Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Euphoria Men EDT

Euphoria Men EDT

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 240,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Ogromny sukces damskich perfum Euphoria Calvina Kleina skłonił firmę do wypuszczenia wersji dla mężczyzn.
Euphoria Men to kompozycja o wyraźnych nutach orientalnych, łącząca składniki świeże i orzeźwiające z bogatą głębią. Imbir, narkotyczna paczula i kremowy akord zamszu tworzą oryginalny zapach.
Flakonik zaprojektował Fabien Baron. Perfumy reklamuje kanadyjski model Andrew Stetson.
Euphoria Men to prowokujący, sensacyjny zapach dla intrygującego, prawdziwego mężczyzny.

Nuty zapachowe:
Nuta głowy: koktajl imbirowo-pieprzowy, zapach kropli deszczowych, owoc sudachi.
Nuta serca: czarna bazylia, cedr, hydroponiczna szałwia
Nuta głębi: akord kremowo-zamszowy, uzależniająca paczula, brazylijskie drzewo czerwone, czysta ambra

Cena: EDT 240 zł/ 50 ml , EDT 330 zł/100 ml

W linii zapachowej są także:
After Shave Splash 220 zł/ 100 ml
After Shave Balm 115 zł/ 150 ml
Deodorant Stick Spray 110 zł/ 75 g
Shower Gel (Body Wash) 115 zł/ 200 ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 19

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Rozpuszczone landrynki

Calvin Klein ma specyficzne zapachy, zwłaszcza te po męskiej stronie. Nie ukrywam, że na początku mojej przygody z perfumami się nimi zachwyciłem, w miarę wyrabiania się gustu zachwyt przechodził... Czasem w obojętność, a czasem w niesmak.

Męska Euphoria to teoretycznie przyprawowiec, oparty na imbirze, pieprzu, bazylii i ambrze. Teoretycznie, bo żadnej z tych nut nie czuję na mojej skórze. Co zatem czuję? Pamiętam, jak będąc sporo młodszym, przebywając u babci, jadłem jej landrynki. Kiedyś, przez przeoczenie, zostawiłem otwartą torebkę z tymi cukierkami na balkonie. Potem, po kilku godzinach, babcia ją zauważyła i zabrała z balkonu. Landrynki o różnych smakach nadtopiły się i smaki pomieszały się ze sobą. Tak właśnie pachnie na mnie Euphoria Men - bliżej niezidentyfikowany owocowo - landrynkowy ulepek.

Trwałość - ok. 5-6 h, projekcja dobra przez godzinę. Zapach raczej na jesień, zimą dość szybko znika, szczególnie na mrozie.

Owszem, nie lubię tych perfum, choć jeszcze 10-11 lat temu ich używałem. Po prostu, jak mniemam, wyrobił mi się gust.

Używam tego produktu od: Obecnie nie używam.
Ilość zużytych opakowań: Flakonik 30 ml

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Do damskiej wersji ma się nijak.

Skuszona tym, że sama używam Euphoria od 2007 i dalej mi się nie znudziła, kupiłam tą wodę toaletową dla swojego mężczyzny.

Jest ona świeża, cytrusowa, nie koresponduje z damskim zapachem nic a nic.

Plusy:
-Rześka
-Męska
-Rozwija się w miarę upływu czasu (nie pachnie jednostajnie typu cytryna-trawa-cytryna)
-Nie zawiera drażniących nos mydeł i powideł
-Ma atrakcyjne opakowanie

Minusy:
-Słaba trwałość
-Brak nawiązania do damskiej wersji, a szkoda, lubię, jak moje perfumy dopełniają zapachu mojego mężczyzny

Ogólnie fajny, bezpieczny (raczej na dzień), zapach, ale czy kupię jeszcze raz? Wątpię. Ale szanse są, bo Mój je lubi.

Używam tego produktu od: pół roku
Ilość zużytych opakowań: 1 - setka

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Świetny

Zapach ten jest bardzo tani. Zapłaciłem za niego 160 zł w Douglasie. Utrzymuje się on długo na skórze. Ma przyjemy zapach. Jest to mój ulubiony zapach od CK

Polecam.

Używam tego produktu od: 6 Miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 50ml

Margot Robbie Calvin Klein

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Ogólnie może być

Hmmm, mam lekko mieszane uczucia co do tego zapachu. Pierwsze psiknięcie przynosi ze sobą świeżość i lekkość, ale inną niż w tych wszystkich popularnych zapachach. To owoc sudachi połączony z kroplami deszczu. Po chwili dochodzą przyprawy. Wtedy to zapach robi się słodki, ale to przyjemna słodycz, taka świeża, nieprzytłaczająca. Drydown to ambra z drewnem. Jest słodko, świeżo i elegancko. No właśnie. Mieszane uczucia mogą dotyczyć odbioru tego zapachu. Z jednej strony można powiedzieć, że swieży i pospolity. Bez polotu. Z drugiej strony, owszem świeży ale z jakąś tajemniczą lekkością, elegancją i słodkością a co za tym idzie zmysłowością. Właśnie czasem jak się nim psikam, mam takie odmienne uczucia. Pomimo tego jednak uważam, że zapach faktycznie jest taki bardziej złożony niż płytki a te myśli o \'płytkości i banalności\' tego zapachu szybko przemijają :P Cenię go za tę świeżość połączoną fajnie z przyprawami oraz słodyczkę która jest zmysłowa. Myślę, że zapach bardziej na ciepłe dni, może nie na upały ale w zimę myślę, że słabo mógłby się rozwinąć. Odejmuję jedną gwiazdkę za trwałość. Pod tym względem mogłoby być lepiej.

Używam tego produktu od: 1 miesiąc
Ilość zużytych opakowań: W trakcie pierwszego

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Zamiast stanu euforii, stan rozczarowania...

Damska Euphoria to już chyba legenda wśród zapachów, pierwszy raz gdy wyczułem tą wodę, skojarzyła mi się z perfumami bardziej dla „starej baby”, aniżeli eleganckiej kobiety, szybko jednak zmieniłem zdanie i do dziś uważam ją za najbardziej seksowne damskie perfumy, cholernie intrygujące, mające w sobie to coś , gdy je wyczuwam powiedzmy, iż osiągam stan podany w nazwie.
Skuszony damskim odpowiednikiem kupiłem męski. Od razu się rozczarowałem, gdyż oba zapachy nie mają ze sobą absolutnie nic wspólnego. Podczas gdy w wersji kobiecej zapach jest ciężki, intensywny, i zostawia ogon, w wersji męskiej mamy do czynienia z lekkością, a co za tym idzie ulotnością, brakiem trwałości. Porównując oba zapachy można pomyśleć, że ideą projektanta było przedstawienie kobiety jako osoby dominującej a mężczyzny jako subtelnego, w pełni ulegającego. Trochę to dziwne, ale cóż… Przejdźmy zatem do „rozłożenia zapachu na czynniki pierwsze”.
Skład na pewno jest ciekawy. Euphoria męska kojarzy się z wiosną, zapachem deszczu (krople są wyczuwalne w pierwszej nucie) i jak wspomniano świeżo skoszoną trawą, chwilami przebija przez nią pewna słodkość, nie jest ona jednak intensywna, nachalna, cukierkowa i mdła jak np. w przypadku One Million, po prostu stanowi pewnego rodzaju dodatek, współgrający z całością, która tworzy swego rodzaju głębię. Nikłej ostrości dodają jej pieprz, imbir, które z czasem zostają zagłuszone przez inne składniki.
Trwałość wody to największy minus. Nie ma znaczenia, czy perfumy są na ubraniu czy skórze, po jakimś czasie po prostu ich nie czuć. Zwykle kupując zapach, mam nadzieję, że będę nim pachniał minimum 8h, i co jakiś czas faktycznie „da mi o sobie znać, że wciąż jest”, w przypadku tej wody to marzenie, tak więc zestawienie cena-wydajność wypada bardzo słabo.
Euphoria men, to woda toaletowa stworzona dla młodego mężczyzny, bardziej nastolatka (podczas gdy wersja damska, o dziwo dla dojrzałej kobiety – i nie o wiek mi tutaj chodzi). To zapach na co dzień, luźne okazje, okres wiosenno-letni, (w przypadku wieczorów, większych okazji typu spotkania towarzyskie, radziłbym wybrać zdecydowanie coś innego).
Generalnie napiszę szczerze, że przy wystawianiu oceny mam mieszane uczucia. Z jednej strony mamy ciekawy, bądź co zapach. Z drugiej gdy mieliśmy do czynienia z odpowiednikiem dla kobiet, nasuwa się na myśl stwierdzenie, że Men był tworzony naprędce, po to tylko, żeby zbić pieniądze również od płci męskiej. Kobieta i mężczyzna w ogóle nie mają w tym przypadku nic ze sobą wspólnego, Euphoria u kobiet emanuje seksem, tajemniczością, pociąga, a w przypadku faceta jest infantylna, i muszę to napisać „gówniarska”.
Podsumowując cholernie rozczarowałem się męskim odpowiednikiem. Mój stan euforyczny trwał zaledwie kilka sekund, kiedy to poczułem na sobie zapach wiosny, deszczu unoszącego się gdzieś w powietrzu, przez chwilę znów byłem dzieckiem. Potem jednak przypominając sobie wersję damską, wzrastała we mnie irytacja, że tak genialnie skopano męski odpowiednik, który ma tyle wspólnego z kobiecym, co piernik z wiatrakiem. Również chciałem przestrzec, że jeśli ktoś liczy iż wersja Intense, jest inna od tej recenzowanej muszę go rozczarować po raz kolejny, gdyż w moim mniemaniu różni się tylko trwałością zapachu.


Używam tego produktu od: używam aktualnie
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 100 ml

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Mój pierwszy zapach

Kupili mi go rodzice w 2006r., gdy miałem 15 lat. Zapach bardzo mi się spodobał, jest męski, ale nie taki, jak śmierdzące wody kolońskie. Bardzo dobry zapach dla nastolatków, jak i starszych osób.

Zapach przyjemny, nie jest duszący, ciekawy.

Używam tego produktu od: 5 lat
Ilość zużytych opakowań: 1, 50ml

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Niestety nietrwały...

Zapach sam w sobie świetny - doskonały dla młodego mężczyzny, uprawiającego sport, czy spędzającego większość czasu w garniturze, ale niestety nietrwały.

Kupiłem pewnego razu ten zapach w Spehorze - wybrałem gom odrzucając Armaniego Black Code, czy legendarnego już Fahrenheita od Diora, na którego namawiała mnie moja kobieta. Postąpiłem po swojemu i niestety żałuje. Mimo świetnego zapachu perfum nie trzyma się długo na ciele, szybko się ulatnia. Cena niestety nie jest adekwatna do jakości - cenie sobie bardzo ciuchy od Calvina, a więc sięgnąłem po zapach. Niestety perfum nie powalił mnie na kolana.

Jeśli liczysz na mocną nutę zapachową, perfum, który długo będzie się utrzymywał na ciele nie inwestuj w Euphorie. Chociaż słyszałem, że wersja oznaczona napisem Intense utrzymuje zapach znacznie dłużej od swojego poprzednika.Używam tego produktu od: 1 rok
Ilość zużytych opakowań: 1 (100 ml)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Ten i tylko ten!

Wybraliśmy go dla mojego mężczyzny spośród bodaj dwudziestu czy trzydziestu zapachów dostępnych tego dnia w perfumerii. Tylko ten nas urzekł i sprawił, że go zapamiętaliśmy na dłużej. Mam wrażliwy nos, więc wyczuwam Euphorię nawet po kilku godzinach.

Dla mnie zapach idealny - nie jest ani duszący, ani za słodki. Charakterystyczny, dla mężczyzny z charakterem. :)

Używam tego produktu od: 1 roku
Ilość zużytych opakowań: w połowie pierwszego

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Deszcz na ciele ;)

Tutaj opis zapachu deszczu jak najbardziej trafiony. BO jest tak ulotny jak kropelki wody na ciele w słoneczny dzień. CK ma o wiele ładniejsze zapachy niż ten. Myślałem, mieszanka pieprzowo- imbirowa. Coś dla mnie...
Jednak się zawiodłem.
Zapach z początku słodkawy i ciepły, czuć mocno pieprz. Co sprawia, że mieszanka jest słodko-gorzka. Z początku może i ciekawy zapach, ale po kilkunastu minutach tylko lekko czuje się go na ciele z przyzwyczajenia do niego.
A po 2h zapach znika jak bańka mydlana.
Zawiodłem się, gdyż o wiele popularniejszy i tańszy zapach CK Contradiction jest o klasę lepszy.

Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: 1

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wielka nicość

Nic na to nie poradzę, ale moja ocena zaniży nieco średnią bowiem EUPHORIA daleka jest od wprowadzenia mnie w stan euforii. Pospolity świeżak, kwaśny, o słabej trwałości. Nie jestem zwolennikiem tego typu perfumów nawet w okresie letnim. Generalnie przeznaczony dla wielbicieli Bossa, ale i CK bo to zapach w jego typie. Szkoda funduszy gdy tyle wspaniałych zapachów dookoła czeka na odkrycie...

Używam tego produktu od: 2 tyg
Ilość zużytych opakowań:2 ml próbka

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

CUDNY

bardzo męski zapach,seksowny,ma w sobie coś co w połączeniu z moim mężem tworzy idealny duet.Zapach długo utrzymuje się na skórze.A jeśli się trzyma to oznacza,że to perfum stworzony z myślą o nim.;)

Używam tego produktu od:1 roku
Ilość zużytych opakowań:2

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Po co ten pośpiech p. Klein ?

Nie mogło być inaczej, musiałem ten zapach przetestować dogłębnie, krok po kroku, kropla po kropli, a to dlatego, że ktoś bliski mojemu sercu świata nie widzi poza jego damską wersja (i może Angelem). I tak jak woda perfumowana jest swego rodzaju arcydziełem (ocena subiektywa), to męskiej czegoś brakuje.
Ale od początku.

Na starcie dziwna mydlano - szamponiasta nuta. Pachnie jak marnej jakości szampon pokrzywowy, lekko doprawiony pieprzem oraz muśnięty czymś kremowym (stara Nivea?). Następnie dochodzi serce zapachu, tutaj jest dziwnie zielono (skoszona trawa lub świeże siano) i przenikliwie ostro (chyba imbir). Ta nuta w zamyśle twórcy miała korespondować z damską wersją, tak się jednak nie dzieje. Koniec jest na mojej skórze najbardziej zaskakujący - alkohol, jak babcie kocham wóda wymieszana z czymś pudrowym - może piżmo lub ambra. To by było na tyle.

Z trwałością też nie najlepiej, przy pomyślnych wiatrach 3 h.
Podsumowując mogłoby być lepiej, przyznaję pan Klein trochę mnie rozczarował. Podejrzewam, ze to wynik pospiechu przy wprowadzeniu zapachu na rynek, na fali popularności i niezwykłego sukcesu komercyjnego damskiej Euphorii. Szkoda, mogło być o wiele lepiej
Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: 1 próbka

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    94
    produktów

    160
    recenzji

    4
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    148
    recenzji

    3
    pochwał

    8,44

  3. 3

    13
    produktów

    141
    recenzji

    0
    pochwał

    8,03

Zobacz cały ranking