dominuje tytułowy sos. Słodycz jest pudrowa, akcent kwaśny jest zdecydowanie fizjologiczny - za jego obecność najprawdopodbniej odpowiedzialny jest miód, bo to on w połączeniu z moją skórą lubi odsłonić takie nieszczególnie słodkie i apetyczne oblicze. Zapach przez otoczenie (niepytane!) określany przymiotnikami "dziwny", "orientalny", "turecki" i "wschodni". Zwraca uwagę, ogon ma nielichy. Hmmm... Ciekawy, ale ten miód... No i - zamówiłam próbkę, bo chciałam róży...
Buteleczka ładna

Używam tego produktu od:?
Ilość zużytych opakowań:próbka

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Si

O ile nie przepadam za niszowcami (uważam je bardziej za "zapachy" niż za "perfumy" jeśli wiecie o co mi chodzi ;) ) o tyle majestatyczna róża dosyć mi się spodobała. W dodatku jest zgodna z nazwą bo jest...majestatyczna. Ale do rzeczy. Nie jestem pewna, czy chciałabym tak pachnieć. Ale zapach róży jest oddany bardzo dobrze. Zapach dzikiej róży. Pośród róży jednakowoż wybija się jakaś ostra, świdrująca nuta, któej nie mogę zidentyfikować i nie jestem pewna, czy mi przeszkadza. Póżniej róża łagodnieje. Zapach staje się bardziej słodki i kobiecy, acz nadal różany. Wielki plus za trwałość - porównywalna tylko z Chanel albo Soir De Lune. Aha - na jednym nadgarstku testowałam różę Lutensa, na drugim Stelli McCartney. Stella jest o wiele bardziej strawna w odbiorze, ale też o niebo mniej wyrazista. Czy kupię? Nie wiem. Chyba że jakąś mocno zużytą pojemność. Próbek w spreju chyba nie ma, a odlewek i innych tego typu wynalazków nie toleruję zbyt dobrze. Może?

Używam tego produktu od:testy
Ilość zużytych opakowań:testy

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Jej Wysokość....

Róża w całym swoim majestacie - nie babcina, nie retro, ale prawdziwa, magiczna. Nabrzmiala od zapachu, zmyslowa i kobieca.

Jest to zapach, którym mogę upajać się bez końca (tak wlasnie, inne wącham - tym się upajam). Fenomenem tego zapchu dla mnie jest to, że na mojej skorze ożywa - tętni, zmienia się, przemieszcza, łasi się do szyji, by na końcu wtulic się w zagłębienia tuż nad obojczykami. Pobudza wszystkie zmysly i zdecydowanie dziala na mnie aromaterapeutycznie - duże smutki i male smuteczki tracą na wadze w obliczu majestatu Jej Wysokości, a nieznośna lekkość bytu staje sie troche bardziej znośna. Mój wewnętrzny kot mruczy czując rózę Lutka ;) . Dla mnie to zapach jesienny, chyba dlatego, że poznałam go właśnie jesienią - idealnie pasuje mi do ciepłego jesiennego słońca i tysiąca barw malujących świat o tej porze roku.

Używam tego produktu od: 3 tyg
Ilość zużytych opakowań: testy

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

rozany

Nie lubie rozy w zapachach i tak samo nie polubie rozanego Lutensa. Wyczuwam duzo marokanskiej rozy, gozdzikow i miodu, a tego ostatniego skladnika to wrecz nie nawidze. Calosc jest ciezka i duszaca powodujaca u mnie bol głowy. Nie, nie moj zapach, ale moze sie podobac.

Trwałosc dobra. Buteleczka ładna

Używam tego produktu od:testy
Ilość zużytych opakowań:...

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Specyficzny

Sa Majeste La Rose zainteresowałam sie dawno temu.Róze to było cos co zacheciło do testów.Cóz jak dla mnie to rozczarowanie.Owszem jest zapach rózy takiej dzikiej,stłamszonej.Po jakims czasie wybija sie jednak jaka nuta,która przypomina farbę do włosów Londa brrrrr straszne.Dla mnie ten zapach zawsze bedzie odpowiedni do powachania, ale pachniec nim globalnie,nie da rady.

Używam tego produktu od:
Ilość zużytych opakowań:testy

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

poezja

Uwielbiam zapach róży w perfumach. Tak trudno zdobyć zapach tych kwiatów. SL idealnie odtworzył zapach róży ogrodowej, cudnej rozkwitającej o poranku, zatopionej w porannej rosie, pięknej, aksamitnej, czystej,naturalnej, wolnej. Tak własnie odbieram ten zapach. Taka chciałabym być

Używam tego produktu od:1roku
Ilość zużytych opakowań:1

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    87
    produktów

    150
    recenzji

    3
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    147
    recenzji

    3
    pochwał

    8,98

  3. 3

    12
    produktów

    132
    recenzji

    0
    pochwał

    8,05

Zobacz cały ranking