18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Issey Miyake, L`Eau D`Issey EDT

Issey Miyake, L`Eau D`Issey EDT

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 295,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Issey Miyake marzył o stworzeniu zapachu `czystego jak źródlana woda`, łącząc świeżość wodospadu z zapachem kwiatów i wiosennych lasów. Od momentu pojawienia się na rynku Issey Miyake L`Eau D`Issey` zyskała status zapachu kultowego, dzięki swoim przejrzystym, choć nie morskim nutom, które modne były w Stanach w latach 90.
`L`Eau d`Issey` jest zapachem z rodziny kwiatowo - wodnej, z przejrzystym powiewem lotosu, frezji i cyklamenów. Nuta serca, z piwonią, lilią i goździkiem, uwydatnia jego charakter. Nuta głębi to wyrafinowany, drzewny zapach.

Kategoria: kwiatowo - wodna

Nuty zapachowe:
nuta głowy: lotos, frezja, cyklamen, melon
nuta serca: piwonia, goździk, lilia, konwalia
nuta bazy: cedr, piżmo, ambra, drzewo sandałowe

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 152

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
0% jesień/zima 100% wiosna/lato

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Długo poszukiwany ideał

Wiele czasu zajęło mi odnalezienie tego wspaniałego zapachu. Dla mnie jest absolutnym hitem i zwycięzcą kategorii zapach niepowtarzalny.
Subtelny, delikatny, świeży, jednocześnie kwiatowy, ale jednocześnie nie nudny i pretensjonalny. Zapach, wobec którego nie potrafię przejść obojętnie, kojarzący się z nowoczesną elegancją, która pozostawia w tyle konwenanse takie jak ciężkie, przyprawiające o ból głowy zapachy. Nie odnajduję w nich tyle romantycznej kobiecości, ile obiecują sprzedażowe opisy w perfumeriach, co uważam za ich ogromny plus.
Zapach lekki, jednocześnie intrygujący, kobiecy - aczkolwiek chłodny i pozostawiający dystans. Nie określiłabym siebie jako delikatnej i romantycznej, a dla mnie ten zapach jest jak druga skóra.
Zapach ukryty w minimalistycznym, eleganckim flakonie przywodzącym na myśl nowoczesną architekturę pełną mrożonego szkła i metalu dla mnie w takiej formie doskonale opisuje swą zawartość.
POLECAM!

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

delikatny

Chociaż jestem zwolenniczką świeżych zapachów, udało mi się do niego przekonać. Typowo kwiatowy zapach, o lekkim powiewie świeżości. Dostałam go w prezencie i początkowo byłam przerażona, że to zapach nie dla mnie i totalnie mi nie leży, pierwsze psiknięcie i był bardzo intensywny, duszący. Po jakimś czasie na ubraniu czy na poduszce wyczuwam ładny przyjemny zapach z nutką delikatności. Nawet moja mama raz popryskała się nim i pytam co to za ładne perfumy a tu okazało się, że to właśnie Issey Miyake. Bardzo fajny flakonik. Polecam na wiosenno - letnie dni ze względu na jego delikatność.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka próbek

Trwała woda toaletowa pełna kwiatów

Osobiście używam próbkę ale miałam je 5 czyli łącznie ponad 5mil. Zatem znam tą wodę toaletową i zadecydowałam kupić ją mamie na Gwiazdkę. Owszem ona też zna ten zapach bowiem dostała ode mnie jedną próbkę i była zachwycona: lekkością i trwałością zapachu .A teraz czas na moje odczucia.

Spryskuję się L’EAU D’ISSEY, zamykam oczy i widzę łąkę pełną kwiatów. Stoję tam w białej jedwabnej lekkiej sukience a rosę z kwiatów czuję na swych gołych stopach. Na ciele czuję powiew wiatru, z którym unoszą się delikatne zapachy kwiatów. Tak, właśnie tak, tak delikatny romantyczny, świeży, tak może pachnieć tylko łąka z kwiatami o poranku. Otwieram oczy: łąka, rosa wiatr znikają lecz pozostaje ten piękny zapach kwiatów. Tak delikatny, świeży ale wbrew pozorom pozostanie na mej skórze, ubraniach jeszcze przez wiele godzin.

Niewątpliwie L’EAU D’ISSEY jest zapachem kwiatowym, w którym to możemy odnaleźć lotos, frezje, goździk, piwonie, lilie, konwalie. I nie trudno w tym zapachu wyczuć te: piwonie, lilie, konwalie, przynajmniej ja czuję je bardzo dobrze.
Czy kupię flakonik tych perfum? Choć są piękne, na pewno nadawały by się na upały i miałabym pewność , że będę nimi pachnieć przez wiele godzin to jednak ich nie zakupię bowiem po prostu nie pasują do mojej osoby. Nie jestem romantyczką, dziewczyną, która będzie chodzić po trawie z gołymi stopami. Dla mnie zbyt dziewczęcy , lekki zapach, Zdecydowanie wolę inne perfumy ale polecam je wszystkim, którzy to kochają lekkie kwiatowe zapachy. Warto go poznać i doceniam jego atuty
Ps. Flakon? Osobiście nie w moim guście. Bardzo prosty, skromny ale z drugiej strony pasuje do zapachu.
Oceniam na 4 gwiazdki bowiem, zapach owszem ładny ale po prostu czuję, że do mnie nie pasuje. Dla mnie za mało wyrazisty. A że flakonik mi się nie podoba to inna sprawa bowiem najbardziej liczy się zawartość dlatego daję 4 gwiazdki a nie 3.
Dla mnie ocena to zapach i trwałość. Dlatego 4 bowiem odejmuję gwiazdkę , że do mnie nie pasuje. Zbyt lekki perfum
Jeśli by mnie zmuszono i ocena miała by zawierać: trwałość, zapach, flakon (flakon może się nie podobać a zapach cudny i się kupuje takie perfumy) to dałabym 3 gwiazdki. Czyli gwiazdka odjęta za flakon.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka próbek

Biel.

Ma coś w sobie.
Coś czystego, świeżego, mlecznego.
Delikatnego.
Nie będę jedyna, która widzi w nim duże podobieństwo do Pur Blanki Avon, tudzież odwrotnie.
Tylko, że tutaj czuć charyzmę. Osobowość.
Białe woale, długie ciągnące się suknie. Nimfy wodne. Wróżki.
Spokój.
Ja nie czuję tutaj zmrożonych kwiatów, w moim sercu i umyśle są one gorące. Wiosenne. Rześkie.
Lilia, konwalia, frezja, biała róża, akordy wodne, deszcz, mleko, bawełna.
Zielona nuta dla równowagi. Coś metalicznego.

Flakon ciekawy, wpisujący się w charakter zapachu.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: jedna próbka

z żalem daję max dwie gwiazdki

Z żalem - ponieważ miałam ogromną nadzieję poczuć frezję, melon, piwonię, lilię i konwalię.. Znalazły się w składzie zapachy, które uwielbiam, a Issey Miyake mnie zasmuca.
Pierwsze wrażenie to mydło toaletowe z lat 80.tych.
Nie czuję nic z wymienionych wspaniałości, nic a nic, smutek jedynie, zimno i surowość. Zapach jest nieprzyjemnie ostry.

Bardzo chciałam przekonać się do tych perfum.
Niestety nie trawię ani EDP ani EDT. Nie poprawiają mi nastroju, nie czuję się w nich dobrze.
Jak to możliwe, że mając taki cudowny skład, efekt jest aż tak niepożądany..?
Nie pojmuję..

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Świeżość, którą uwielbiam!

Dostałam te perfumy w prezencie i szybko stały się jednymi z moich ulubionych, chociaż faktem jest, że stosuję je najchętniej w lecie, a na zimę robię przerwę. To bardzo świeży, chłodny zapach. Szczerze powiem w momencie rozpylania chyba najmniej mi się podoba, ale potem z upływem czasu zapach robi się coraz ciekawszy. Chociaż zapach jest świezy, to jest też taki nieoczywisty. Dla mnie typowe perfumy na dzień.

Perfumy są bardzo trwałe i wydajne. Uwielbiam ich minimalistyczny flakon.

Najsilniej wyczuwam: lotos, frezję, goździki, cyklamen i nuty wodne. Zaraz dalej czuć melona i lilie.

Używam od: ponad rok
Ilość zużytych opakowań: prawie całe pierwsze (50ml)

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

uwodziciel

Jasny, przejrzysty, kwiatowo-wodny zapach. Trwały i uwodzicielski. Ogoniasty.
Świetna, prosta w formie buteleczka.
2 x 100ml zużyte w ciągu 9 miesięcy.
Jeden z moich ulubionych!

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Delikatne, ale pieprzne

Bardzo lubię tę wodę toaletową, jednym jedynym minusem, który w niej dostrzegam jest jej pieprzność, tzn. jest subtelna, delikatna, krystaliczne czysta, jak woda, a tu nagle takie przyprawy nam psują odbiór.

Do rzeczy. Jest cudnie, tak sielankowo, wodospad, biała zwiewna sukienka, twarz saute, i tylko słońce lekko rozświetlające cerę i włosy. Tęcza, białe jednorożce, mhm... Sceneria trochę jak z Wiedźmina, zapach taki czysty, promienny, ale i prymitywny, najprostszy, a szlachetny.

Perfumy są eleganckie, ale ich projekcja i intensywność mogą przyprawić o zawrót głowy. Trwałość doskonała, kilka godzin na pewno. Flakon minimalistyczny, mnie się akurat nie podoba, za to stwierdzam, że świetnie dopasowany jest do charakteru tego, co zawiera.

Perfumy są wodne, lekko korzenne, minimalnie kwiatowe. Nawet jakaś zgaszona słodycz się wyłania.

Czuję wodę, pieprz, przyprawy, lotos, frezję, cyklamen (o ile go nie lubię, tutaj pasuje idealnie), goździki (ale bardzo niewiele, ich także nie jestem fanką, a tutaj mi nie przeszkadzają), lilię, konwalię, cedr, drzewo sandałowe, to wszystko krąży wokół ambry i lekkiego piżma.

Trochę sprawiają wrażenie lodowych.

Używam tego produktu od: kilka lat
Ilość zużytych opakowań: 1 całe opakowanie

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Jak w otoczeniu białych wieńców umiera stara miłość

Dziś rozstaje się ze starą miłością. To już tyle lat razem… Niedokończona butelka maszeruje do obcych. Znudziłam się okrutnie, ale pamięć o pięknych chwilach każe mi zachować się z klasą i nie obgadywać za plecami, nie narzekać… Pamiętam upojenie i zachwyt, uniesienie szczęściem odkrycia czegoś tak niepowtarzalnego i oryginalnego. Co z tego pozostało dziś? Niewiele. Początek za mocny, ostry wręcz. Naręcza, wieńce, bukiety białych kwiatów… Czuje się jak w zakładzie pogrzebowym. To stary styl, który o dziwo dla wielu osób z którymi rozmawiam, w tym bardzo młodych, jest wciąż piękny. Więc to może ja się zestarzałam i nie chcę powracać do poprzedniego wieku? Może to moja wina i mojej chemii…? Na tym etapie zapach jest ekstremalnie dystyngowany, ale w taki niedzisiejszy sposób. Surowy i sztywny, wyprasowany jak koszule na oficjalne okazje.
Na dodatek frezja zaczyna męczyć, choć na szczęście melon ratuje sutuacje, osładzając trochę atmosferę.
Na piękno nostaligicznych wspomnień trzeba poczekać. Po około 1-2 godzinach, wiatr przynosi nitki zupełnie niezwiązanych z pierwszą fazą impresji zapachowych: ooooo jak pięknie pachnie…. Kto to? Co to? To…to…ja..? Ozonowo, trochę słodko, elegancko. Zaskakująco.
Trwałość powalająca. Mało jest takich mocarzy. Należy dozować z umiarem.
Butelka: wspaniała. Minimalistyczny wykrzyknik. Androgeniczny model (-ka) wśród perfum.


Używam tego produktu od: od konca 20 wieku...;)
Ilość zużytych opakowań: 2 X 75 ml + miniaturki

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Przepiekne i niepowtarzalne!

jestem tym zapachem oczarowana, jest moim idealem: swiezy, ze swietna projekcja i mega trwaly! Co wydaje sie niemozliwe w przypadku swiezych zapachow. a ten jest w dodatku swiezy na ten najpiekniejszy sposob. Nie na sposob cytrusowy ani proszku do prania, ale budzi skojarzenia z czysta zrodlana wodą, zimnym potokiem, pieknie pachnacymi kwiatkami na brzegu, melonem i arbuzem. Jak sie powacha to sie wie czy to milosc czy nienawisc!! ale na pewno nie zostanie sie obojetnym wobec tego zapachu. Ja przepadlam <333 bo ta swiezosc jest zniewalajaca i jedyna w swoim rodzaju <3

Używam tego produktu od: od dawna
Ilość zużytych opakowań: jedno 100ml

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Kwiaty i ozonowa,chłodna rześkość.

Zawsze, kiedy go wącham, wracam myślami do lat 90, kiedy używała go mama koleżanki.
Żeby &quot;zrozumieć ten zapach&quot; trzeba wziąć poprawkę na to, ile ma lat i jakie w tych czasach było rozumienie &quot;kobiecej świeżości&quot;... to były czasy, kiedy po długim panowaniu orientalnych, ciężkich woni nastąpił przełom i na rynku powykwitały (dosłownie!) takie kompozycje jak Eternity, Pleasures, lub np Eau D\'Issey.
Teraz są dla nas duszące, takie ZBYT, naładowane tymi kwiatowymi sokami, takie niby wodno-przejrzyste, ale COŚ drażni... otóż gusta masowe się zmieniają, nasze nosy wolą dziś co innego :) Wtedy to był szczyt świeżości, alpejski, krystaliczny i dziewiczy :D Co z tego, że na tym alpejskim szczycie wiało frezją aż do omdlenia ;)
Jest też obecny melon i choć ja na ogół ne mogę zdzierżyć woni tego owocu (tak samo zresztą jak ogórka) to tu jest dla mnie jakoś nieinwazyjny.
Miło powąchać z odrobiną nostalgii, poczuć te tony kwiecia, tym bardziej, że są bardzo udane. Nie są to absolutnie takie podszyte chemicznymi owockami kwiatusie, jakie dziś się często spotyka.
Zapach jest chłodny i jakby bardzo przestrzenny, &quot;wietrzny&quot;, unosi się szalem, wije wokół noszącej go osoby, projekcja jest znaczna.
Trwałość ok 7 godzin na skórze, co jak na &quot;świeżaka&quot; jest nie lada wyczynem - ubrania trzymają go o wiele dłużej.

Najbardziej podoba mi się baza tych perfum, nieco mniej wodnista, mniej słodka, tuląca się do skóry, drzewno-ambrowa, z echem kwiatów.

Nie moje klimaty, ale doceniam i naprawdę uważam, ze ten chłodek może być bardzo kojący w upalne dni.


Tak go sobie teraz wącham i myślę... chyba Avon się poważył na &quot;odpowiednik&quot; tego zapachu, oczywiście o wiele bardziej syntetyczny, kto jest ciekaw, może sprawdzić: Perceive Dew ;)


Używam tego produktu od: próbki - testy globalne kilkukrotne
Ilość zużytych opakowań: próbki

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

taki łąkowy

Najbardziej czuć frezję i lilię przez pierwsze pół godziny, potem trochę róża wchodzi do kompozycji. Coś mi w nim przeszkadza... Wydaje się ten zapach taki łąkowy. Trochę świeża, kwiatowa kategoria, nie w moim guście.
Trwałość średnio dobra, 5 godzin i może więcej na dobrze zgranym ph skóry.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    0
    produktów

    57
    recenzji

    415
    pochwał

    10,00

  2. 2

    73
    produktów

    127
    recenzji

    249
    pochwał

    9,15

  3. 3

    34
    produktów

    123
    recenzji

    233
    pochwał

    8,51

Zobacz cały ranking