Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Saga EDT

Saga EDT

Średnia ocena użytkowników: 3,4 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 79,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Zaskakuje połączeniem nut owocowych i szyprowych. Zadziwia swoją oryginalnością i wyrafinowaniem. Rozpoczyna się niezwykłym duetem: kwitnącą turecką różą i cierpką czarną porzeczką. W jej sercu dojrzewają słodkie brzoskwinie i śliwki. Zmysłową harmonię tła tworzą nuty drzewne, drewno sandałowe i białe piżmo.

Recenzje 37

Średnia ocena użytkowników: 3,4 /5

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nieee, raczej nie.

Dostałam "ów perfum" w prezencie, będąc w gimnazjum. Flakon mnie nieco zafascynował, zapach powalił.. negatywnie.
Był ciężki, potem lekki i po chwili nie było go wcale. Ale żeby w ogóle coś poczuć, trzeba było na siebie wylać pół flakonu.
Jedyne co było w nim dobre, to to szkiełko. I że szybko znikał z człowieka, bo nie pachniał rewelacyjnie

Używam tego produktu od: jakieś 6 lat temu..
Ilość zużytych opakowań: 1 całkowicie zużyte

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

chyba nie dla mnie

Kupiłam i używałm go bardzo dawno temu. I raz go kochałam, innym razem nienawidziłam. Zapach dość specyficzny, być może nawet by mi odpowiadał, gdyby nie był tak duszący. Dość długo się utrzymywał, co byłoby zaletą, gdyby nie był taki dziwny.
Za to flakonik bardzo łądny i zgrabny.
Podsumowując- sama nie wiem, co myśleć :)


Używam tego produktu od: używałam go przez jakiś rok, dość dawno temu
Ilość zużytych opakowań: 1 całe (50ml)

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Dziwak, ale...

Perfum z czasów liceum... Dobrze go wspominam :)
Dziwak,ale ma coś w sobie.
Urzeka swym niebanalnym zapachem, bardzo ładny flakon, i po za tym lubię motyw ważki :P

Używam tego produktu od: kilka lat temu
Ilość zużytych opakowań: 1 całe

Studio fryzur kłos jak Olivia Wilde

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Ma coś w sobie

Dostałam go kiedyś w prezencie. Miał przepiękne opakowanie. Zapach? Specyficzny. Niby ciężki ale po chwili lekki. Z czasem niby paskudny, ale przyciągający. Niezbyt długo utrzymywał się na skórze, ale za to długo na apaszkach i ubraniach.


Używam tego produktu od: kilka lat temu
Ilość zużytych opakowań: 1 całe

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Przysięgam, wypsikałam na dywan w korytarzu!

Jako że jestem posiadaczką 3 kotów, które niestety lubią mi \'zaznaczyć teren\' w korytarzu a zapach ten jest trudny do wywabienia to wypsikałam te perfumy na chodniczek, bo samo pranie niestety nie radzi sobie z usunięciem kociego zapachu. Jezu jak te perfumy śmierdzą. Nie wiem jak je mam opisać nawet ale są po prostu ciężkie słodkie i duszące czyli takie jakich nienawidzę. Rzecz jasna nie kupiłam sobie ich sama, tylko dostałam w prezencie. Nie polecam dziewczynom lubiącym raczej świeże, czyste zapachy. Plus za bardzo ładny flakonik.

Używam tego produktu od: dawna
Ilość zużytych opakowań: kończę pierwsze i ostatnie opakowanie

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Szyprowy

Zacznę od baśniowej buteleczki,która jest dla jednych kiczowata a dla drugich piękna. Należę do tej drugiej grupy, soczysta zieleń i ważka w kontrastowych barwach- to jest to, strzal w dziesiątkę! Flakon zapowiada coś niezwykłego... i ... faktycznie zawartość może szokować- jednych na plus , drugich na minus. Jeśli nie lubisz szyprów nie wąchaj, nie spodobają Ci się, jeśli jesteś zwolenniczką jest szansa ,że Saga Ci się spodoba. Pachnie trochę starą piwnicą w małym domku stojącym na leśnej polanie w duszny, podeszczowy dzień. Niektórzy porównują jej zapach do zapachu/smrodu do pleśni- coś w tym jest, ja zauważam jakąś wspólną nutę z również wycofaną już z produkcji Freyą. Słodyczy i lalkowatego kiczu dla Barbie tu raczej nie uświadczymy. Te klimaty albo się kocha albo nienawidzi. I tak np moja teściowa uwielbia- kiedyś obdarowana przeze mnie Sagą wspomina zapach do dziś a mojej mamie Saga śmierdzi. Ja trzymam flakonik z sentymentu, lubię wąchać, pachnieć niekoniecznie i wiele razy chciałam je sprzedać, bo może ktoś poszukuje a znaleźć nie może,ale jakoś na samą myśl boli mnie serce. Dziwne...

Używam tego produktu od: tylko nadgarstkowo
Ilość zużytych opakowań: mam ciągle pełne 50 ml

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

szkoda, że wycofane

Zapach kupiłam przypadkiem, wiem, że od kilku ładnych lat nie ma go już w katalogu. Bałam się, że będzie nieświeży, ale jest ok i dzięki temu mogę ocenić. Po pierwsze buteleczka - piękna. Żywe kolory, które bardzo ładnie oddają zapach.
Po drugie sam zapach...o taaaaak, bardzo mój. Dobrze dziewczyny określały, że czuć je pleśnią. Mnie jednak nie kojarzy się z pleśnią na dżemie, bo nie czuję w zapachu owoców. Widzę mokry las, omszone kamienie i krętą drogę pod górę plus szemrzący potoczek. Zapach budzi moją wyobraźnię, co do rzadkości się zdarza! Musi być jednak kontrowesyjny, bo mój mąż nie jest zachwycony:(( ale i tak używam z lubością;)
Zapach niestety nie grzeszy trwałością na skórze, na ubraniach trzyma się dość solidnie i ewoluuje z czasem. Ale taka już natura zapachów oriflame, kompozycje na ogół niezłe, ale trwałość kiepska.

Używam tego produktu od: tygodnia
Ilość zużytych opakowań: rozpoczęte 1

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Saga, Saga...

Bardzo żałuję, że został wycofany, chociaż czasem (na szczęście) pojawiają się pojedyncze sztuki na różnych serwisach aukcyjnych.

Zapach jest ... specyficzny ;). Szyprowe nuty połączone z owocami (śliwka?)i alkoholem. Po rozpyleniu sprawia wrażenie bardzo mocnego, ale z czasem łagodnieje, staje się mniej ostry, a bardziej słodki (śliwki w cukrze z przyprawami, plus jakieś kwiatuszki), przy samym końcu wręcz pudrowy.

Nie ukrywajmy, nie jest to zapach, który spodoba się każdej kobiecie, mnie akurat spodobała się jego nietuzinkowość. Nie wiem, czy to sugestia spowodowana nazwą, ale on naprawdę jest jakiś... baśniowy :). Najbardziej lubię go we wczesnowiosenne ciepłe wieczory, wtedy idealnie współgra z tymi magicznymi dla mnie momentami ;). Czasem wyczuwam w nim nutkę.. nostalgii, ale to zależy od mojego nastroju :).

Kupię ponownie, jeśli trafię kiedyś na niego na jakiejś aukcji :).

Bardzo trwały (cały dzień). Używam tego produktu od: 3 lat
Ilość zużytych opakowań: 2 (50 i 30 ml)

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

hmm..tu mam dylemat

Kiedy meczylam te perfumy dala bym sie pociac ze w zyciu juz ich nie kupie i ze sa wstretne. Zuzylam w bolach(glowy i nie tylko)..jednak jest w nich cos, co sprawia ze pamietam je doskonale i troche za nimi tesknie. Flakon swietnie pasuje do zawartosci.. ktora jest troche jak niezidentyfikowana swiecaca masa. W pierwszym momencie uderzaja slodkoscia przypudrowana kilogramem pudru.. sa ostre ale zarazem pierzaste i laskoczace w nos , gryzace i strasznie monotonne. Nastepnie dzieje sie cos z nimi ale bardzo krotko to trwa..wychodzi jakis kwas. Jedna z dziewcyzn powiedziala ze tka pachnie plesn na dzemie..zgodze sie.. Tak pachna splesniale konfitury sliwkowo- porzeczkowe..ale jest to zapach ladny. Szkoda ze sa w wydaniu bardzo "biednym" bo trwalosc nie powala. Gdyby byly z bardziej trwalych skladnikow i mniej syntetycznych, mysle ze mialy by szanse zablysnac. Jednego nie mozna im zazucic.. braku orginalnosci

Używam tego produktu od: kilka lat temu
Ilość zużytych opakowań: 1

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Śliwkowy puder

Opakowanie:
+ Regularne opakowanie jest urocze, ale osobiście miałam wersję świąteczną bez atomizera, w zwykłej buteleczce, której zawartość przelałam do opakowania po mgiełce i używałam obficie jako odświeżającą mgiełkę.

Zapach:
+ Przystępna cena w promocji, kupiłam za kilkanaście złotych.
++ Dzięki pudrowym nutom długo utrzymuje się na ubraniach, intensywnie pachnie na włosach.
+++ Przypomina mi garść soczystych, czarnych owoców w koszyczku mchu, znalezionych wśród paproci w pachnącym żywicą lesie. Z jednej strony kwaskowaty i świeży jak chłodny poranek, z drugiej strony kosmaty i przytulny. Ciekawe połączenie śliwki i pudru, ciepłe, ale odświeżające jak mięta.
- Nieopłacalny w cenie regularnej ze względu na słabą trwałość na skórze.

Absolutnie nie wyczuwam nut rzygowin wymienionych w poprzednich recenzjach. Zapach uniwersalny dla kobiet w każdym wieku i o każdej porze dnia i roku.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

pleśń!

perfmy pachnące pleśnią, po prostu
jeśli spleśnieje wam kiedyś dżem w lodówce będziecie mieli pełny obraz tego zapachu
jakby tego było mało, ich rozwijanie się polega na przeradzaniu w ciężki, nobliwy zapaszek bazarowych perfum
na początku zapach jest bardzo ostry, potem czuć jakieś owoce, ale nie mogę niczego zidentyfikować, dochodzi ta pleść i przeradza się w coś ciężko mydlano-ziołowego
ta ostatnia nuta jest dość trwała, bo jej resztki czułam jeszcze na drugi dzień i to po kąpieli
ładna buteleczka w kształcie koniczynki nie pomaga

Używam tego produktu od:rok?
Ilość zużytych opakowań:1 nieskończone

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Mdli mnie :(

Perfumy kupiła sobie moja siostra, zachęcona pięknym flakonikiem, który zobaczyła u koleżanki,a także zapach jej się bardzo spodobał. Mnie niestety zapach odrzucił, mimo, że butelka jest bardzo ciekawa. Zapach jest cieżki, nie wszystkim będzie się podobać, więc radzę uważać, żeby go nie kupować na prezent. To jeden z tych, co się kocha lub nienawidzi. Ja akurat nienawidze, a moja siostra kocha. Używam tego produktu od:
Ilość zużytych opakowań:testy

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    81
    produktów

    139
    recenzji

    3
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    143
    recenzji

    2
    pochwał

    9,37

  3. 3

    8
    produktów

    109
    recenzji

    0
    pochwał

    7,14

Zobacz cały ranking