Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Lalique, Le Parfum EDP

Lalique, Le Parfum EDP

Średnia ocena użytkowników: 4 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 305,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Zapach powstał we Francji w 2005 roku, jest nowoczesnym, bardzo luksusowym i eleganckim produktem umieszczonym w wielkim świecie perfum... Bardzo pociągający, działający na wyobraźnię, sexowny aromat, który zostawia na skórze zmysłowy powiew orientu, przesycony wanilią i piżmem, zestawiony z lżejszymi nutami bergamotki, kminku i słodkich migdałów... Wszystko zamknięte w flakoniku wykonanym z wysokiej jakości szkła, który został udekorowany czerwonym frędzelkiem :-)
Nuta głowy: bergamotka, liść laurowy, czerwony pieprz
Nuta serca: jaśmin, heliotrop, migdały, kminek
Nuta bazy: wanilia, drzewo sandałowe, piżmo
Zapach jest zwycięzcą plebiscytu "Złoty Nos" (miesięcznik "Pani" 2005 rok)

Niezwykle eleganckie, przesycone erotyzmem i bardzo kobiece perfumy, które bez wątpienia nikogo nie pozostawią obojętnym...
Linię zapachową uzupełniają: balsam do ciała (Body Balm 200 ml) i żel pod prysznic (Shower Gel 200 ml)
Dostępne tylko w wybranych perfumeriach na terenie kraju (Beauty Boutique, Quality, Styl).

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 52

Średnia ocena użytkowników: 4 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
100% jesień/zima 0% wiosna/lato

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Zima w górach

Kupiłam je przy okazji większego zamówienia perfumowego, urzekł mnie zgrabnie wykonany flakonik z czerwoną zawieszką, który całości nadawał lekko orientalny wygląd.
Przy pierwszym psiknięciu poczułam cytrynę i coś mocnego, niezbyt wykwintnego, wtórnego. Odłożyłam, więc ,,nieudany" zapach na półkę i tak stał w ostatnim rzędzie przeznaczonym dla perfum przekreślonych przeze mnie grubą kreską, jego los zdawał się być przesądzony.
Jednego wyjątkowo mroźnego grudniowego dnia postanowiłam dać mu szansę, wprawdzie w pierwszy dzień testów mój nos miał już za sobą wyjątkowo dużo wrażeń zapachowych, a co za tym idzie- mógł się mylić. Popsikałam się i przepadłam! To najpiękniejsze gra bergamotki i wanilii w perfumach jaką kiedykolwiek czułam, przyznam, że nutka kwaskowatości trochę w tym zestawieniu przewodzi, ale dzięki temu całość zyskuje piękną herbacianą woń, pozostaje tylko owinąć się w koc na bujanym fotelu z kubkiem gorącego napoju i dobrą książką. Żeby było jeszcze ciekawiej w kompozycji mamy migdały, zresztą mistrzowsko podane, dzięki nim zapach robi się jeszcze bardziej przytulny, ciepły i otulający. Nuty bazy tylko dopełniają kunsztu- paczula i drzewo sandałowe. Czy może być bardziej szlachetnie?
Osobiście daleko mi do miłośniczki tego typu zapachów, ale Le Parfum mnie urzekł jak nic innego w tej kategorii, niebywałym plusem dla mnie jest jego niezbyt duża popularność oraz imponujący stosunek ceny do trwałości. Reasumując, kolejna zacna kompozycja marki Lalique.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: kilka próbek

Uroczy flakonik

Faktycznie, flakonik uroczy, taki prostokątny, o ostrych krawędziach, bardzo surowy. Cóż, tak jak i zapach, tutaj już niestety. Czuć mocno w nim alkohol, w perfumach tej klasy i o tej cenie to niedopuszczalne.

One są wręcz ostre, kojarzą się z płynami do płukania jamy ustnej, tudzież z syropem na kaszel. Kompletnie mi się nie podobają, są wulgarne, toporne, ordynarne.

Czuję bardzo mocne whiskey, wódkę, liść laurowy, czerwony pieprz, heliotrop, kminek, bardzo małą ilość wanilii zmieszanej z migdałami, drzewo sandałowe, piżmo.

Zapach zdecydowanie za mocny, dobry dla kobiet, które lubią perfumy męskie, a w gruncie rzeczy to nie widzą różnicy w perfumach dla obu płci, reszta raczej nie będzie zachwycona.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nie dla każdego...

Niewątpliwie wanilia króluje w tych perfumach. Ona rządzi, dominuje i jest najbardziej wyczuwalna. Perfumy są słodkie, ciężkie, ogoniaste, zdecydowanie na wieczór niż na dzień. Dobry wybór na randkę, kiepski do pracy czy szkoły.
Zapach ten jest wyrazisty, bardzo mocno wyczuwalny, nawet po aplikacji kropli perfum wciąż je czuć. Pasują do kobiety dojrzałej, eleganckiej, odrobinę ekstrawaganckiej. Kompletnie nie wyobrażam sobie ich na nastolatce, czy cukierkowej Fruzi – to nie ta kategoria słodyczy. W Le Parfum słodycz jest upajająca, ciężka, intrygująca, nie każdy podźwignie ten kaliber zapachu. Czując je, oczami wyobraźni widzę elegancką femme fatale, w czarnej sukni i satynowych rękawiczkach. Wanilię czuć przy każdym jej ruchu. Ale nie jest to wanilia ciasteczkowa, oj nie, tutaj wanilia mieszając się z ziołowymi wspólnikami daje zapach wykwintny, seksowny i inspirujący. Ta wanilia jest gęsta, aksamitna i rozgrzewająca, kompletnie nie rozumiem jej porównań do herbaty…
Perfumy te są piękne, bogate i niezwykle ogoniaste, wydawałoby się, że wręcz stworzone dla mnie, wszak jestem od słodkości rozmaitych uzależniona, ale nie. Nie jestem w stanie przebywać z tym zapachem dłużej niż pół godziny. On mnie wręcz otumania, oprócz bólu głowy przyprawia o autentyczne mdłości, sama nie wiem dlaczego, przecież naprawdę mi się podoba… Cóż, widocznie trzeba pogodzić się z tym, że niespodziewanie daleko mi do femme fatale w czerni;-)


Używam tego produktu od: kilka dni
Ilość zużytych opakowań: jedna próbka

Do czego służą te przedmioty? [Odpowiadają mężczyźni]

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

ot jeszcze jeden perfum z waniliowców

Mam odlewkę od 2 miesięcy i na porę jesienną o wiele bardziej się nadają
Czuć wanilię z czymś lekko ziołowym... To musi być ten liść laurowy. Po chwili, 15 min około, i już bardziej wanilia wchodzi w jadalne klimaty dzięki migdałom i ziarno tonka, tak to wyczuwam na mojej skórze.
Kwiaty mało się pojawiają, to jest wmieszane w całość. Dość trwałe, nawet 9, 10 godzin. Mi osobiście bardziej podchodzi z waniliowców Manifesto lub My name. Także ten mnie nie zachwyca, ot jeszcze jeden perfum o tej kat. zapachowej.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Herbata z miodem i cytryną

Dla mnie Le Parfum także pachnie jakoś...herbatką. Ale nie ziołową a zwykłą z kroplą cytryny i dużą łychą miodu. W tle - wanilia.

Le Parfum to zapach niewątpliwie waniliowy ale wanilia nie jest tu budyniowa. Jest przełamana odrobiną bergamotki i przypraw. Najbardziej wysuwa się na prowadzenie pieprz i ciut paczuli. Czuć też fasolę tonkę.

Zapach kojarzy mi się też z ciastem, które kiedyś robiła moja mama. Piaskowiec z aromatem cytrynowym. Słodki ale nie mdlący. Jak wącham Le Parfum to jak nic przed oczami staje mi moment kiedy mama wyciąga właśnie ciepłe ciasto z piekarnika.

Flakon - rewelacja. Kawał porządnego szkła, wykonany bardzo porządnie. Jest ciężki, masywny i urzeka swoją prostotą.

Trwałość ok 6-8h, ogon - spory.

Używam tego produktu od: kilkunastu dni
Ilość zużytych opakowań: jedno napoczęte

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

mocno osłodzona ziołowa herbatka

Zapach jest słudziutki i ciepły, ale nie jest to w żadnym wypadku duszący ulepek.
Czuć w nim takie przyjemne, rześkie, lekko pikantne ziołowe nuty świdrujące w nosie, nadające zapachowi lekkości i wielowymiarowości.
Jest jak gorąca i słodka ziołowa herbatka - z daleka czuć ziołowy trawiasto-przyprawowy obłoczek, a gdy przysuniemy nos bliżej kubka/skóry czujemy słodycz.
Idealny na zimę, rozgrzewający jak babcine lekarstwo ;)
Piękny, niebanalny. W końcowej fazie, gdy ziółka gdzieś odpływają ta słodycz kojarzy mi się odrobinę z Amor Amor Forbidden Kiss, jednak
przez większość czasu trwania zapachu jest on bardzo oryginalny, intrygujący, bogaty i raczej nie przypomina żadnych innych perfum.
Z pewnością kupię na zimę.
Polecam - bardzo ciekawy :)

Używam tego produktu od: kilka dni
Ilość zużytych opakowań: Próbki

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

mój ci on. na chłodne dni...

kiedy zbliżały się nieuchronnie jesienne, ponure dni, odstawiłam świeżaki i zaczęłam rozglądać się za czymś, co dałoby mi poczucie bezpieczeństwa i ciepło - niczym gruby, miękki koc, w którym najchętniej zakopałabym się na cały okres jesienno - zimowy. absolutnie nigdzie przy tym nie wychodząc i spędzając ten czas właśnie w tym kocu, z dobrą książką i pyszną kawą.
Le Parfum przerosło moje oczekiwania. nie rozgrzewa, jak gruby koc, ale jak wyborny grzaniec po kilkugodzinnym wypadzie na narty.
jest niezwykle kobiecy i elegancki, ale jest dla mnie również łaskawy - nie wymaga ode mnie bycia równie elegancką co on. to jeden z jego fenomenów.
wyczuwam w nim dużo wanilii i liścia laurowego doprawionych różowym pieprzem. czuć też alkohol i po raz pierwszy ten aromat zupełnie nie drażni mnie w perfumach - on tam pasuje, jak ulał.
tak. to niesamowicie smaczna, wytrawna, waniliowa nalewka. ostra, słodka, narkotyczna, oprószona garstką orientu. bardzo trwała i z ogonem.
zapach bezsprzecznie interesujący i zaczepisty, długo nie dający o sobie zapomnieć...
ale sprawdzi się tylko w chłodne dni - na lato się nie nadaje i będzie przytłaczać.
flakon cudownie prosty - taki, jak lubię najbardziej, przyozdobiony jedynie czerwonym frędzelkiem.
cena rewelacyjna, adekwatna do jakości.

polecam. moje ulubione na jesień/zimę.

Używam tego produktu od: październik 2013.
Ilość zużytych opakowań: cała 50-tka.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

to się nazywa "szczypta" orientu, wnosi tajemnicę, ciepło i erotyzm

uwielbiam orientalne zapachy w naturze, na wyprawie, czyli tam, gdzie ich czar jest naturalny, ale w perfumach tylko w rozsądnych ilościach, jako nawiązanie, jeden z wątków, motyw wokół którego snuje jakaś fascynująca historia. Do tej pory, gdy wąchałam perfumy "orientalne" okazywały się mocne, duszące, kipiące złotem, balsamicznie tłuste lub staromodne, albo były to po prostu "killery". Zwykle perfumy orientalne są tak gęste, że można je żuć wprost z powietrza, prawie je widać. Ale te są inne! Jestem zachwycona. Tu rzeczywiście mamy nutkę orientu, wyraźną, cudowną, ale ogólnie to perfumy eleganckie także na sposób europejski. Zmysłowe; również gęste, ciepłe, ciągnące się, ale nie są jak guma, lecz jak miękki szal w egzotycznych, ciepłych, żywych barwach. Prawdziwe cuda dzieją się jednak, gdy się już porządnie ogrzeją na skórze. Woń jest zniewalająca, czuje się, że są w niej zaklęte słodkie miłosne wyznania szeptane przez wieki po dziś dzień na dalekim wschodzie i w starej Europie, tajemnice wyklętych kochanków z wyższych sfer, eleganckich, z klasą, ale namiętnych, z gorącymi sercami i ciałami. Podsumowując: piękne, eleganckie, tajemnicze dzięki nutce orientu, która dodaje im zmysłowości, gęste od fascynujących nawiązań do przeszłości i nowoczesności, do dwóch kultur. Nie są delikatne, ale i nie ostre, nie efemeryczne, ale ich moc nie męczy, bo to właśnie tajemnica prawdziwego, niewymuszonego czaru. To dzieło niezwykle (!) zdolnego Mistrza. Trwałe, na mnie ogoniaste zwłaszcza, gdy jest mi ciepło.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Wspaniałe, klasyczne

Dzisiaj użyłam go po raz pierwszy, dla mnie to klasyczny orient na zimę, absolutnie nie na ciepłe dni, gdyż swą mocą powaliłby słonia. Mocno wyczuwalna jest nuta pudrowego heliotropu i kremowych migdałów. Zapach jest nieco duszny, ale akurat to lubię, dla miłośniczek dość ciężkich zapachów.

Używam tego produktu od: niedawna
Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Niebanalny, elegancki, zimowy otulacz

Długo szukałam zapachu na zimę; te sugerowane na forach były dla mnie a to za słodkie, a to zbyt piżmowe albo zbyt duszące. Już już wydawało mi się, że Hypnotic Poison to jest to! Niestety... po teście nadgarstkowym stwierdziłam, że są zbyt mdłe i dymne.

Z Lalique nie była to miłość bezwarunkowa "od pierwszego wąchnięcia", ale właśnie obecność tej drażniącej nuty sprawia, że Le Parfum są niebanalne i - tak jak to ujęła inna recenzentka KomEwa - "zachęcają do współpracy, do wysiłku, jakby rzucały wyzwanie, że nie są taką łatwizną w noszeniu".

Jednocześnie nie są zbyt słodkie, ani duszące. No i nie czuć w nich zbyt wiele piżma, które niestety dla mnie jest nie do zaakceptowania (żałuję bardzo, bo zapachy właśnie z tym składnikiem najbardziej podobają się mężczyznom).

Na mojej skórze utrzymują się na tyle długo, by mieć czas, żeby się pięknie rozwinąć i ukazać w pełnej krasie najcieplejsze, najpiekniejsze nuty bazy.

Używam tego produktu od: 2 tygodni
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

ciekawy

Na początku poczułam jakiś ogórek, nie podobał mi się....ale po kilkunastu minutach stał sie ładny i elegancki, nie nazwałabym go słodkim, ale właśnie elegancki, takim bardziej do pracy niż na kolację z mężczyzną. Nie ma ogona niestety a ja lubię bardziej słodko-korzenne zapachy.
Trzyma się blisko skóry, co do trwałości to raczej średnia ocena.

Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: 2,5ml

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Klasa!

Mimo że to zdecydowanie nie moje klimaty,chciałam mieć coś mocniejszego na jesień.Zapach jest mocny,ciężki ogoniasty i trwały jak diabli.Wiele osób twierdzi że słodki,ja bym go tak nie określiła-to nie jest taka zwykła słodycz,to słodycz bardzo wytrawna z piękną wanilią przełamaną liściem laurowym. Ja od początku do końca czuję bergamotę dzięki której zapach nie jest tak bardzo ulepny. .Nie czuję kminku-i dobrze-a może szkoda?To rzeczywiście dzieło zapachowe i klasa sama w sobie.W połączeniu z cudną butelką sprawiają że sięgam po nie z jakimś dziwnym namaszczeniem jakbym sięgała po dzieło sztuki.Jednakże nie używam ich zbyt często bo czasem potrafią zmęczyć.Są bardzo wydajne i można przesadzić z ilością.spodobają się zwolenniczkom mocnych,zdecydowanych słodko-orientalnych nut zapachowych.Zdecydowanie jesienno-zimowe.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    9
    produktów

    52
    recenzji

    138
    pochwał

    10,00

  2. 2

    10
    produktów

    91
    recenzji

    55
    pochwał

    8,89

  3. 3

    0
    produktów

    69
    recenzji

    68
    pochwał

    7,86

Zobacz cały ranking