Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Jil Sander, Sun

Jil Sander, Sun

Średnia ocena użytkowników: 3,5 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 75 ml
Cena 199,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Piękny, słoneczny, optymistyczny, trwały zapach w typie kwiatowo-orientalnym. Wprowadzony w 1989 roku.

Nuty zapachowe: limonka, kwiat pomarańczy, bergamotka, orris, ylang-ylang, goździk, wanilia, fasola tonka, cedr.

Cena: 199 zł / 75 ml; 84 zł / 30 ml

Cechy produktu

Pojemność
50 - 100ml
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 27

Średnia ocena użytkowników: 3,5 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Specyficznie przyjemny

Sun to zapach calkiem przyjemnego, niedrogiego mydla na rozgrzanej sloncem skorze. Sa tu resztki olejku do opalania, ktory zmylismy pod chlodnym prysznicem, jest zapach lekkiego kremu do twarzy. Jest rowniez odrobina pachnacej ostro, meskiej wody toaletowej (w koncu nie siedzielismy na tej plazy samotnie ;P).
Calosc ma swoj specyficzny urok - i choc rozumiem wszystkich, ktorych Sun odrzuca, sama z przyjemnoscia bede pachniala Sun od czasu do czasu.
(w ogole mam slabosc do zapachow Jil Sander - nawet te powszechnie krytykowane wydaja mi sie fajne :-) )

Używam tego produktu od: dawna
Ilość zużytych opakowań: probki

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Coś pięknego

Perfumy kupiłam w ciemno, przez internet, ale muszę przyznać że ryzykowałam dużo. Są jedyne w swoim rodzaju.
Na początku mogą się wydawać nieco sztuczne, wręcz odpychające i staroświeckie; zajeżdżają oldschoolem i jakimś chemicznym sprayem na owady. Po chwilce można poczuć cudowne akordy ylang ylang i ambry.
Zapach jest bardzo ciepły, wakacyjny. Pachnie trochę jak waniliowy olejek do opalania, nadmorska słonawa bryza, rozgrzany piasek. Ten zapach chciałabym nosić spędzając magiczne chwile z ukochanym podczas zachodu słońca na złotej plaży Skiatos.

Woda jest bardzo trwała, rozwija się bezustannie.
Można kochać albo nienawidzić.


Używam tego produktu od: kilka miesięcy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

1 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nie

Dla mnie nie ma w nim kompletnie zapachu lata. Za to jest coś co wybitnie mnie drażni. I jak dla mnie zwyczajnie śmierdzi.
Niby jest inny, ładny, specyficzny.
I faktycznie specyficzny jest, nie przypomina mi żadnego innego zapachu. Ale kojarzy mi się z chemią i smrodem.
Opakowanie ładne, aplikacja łatwa.
Sam perfum drażniący i stosunkowo krótkotrwały, ale to może i lepiej, że po 2h go już na sobie nie czułam.
Dostałam na prezent i bardzo chętnie odsprzedam fankom tego perfumu.

Używam tego produktu od: lipca 2014
Ilość zużytych opakowań: parę psiknięć na skórę

Do czego służą te przedmioty? [Odpowiadają mężczyźni]

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Mydło ..i brak wanilii

Testuje edt psiknięciem na skórę. Więc nie czuć ani goździka, ani ambry, mydło tylko. I jakby irys pudrowy kwiat. To może jest ylang/ylang. Ale głownie po prostu mydlany zapach. Nic specjalnego. Nie robi wrażenia. Zapach jakich wiele.
Nietrwały. 2 godziny i znika
Nazwa zupełnie nie trafiona. Lepsza byłaby Pure Clean coś w tym stylu.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

kocham tą wściekliznę

To jest zapach lata, słońca, plaży. Zapach gorącego piasku, skóry rozgrzanej słońcem, morskiej wody majaczącej w tle. Zapach kremu do opalania z mleczkiem migdałowym, świeżej gazety rozłożonej na mokrym, bałtyckim piasku. Gdzieniegdzie leży bursztyn, przed chwila przechodził tędy sprzedawca waty cukrowej..
Jeden z najbardziej sugestywnych zapachów jakie znam. Trwały, migoczący, zmieniający się na skórze. Kocham, uwielbiam.
Mocny, zdecydowany i wielowymiarowy.

Używam tego produktu od: kilku lat
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 250 (!) ml butelki magnum edition:))

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

specyficzne

Uważam, że jest to bardzo specyficzny zapach, jest dużo prefum/wód do siebie podobnych. Ten nie przypomina mi zadnej. Na początku bardzo chciałam ten zapach właśnie dlatego, że był taki wyróżniajacy się ;) kupiłam 75ml i to był błąd ;) przez tą swoją specyficzność szybko mnie zmęczył, pod koniec psikałam duże ilości żeby tylko jak najszybciej się skończył.
Trwałość nawet niezła, mnie lata nie przypomina, najwięcej używałam go w jesień i zimę ;)
Aha po jakimś czasie trochę zmienia się w taki jakby mydlany zapach, pewnie na każdej skórze jest to trochę inaczej.
Uważam, że są to dobre perfumy ale trzeba lubić takie zapachy.
Są baardzo wydajne, ja używałam prawie rok, codziennie, pod koniec w dosyć sporych ilościach.

Używam tego produktu od: ok. 10 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: jedno 75ml

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

pomimo wszystko - lubię

To zapach, który kusił mnie latami i gdy wreszcie zakupiłam flakonik (okazyjna cena, lotnisko, człowiek ogłupiały jetlagiem) to okazało się, że my w sumie się bardzo dobrze znamy.

Teraz wiem, że wyczuwałam ten zapach na ulicach w latach dziewięćdziesiątych - to taki signature scent tamtego okresu jak dla mnie. Ileż emocji i wspomnień może nieść zapach - lata dziewięćdziesiąte były jak Sun, radosne, przebojowe, intensywne, świat żył pełnią życia.

Przyznaję, że pierwsze uderzenie Sun jest mocne i może powalać. Dla mnie te perfumy pięknieją z każdą godziną. Pierwsze wrażenie to jakieś mocne zioła i obezwładniająca słodycz. Potem zapach układa się na skórze. Wyczuwam w nim letnie olejki do opalania (ale takie troszkę starszej daty), karmel, wanilię oraz benzoinę. Gdzieś w tle układa się piżmo, bursztyn. Wyczuwam też bliżej nieokreśloną nutę maślano-mleczną, zapach prawdziwych maślanych herbatników. To zapach lata ale lata w dużym mieście, eleganckich dodatków, stylowych ubrań.

Sun to zapach trwały - na mojej skórze wyczuwam go cały dzień a większość perfum znika ze mnie dość szybko. Zostawia ogon, jest bardzo charakterystyczny - ten zapach poznaje się bez pudła. Kilkanaście lat temu masowy, dziś raczej zapomniany. Często komentowany, pozytywnie - zbieram za niego mnóstwo komplementów a ponoć ma dla wielu zabójczą siłę rażenia.

Flakon prosty, idealnie pasuje do zapachu. Ma typową dla tamtego okresu estetykę, nieodparcie kojarzy mi się z paniami w stylu wczesnej Ally McBeal w jej dawnych kostiumikach i lekko topornych obcasach.
Sun to zapach na raczej chłodniejsze dni - w sumie można go używać w lecie ale na mnie ładniej się układa, gdy jest chłodniej. Ożywia, przynosi radosne wspomnienia.

To nie jest zapach, którego mogłabym używać codziennie - niemniej raz na jakiś czas lubię sobie do niego wrócić. Taka wycieczka w lata dzieciństwa - mogę się założyć, że kiedyś ten zapach będzie kultowym klasykiem lat dziewięćdziesiątych jak dziś dzieła z lat pięćdziesiątych chociażby. Dajmy mu czas.

Używam tego produktu od: roku
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego flakonu

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Śmierdziuszek

Cóż, ja mam dokładnie takie same doświadczenia z tym zapachem jakie miała Sabbath... Dla mnie on po prostu śmierdzi. Nie umiem tego inaczej opisać - śmierdzi i już. Zazwyczaj potrafię wskazać co mi się w zapachu podoba a co nie, która nuta zapachowa mnie drażni itd. Tutaj nie wyczuwam nawet poszczególnych nut, tylko ten smrodek. Pierwsze moje podejście do Sun miało miejsce parę lat temu. Koleżanka powiedziała, że jest to jej ulubiona woda, że pachnie latem, świeżością (nawet mydełkiem), słońcem. Lubię takie zapachy, więc czym prędzej zaopatrzyłam się w próbkę. Psiknęłam i... o matko, myślę sobie, przecież to nie może być to! A jednak mogło. Smrodek był taki, że nie minęło wiele czasu, a pobiegłam do łazienki szorować nadgarstek (niestety to coś okazało się również wyjątkowo trwałe). Później spróbowałam jeszcze raz, ale to było ponad moje siły. No i właśnie w tym tygodniu pewna zacna perfumeria internetowa postanowiła mnie uszczęśliwić dołączając do mojego zamówienia próbkę Sun. Byłam nawet ciekawa czy moje gusty perfumeryjne zmieniły się od ostatniego spotkania z tym zapachem? Otóż nic a nic. Ochoczo chwyciłam próbkę, przybliżyłam do nosa i... o matko! Tak, to nadal jest ten sam śmierdziuszek co parę lat temu.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

nie dla mnie

Zapachem życia mojego faceta jest Jil Sander Sun Men. Pomyslałam więc, że byłoby całkiem fajnie, gdybym ja zakochała się w damskiej wersji i używalibyśmy "tego samego". Nabyłam więc próbkę.

Sun jest zapachem nietypowym, oryginalnym, co mnie zdziwiło, bo czytając o nutach zapachowych i widząc opakowanie sądziłam, że jest to typowy wakacyjny świeżak. W tej chwili truno mi sobie wyobrazić, by stosować tę wodę na lato. Jest zbyt ostra. Mi kojarzy się... z Bożym Narodzeniem! Ma jakieś takie korzenno-piernikowe aromaty.

Najpierw więc czuć tę drapieżną nutkę plus słabo wyczuwaną cytrynę. Po jakimś czasie Sun zamienia się w koszmarnie mdlący zapach. Wanilia nie jest tu jadalna, ale jakaś taka.. rozkładająca się, gnijąca. Miałam koleżankę, której pot miał dokładnie taki sam zapach.

Trwałość przeciętna. Zapach znika po ok. 5 godzinach. Buteleczka niezbyt ładna.

Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: próbka

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Kocham ten zapach!

Właśnie policzyłam, że pierwszy flakonik tego zapach dostałam jakieś 12 lat temu! Od razu się w nim zakochałam-tylko że niedługo po tym został wycofany ze sprzedaży w Polsce... Na szczęście teraz nie ma takich problemów z dostępnością, jak jeszcze kilka lat temu-internetowe perfumerie i lotniskowe sklepy to cudowna sprawa :)
Zapach jest niesamowity-powąchasz raz-i nie sposób się od niego uwolnić ani pomylić z żadnym innym.
Jest ciepły, słoneczny, trochę szalony i słodki-ale nie natarczywy.
Z jednej strony taki typowo letni-ale pewnie na jesień i zimę też nie zabraknie jego amatorów.
Bardzo długo utrzymuje się na skórze i ubraniach.
Czasem mam wrażenie że jestem od niego nieco uzależniona-mój TŻ także... :)
Zawsze mam przy sobie przynajmniej próbkę, żeby poprawić sobie nastrój w krzysowych sytuacjach!

Pewnie jest cała masa osób, które nienawidzą go za wszystko to, za co jak kocham ten zapach-ale jak to dobrze, że każdy z nas może pachnieć inaczej-i czerpać z tego przyjemność...
Dużo przyjemności... :)

Używam tego produktu od: bardzo dawna...
Ilość zużytych opakowań: 5 lub więcej

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Zapach słońca

Dla mnie jest to zapach słodkiego słońca. Zapach świetnie pasuje do buteleczki- jest nieskomplikowany, nie sili się na awans do wyższej klasy.
Pasuje do osoby młodej, emanującej optymizmem, uśmiechniętej i pełnej energii. Czuć przede wszystkim słodycz, jest ona intensywna, bardzo trwała, ciepła. Rozgrzana wakacyjnym słońcem słodycz- to jedyny obraz, jaki kojarzy mi się z tymi perfumami. Są one prostolinijne, niespecjalnie wyszukane, ale mimo tego, sprawiają, że gdy tylko je poczuję, od razu mam lepszy humor i się uśmiecham.
Ostrzegam, że kogoś wrażliwego na zapachy, Sun może przyprawić o ból głowy. Mi na szczęście jego słodkie wibracje nie przeszkadzają i większość osób z mojego otoczenia również nie narzeka:)

Używam tego produktu od: 2 lata?
Ilość zużytych opakowań: kończące się 30 ml

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

BARDZO NA TAK

JEST TO JEDNA Z NIE LICZNYCH PERUM(A RACZEJ WÓD TOALETOWYCH TU MINUS) NA KAŻDĄ OKAZJĘ DO PRACY,RANDKĘ NA DZIEŃ JAK I WIECZÓR.
JAK NA WODĘ TOALETOWĄ JEST NAPRAWDĘ TRWALA.
LETNIA PACHNIE ŚWIEŻOŚCIĄ :)))
NADAJĘ SIĘ JAKO PREZENT NA PEWNO ZACHWYCI :)))
DLA MNIE TAKA MALA KLASYKA:))))JA NIE WYCZUWAM ŻADNEJ DOMINUJĄCEJ NUTY WSZYTKO LADNIE W JEDNOŚĆ SIĘ OPLATA TWORZĄC PIĘKNĄ HARMONIE:)))
POLECAM!!!
MINUS: CENA JAK ZA EDT.

Używam tego produktu od: OD NIE DAWNA
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    81
    produktów

    137
    recenzji

    3
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    143
    recenzji

    2
    pochwał

    9,50

  3. 3

    8
    produktów

    105
    recenzji

    1
    pochwał

    7,02

Zobacz cały ranking