Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Issey Miyake, L`Eau D`Issey EDT

Issey Miyake, L`Eau D`Issey EDT

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 295,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Issey Miyake marzył o stworzeniu zapachu `czystego jak źródlana woda`, łącząc świeżość wodospadu z zapachem kwiatów i wiosennych lasów. Od momentu pojawienia się na rynku Issey Miyake L`Eau D`Issey` zyskała status zapachu kultowego, dzięki swoim przejrzystym, choć nie morskim nutom, które modne były w Stanach w latach 90.
`L`Eau d`Issey` jest zapachem z rodziny kwiatowo - wodnej, z przejrzystym powiewem lotosu, frezji i cyklamenów. Nuta serca, z piwonią, lilią i goździkiem, uwydatnia jego charakter. Nuta głębi to wyrafinowany, drzewny zapach.

Kategoria: kwiatowo - wodna

Nuty zapachowe:
nuta głowy: lotos, frezja, cyklamen, melon
nuta serca: piwonia, goździk, lilia, konwalia
nuta bazy: cedr, piżmo, ambra, drzewo sandałowe

Cena: 295zł / 50ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 150

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
0% jesień/zima 100% wiosna/lato

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka próbek

Trwała woda toaletowa pełna kwiatów

Osobiście używam próbkę ale miałam je 5 czyli łącznie ponad 5mil. Zatem znam tą wodę toaletową i zadecydowałam kupić ją mamie na Gwiazdkę. Owszem ona też zna ten zapach bowiem dostała ode mnie jedną próbkę i była zachwycona: lekkością i trwałością zapachu .A teraz czas na moje odczucia.

Spryskuję się L’EAU D’ISSEY, zamykam oczy i widzę łąkę pełną kwiatów. Stoję tam w białej jedwabnej lekkiej sukience a rosę z kwiatów czuję na swych gołych stopach. Na ciele czuję powiew wiatru, z którym unoszą się delikatne zapachy kwiatów. Tak, właśnie tak, tak delikatny romantyczny, świeży, tak może pachnieć tylko łąka z kwiatami o poranku. Otwieram oczy: łąka, rosa wiatr znikają lecz pozostaje ten piękny zapach kwiatów. Tak delikatny, świeży ale wbrew pozorom pozostanie na mej skórze, ubraniach jeszcze przez wiele godzin.

Niewątpliwie L’EAU D’ISSEY jest zapachem kwiatowym, w którym to możemy odnaleźć lotos, frezje, goździk, piwonie, lilie, konwalie. I nie trudno w tym zapachu wyczuć te: piwonie, lilie, konwalie, przynajmniej ja czuję je bardzo dobrze.
Czy kupię flakonik tych perfum? Choć są piękne, na pewno nadawały by się na upały i miałabym pewność , że będę nimi pachnieć przez wiele godzin to jednak ich nie zakupię bowiem po prostu nie pasują do mojej osoby. Nie jestem romantyczką, dziewczyną, która będzie chodzić po trawie z gołymi stopami. Dla mnie zbyt dziewczęcy , lekki zapach, Zdecydowanie wolę inne perfumy ale polecam je wszystkim, którzy to kochają lekkie kwiatowe zapachy. Warto go poznać i doceniam jego atuty
Ps. Flakon? Osobiście nie w moim guście. Bardzo prosty, skromny ale z drugiej strony pasuje do zapachu.
Oceniam na 4 gwiazdki bowiem, zapach owszem ładny ale po prostu czuję, że do mnie nie pasuje. Dla mnie za mało wyrazisty. A że flakonik mi się nie podoba to inna sprawa bowiem najbardziej liczy się zawartość dlatego daję 4 gwiazdki a nie 3.
Dla mnie ocena to zapach i trwałość. Dlatego 4 bowiem odejmuję gwiazdkę , że do mnie nie pasuje. Zbyt lekki perfum
Jeśli by mnie zmuszono i ocena miała by zawierać: trwałość, zapach, flakon (flakon może się nie podobać a zapach cudny i się kupuje takie perfumy) to dałabym 3 gwiazdki. Czyli gwiazdka odjęta za flakon.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka próbek

Biel.

Ma coś w sobie.
Coś czystego, świeżego, mlecznego.
Delikatnego.
Nie będę jedyna, która widzi w nim duże podobieństwo do Pur Blanki Avon, tudzież odwrotnie.
Tylko, że tutaj czuć charyzmę. Osobowość.
Białe woale, długie ciągnące się suknie. Nimfy wodne. Wróżki.
Spokój.
Ja nie czuję tutaj zmrożonych kwiatów, w moim sercu i umyśle są one gorące. Wiosenne. Rześkie.
Lilia, konwalia, frezja, biała róża, akordy wodne, deszcz, mleko, bawełna.
Zielona nuta dla równowagi. Coś metalicznego.

Flakon ciekawy, wpisujący się w charakter zapachu.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: jedna próbka

z żalem daję max dwie gwiazdki

Z żalem - ponieważ miałam ogromną nadzieję poczuć frezję, melon, piwonię, lilię i konwalię.. Znalazły się w składzie zapachy, które uwielbiam, a Issey Miyake mnie zasmuca.
Pierwsze wrażenie to mydło toaletowe z lat 80.tych.
Nie czuję nic z wymienionych wspaniałości, nic a nic, smutek jedynie, zimno i surowość. Zapach jest nieprzyjemnie ostry.

Bardzo chciałam przekonać się do tych perfum.
Niestety nie trawię ani EDP ani EDT. Nie poprawiają mi nastroju, nie czuję się w nich dobrze.
Jak to możliwe, że mając taki cudowny skład, efekt jest aż tak niepożądany..?
Nie pojmuję..

TOP 10 damskich perfum

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Świeżość, którą uwielbiam!

Dostałam te perfumy w prezencie i szybko stały się jednymi z moich ulubionych, chociaż faktem jest, że stosuję je najchętniej w lecie, a na zimę robię przerwę. To bardzo świeży, chłodny zapach. Szczerze powiem w momencie rozpylania chyba najmniej mi się podoba, ale potem z upływem czasu zapach robi się coraz ciekawszy. Chociaż zapach jest świezy, to jest też taki nieoczywisty. Dla mnie typowe perfumy na dzień.

Perfumy są bardzo trwałe i wydajne. Uwielbiam ich minimalistyczny flakon.

Najsilniej wyczuwam: lotos, frezję, goździki, cyklamen i nuty wodne. Zaraz dalej czuć melona i lilie.

Używam od: ponad rok
Ilość zużytych opakowań: prawie całe pierwsze (50ml)

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

uwodziciel

Jasny, przejrzysty, kwiatowo-wodny zapach. Trwały i uwodzicielski. Ogoniasty.
Świetna, prosta w formie buteleczka.
2 x 100ml zużyte w ciągu 9 miesięcy.
Jeden z moich ulubionych!

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Delikatne, ale pieprzne

Bardzo lubię tę wodę toaletową, jednym jedynym minusem, który w niej dostrzegam jest jej pieprzność, tzn. jest subtelna, delikatna, krystaliczne czysta, jak woda, a tu nagle takie przyprawy nam psują odbiór.

Do rzeczy. Jest cudnie, tak sielankowo, wodospad, biała zwiewna sukienka, twarz saute, i tylko słońce lekko rozświetlające cerę i włosy. Tęcza, białe jednorożce, mhm... Sceneria trochę jak z Wiedźmina, zapach taki czysty, promienny, ale i prymitywny, najprostszy, a szlachetny.

Perfumy są eleganckie, ale ich projekcja i intensywność mogą przyprawić o zawrót głowy. Trwałość doskonała, kilka godzin na pewno. Flakon minimalistyczny, mnie się akurat nie podoba, za to stwierdzam, że świetnie dopasowany jest do charakteru tego, co zawiera.

Perfumy są wodne, lekko korzenne, minimalnie kwiatowe. Nawet jakaś zgaszona słodycz się wyłania.

Czuję wodę, pieprz, przyprawy, lotos, frezję, cyklamen (o ile go nie lubię, tutaj pasuje idealnie), goździki (ale bardzo niewiele, ich także nie jestem fanką, a tutaj mi nie przeszkadzają), lilię, konwalię, cedr, drzewo sandałowe, to wszystko krąży wokół ambry i lekkiego piżma.

Trochę sprawiają wrażenie lodowych.

Używam tego produktu od: kilka lat
Ilość zużytych opakowań: 1 całe opakowanie

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Jak w otoczeniu białych wieńców umiera stara miłość

Dziś rozstaje się ze starą miłością. To już tyle lat razem… Niedokończona butelka maszeruje do obcych. Znudziłam się okrutnie, ale pamięć o pięknych chwilach każe mi zachować się z klasą i nie obgadywać za plecami, nie narzekać… Pamiętam upojenie i zachwyt, uniesienie szczęściem odkrycia czegoś tak niepowtarzalnego i oryginalnego. Co z tego pozostało dziś? Niewiele. Początek za mocny, ostry wręcz. Naręcza, wieńce, bukiety białych kwiatów… Czuje się jak w zakładzie pogrzebowym. To stary styl, który o dziwo dla wielu osób z którymi rozmawiam, w tym bardzo młodych, jest wciąż piękny. Więc to może ja się zestarzałam i nie chcę powracać do poprzedniego wieku? Może to moja wina i mojej chemii…? Na tym etapie zapach jest ekstremalnie dystyngowany, ale w taki niedzisiejszy sposób. Surowy i sztywny, wyprasowany jak koszule na oficjalne okazje.
Na dodatek frezja zaczyna męczyć, choć na szczęście melon ratuje sutuacje, osładzając trochę atmosferę.
Na piękno nostaligicznych wspomnień trzeba poczekać. Po około 1-2 godzinach, wiatr przynosi nitki zupełnie niezwiązanych z pierwszą fazą impresji zapachowych: ooooo jak pięknie pachnie…. Kto to? Co to? To…to…ja..? Ozonowo, trochę słodko, elegancko. Zaskakująco.
Trwałość powalająca. Mało jest takich mocarzy. Należy dozować z umiarem.
Butelka: wspaniała. Minimalistyczny wykrzyknik. Androgeniczny model (-ka) wśród perfum.


Używam tego produktu od: od konca 20 wieku...;)
Ilość zużytych opakowań: 2 X 75 ml + miniaturki

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Przepiekne i niepowtarzalne!

jestem tym zapachem oczarowana, jest moim idealem: swiezy, ze swietna projekcja i mega trwaly! Co wydaje sie niemozliwe w przypadku swiezych zapachow. a ten jest w dodatku swiezy na ten najpiekniejszy sposob. Nie na sposob cytrusowy ani proszku do prania, ale budzi skojarzenia z czysta zrodlana wodą, zimnym potokiem, pieknie pachnacymi kwiatkami na brzegu, melonem i arbuzem. Jak sie powacha to sie wie czy to milosc czy nienawisc!! ale na pewno nie zostanie sie obojetnym wobec tego zapachu. Ja przepadlam <333 bo ta swiezosc jest zniewalajaca i jedyna w swoim rodzaju <3

Używam tego produktu od: od dawna
Ilość zużytych opakowań: jedno 100ml

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Kwiaty i ozonowa,chłodna rześkość.

Zawsze, kiedy go wącham, wracam myślami do lat 90, kiedy używała go mama koleżanki.
Żeby &quot;zrozumieć ten zapach&quot; trzeba wziąć poprawkę na to, ile ma lat i jakie w tych czasach było rozumienie &quot;kobiecej świeżości&quot;... to były czasy, kiedy po długim panowaniu orientalnych, ciężkich woni nastąpił przełom i na rynku powykwitały (dosłownie!) takie kompozycje jak Eternity, Pleasures, lub np Eau D\'Issey.
Teraz są dla nas duszące, takie ZBYT, naładowane tymi kwiatowymi sokami, takie niby wodno-przejrzyste, ale COŚ drażni... otóż gusta masowe się zmieniają, nasze nosy wolą dziś co innego :) Wtedy to był szczyt świeżości, alpejski, krystaliczny i dziewiczy :D Co z tego, że na tym alpejskim szczycie wiało frezją aż do omdlenia ;)
Jest też obecny melon i choć ja na ogół ne mogę zdzierżyć woni tego owocu (tak samo zresztą jak ogórka) to tu jest dla mnie jakoś nieinwazyjny.
Miło powąchać z odrobiną nostalgii, poczuć te tony kwiecia, tym bardziej, że są bardzo udane. Nie są to absolutnie takie podszyte chemicznymi owockami kwiatusie, jakie dziś się często spotyka.
Zapach jest chłodny i jakby bardzo przestrzenny, &quot;wietrzny&quot;, unosi się szalem, wije wokół noszącej go osoby, projekcja jest znaczna.
Trwałość ok 7 godzin na skórze, co jak na &quot;świeżaka&quot; jest nie lada wyczynem - ubrania trzymają go o wiele dłużej.

Najbardziej podoba mi się baza tych perfum, nieco mniej wodnista, mniej słodka, tuląca się do skóry, drzewno-ambrowa, z echem kwiatów.

Nie moje klimaty, ale doceniam i naprawdę uważam, ze ten chłodek może być bardzo kojący w upalne dni.


Tak go sobie teraz wącham i myślę... chyba Avon się poważył na &quot;odpowiednik&quot; tego zapachu, oczywiście o wiele bardziej syntetyczny, kto jest ciekaw, może sprawdzić: Perceive Dew ;)


Używam tego produktu od: próbki - testy globalne kilkukrotne
Ilość zużytych opakowań: próbki

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

taki łąkowy

Najbardziej czuć frezję i lilię przez pierwsze pół godziny, potem trochę róża wchodzi do kompozycji. Coś mi w nim przeszkadza... Wydaje się ten zapach taki łąkowy. Trochę świeża, kwiatowa kategoria, nie w moim guście.
Trwałość średnio dobra, 5 godzin i może więcej na dobrze zgranym ph skóry.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Kiedyś miłość, dziś nienawiść.

Z L\'eau mam straszny problem. Raz go kocham, innym razem go nienawidzę. Teraz niestety nastał okres nienawiści i nie wiem, czy będę mogłą nazwać moją opinię opinią obiektywną. No ale spróbujmy... :\'ead d\'Issey Miyake jest zapachem wodnym z przeogromną ilością kwiatów w starym stylu. Kwiaty w starym stylu i ja się czuję w tym zapachu po prostu staro... Dość ostry, wwiercający się w nos, szczególnie na początku. Nie komentowany przez otoczenie. Nie mój po prostu...

Trwałość - ok 4 godzinna.
Projekcja - na wyciągnięcie ramion.

Używam tego produktu od: sierpień 2012
Ilość zużytych opakowań: flakon 10 ml

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Lekki, kwiatowy wiatr

Określiłabym ten zapach jako kwiatowo-piżmowy, delikatny, lekki, dość przestrzenny.

Nuty: Kwiaty w tej kompozycji to głównie frezja, spotkałam się nawet z opinią, że to najbardziej &#8222;frezjowe&#8221; perfumy świata (nie do końca się zgadzam, ale na pewno frezji jest tu sporo). Przez piżmo odbieram je jako lekko duszące, ale też dzięki temu dobrze się trzymają. Z kolei lotos, który też jest dobrze wyczuwalny, nadaje całości lekkości - przez ten lotos właśnie przypominają mi Bvlgari Omnia Crystalline (przy czym Omnia jest bardziej proszkowa, natomiast L&#8217;eau kwiatowe). Melon nadaje perfumom świeżości i odrobinę słodyczy, na szczęście zapach nie idzie w ogórkową stronę.

Na jaką okazję: Jest to zapach kobiecy, dzienny. Jego lekkość i przestrzenność sprawiają, że łatwo się go nosi, sprawdzi się na dzień, na wiosnę, ale z łatwością mogę sobie wyobrazić, że jest to kogoś całoroczny signature scent.

Plusy:

Są trwałe, ale nie mocne &#8211; nieczęsto spotyka się takie perfumy (niedoścignionym wzorem są tu Chanel Eau Tendre, które są delikatne, ale wyczuwalne cały dzień). Pachną długo (na pewno od 08:00 do 15:00)- nawet w zamkniętym pomieszczeniu co jakiś czas dają o sobie znać.

Są dość drogie, ale wydajne &#8211; wystarczy jedno psiknięcie, żeby było je czuć.

Minusy:

Nie wiem do końca co w nich jest (może jeszcze nie do końca zapoznałam się z tym zapachem), ale mają jakąś nutę, która lekko męczy. To sprawia, że z wielką przyjemnością zużyję swoją miniaturkę, ale chyba męczyłabym się z dużą flaszką.

Mam miniaturkę, chyba dobrze, jest w nich coś takiego, co trochę męczy. Na minus wysoka cena i dostępność &#8211; nie widuję ich na półkach.

Butelka brzydka - prosta forma flakonu z matowego szkła, ale trochę oddaje naturę zapachu &#8211; nie ma tu nie wiadomo czego, dziwnych składników czy zbędnych ozdób, są kwiaty w prostym, szklanym, oszronionym wazonie.



Używam tego produktu od: kilka tygodni
Ilość zużytych opakowań: próbki

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    9
    produktów

    52
    recenzji

    137
    pochwał

    10,00

  2. 2

    10
    produktów

    87
    recenzji

    53
    pochwał

    8,56

  3. 3

    0
    produktów

    66
    recenzji

    57
    pochwał

    7,18

Zobacz cały ranking