Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Blonde EDT

Blonde EDT

Średnia ocena użytkowników: 3,4 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 100 ml
Cena 160,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Bogaty, kwiatowy zapach "Blonde" zadebiutował na rynku w 1995 roku. Jest żywiołowy, seksowny, mocny i dynamiczny. Flakon zaprojektowali Versace i Serge Mansau.
Nuty głowy: indyjska tuberoza, liście fiołka, neroli, fiołek
Nuty serca: egipski jaśmin, narcyz, kwiat pomarańczy, geranium, róża, ylang-ylang
Nuty bazy: irys, janowiec, heliotrop.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 28

Średnia ocena użytkowników: 3,4 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
0% jesień/zima 100% wiosna/lato

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nie tak pachną blondynki

Jako rasowa blondynka dożywotnia (w zamyśle i planach) i od urodzenia stwierdzam wszem i wobec, że tak blondynka nie pachnie. Jeśli chodziło o uchwycenie infantylności stereotypowo kojarzonej z tym kolorem włosów, na pewno się nie udało, perfumy są raczej klasyczne, umiarkowanie eleganckie, nie ma w nich radości i zabawy dziecka, ani nawet beztroski nastolatki.
Jeśli zaś chodziło o pszenne łany, o słoneczne sploty, jestem w stanie zgodzić z producentem, chociaż nie jest to takie oczywiste od samego początku. Perfumy są ciepłe, otulające jak Allure Chanel, ale nie aż takie waniliowe. Są słoneczne.

Czuję neroli, ale zdecydowanie za mało, żeby zawładnąć moim sercem, fiołki, narcyza, kwiat pomarańczy, trochę różę, trochę jeszcze mniej ylang-ylang, irysa.

Nie podobają mi się te perfumy. Nie, że tak całkiem, no tragiczne nie są, ale trochę trącą myszką, podobne do Gucci EDP, a o klasę gorsze.

Drażni mnie ta Versacowska głowa na flakonie.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Kolejny Typowiec lat 90Tych

Chciałabym aby były inne niż Kolejny Typowiec lat 90Tych, a nie są. Są dokładnie takie.
Płynny miód gesty... Włożony do bukietu kwiatów.
Mamy tu tuberozę, gardenie, goździka, neroli, ylang/ylang, filoka, bergamotkę, piżmo, tuje, cywetę, styraks czyli żywice.
Dobrze zmieszane kwiaty z miodem, zabójczo trwale. A chciałam aby to było coś ciut innego. A tu w jednym worze z red doorem czy chloem tym pierwszym.
Mam 4ml. Będę je długo mieć.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Blondynka w krainie orientu

Jako naturalna, jasna blondynka, nie mogłam nie przetestować słynnej "Blondynki" Versace. Przygotowałam się na jakiś niesamowity kicz, futerka-świecidełka i tlenioną blondi w białych kozaczkach, tudzież wulgarną burdelmamę.
Pierwszy "psik" oszołomił mnie bogactwem kwiatów. Gęstym aromatem, lekko wiekowym i orientalnym, jakbym weszła do sklepu z olejkami eterycznymi i kadzidełkami.
Zapach z minuty na minutę podobał mi się coraz bardziej. Jakbym zanurzała się w kąpieli pełnej aromatów bliskiego wschodu. Wyraźnie czuję mój ukochany jaśmin, różę, kwiaty pomarańczy, ylang-ylang. Nie jest to zapach roztrzepanej Mariolki-krejzolki. Raczej zapach orientalnej piękności, która właśnie wyszła z łaźni.
To nie jest blondynka z taniej speluny czy remizy. To blondynka w podróży marzeń gdzieś na wschodzie. Poznająca orient. Tajemnicza, uwodzicielska, słodka i lekko zadziorna.

Quality Missala Jak dobierać perfumy

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Trudny, ale bardzo kobiecy

Pierwszy flakonik Blonde dostałam w ramach żartu, drugi kupiłam już sama.
Ale nie była to miłość od pierwszego powąchania.
Pierwsze wrażenie było koszmarne: palona guma na rozgrzanym asfalcie.
Drugie również nie zachwycało: ilość kwiatów mnie przygniotła.
Odstawiłam do szafki i wypróbowałam zimą.
I się zdziwiłam.
Powinno być ciężko, gorąco i słodko, a jest raczej chłodnawo, gorzkawo z odrobiną słodyczy, i wcale nie aż tak ciężko, ani tym bardziej orientalnie.
Kwiaty, kwiaty, kwiaty... z przewagą kwiatów pomarańczy i narcyzów. W porównaniu z innymi lekkimi, kwiatowymi zapachami od Versace, te mogą wydawać się faktycznie ciężkie. Ale nie są, o ile dawkuje się je bardzo, ale to bardzo oszczędnie.
W moim przypadku jedna kropelka na karku utrzymuje się przez 24 godziny, a kwiatowe aromaty są wyczuwalne nawet po kąpieli. Zapach trzyma się blisko ciała, i jakoś nie zauważyłam (ani nikt z mojego otoczenia) żeby rozprzestrzeniał się dalej niż na 10-15 cm ode mnie, ale pomimo braku "ogona" potrafi zostać w pomieszczeniu, w którym byłam przez dłuższy czas.
Dobry wieczorowa porą w chłodne dni. Zdecydowanie nie na lato i nie na dzień.

Używam tego produktu od: 2006
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 2 flakonika Extrait Pure Perfume 15 ml

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Dziwadło zapachowe

Nie przeczytałam ani jednej recenzji zanim zdobyłam odlewke , to tak na usprawiedliwienie , bo moje guru zapachowe , napisało że Blonde jest lepsze od Mahory .
Mahore kocham , więc musiałam zdobyć Blonde siłą rzeczy . I mam największy koszmar perfumowy w moim życiu. A już myślałam , że Womanity T. Muglera nic nie pobije , ale cuda się zdarzają .
Pierwsze nuty Blonde to kwas , mocny wżerający się w skóre , nos . Po chwili robi się upiornie słodko - gorzko , potem pojawia się jakaś słona nuta , odruch wymiotny gwarantowany .
Tuberozy ukochanej nie czuje , tylko mix zapachów kwiatowych , nieładny i brzydki .
Do tego wszystkiego cały czas czuje jakieś męskie nuty .
Zapach jest mocny , intensywny i po prostu paskudny .
Trwałość kiepska , dwie godziny szału , potem już tylko nuty bazy snują się smętnie po skórze.

EDIT - użyty w minimalnej ilości , w chłodny dzień , to nie jest tak tragicznie , można wytrzymać , co nie zmienia faktu , że nadal mi się zapach nie podoba .

Używam tego produktu od: od niedawna
Ilość zużytych opakowań: odlewka

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Fascynujaca ohyda ;-)

Tuberoza w slodkawym sosie. Odurzajaca i meczaca, przyozdobiona zielenina jakas malo ciekawa. Calosc jest interesujaca w przewrotny sposob - to znaczy tak ohydna, ze az fascynujaca ;-)).
Genialnie opisala ten zapach allie - i choc nie wyczuwam w Blonde tych wszystkich subtelnosci, to z jej recenzja sie w pelni zgadzam :-),
Generalnie Blonde jest warte poznania - ale wielbicielki Blonde nie chcialabym miec w swoim najblizszym otoczeniu, o nie ;-))).


Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: probki

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Kwintesencja tuberozy

Pierwszy kontakt z tym zapachem może odrzucić.
Tuberoza jest intensywna, nieco zbliżona do tej w tuberose lartisan. Po kilku minutach jednak stopniowo ustępuje. Zapach zaczyna pięknie się rozwijać, wychodzi na wierzch aromat kwiatu pomarańczy. Szczególnie po 2,3 godzinach na mojej skórze przypomina łudząco (!!!) Organzę Givenchy. Nawet koleżanka dała się zwieść temu podobieństwu :)
Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: próbka, miniaturka

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Mariola Krejzola

Versace Blonde to moja zapachowa trauma.Tuberoza i kwiaty stworzyły aromat który przeraża swoją mocą.Jest silny,duszący,ciężki.Idealnie pasuje do Donatelli Versace-skoro stworzony był dla niej..Versace Blonde jest jak krzykliwa,rozgadana kobieta ubrana w garsonkę-wzór panterka;)obwieszona złotem,wygrzana na solarium i ma oczywiście blond fryzurę(lekko spaloną;) Nadmiernie skupia na sobie uwagę,przerywa wszystkim rozmowy i narzuca swoje uciążliwe towarzystwo.Ma wysokie mniemanie o sobie,obraża się o błahostki.Jest męcząca.Podobnie jak zapach-rozdrażnia.Próbowałam polubić Versace Blonde,niestety nie potrafię.
Ilość zużytych opakowań:miniatura

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

wulgarna i ociężała

Nie boję się tuberozy-lubię ją,w niektórych wydaniach-jak Fragile,Panthere czy Mahora-uwielbiam.Ale Blonde to za dużo nawet dla mnie...

Początek jest najgorszy-mocna tuberoza zmieszana z czymś co przypomina amoniak.Zapach jest gorzki,nachalny,o wdzięku słonia w składzie porcelany.Potem jest już lepiej-tuberoza łagodnieje i wreszcie czuć,że to kwiat-a nie chemiczno-industrialny wytwór z obcej planety.

Flakon to kicz do potęgi en-tej-kicz w złym wydaniu,nie przemawia do mnie zupełnie-ciężki,bez wdzięku jak sam zapach.

Używam tego produktu od:kilku dni
Ilość zużytych opakowań:w trakcie 100 ml

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nie bój się blondynki

O ohydzie tego zapachu na forum Perfumy krążyły legendy. Że to niby burdel mama, uciekają od niego ludzie, wywołuje odruchy wymiotne i tego typu przyjemności ;) Tak więc goniona ciekawością postanowiłam przetestować okrytą niesławą Blondynkę Versace.

I powiem tak... To nie jest szpetny, ani odrzucający zapach. Ma w sobie pewną niepokorność - owocową słodycz (naprawdę fajne bananowe nutki) połączoną z "niełatwymi" olejkami kwiatowymi i orientalnymi składnikami. Ale udany ten kontrast.
Te cztery słowa ze zgłoszenia - żywiołowy, seksowny, mocny i dynamiczny - dobrze opisują charakter tego zapachu.

Blonde jest nie dla mnie, to nie moje klimaty, ale zdecydowanie zwracam mu honor.

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań:...

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

paskudztwo

Zapach okropny-duszący, przytłaczjący, mocno orientalny. Taka orintalna słodycz-ale nie ma w niej nic fajnego, wywołuje wrecz odruch wymiotny.
Bardzo xle sie z nim czułam-choc miałam tylko na nadgarstku. Testowałam 2 razy wiecej napawde nie dałabym rady.
Okropny duszący kicz.

Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: próbka

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Piękny

Bardzo kwiatowy, ale to nie są rozwodnione kwiatki - sratki, o nie... Mocny, aż gęsty, dominują tuberoza i kwiat pomarańczy (uwielbiam ich zapach, więc oczywiście musiałam przetestować Blonde po przeczytaniu składu :)). Ciepły, słodki i baaaardzo kobiecy. Ostrzegam - to zapach dla koneserek i nie uwodzi od pierwszego powąchania - na początku wydał mi się nie mój, w co teraz trudno mi uwierzyć. Może odpowiedzialna była za to aż za słodka nuta głowy kojarząca mi się z kokosową albo bananową... kaszką manną. Ale rozwój zapachu - kuszacy - dołączają lekko cierpkie nuty kwiatu pomarańczy i od tej chwili jest już pięknie. Bardzo trwały (12 godzin). Komplementowany :) Warto dać mu drugą szansę. Albo i trzecią.
Buteleczka ładna

Używam tego produktu od:kilku dni
Ilość zużytych opakowań:próbka (na razie, planuję więcej :D)

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    86
    produktów

    144
    recenzji

    3
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    145
    recenzji

    2
    pochwał

    9,16

  3. 3

    11
    produktów

    122
    recenzji

    0
    pochwał

    7,72

Zobacz cały ranking