Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Riche Créme, Anti-Rides Bienfaisante Jour aux 30 huiles précieuses (krem intensywnie regenerujący)

Riche Créme, Anti-Rides Bienfaisante Jour aux 30 huiles précieuses (krem intensywnie regenerujący)

Średnia ocena użytkowników: 4,7 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 75 ml
Cena 36,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Krem zawierający kompozycję 30 naturalnych olejków roślinnych, o działaniu odżywczym, regeneracyjnym i ochronnym. Idealny dla skóry suchej z niedoborami. Intensywna kuracja regenerująca i odżywcza zapewnia skuteczną pielęgnację przeciwzmarszczkową. Krem głęboko odnawia strukturę skóry odbudując niezbędne rezerwy. Wypełnia zmarszczki i wygładza skórę. Niesłychanie lekka konsystencja otula skórę i przywraca jej uczucie komfortu.

Cena: 36 Euro / 75 ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 16

Średnia ocena użytkowników: 4,7 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Olejki jakich świat nie widział, ale efekt tylko na 4*

Jest to krem tradycyjny, Yves Rocher dodaje co jakiś czas kolejny olejek do składu produktu i powstaje innowacja, dla mnie pomysł ciekawy, lubię olejki w kosmetykach, ale krem nie spowodował u mnie efektu wow.

Skład, który zachęca do użycia, to mnóstwo olejków, w tym również takie, które w Europie nie miały jeszcze powszechnego zastosowania:

* olej z pestek winogron
* olej palmowy
* olej kokosowy
* olej z nasion kapusty polnej
* olej słonecznikowy
* oliwa z oliwek
* olej z ziaren/kiełków kukurydzy
* olej z krokosza barwierskiego
* olej z orzechów laskowych
* olej rycynowy
* olej makadamia
* olej jojoba
* olej z kiełków pszenicy
* olej z pestek brzoskwini
* olej z pestek moreli
* olej z orzechów pistacji
* olej awokado
* olej ryżowy
* olej z mango indyjskiego
* olej z orzechów włoskich
* olej z nasion bawełny
* olej z kamelii olejodajnej
* olej z pestek dzikiej róży
* olej z wiesiołka dwuletniego
* olej z meadowfoam /Limnanthes alba/
* olej z leszczyny chilijskiej /Gevuina avellana/
* olej z andiroby /Carapa guianensis/
* olej z lnicznika siewnego
* olej arganowy
* olej nerkowca.

Po przeczytaniu tej listy aż serce boli, że krem z takim składem okazał się u mnie zaledwie średni.

Nakładam krem na noc, skóra szybko wchłania go, ale np. rano twarz jest otłuszczona, najbardziej czoło. Spróbowałam więc zmniejszyć dawkę kremu, ale tłuszcz pojawiał się nadal.

Wspaniałych efektów nie zauważyłam, ot, zwykły krem na noc (właśnie na noc, w dzień nie wyobrażam sobie tej tłustej warstwy) i na pewno nie kupię już tego produktu.

Zapach jest nieładny i długo się utrzymuje. Opakowanie jest tradycyjne i miłe dla oka, ale niewygodne- końcówka produktu w tej beczułce i jej wydobycie, to kolejna "zagwozdka". Z ulgą wrócę do produktów z niższej półki, a przy pomyślnej fortunie, chętnie do tych z wyższej:D

Używam tego produktu od: 3, 5 miesiąca
Ilość zużytych opakowań: 75 ml

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Opatrunek w kremie

Pierwszy słoiczek oddała mi mama w zeszłą zimę. Krem dostała od mojej siostry, siostra nim wzgardziła i padło na mnie. Mojej mamie nie pasował zapachowo. Twierdziła, że ją dusi i oczy jej łzawią (alergik ostateczny). Trochę się z nią zgadzam, zapaszek nie jest najprzyjemniejszy, za to działanie skutecznie zabija smrodek.

Krem jest opatrunkiem na przesuszoną, szarą i zmęczoną cerę. Zwłaszcza w zimowo-jesienną porę, gdy powietrze jest gorsze niż na pustyni. Od jakiegoś miesiąca skóra na czole dosłownie mi się łuszczy, jest bardzo nieprzyjemnie naciągnięta i sucha. To samo dzieje się na policzkach i w okolicy brody. Suche powietrze to raz, za częste używanie olejków to dwa i pewnie dołączyły się hormony. Od razu przypomniałam sobie o tym kremie i zamówiłam na allegro 75 ml za 45 zł.

Krem stosuję tylko na noc.

Co zauważyłam:

- bardzo wygładza skórę, jest aksamitnie miękka
- odżywia, koi i regeneruje szorstką, zmęczoną, szarą cerę
- bardziej natłuszcza niż nawilża, tworzy jakby barierę ochronną
- niweluje zaczerwienienia, bardzo uspokaja cerę, już tak nie szaleje i nie wyrzuca z siebie wszystkiego
- krem na najlepszą konsystencję, ze wszystkich stosowanych przeze mnie do tej pory, jest bogata, gęsta i mega przyjemnie się jej używa
- jest bardzo wydajny, poprzedni słoiczek miałam od listopada do kwietnia, obecny mam od dwóch miesięcy i zużyłam może 1/3, przy codziennym stosowaniu
- schłodzony w lodówce staje się kompresem na wszelkie podrażnienia i zwiększa przyjemność aplikacji
- "zagęszcza" skórę i wzmacnia, mam wrażenie, że nie jest już tak cienka i biedna

Niestety, jest też parę minusów:

- wspomniany zapach, mój nos i moja astma ledwo go wytrzymują ale dają radę, ze względu na działanie
- w moim przypadku słabo nawilża, wciąż mam wysypy suchych skórek
- ciężko się wchłania
- słoiczek ze względu na pojemność jest głęboki, grzebanie palcem przy dnie nie należy do najprzyjemniejszych, krem włazi za paznokcie
- nie zauważyłam działania przeciwzmarszczkowego

Dla mnie ten krem za zadanie główne ma odżywienie i zregenerowanie. Do niedawna byłam gotowa smarować się Niveą (co świadczy o skrajnej desperacji), na szczęście w porę mi się przypomniało o Creme Riche. Kwestę nawilżenia zlewam, doskonale sobie z tym radzi mój dzienny krem i fluid nawilżający Skin79 SUE. Co do likwidacji zmarszczek natomiast... Może trzeba go używać dłużej i w formie ciągłej? Ja go stosuję tylko przez kilka miesięcy w roku, więc może w tym jest problem.

Lubię ten krem, jest taki na bogato. U mnie, na wybrane problemy się sprawdza. Zimą jest niezastąpiony. Gdyby tylko tak przeraźliwie nie śmierdział... Ale wybaczam mu, są specyfiki, które gorzej wonieją. Krem ogólnodostępny i tani, jeśli nie przepłaca się za niego stacjonarnie.

U mnie jest stałym bywalcem, mogę go szczerze polecić!

Używam tego produktu od: Zeszłej zimy
Ilość zużytych opakowań: Jeden słoiczek 75 ml i drugi 75 ml w trakcie

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Jeden z lepszych

Jest to jeden z lepszych kremów do twarzy, jakich używałam - świetnie nawilża i trochę natłuszcza cerę, poprawia jej wygląd, sprawia, że buzia staje się bardziej miękka i gładka, nie zapycha i nie powoduje jakichś przykrych niespodzianek. Poza tym jest wydajny i starcza na długo (dla mnie to ważne, bo krem jest raczej drogi - kupuję go, kiedy jest w promocji za 75 zł), w opakowaniu jest 75 ml, a nie standardowe 50 ml. Wprawdzie niby jest to krem dla kobiet w wieku 55+, a ja mam ponad 20 lat mniej, ale jak mówia mądrzy ludzie, liczą sie potrzeby skóry, a nie cyferki. Polecam wypróbować, jeśli bedzie okazja.

Używam tego produktu od: kilku lat
Ilość zużytych opakowań: w trakcie trzeciego

Dieta na AZS

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

nie miałam lepszego

Krem dostałam w prezencie do zakupu, początkowo nie oczekiwałam od niego zbyt wiele i nawet nie wiedziałam gdzie mam go wcisnąć między moją pielęgnacje.
Postanowiłam go używać przed nakładaniem podkładu, czyli jako bazę. Krem nie jest ani tłusty, ani lekki. Czuć, że jest nawilżający i dość ciężki, a zarazem świetnie się wchłania i pozostawia skórę nie tylko nawilżoną, ale również komfortową.

Po minięciu około roku, bo przez ten czas używałam go codziennie jako bazę, czasami również na noc, mogę powiedzieć szczerzę, że nigdy nie miałam równie dobrze nawilżającego kremu. I przede wszystkim tak wydajnego. Zazwyczaj w okresie zimowym, a także w lecie po opalaniu moja mieszana skóra była przesuszona. Dzięki temu kremu od roku nie miałam w ogóle problemu z przesuszeniem skóry. Mimo tego, że używam kosmetyków z kwasami i staram się złuszczać blizny potrądzikowe. Wspominałam wcześniej o jego wydajności, nigdy nie miałam tak długo kremu, którego używam na co dzień. Mam go przez rok, a dno brązowo-złotego pudełeczka jest nadal pełne. Co do zmarszczek, to nie mam ich wielu w wieku 19 lat, ale mogę śmiało powiedzieć, że wygładził mi delikatne zmarszczki na czole i wokół ust. Co prawda ich wielkość była chyba zauważalna tylko przeze mnie, ale teraz nawet i ja ich nie dostrzegam w ogóle.

Podsumowując, jest to na prawdę świetny krem. Ciesze się, że ives rocher daje możliwość wypróbowania rzeczy, których nigdy bym nie zakupiła. Akurat ten produkt okazał się pozytywnym zaskoczeniem :)

+ wydajność
+ zapach
+ nawilżenie
+ wygładzenie
+ poradził sobie z drobnymi zmarszczkami
+ przyjemny skład z olejkami
+ nie zapycha
+ szybko się wchłania
+ skóra jest po nim przyjemna, ukojona
+ piękne, ekskluzywne opakowanie

Minusem byłaby dla mnie cena, ale uważam, że przy takiej wydajności produktu jest warto. Przez rok zużyłabym na pewno około 3 kremów. Dlatego daje temu produktowi 5 gwiazdek.

Używam tego produktu od: roku
Ilość zużytych opakowań: w trakcie jednego

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Cudowny uzdrowiciel

Dostałam ten krem w gratisie przy zakupach w YR. Wrzuciłam do lodówki bo wydawał mi się za ciężki dla mojej cery. Niestety po kuracji serum z kwasami Bielendy moja skóra strasznie się przesuszyła, stała się wrażliwa i cienka jak pergamin. Szukając ratunku przypomniałam sobie o kremie w lodówce. Wybawił mnie z przesuszenia, zaczerwienienia i pieczenia. Krem ma aksamitną konsystencję, cudownie koi i nawilża. Cera jest wypoczęta, wygładzona, odżywiona i ukojona. Krem znacznie poprawił stan mojej cery :) Krem bardzo wydajny, o ślicznym, słodkim zapachu w eleganckim słoiczku. Rewelacja!!!

Używam tego produktu od: Cztery miesiące
Ilość zużytych opakowań: jedno

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

cudowny

+odżywia
+liftinguje!
+nawilża, a jednocześnie nie jest ciężki
+nie zapycha
+poprawia stan cery
+nie podrażnia

naprawdę super! jestem mega zadowolona

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

idealny na zimę

Krem jest naprawdę wyśmienitą propozycją na jesień i zimę. Ciągle się złuszczam kwasami w tym czasie, do tego dochodzi mroźne powietrze zabójcze dla nawilżenia skóry, suche grzane powietrze z kaloryferów..
A krem zapewnia wysoki komfort dla skóry mimo mało sprzyjającym warunkom.
Na noc nakładam serum Dior One Essential, później na to idzie olejek Loreala, na końcu sporą warstewkę tego kremu.
Konsystencja balsamu, dość szybko się wchłania, jednak niecałkowicie, co lubię w kremach na noc - lekko natłuszcza, czuć, że odżywia skórę, nawilża. Znika napięcie, suche skórki, cera wygładza się. Wyraźnie nabiera blasku - wiem, że to też zasługa kompleksowej pielęgnacji ( peelingi kwasami, maseczki sheet mask, serum, sport i zdrowa dieta), jednak bez tego kremu ciężko byłoby u mnie z nawilżeniem.

Na dzień stosuję wyłącznie pod oczy i co ważne - wyraźnie zniknęły linie wywołane przesuszeniem.

Polecam. Krem jest wydajny, w dużym opakowaniu, idealnie nadaje się do cery, która potrzebuje nawilżenia, odżywienia i regeneracji np po zabiegach kosmetycznych. Absolutnie nie zapycha. Na dzień się nie nadaje, bo nie ma filtrów SPF- na noc jak najbardziej!



Używam tego produktu od: 3 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 1 - 75 ml

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

fatalny początek, ale potem już tylko lepiej:)

Pierwsze zdanie mogłabym powtórzyć za poprzedniczką, tylko u mnie to był jeden raz:d
Poczułam zawód roku ... Odczułam to jako tępe, źle rozprowadzające się lepiszcze, które słabo się wchłania. Tym większe i bardziej niemiłe było to zaskoczenie, że mam cerę i suchą i odwodnioną, szczególnie w porze zimowej i z tym kremem wiązałam spore nadzieje.


Ale coś mnie tknęło (bo znalazłam też chyba przyczynę tak odmiennych wrażeń), wyciągnęłam go znów i ... Wow! Jest dobrze, a nawet bardzo dobrze:D, ale po kolei;):

+ ładny słoiczek - z gatunku eleganckich;), cieszy oko (nic nie poradzę, że piękno lub brzydota otaczających mnie przedmiotów jest dla mnie bardzo ważna:p)

+ spora, niestandardowa pojemność 75 ml nieco łagodzi koszt :cool:

+ konsystencja faktycznie stosunkowo lekka, jak na taką zawartość (olejki) i przeznaczenie - jest tłustawa, ale miła, śliska, nie muszę (już :brzydal: ) mozolnie wsmarowywać w skórę - wchłania się pięknie

+ zapach przepiękny - słodkawy, ale nie prostą słodyczą cukru czy landrynki, umila aplikację i ... daje wrażenie dobrej pielęgnacji (nie wiem czy jestem klarowna, podobne wrażenia wielu kojarzą się z tradycyjnym zapachem produktów Nivea), tylko tu jest jeszcze jakby luksusowo bardziej:D

* działanie czyli najważniejsze: tuż po aplikacji, skóra ma lekki glow, który mija szybko, ale wrażenie skóry gładkiej, wypielęgnowanej, odżywionej i nawilżonej. Używam go na noc i rano skóra jest nadal gładka, nieprzesuszona (a przez kilka dni spałam przy zamkniętym oknie i włączonych kaloryferach - normalnie jest odwrotnie, ale byłam chora), nawilżona i pełna blasku, ma wyrównany koloryt i zero podrażnień. Po prostu rewelacja :jupi:


Przyszło mi do głowy, że owo lepsze wchłanianie i łatwiejsza aplikacja wynikła też z pewnej korekty pielęgnacji, którą wprowadziłam jakiś czas temu. Po kuracji kremem La Roche Posay, Redermic R zimą, zaczęłam najpierw co drugi dzień, a potem dwa razy w tygodniu stosować zamiast kremu na noc Dax Cosmetics, Yoskine Oczyszczanie, Enzymatyczny peeling przeciwzmarszczkowy dla cery suchej, wrażliwej i naczynkowej i wreszcie naprawdę pozbyłam się zrogowaciałego na skutek zimowego przesuszu naskórka z twarzy, tym samym zyskując lepsze wchłanianie się kremów.

I taki sposób innym polecam, po takiej kuracji ten krem utrzymuje piękny efekt, robi skórze naprawdę dobrze, a przyjemność używania stanowi miły dodatek:)

Używam tego produktu od: około półtora miesiąca
Ilość zużytych opakowań: pierwsze w trakcie

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Genialny

Krem po pierwszych dwóch dniach używania miał powędrować w ręce mojej mamy. Wdawał się dla mnie zbyt bogaty w swojej treści. Trzecia aplikacja i zaskoczenie na plus, moja skóra go pokochała. Używałam go od listopada do teraz (koniec marca) przede wszystkim na noc, choć w bardziej mroźne i chłodne dni, również na dzień. Jestem nim zachwycona i w kolejnym sezonie jesienno-zimowym napewno skuszę się na jego zakup. Jest wart swojej ceny, zwłaszcza, że za każdym razem można go kupić albo dwa w cenie jednego albo z dużym rabatem.

+kapitalnie odżywiał moją skórę, po nocy twarz była bardzo dobrze nawilżona, wyglądała na wypoczętą i promienną
+wydaje mi się, że delikatnie spłycił moje nieliczne jeszcze zmarszczki
+konsystencja kremu średnio tłusta ,ale to zasługa ogromnej liczby olejków w składzie. Bardzo dobrze się rozprowadzał i wchłaniał. Choć pozostawiał delikatny film, to jednak nie przebijał przez makijaż, ani nie oblepiał mi twarzy włosami gdy aplikowałam go na noc
+zapach bardzo przypadł mi do gustu, typowy dla kosmetyków roslinnych z olejkami w składzie, nie meczył i nie drażnił
+bardzo wydajny, stosowany na noc na twarz i szyję, czasem na dzień, wystarczył na 5 m-cy
+bardzo dobrze chronił skórę, mam cerę naczynkową i po raz pierwszy przez cały zimowy sezon naczynka pozostały zwężone i mało widoczne
+opakowanie eleganckie, dobrze leży w dłoni

Mały minus za cenę, jednak jak już wspomniałam wyżej, można kupić krem w promocji lub upolować w gratisie.

Ku mojemu zaskoczeniu krem okazał się moim hitem. Szczerze polecam, produkt wart wypróbowania.

Używam tego produktu od: 5 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: jedno

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

uwielbiam ten krem jest dobry

lubie wracac do serii tych kremikow riche
czuc bogactwo skladu juz przy samej aplikacji
jest gesty wyrazisty a zarazem przyjemny
ma ladny ciezko do opisania zapach
skora po nim od razu robi sie odrzywiona i jak by troszenke jedrneijsza
to duzo jak na krem
lubie uzywac tego kremu
mnie nie zapycha i pomimo dosc tlustej konsystencji w przeciwienstwie do tlustych kremow na szczescie nienatluszcza tak zeby skora byla blyszczaca :D

Używam tego produktu od: 3 lat
Ilość zużytych opakowań: 3 cale

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Świetny krem

Stosowałam ten krem na noc podczas ostatniej zimy. Szczerze mówiąc miałam obiekcje kupujac go, bo jest drogi (chociaż kupiłam w promocji, prawie o połowę taniej niż kosztuje normalnie, ale to i tak było niewiele poniżej stówy). Poza tym obawiałam się, czy nie jestem za młoda na taki krem - w końcu niby jest do cery dojrzałej. Okazało się, że kosmetyk jest rewelacyjny. Naprawdę pielęgnuje skórę, natłuszcza, poprawia jej wygląd, łagodzi podrażnienia. Niebawem chcę go znowu kupić, bo jak dla mnie jest idealny na jesienno-zimowy czas.

Używam tego produktu od: używałam przez kilka miesięcy
Ilość zużytych opakowań: jedno + jedno po roku

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

ach ten zapach

I ja sie wkoncu skusilam na ten krem i tak samo jak poprzedniczka kupilam w promocji. Bardzo lubie zapach serii Riche Creme i ten krem tak samo pachnie. Ten zapach odpreza mnie w okresie zimowym. Do tej pory uzywalam kremu pod oczy, ale tej zimy zakupilam ten i on nadaje sie u mnie tez pod oczy. Dziala tak samo natluszczjaco jak wersje podoczna, wiec ten drugi tej zimy sobie darowalam. Pod prawym okiem mam bardzij wymieta skore i zaznacza mi sie lekka siatka zmarszczek. Przy tym kremie wygladzily sie one.
Myslalam ze krem da rade mojej wysuszajacej sie cerze w okresie zimowym, ale niestety i tak w trakcie dnia skora mi sie zlekka sciagala w okolicach oczu i makijaz tylko podkreslal coraz to glebsze zmarszczki.
Od kilku lat szukam idealnego kremu i myslalam ze ten nim bedzie. Gdy zmywalam mleczko do demakijazu woda i ten krem nie dal dlugofalowego dzialania. Ale pomyslalam, ze w tym roku zmienie rytual mycia twarzy i przestane uzywac wody z kranu. Nanosze na twarz mleczko, masuje az makijaz sie rozpusci i scieram je wacikami. Potem kolejnymi wacikami nasaczonami w micelu Vichy ,przecieram twarz i domywam ewentualne resztki. na koniec spryskuje twarz woda termalna i osuszam recznikiem. Potem uzywam kremu i wkoncu nic mi sie nie sciaga, cera nie ejst wrazliwa i nie rumieni sie. Jest natluszczona tak jak trzeba. makijaz wyglada lepiej i nie musze uzywac bardzo mocno kryjacych podkladow. Nic mi juz w zmarszczki nie wlazi, nie podkresla ich, a nawet sa one wygladzone, wiec mysle ze oprocz kremu i sposob demakijazu ma tu znaczenie. Wkoncu czuje sie dobrze z moja skora na twarzy ;o)
Zaznaczylam ze nie wiem czy kupie ponownie, bo zamowilam zimowy krem od braciszka firmy YR, a chodzi o Dr. Pierre Ricaud. Po wyporbowaniu tego drugiego kremu, bede wtedy decydowac, ktory to produkt zagosci ze mna w kazda zime.

Ogolem seria Riche Creme uwazam za bardzo udana, kazdy moze znalesc cos dla siebie, zwlaszcza cery suchsze, bo tluste moge miec problemy. Nawet lekki w konsystencji krem ma swoja tlustosc. One sa tluste inaczej, jak to kiedys okreslila moja znajoma ;o)


Używam tego produktu od: konca listopada
Ilość zużytych opakowań: ledwo napoczete pierwsze, uzywam na noc, jak zima zrobi sie bardziej sroga bede dokladac ten krem pod moj dzienny produk

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    81
    produktów

    139
    recenzji

    3
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    143
    recenzji

    2
    pochwał

    9,37

  3. 3

    8
    produktów

    105
    recenzji

    1
    pochwał

    6,93

Zobacz cały ranking