Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Exclamation, Ex'clamation EDP

Exclamation, Ex'clamation EDP

Średnia ocena użytkowników: 3,5 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 59,90 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Zapach z kategorii kwiatowo-owocowych z domieszką akcentów cytrusowo-korzennych. Stanowi doskonałą propozycję dla odważnych, energicznych kobiet chcących podreślić swój wrodzony urok.
Nagroda FiFi: Gwiazda roku 1989 wśród zapachów kobiecych wg Fragrance Foundation.

Nuty zapachowe: bergamotka, kwiat neroli, lilia wodna, cytrusy, jaśmin, kwiat pomarańczy, konwalia, wetiwer, drzewo sandałowe, paczula, piżmo.

Cena: EDT ok. 35zł/ 15ml, 45zł/ 30ml, 55zł/ 50ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 22

Średnia ocena użytkowników: 3,5 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Subtelna lilia z konwalia :)

Woda z kategorii tych lekkich, delikatnych, nieskomplikowanych. Kojarzy sie z czystoscia, subtelnoscia, niewinnoscia. Idealnie pasuje do wrazliwej kobietki w bialej, zwiewnej sukience, z silnym mezczyzna u boku dla kontrastu :) Najbardziej wyczuwam, tak jak w tytule - lilie i konwalie - ot przyjemne akordy dla umilenia dnia.
Trwalosc zdumiewajaca jak za ta cene, na skorze trzyma sie do zmycia, na ubraniach czuc przez kilka dni
Troszke przypominaja mi Hugo Boss Boss Woman.

Używam tego produktu od: dwa lata
Ilość zużytych opakowań: niecale jedno

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Pachnieć krzyy-ykiem....

Co tu dużo mówić - echo przeszłości. Do dzisiaj pamiętam melodię: "Pachnieć krzyy-ykiem! Z wy-krzy-kni-kiem!"

Wtedy jednak wraz z siostrą byłyśmy "za małe" na ten dojrzały zapach ;) Używały je "dorosłe" już osiemnastki, dwudziestki, a my miałyśmy ładnych kilka wiosen mniej, czyli absolutna izolacja od "doroślejszych". Impuls i Wykrzyknik - to stało na toaletce naszej starszej kuzynki, która będąc duszą towarzystwa organizowała domówki przy odtwarzaczu szpulowym, ogniska, kontemplacje przy gitarze w gronie swoich rówieśników. Podglądało się z wypiekami te spotkania, chciało, ale nie mogło w nich uczestniczyć. Podziwiałyśmy zatem i wąchałyśmy Impuls z Wykrzyknikiem ;) Podobał nam się okrutnie, był synonimem zakazanego owocu, po prostu sam seks...

Jakiś czas temu postanowiłam sobie to odświeżyć i kupiłam 15 ml. To jednak nie był dobry pomysł. Nie mam już nawet odwagi psiknąć się "po domu". Ujawnia się tonami owoców cytrusowych zarzuconych konwaliami. Kiatów jest tak dużo, że nie sposób się nie poddusić. Nie ma drzewa sandałowego podanego w opisie, w każdym razie nie na mnie. Żadnej tajemnicy, tylko cytrusy, a później szast-prast: duszące kwiaty w ilościach zabójczych. To nie jest wykrzyknik, to Pan Krzyk. Intensywność i trwałość potwornie zacna.

Nostalgia za latami pacholęcymi pozostała, ale ten zapach powinien pozostać w przeszłości. Myślę, że na kimś mógłby mi się spodobać, ale nie znam nikogo kto by go używał.

Zostałam zatem z moim pierwszym małym flakonikiem i czasami zaciągnę się z korka :D

Używam tego produktu od: ok. rok temu
Ilość zużytych opakowań: 15 okrutnie wydajnych ml

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Wspomnien czar;)

Mnie tez sie kojarzy z nastoletnioscia:)To byl przeboj....:)Dzisiaj troche zbyt mocny,ciut za slodki,aaa tam ,wciaz fajny:))
Strasznie lubilam ta slodycz cierpka,a pewien "pazurek",intensywnosc,dodawala energii;)
Pamietam jak sciubolilam zeby nabyc perfumki a nie tylko dezodorant, czasem mam ochote to kupic chocby dla sentymentu:)Ach...Lata 90-te :)

Używam tego produktu od:dawnooo:)
Ilość zużytych opakowań:kilka na pewno

Quality Missala Jak dobierać perfumy

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

równiez mój pierwszy zapach

Pomimo że pierwszy raz dostałam go na urodziny jakieś ponad 10 lat wstecz, nie znudził mi się i od tej pory kupuję kolejne flakoniki. Zapach zapadł mi tak bardzo w pamięć że potrafię wyniuchać go na ulicy od mijających mnie kobiet. Uwielbiam perfumy które są wyraziste w zapachu i ciepłe, które mają w składzie drzewo sandałowe, paczulę i piżmo, tak jak ten wykrzyknik. Plusem tych perfum jest nie tylko nuta zapachowa ale i niska cena, zaś minusem fakt że zrobiły się bardzo pospolite (na rynku pojawiły się tańsze "odpowiedniki" Exclamation). Ponadto zauważyłam że są mniej trwałe niż parę lat temu. Używam tego produktu od:już nawet nie pamiętam
Ilość zużytych opakowań:5

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

dusiciel-emetyk

Koszmar lat studenckich - co druga baba tym jechała na kilometr, mi kochana ciocia też kupiła:(. Niby sodki, ale jednocześnie drażniący, dusicielski, natrętny zapach, po przekroczeniu pewnego stężenia, działa jak emetyk, bleee ...
Do tego koszmarne, tandetne opakowanie ... brrr
W dodatku zdradziecko trwały - zabójca jeden;)
Jestem wybredna, ale tolerancyjna, jeśli zapach jest na kimś, a nie na mnie, a to jest JEDYNY ... hmmm ... zapach, po którym zdarzało się, że ewakuowałam się z tramwaju (sklepu czy innego miejsca) w którym była jego fanka:)

Używam tego produktu od: nie używam, testy X lat temu - wrażenia (niestety) niezatarte:(
Ilość zużytych opakowań: testy

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

kiedyś rewelka

Pamiętam... miałam naście lat. Był to jeden z pierwszych moich zapachów. Wygrałam jakiś konkurs i właśnie wtedy zaczęłam przygodę z Coty. Do dziś przywodzi mi na myśl dawne lata. Wtedy podobał mi się bardzo, delikatny, słodkawy, dość długo utrzymywał się na skórze. Dziś ... znam lepsze zapachy , ale może kiedyś do niego wrócę.

Używam tego produktu od:dawne lata
Ilość zużytych opakowań:nie pamiętam

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

moj pierwszy zapach

Pamietam go z dziecinstwa, kojarzyl mi sie z elegancja, krzykiem mody. Nie bylo mnie stac na wode na poczatku i kupowalam dezodoranty, potem wreszcze przyszla kolej na wode toaletowa.
Zapach jest cudowny, bardzo kontrowersyjny. Za kazdym razem jak uzywam jej przypomina mi sie reklama "pachniec krzykiem z wykrzyknikiem" i usmiecham sie do siebie. Mam ja zawsze zostawiona na jakas specjalna okazje. Na codzien uzywam duzo delikatniejszych zapachow.

Używam tego produktu od: kilku lat
Ilość zużytych opakowań: nie jestem w stanie powiedziec

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nigdy więcej

Mnie wykrzyknik dopadł, kiedy byłam już studentką. Kupiłam go, bo nie miałam pieniędzy na któryś z popularnych wtedy specyfików Laury Biagiotti, a Wykrzyknik dorównywał im siłą rażenia, zaś kosztował niewiele. Cóż tu wiele pisać, wykrzyknik to wykrzyknik, jest wrzaskliwy i tyle. Już wtedy wydawał mi sie nieco za ostry i męczący. A teraz to pewnie nie byłabym go już w ogóle w stanie znieść, bardzo nie lubię takich nachalnych zapachów.

Używam tego produktu od:jakiś czas, dawno temu
Ilość zużytych opakowań:1

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

powrót do przeszłości...

Tak jak duża część Wizażanek pamiętam te perfumy z późnego dzieciństwa-6 czy 7 klasa podstawówki,w Polsce raczkujący kapitalizm,w telewizji reklama z panią śpiewającą"pachnieć krzykiem-z wykrzyknikiem!";)

Kupiłam te perfumy za pierwsze zarobione własnoręcznie pieniądze-na zbiorach wiśni w sadzie mojego wujka.Wydawały mi się wtedy szczytem elegancji,bo o markach w stylu Chanel czy Dior nawet nie ośmielałam się myśleć.Niedawno postanowiłam je sobie przypomnieć.

Początek jest bezpretensjonalnie uroczy-landrynkowo słodkie owoce,wydaje mi się,że to maliny,co dziwne nie ma ich w nutach,a dam sobie głowę uciąć,że są.Gdyby zapach się nie zmieniał,tylko pozostał w takiej formie jak na początku,to z pewnością znalazły miejsce na mojej półce,ale niestety dalej jest już tylko gorzej.

Pojawiają się wibrujące,cierpkie,nieprzyjemnie plastikowe nuty,które kojarzą się z oranżadą w proszku-sztuczne,chemiczne i na dłuższą metę męczące.Ale nie to jest jeszcze najgorsze.

Pod koniec na mojej skórze pojawiają się jakieś korzenno-męskawe,lekko zwierzęce nuty,podejrzewam,że to sprawka wetiweru,który nie wiem po co został do tego zapachu wciśnięty na siłę.Chwilami zapach przypominał mi woń,jaka zalatuje z niezbyt dokładnie wysprzątanej klatki zwierzęcia.

Podobne wrażenia miałam po przetestowaniu Exclamation Wild Musk,który jest wariacją na temat klasycznego Exclamation.Jest to na swój sposób intrygujące,ale masochistką nie jestem i dłużej nie chcę tak pachnieć.



Używam tego produktu od:testy
Ilość zużytych opakowań:

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Pudrowa Pani

Zapach pudrowy, nie za słodkimocny, nie duszący. Trzyma się dosyć mocno, co może być troszkę utrapieniem jak się nie lubi takiego zapachu.

Zapach kojarzy mi się z moja mamą- taka mocna 40, pełna energii:)

Używam tego produktu od:kilka lat
Ilość zużytych opakowań:kilka ml podkradzione mamie

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Odpowiada mi ten zapach

Do dzisiaj jest to mój ulubiony zapach, pierwszy raz dostałam je w prezencie - byłam zachwycona zapachem i ciekawym opakowaniem - nie było łatwo tak jak teraz je kupić, więc używałam je na specjalne okazje ale teraz bez problemu możemy kupić perfumy i dezodorant, szkoda, że nie ma jeszcze balsamu do ciała. Jest to jeden z moich ulubionych zapachów.

Używam tego produktu od: lat
Ilość zużytych opakowań:kilka

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Kiedyś go kochałam :)

Kiedyś, w przełomowym momencie rozpoczęcia nowej szkoły a tym samym nowego etapu życia to był mój wymarzony zapach. Bardzo chciałam go mieć, miałam wręcz obsesję na jego punkcie. Niestety wówczas brak funduszy nie pozwalał mi na spełnienie marzenia. Niespodziankę zgotował mi mój starszy brat, który podarował MI (smarkuli) nie dość, że sam perfumik (30 ml) Exclamation to jeszcze całą linię zapachową w postaci dezodorantu, balsamu do ciała i płynu do kąpieli! Byłam przeszczęśliwa :) Kiedyś to był mój zapach, czułam się dorosła. Przyznaję, że jest mega charakterystyczny, wyczuwalny, nie do pomylenia z żadnym innym. Słodki, ciężki i z pazurem. I trwały. Flakonik ma w sobie coś :)
Myślę, że teraz znów muszę odświeżyć sobie pamięć i przywołać wspomnienia :) Zobaczę jak teraz będę na niego reagować. Pustą buteleczkę przechowywałam do niedawna :) zawsze będzie mi się kojarzył ze starszym bratem. Taka siła wspomnień. W każdym razie zauważyłam, że zapachy Coty to ulubione zapachu kobiet, które wkraczają w dorosłe życie.

Używam tego produktu od: używałam ok.8 lat temu...
Ilość zużytych opakowań: 30 ml + reszta linii zapachowej

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    9
    produktów

    52
    recenzji

    137
    pochwał

    10,00

  2. 2

    10
    produktów

    84
    recenzji

    50
    pochwał

    8,22

  3. 3

    0
    produktów

    65
    recenzji

    50
    pochwał

    6,79

Zobacz cały ranking