Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Diorella

Diorella

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5

Kategoria
Pojemność 50 ml
Cena 215,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Diorella to zapach z lat 70. Główne nuty: limonka, bazylia, bergamotka, brzoskwinia, wiciokrzew, wetiwer.

Cena: 215 zł / 50 ml

Recenzje 9

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Cytrusowy klasyk

Cytrusy i szypr z klasycznej Miss Dior. Zapach całkowicie aseksualny, chłodny, zdystansowany, ale jednocześnie miękki i dyskretny.
Taki jest na mnie. Niestety znam osoby, na których skórze pachnie jak... brudny, mokry pies.
Nie polecam zakupów w ciemno. Wielbicielki nowoczesnych, cytrusowych pachnideł mogą być bardzo rozczarowane. Tu czuje się wyraźnie, że nie jest to współczesny zapach.

Niestety, Diorella ma dla mnie jedną wadę - po dłuższym stosowaniu muszę robić bardzo długie przerwy, bo zaczyna mnie przytłaczać. Sama w sobie jest niczym deszcz przynoszący przyjemne orzeźwienie po upalnym dniu. Ale deszcz padający przez miesiąc działa na mnie depresyjnie.

Trwałość znakomita - ponad 16 godzin.

Używam tego produktu od: z przerwami od kilku lat
Ilość zużytych opakowań: w trakcie drugiego flakonu 100 ml

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Szypr cytrynowy

Diorella często porównywana jest z Chanel Cristalle, i mimo woli porównanie takie się narzuca. Dwa świeże kwiatowe szypry oddające ducha wolości lat 70-tych wprowadzone przez dwa wiodące francuskie domy mody... Ja jednak Cristalle nie zdradzę dla Diorelli, choć obie kompozycje należy uznać za niebywale udane, klasyczne i ponadczasowe. Jednak Diorella jest bardziej cytusowa, a ja parę lat temu zmęczyłam chyba ze 150 ml cytrynowej Eau dOrlane i od tej pory jakoś cytryna w nadmiarze nieco mnie odpycha. Przez ową "cytrusowość" Diorella staje się zdecydowana, zamaszysta i ciut męska, a ja tego akurat nie szukam... Poza tym trąci minimalnie myszką, jest w niej jakaś odrobineczkę zwietrzała nutka, przez którą można domyślić się wieku kompozycji... Diorella okazała się dla mnie lekkim rozczarowaniem, a jednocześnie przyniosła przyjemną świadomość, że tak lubiana przez mnie Cristalle wypadła w porównaniu z nią doskonale.

Używam tego produktu od:testy
Ilość zużytych opakowań:próbka

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

świetlisty, otwarty szypr

Kupiłam mamie w prezencie, pozwolono mi na testy (które przedłużyły się nieco :) ) i przepadłam z kretesem :)
Jak dla mnie - żadnych skojarzeń z PRL-em, Pewexem, starą babą, wyliniałym futrem etc. Nic w tym stylu.
Oczywiście, może byc przez niektórych odbierany jako staromodny, lecz wielbicielek szyprów takie określenia nie przerażą ani nie zniechęcą :)

Diorella to przepiękny, kwiatowy szypr.
Ale to szypr przestrzenny, świetlisty, otwarty, kompozycja oddycha pełną piersią.
Z początku może wydac sie przygniatający, lecz gdy już uspokoi się nieco, to nabiera powietrza, czuc piękne, świeże zioła, paprocie i mchy zmieszane z lekką, cytrusowo-melonową nutą, plus trochę delikatnych kwiatów, ciut tylko dla równowagi.
(wyczekiwałam konwalii i niestety jakoś nie odkryłam...)
Dośc chłodne, zdystansowane, bardzo eleganckie, bez tych wszystkich tandetnych składników tak kochanych przez wielkie koncerny i dodawanych hojnie do najnowszych kompozycji...
Klasa, Klasa, Klasa! (prawdą jest powiedziane po trzykroc :) )
Czuc rękę Mistrza. Takie perfumy - szczere, niezepsute, eleganckie w każdym calu już chyba nie powstają...

Rozczarowana i zdegustowana "Eau du Soir" znalazłam w końcu szypr piękniejszy, szlachetniejszy, dzięki swej prostocie i szczerości - niemal idealny.

Bardzo trwały. Ogon dłuuuugi. Łatwo przedawkowac, więc umiar wskazany.

UWAGA! używałam wersji z owalną naklejką na buteleczce. Jest dostępna wersja nowsza, z wygrawerowanym napisem. Nie mam pojęcia, czy pachnie tak samo, czy może nieco zmodyfikowano recepturę.
Niestety - z buteleczką musiałam się rozstac. Obdarowana upomniała się o swoje :)

Używam tego produktu od: kilkanaście dni
Ilość zużytych opakowań: trochę z 1-go

Studio fryzur kłos jak Olivia Wilde

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Konwaliowy szypr

Konwalii nie ma w składzie, a ja po rozpyleniu poczułam je z taką mocą, że aż sprawdziłam, czy przez pomyłkę nie potraktowałam się Diorissimo ;) Może mój niewyrobiony nos po prostu tak odbiera np. wiciokrzew? Jakie kwiatki by to nie były - dołącza do nich nuta szypru - glównie mech i wetiwer, ale jakaś... bez jaj. Nie ma szyprowej mocy, nie jest zniewalająco seksowna. Rozczarowałam się trochę. Trwałość niezła, intensywność raczej umiarkowana.
Buteleczka ładna

Używam tego produktu od:-
Ilość zużytych opakowań:test

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

mów mi cytrynko

Podobna do Cristalle,Eau de Rochas,Eau Savauge.
Mocno(nawet agresywnie)cytrusowa,ale nie w stylu cifa.Cytrynka jest nieco landrynkowa,zestawiona z szyprową bazą prosto od Miss Dior(duużo mchu dębowego),kwiatków nie wyczuwam.
W sumie może robić za uniseks.To zapach wyzwolonej kobiety lat 70-jej romantyczniejsze i modniejsze koleżanki wolą Cristalle,ona ubiera się po męsku,nie dba o nic i doprawia się Diorellą.

Używam tego produktu od:testy
Ilość zużytych opakowań:testy

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Rozczarowanie dnia

Oj, sporo obiecywałam sobie po Diorelli. marzyłam o niej miesiącami, a nie mogąc spotkać nigdzie testera kupiłam z niewielkim ubytkiem testerową setkę. Już poszła w inne ręce zresztą.
Po kolei: czytałam liczne wypowiedzi na forach zagranicznych gdzie porównywano Diorellę do mojego ukochanego Cristalle Chanel. A to, że skład bardzo podobny, a to, ze nawet w D. piękniejszy, bo wzbogacony o jeszcze dodatkowe "składniki" itd. Nie, nie, nie. Jak dla mnie Diorella w 20% może przypomina Cristalle, nie wiem nawet czy powinno się te 2 zapachy na dłuższą metę porównywać. Podczas gdy C. (oceniam EDT z lat 70) jest właśnie lekkie jak tiul, cytrusowo-szyprowe, pięknie rozwija się na skórze juz od pierwszych minut, jest jak wielki, wspaniały wystrzał z armaty, Diorella jest jak "huk" kapiszona, jak przekłuty balon. D. posiada jakaś niewytłumaczalną, babciną nutkę, która jest nie do przebrnięcia dla mnie. Ciągnie w dół, nie rozwija się, dusi i obezwładnia. Poddaję się, Diorello, przyparłaś mnie do muru. Jesteś jak szalona, wyróżowana, gruba baba, spocona i ze sztucznym gerberem za uchem. W tym szaleństwie, niestety, nie ma metody.

Używam tego produktu od:tester kupiony w ciemno
Ilość zużytych opakowań: 3 psiknięcia i wystarczy

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Komuno wroc!

To pierwsze skojarzenie po psiknieciu :) (przynajmniej mojego meza). Szypry wychodza na mojej skorze juz po pol godziny, i to jest dobry objaw :) Diorella rzeczywiscie traci myszka, ale dla mnie to akurat duzy plus, bo nie przepadam za nowosciami, ktore wydaja mi sie malo ciekawe i bez wyrazu.
Kupilam zachecona opinia mojej poprzedniczki, ze zapach pasuje do eleganckiej pani ok. 30 w jasnym trenczu: opis moim zdaniem trafiony w dziesiatke :)
Perfumy sa cytrusowo siweze i lagodno szyprowe. Podkreslam lagodnosc. Mam wrazenie, ze w PRLu probowao podrabiac takie ekskluzywne zapachy i stad skojarzenia z poprzednia epoka :) Mnie sie raczej kojarzy ta niedostepna w tamtych czasach zachodnia czesc Europy: jakas Brigitte Bardot w kwiecistej sukience na wakacjach w Saint Tropez. To raczej marzenia PRLu o dobrobycie niz powrot do komuny.
Zeby sobie ktos nie pomyslal: nie jestem starsza pania, ktora przypomina sobie czasy mlodosci. Tak to sobie tylko wyobrazam.

Dla mnie bomba! Wcale a wcale sienie zawiodlam. Diorella jest niesamowicie oryginalna, optymistyczna, z dusza. Polecam romantyczkom :)

Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

trąci myszką;)

W tym zapachu naprawdę czuć ze nalezy do innej epoki.Ma w sobie coś ładnego- jakies kwiaty.Jednak na mnie to niestety nie one są najbardziej wyczuwalne tylko szypry czego nie mogę znieść.Zapach jest niesamowicie charakterystyczny i bardzo bardzo trwały.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Zapach z klasa

Diorella to perfumy, ktore dla mnie otoczone sa aura tajemniczosci i niedostepnosci, glownie z uwagi na fakt, ze ciekzo je dostac i kojarza mi sie z jedna osoba, ktora uzywala tych perfum wiele lat temu. Ponad rok temu, gdy poznalam wreszcie Diorelle, troszke mnie rozczarowala. Nie jestem wielbicielka szyprow, a ten zapach taki wlasnie byl - szyprowo-kwiatowy, niby delikatny, ale jednak z innej epoki. Dzis, kiedy jestem posiadaczka wlasnego flakonika, musze powiedziec, ze Diorella to jeden z nielicznych zapachow, ktore do mnie naprawde pasuja i wzbudzaja pozytywne skojarzenia. Poczatek jest kwiatowo-cytrusowy, z wyczuwalna nuta siana. Kojarzy sie z wiosna, slonecznym dniem. Zaskakuje jednak swoim chlodem, kiedy pada deszcz. Diorella to perfumy, ktore w zaskakujacy sposob "dopasowuja" sie do aury, odzwierciedlaja stan pogody. Nie sa ciezkie, choc niektorzy tak je odbieraja. Dla mnie to zapach caloroczny, dystyngowany i z klasa. Kojarzy mi sie z 30-letnia dama w jasnym trenczu i szpilkach. Uwazam, ze kazda kobieta powinna miec w swojej kolekcji perfum jeden klasyczny zapach na specjalne okazje. Ja taki wlasnie odkrylam. Flakon swietnie pasuje do zapachu, jest ponadczasowy.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    95
    produktów

    166
    recenzji

    4
    pochwał

    10,00

  2. 2

    13
    produktów

    149
    recenzji

    0
    pochwał

    8,19

  3. 3

    3
    produktów

    148
    recenzji

    3
    pochwał

    8,16

Zobacz cały ranking