Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Gen Anti Imperfections

Gen Anti Imperfections

Średnia ocena użytkowników: 2,3 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 15 ml
Cena 306,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Punktowy żel służący do zwalczania pojedynczych niedoskonałości skóry. Wysusza je, zmniejsza zaczerwienienia i szybko likwiduje. Zapobiega ponownym stanom zapalnym.

Cena: 306 zł / 15 ml

Recenzje 3

Średnia ocena użytkowników: 2,3 /5

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

~~~~ Pustynna Burza ~~~~

Dlaczego zdarzyło mi się kupić tak drogi kosmetyk, mimo że wcześniej tego nie planowałam, nie zrobiłam rozeznania, a po jednorazowym poleceniu Douglasowej konsultantki...?

Ech.
Byłam w potrzebie.

Wypryski... trudno gojące się... codzienny makijaż (więc przydałoby się, żeby i z podkładem się dobrze komponował)... przetestowanych wiele tańszych preparatów (ale nie wszystkie rzecz jasna)... złe doświadczenia z dermatologami... i na koniec jeszcze to, że lubię tę konsultantkę z Douglasa.

I kupiłam.

Produkt wysusza niczym Pustynna Burza.
Do tego stopnia, że skóra mi schodziła płatkami (także wokół tych miejsc, gdzie stosowałam punktowo ten preparat!).

Pachnie silnie, baaaardzo silnie alkoholem. Mam wrażenie, jakbym otwierała jakąś miksturę denaturatu i octu.

Opakowanie. A może jeszcze zanim sama buteleczka, to reszta opakowania: duży karton, mnóstwo ulotek La Prairie w kilkunastu językach (rzecz jasna polskiej wersji jezykowej sobie nie przypominam...), a wewnątrz mała zielonkawa buteleczka z pipetą. Lubię pipety. Ale nie tę! Tu produktu nabiera się bardzo dużo, dozowanie praktycznie nie istnieje. A po 2 tygodniach już zrobiły się takie gluty z konsystencji tego "serum".

Skończyłam w 3 tygodnie, może 3 tygodnie i kilka dni... [no comment...]

Działanie?
Już mówiłam! Pustynna Burza! Wysuszacz. Nic poza tym.
To co przesuszone - odpadło.
Zaczerwienienia i stany zapalne zostały.
Współpraca z podkładem licha. O ile jeśli podkład był bardzo kremowy (np. Astor, Oriflame albo niektóre droższe BB kremy) dawał sobie radę, to inne podkłady, które próbowałam z tym preparatem (Armani, Rouge Bunny Rouge, Clarins) odcinały się całkowicie w tym miejscu.


Ważne:
nie stosowałam w tamtym czasie żadnych maści z antybiotykiem. Byłam pod kontrolą lekarza, ale w tamtym okresie miałam nie używać niczego aptecznego.
Czy La Prairie odpowiedziało na moje potrzeby? Wcale.
Portfel natomiast nawiedziła ta sama Pustynna Burza...

Używam tego produktu od: przez 3 tygodnie
Ilość zużytych opakowań: jedno całe

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nie i jeszcze raz nie:(

Korzystając że pada deszcz i mam przerwę w urlopie;) zepsuję opinię temu specyfikowi.
Kupiłam go na wiosnę i....jest to mój najgorszy wiosenny zakup:(
Zacznę od plusów - napewno jest to opakowanie. Higieniczne z aplikatorem ( to jest to czego brakuje mojemu ukochanemu olejkowi Decleor). Latwo nabrać tyle ile się potrzebuje no i nie zanieczyszcza sie preparatu. Na tym koniec pochwał:)
Kosmetyk ma konsysatencję bezbarwnego żelu o dosć ostrym zapachu. Z czasem ( mam swój od półtora miesiąca gęstnieje czego nie umiem sobie wytłumaczyć choćby z racji aplikatora). Nakłada sie go punktowo na przykre niespodzianki na to krem i podkład...ALE:
-Nałożony na podrażnione miejsce szczypie, nie jest to ból nie do wytrzymania, ale zawsze to dyskomfort dla wrażliwca spory:(
- Straszliwie wysusza. Nie tyle goi i uspakaja co właśnie wysusza. I po kilku dniach skóra zaczyna się łuszczyć jak po nadmiernym opalaniu. A zaczerwienienie jak było tak jest.
-To nie do konca prawda, że tak idealnie rozprowadza się na tym "cudzie" podkład czy korektor. Próbowałam z Clinique Repairwear i Benefiance Shiseido i...trudno rozprowadzić podkład, miejsce posmarowane zelem zwyczajnie sie klei. Mało tego. Po paru godzinach to nieszczęsne miejsce wyraźnie odcina sie od reszty buzi i w rezultacie to co chciałam ukryć eksponuję:)
Za taką cenę to po prostu mega rozczarowanie. Nie pomógł a nawet rozdrażnił moją kapryśna cerę i dopiero olejek Ylang Ylang Decleora okazał sie wybawcą ( vide moja recenzja tegoż olejku). Daję dwie gwiazdki bo może to po części wina mojej wrażliwei i co tu dużo mówić wybrednej cery. Sama z pewnością nie kupię i nie polecam.
Z wydajnością na początku jest super, potem kiedy zel gęstnieje zaczyna być nieco gorzej bo więcej sie go nabiera.Używam tego produktu od:Używałam przez sześć tygodni z przerwami, zależnie od potrzeby

Ilość zużytych opakowań:Niecałe jedno, pozostało ok. 1/3 opakowania

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Skuteczny

Dla mojej cery bardzo dobry. Nie wiem czy sprawdzi sie w przypadku cery trądzikowej, tłustej, ale polecam dziewczynom z pojedynczymi niedoskonałościami. Mnie zdarzaja się czasem i wtedy ten żel działa. Opakowanie jest bardzo higieniczne, żel nabiera się (zakraplaczem?:)
i nakłada na dłoń. To pozwala też na odpowiednie dozowanie, kosmetyk się nie marnuje. Nałozony na zaczerwienione miejsce powoduje chwilowe szczypanie, niemiłe uczucie, ale szybko mija. Właściwie mija w momencie nałożenia kremu. Po kremie nakładam podkład. Rozprowadza sie bardzo dobrze, miejsce na które nakładam żel niczym sie nie odcina od reszty makijazu. U mnie ten zel jest bardzo skuteczny, działa bardzo szybko. Podchodziłam do niego z dystansem, traktując renomę La Prairie jako mit, ale nie zawiodłam się. Jest bardzo wydajny, ale uzywam go dość rzadko, więc wydajność przy codziennym uzywaniu trudno mi ocenić. Cena...no właśnie. To jedyny minus tego kosmetyku.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    0
    produktów

    248
    recenzji

    0
    pochwał

    10,00

  2. 2

    9
    produktów

    207
    recenzji

    2
    pochwał

    8,46

  3. 3

    13
    produktów

    116
    recenzji

    0
    pochwał

    4,76

Zobacz cały ranking