18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

The Ordinary, Niacinamide 10% + Zinc 1%, Serum do twarzy

The Ordinary, Niacinamide 10% + Zinc 1%, Serum do twarzy

Średnia ocena użytkowników: 4,4 /5

Pojemność 30 ml
Cena 26,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Serum stosuje się w celu zmniejszenia niedoskonałości skóry i regulacji wydzielania sebum. Przyspiesza gojenie wyprysków, delikatnie rozjaśnia blizny potrądzikowe. Stosuje się go przed kremem/ cięższym serum. Nie można stosować go razem z witaminą C. Pomocny w leczeniu zmian trądzikowych.

Recenzje 17

Średnia ocena użytkowników: 4,4 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Bardzo dobry

Nie chciałabym "chwalić dnia przed zachodem słońca". Kosmetyk użyłam dopiero kilka razy. Natomiast pierwsze efekty są niesamowite. Nie pamietam kiedy ostatni raz inny kosmetyk zrobił na mnie takie wrażenie.

Serum niesamowicie uspakaja cerę i redukuje zaczerwienienia.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Dla mnie bomba

Na początek powiem, że skórę mam mieszaną w stronę tłustej, niezbyt wrażliwą, ale skłonną do pryszczy i krostek, zwłaszcza w strefie T. Ten produkt właściwie rozwiązał wszystkie moje problemy z cerą. Reguluje wydzielanie sebum, zapobiega powstawaniu pryszczy, wygładza, a nawet nieco wyrównuje koloryt. Z czasem stosuję go coraz rzadziej, a i tak widzę efekt. Opakowanie z zakraplaczem jest wygodne i higieniczne, cena moim zdaniem fantastyczna. Czasem trzeba trochę pośledzić internet żeby go dostać, ale nie jest to szczególnie trudne.

Stosowany zbyt często może trochę wysuszać, moim zdaniem w zupełności wystarcza aplikacja raz dziennie, wieczorem. Nie wolno też zapomnieć o nałożeniu kremu nawilżającego kiedy serum już się wchłonie.

Poleciłam ten produkt dwóm koleżankom, jedna jest zachwycona tak jak ja, druga nie zauważyła jakichś spektakularnych rezultatów. Także komentarze tu na wizażu pokazują, że nie jest to produkt dla każdego. Jednak za tak niewielką cenę, myślę że warto spróbować i ewentualnie oddać/odsprzedać go komuś, komu może będzie bardziej pasował. Trzeba jednak używać go minimum tydzień-dwa żeby ocenić czy działa czy nie.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Zdecydowanie nie dla osób z mocnym trądzikiem/bardzo wrażliwą skórą..

Co prawda przygodę z potwornie mocnym trądzikiem młodzieńczym mam już za sobą, pozostały po niej jedynie (albo aż) blizny. Nie zmienia to faktu, że moja skóra jest wrażliwa. Minął jeden dzień od kiedy stosuję produkt The Ordinary - zachęcona masą pozytywnych opinii, zwłaszcza ludzi borykających się z walką z trądzikiem, zdecydowałam się na produkt. Miał zmniejszać pory, wygładzać skórę i tak dalej, a zamiast tego otrzymałam wysyp maleńkich krostek w okolicach ust i nosa. Coś tragicznego.. Myślałam, że to może fluid tej samej firmy, ale wgłębiając się w opinie niezadowolonych konsumentek z podobnymi efektami co moje, odstawiłam produkt na bok. Wierzę, że może komuś pomóc. Niektórym za to może zaszkodzić..

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Mnie nie przekonuje

Produkt udało mi się upolować na polskiej stronie - to prawie "cud" (teraz wszystkie produkty są tam nieustannie "w oczekiwaniu na dostawę").
Ucieszyłam się, gdyż słyszałam o nim dobre opinie. Cena też ma znaczenie;)
I oczywiście skład - w sam raz do mojej problematycznej skóry. Cynk i witamina B3 - miały być pomocnikiem i sprzymierzeńcem.
I co? I raczej nic...
Produkt zamknięty w minimalistycznym opakowaniu z pipetką (moja się trochę zacina i źle dozuje). Stylistyka produktów TO podoba mi się. Ceny też mają przyjazne.
Serum jest praktycznie bezzapachowe, ma lekko żelową konsystencję.
Po zastosowaniu daje uczucie lekkiej lepkości - przyznam, że nie lubię tego uczucia. Mogłabym to 'wytrzymać' - za cenę świetnego działania.
A takiego działania nie widzę niestety...
Produkt krzywdy mi nie zrobił - nie podrażnia, nie wysusza, nie zapycha.
Ale jakoś nie widzę pozytywnych efektów jego stosowania - żadnego pozytywnego wpływu na moją cerę daleką od ideału;)
Stosowałam je w różnych konfiguracjach: solo, pod serum/krem, z olejem. Na dzień i na noc. I jakoś nie widzę pozytywnego odzewu mojej skóry.
Zatem - ani na plus ani na minus. Taki średniak.
Ale może komuś pomaga - skoro ma takie pozytywne recenzję. Jednak co skóra - to inna historia.
Mnie nie przekonał - ale za taką cenę można ewentualnie spróbować. Jeśli będzie dostępny;););)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

polecam dla osób z problematyczna skórą

Według mnie serum działa, nie od razu kraków zbudowali ale efekty można zauważyć na prawde szybko, wiadomo walka z trądzikiem jest czasochlonna i wymagajaca... serum na pewno nie zaszkodzi, w moim przypadku sprawdzilo się !!
Działanie produktu które JA zauważyłam na swojej naprawdę wymagającej cerze:
•zmniejsza widoczność porów,
•działa przeciwzapalnie, sprzyja gojeniu i regeneracji skóry,
•łagodzi objawy trądziku,
•wspomaga leczenie trądziku
•zmniejsza zaczerwienienia i podrażnienia skóry
•trochę wysusza skóre wiec potrzebny dobry krem nailżajacy

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Zwykły niezwykły

W mojej stałej pielęgnacji Ordinary zajmuje 4 pozycje. Niacynamid stosuję rano, tuż po obfitym tonizowaniu skóry twarzy. Zaraz po jego nałożeniu wklepuję w skórę jeszcze kilka kropel serum z retinoidami tej samej firmy. Używam kosmetyków lekko ponad miesiąc (przy codziennym stosowaniu, zużyłam 1/3 buteleczki). I na pewno długo nie przestanę. Moja skóra bardzo polubiła ten duet.

Do zakupu najpierw przekonały mnie składy produktów. Są bardzo proste, bez zapychaczy, zapachów, czy barwników. Dzięki temu można swobodnie łączyć i nakładać pod inne kosmetyki, bez ryzyka podrażnień. Sam Niacynamid jest dość wodnisty w swojej formule, a twarz po jego nałożeniu lekko się lepi. Dodatkowo, jak na stężenia substancji aktywnych w kosmetykach, są one bardzo tanie. Opakowania mnie przekonują w swojej prostocie i szczerości.

To co zauważyłam po stosowaniu duetu Niacynamid + Retinoid: działają na skórę rozjaśniając ją i regulują wydzielanie sebum. Po miesiącu stosowania twarz jest zregenerowana i mocno uspokojona. Brak nagłych wysypów i szybkie gojenie się drobnych zmian i stanów zapalnych. Zero łuszczenia się skóry; mimo wrażliwego obszaru przy nosie, którego się obawiałam, skóra świetnie sobie radzi z tymi produktami. Nie jest podrażniona. Policzki są napięte i (mimo skłonności do przesuszeń) gładziutkie.
Ponieważ stosuję produkty rano, po nich zawsze nakładam sprawdzony krem z mocnym filtrem (Retinol działa bardzo mocno, powinno się go stosować na noc i nigdy nie wolno go łączyć z kwasami).

Przy rozpoczynaniu przygody z kosmetykami, najbardziej zależało mi na wyeliminowaniu problemu zaskórników w obszarze brody i nosa. Po miesiącu stosowania widzę znaczną poprawę. Po wizycie u kosmetyczki wiem, że zaskórniki są płytkie i sama zauważyłam ich zmniejszoną ilość. Nie pojawiają się w ich miejscach większe zmiany zapalne.

Do tej pory nie miałam problemu z późniejszym nakładaniem, czy trwałością makijażu. Nie zauważyłam, żeby kosmetyki się rolowały. Szybko wchłaniają się w skórę, zostawiając jedynie lepki film, który dobrze przyjmuje następne kosmetyki.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Stały element porannej pielęgnacji

Markę The Ordinary poznałam dzięki artykułowi na Wizażu, na który wpadłam dość przypadkowo (kiedyś wykorzystywałam tylko część KWC portalu, żeby sprawdzać recenzje, teraz czytam również artykuły dotyczące pielęgnacji, poznałam dziki nim także inną ulubioną markę COSRX - dzięki, dziewczyny!).

Formuła tego serum jest naprawdę solidna. Ma określoną funkcjonalność - głównym składnikiem jest niacynamid, który jest dobrym antyoksydantem, zatem przeciwdziała starzeniu się skóry, a także radzi sobie z wygaszaniem i przeciwdziałaniem zmianom trądzikowym i delikatnie rozjaśnia. Poza tym nie zawiera żadnych zbędnych składników, dzięki czemu można samodzielnie ułożyć sobie odpowiednią pielęgnacje złożoną z różnych produktów, zgodnie z wymaganiami naszej skóry. Ja stosuje serum rano (wieczorem korzystam zwykle z kosmetyku z witaminą C, której nie należy łączyć z niacynamidem) po toniku Klairs i przed Advanced Snail 96 Mucin od COSRX oraz lotionem CeraVe i filtrem od Biore. Taka poranna pielęgnacja nie powoduje u mnie żadnego zapychania, lekko rozświetla skórę i pozwala bez problemu nałożyć makijaż - nic się nie roluje.

Działanie serum jest zgodne z zapewnieniami producenta. Ma delikatne, ale widoczne działanie antytrądzikowe i ładnie rozjaśnia skórę. Niacynamid jest także jedną z podstawowych substancji w pielęgnacji anti-ane, dlatego stosując go na moją 28 skórę czuję, że dobrze zabezpieczam ją przed przedwczesnym starzeniem się.

To już moje drugie opakowanie tego produktu (jedna buteleczka wystarcza na dwa-trzy miesiące codziennego stosowania). Na pewno kupię kolejne, bo to podstawa mojej porannej pielęgnacji. Dużym plusem jest jego niska cena w porównaniu z działaniem.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Takie nic

Po recenzjach w sieci i przeczytaniu składu myślałam, że znalazłam panaceum na problemy trądzikowe. Zamówiłam serum ze sklepu w UK, wraz z przesyłką nie kosztuje więcej niż serum ze średniej półki zakupione w polskiej drogerii. Więc to na plus. Produkt jest w szklanej buteleczce z pipetą, ma bardzo minimalistyczny, powiedziałabym "apteczny wygląd". Pierwsze wrażenie po nałożeniu na skórę - strasznie się lepi. Chyba nigdy nie wchłania si do końca, ale po nałożeniu kremu po 8-10 minutach może być. Nie robi absolutnie nic. Jeśli zmiana trądzikowa ma się pojawić to się pojawi, nie przyspiesza gojenia się istniejących. Z dobrych wiadomości - krzywdy też nie robi, nie zapycha. Twarz minimalnie bardziej się świeci z serum niż bez.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Fajne serum pod krem/filtr

Ha, to jest taki niepozornik. Nie daje szybkich rezultatów, nie pachnie, przezroczysty produkt i neutralny. Ale fajnie działa używany sumiennie codzień rano pod krem albo filtr. Poprawia stan cery (trądzikowo-naczynkowej), widać że trochę łagodzi i nawilża no i daje fajny efekt psychologiczny w głowie że jednak użyłam antyoksydantu i wolne rodniki to jakąś tarczą są przepędzane ;). Wierzę że na dłuższą metę zapobiegnie starzeniu się cery.
Fajna alternatywa jak się człowiek boi coś samemu umerdać (ja się ciągle boję że nie zakonserwowałam prawidłowo/zanieczyściłam/coś tam wyrośnie po cichu).

Na pewno jeszcze kupię.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

na pewno godny uwagi.

Zakupiłam na ich stronie naczytawszy się peonów na temat tego serum jak w jedną noc likwiduje trądzik. Mam zawsze przed okresem wysypaną całą żuchwę którą oczywiście drapię i rozmnażam. Serum przyszło bardzo szybko Jego koszt z wysyłka to około 50zl. Nałożyłam po demakijazu, lekko szczypało i pieniło się ale wytrzymałam i zaaplikowałam krem na noc. Rano oczekiwałam wspomnianych cudów i niestety trądzik nie znikł ALE na pewno został wyciszony, wygojony a pory odrobinę jakby mniejsze. Długotrwałe stosowanie na pewno przesuszy (jak to cynk). Czy kondycja mojej cery skłonnej do zaskórników, blasku i gul przed okresem się poprawiła? Może w 7% symbolicznych procentach. Na bank serum nie zrobi krzywdy. Warto je wypróbować bo może inny rodzaj cery bedzie zachwycony. Sądząc po opiniach serum się sprawdza. Może dla mnie jedna butla to za mało?

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Epicki :D

Cudo :) Działa, koi i wycisza skórę, bledną zaczerwienienia i ogólnie skóra rano wyglada jakby promiennie i zdrowo :)
Przy nakładaniu pieni sie, co dla mnie jest akurat fajne, bo wykonuję masaż twarzy aż do momentu ustąpienia piany; troszkę popiecze i zastyga
Zupełnie się nie sprawdza pod makijaż, ale nie taka jego rola
Skład bardzo dobry, zapachu brak, koloru brak, piękne opakowanie, cena zacna, dotępność słaba, ale dla chcącego nic trudnego :D
Polecam!

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Pokochałam <3

Ten hajp na The Ordinary dotarł do mnie bardzo późno. Jakoś długo wzbraniałam się przed atakującymi mnie zewsząd minimalistycznymi butelkami. Ale w końcu uległam i nie żałuję. Serum z witaminą B3 i cynkiem to prawdziwy hit i w pełni zasługuje na te wszystkie peany.

Na początku może zaznaczę, że jestem już 30+, cerę mam suchą ale pryszcze mnie kochają, zwłaszcza, gdy nażrę się serów i innych nabiałów. To są syfy bardzo oporne, lubią się babrać i nie za bardzo chcą się goić. I główne przez wzgląd na te nabiałsyfy kupiłam to serum. Ale ono jest tak dobre, że nakładam go na całą twarz a nie tylko na zainfekowane obcymi miejsca.

Już po pierwszej nocy z tym kosmetykiem na twarzy moja cera była jaśniejsza, skóra była wygładzona, dobrze nawilżona, bardziej sprężysta i napięta. Po każdej kolejnej było tylko lepiej - stare blizny praktycznie są już niewidoczne, pojedyncze przebarwienia bledną. Oporne pozostałości po festiwalu serów zniknęły. Tak po prostu, wzięły i się zmyły. Cera jest gładka i jednolita, bez żadnych nierówności i grudek. Lekko rozszerzone pory (na które też nic nie chciało zadziałać) zaczęły się zwężać i spłycać, i nie jest to tylko efekt doraźny zaraz po zastosowaniu serum.

Na taki kosmetyk czekałam blisko 20 lat, tego szukałam w kupowanych do tej pory specyfikach. Pokochałam go ja, suchocera. Myślę, że pokochają go też dziewczyny (i chłopaki :D) z każdym innym rodzajem cery - to jest kosmetyk uniwersalny i unisex, do stosowania bez bariery wiekowej. Nie działa na zmarszczki, a szkoda, bo wtedy byłoby all-in-one :D Ale nie ma tego złego, retinoid z TO daje radę ;)

Serum nakładam na twarz tylko wieczorem. W lekko wilgotną (obficie przetartą nawilżającym tonikiem) skórę wklepuję kilka kropel kosmetyku, czekam aż się wchłonie i albo nakładam krem nawilżający albo i nie. I to jest dla mnie dziwne, bo wcześniej, bez kremu, nie mogłam iść spać, czułam ogromny dyskomfort. Tutaj czegoś takiego nie ma, serum samo w sobie dobrze nawilża i dobrze tę wilgoć trzyma. To mnie bardzo zaskoczyło. Jeśli nakładam krem, to ten bardzo dobrze się wchłania, nie roluje się i nie zostawia resztek na warstwie serum. Bardzo na plus.

Kosmetyk dostajemy w szklanej buteleczce. Pipeta też jest szklana, działa bez zarzutu. Serum nie ma zapachu, ma konsystencję takiego rozwodnionego żelu, coś jakby taka żelowa emulsja. Dobrze się wchłania, nie roluje się.
Na oficjalnej stronie Deciem nie ma problemu z dostępnością tego serum, kosztuje jakieś śmieszne pieniądze, nawet jeśli do ceny musimy doliczyć koszt przesyłki (a warto wiedzieć, że zamówienia powyżej 25 euro wysyłane są bezpłatnie, z UK, paczka doszła do mnie w 6 dni!).

Mocno ostatnio ograniczyłam używane kosmetyki, zostawiłam kilka pewniaków, od czasu do czasu kupuję jakąś nowość. I w tej nowości jestem zakochana, nie zamienię tego serum na nic innego. Tego szukałam niemal całe moje nastoletnie i dorosłe życie.
Do tego cała filozofia firmy, to, że są cruelty free, kosmetyki są wegańskie - to bardzo do mnie przemawia. Kocham, po prostu.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    13
    produktów

    60
    recenzji

    438
    pochwał

    10,00

  2. 2

    50
    produktów

    160
    recenzji

    273
    pochwał

    9,89

  3. 3

    17
    produktów

    28
    recenzji

    422
    pochwał

    8,81

Zobacz cały ranking