Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Serge Lutens, A La Nuit EDP

Serge Lutens, A La Nuit EDP

Średnia ocena użytkowników: 3,1 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 330,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Olśniewająca kompozycja Serge Lutensa,na którą składa się marokański, indyjski i egipski jaśmin. Zniewalającej aksamitności nadają tym niezwykłym perfumom orientalny biały miód, balsamiczna żywica i piżmo.
'A la Nuit' to zapach pełen królewskiego przepychu, zmysłowości i nieodpartego czaru.

Nuty zapachowe: egipski, indyjski i marokański jaśmin, zielone pędy, biały miód, benzoes, piżmo, goździki

Cena: 330zł / 50ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 21

Średnia ocena użytkowników: 3,1 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Czysty jaśmin

Gdybym miała bardzo krótko opisać A La Nuit, powiedziałabym, ze jest to czysty jaśmin. Inne nuty, takie jak uwielbiany przeze mnie miód i piżmo owszem są, ale pozwalają, żeby jaśmin grał pierwsze skrzypce w tej kompozycji. Ma to swoje dobre i złe strony. Osobiście jestem fanką jaśminu, ale przyznaję, że dla innych może on okazać się zbyt duszący. Poza tym w zapachu nie ma żadnej przewrotności, jest bardzo dosłowny. W tym wypadku zdecydowanie mi to odpowiada, ale nie są to perfumy dla każdego i na każdą okazję.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

Jaśmin

Pierwszy węch to obuch w łeb...po kilku minutach się uspokaja i można się wwąchiwać. Ale czuć tu tylko jasmin, na poczatku taki "żywy" ale stopniowo staje sie mydlany..jaśminowe mydło. Jaki by nie był to ja jednak jaśminu nie lubie ale zapach sam w sobie ciekawy.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Jaśmin na tacy podany

Jak dotąd najpiękniejszy i najwierniej oddany zapach jaśminu, a raczej kwiatów jaśminowca wonnego, z jakim miałam okazję zetknąć się odkąd rozpoczęła się moja przygoda z perfumami. W chwili pisania tej recenzji na mój lewy nadgarstek skropiony jest A La Nuit SL, prawy z kolei Alien TM.
Nawet nie wiem od czego zacząć tę recenzję, bo tak, jak uparcie i wytrwale szukałam w perfumach jaśminu doskonałego, tak raczej nie miałam wielkich nadziei, że w końcu go znajdę. Ciężko jest opisywać zapach, który przywołuje tak wiele dobrych skojarzeń, który przynosi konkretne wspomnienia z czasów dzieciństwa, i który podświadomie człowiek łączy z najważniejszymi osobami w życiu. Zawsze, gdy czuję zapach jaśminowca ogarnia mnie olbrzymi sentyment za rzeczami, osobami i miejscami, które już bezpowrotnie minęły albo które nieprędko zobaczę. Mam tak tylko w tym jednym, jedynym przypadku - gdy czuję ten właśnie zapach. Pewnie, są takie kompozycje, które przywołują konkretne obrazy z przeszłości, ale jest to raczej migawka wspomnień, która mija tak szybko jak się pojawiła. Jaśmin natomiast ma tę cudowną moc, która sprawa, że nagle ogarnia mnie spokój i jest mi zwyczajnie dobrze. Kiedy przestaje się przejmować pierdołami dnia powszedniego, zastanawiać nad tym czego nie mam, a mieć bym chciała i zaczynam doceniać ile udało mi się już osiągnąć. Sięgając w przeszłość uświadamiam sobie, że jestem w miejscu, o którym marzyłam, że będę, mając lat naście. Dziecko, które pomagało ukochanej Babci - będącej raczej jaka mama - doprowadzić przydomowy ogród do porządku, gdy ciężkie gałęzie zdziczałego krzewu jaśminowca zwisały przez ogrodzenie oddzielające ogród od posesji sąsiada, sprawiając, że wszystko wkoło pachniało, i których nie dało się ogarnąć, bo krzew rósł jak szalony, cały czas gdzieś we mnie tkwi. Chciałabym jednak, aby częściej się pokazywało.
A La Nuit to wspaniały twór Serge Lutens. Dziki, nieposkromiony, a jednocześnie uroczy i mega kobiecy.
Na początku wspomniałam, że zapach konfrontuje z innym jaśminowcem, Alien TM. Te perfumy to zapachy dwóch różnych kalibrów. Porównywanie ich mija się z celem, bo są skrajnie różne i chyba tylko fakt, że oba mają jaśmin w składzie skłonił mnie to takiej konfrontacji. Alien przegrywa w przedbiegach, gdy staje w szranki z A La Nuit. To moja osobista ocena, bo jak już wspomniałam, kocham zapach jaśminowca, wiem jak pachnie w naturze i Alien daleko do niego.
Pół gwiazdki odejmuję tylko i wyłącznie z tego powodu, że A La Nuit mógłby być trwalszy. Wtedy byłby doskonały.

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: 50 ml

Co to jest strobing? [Odpowiadają mężczyźni]

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Kobiety Modiglianiego

Portrety kobiet pędzla Modiglianiego mają w sobie coś, co sprawia, że trudno oderwać od nich wzrok. Długoszyje piękności z pociągłymi twarzami, wydłużonymi nosami i małymi ustami patrzą z nieziemskim wprost spokojem wprost na odbiorcę. Twarze namalowane są niby schematycznie lecz pełne czystości, jasności, uduchowienia i subtelnej elegancji czarują i głęboko zapadają w pamięć.

Taki jest też zapach A La Nuit. Wyobrażam sobie, że podobałby się Jeanne Hebuterne, muzie i partnerce życiowej Modiglianiego. Perfumy te mają w sobie podobną świetlistą czystość co uwiecznione na płótnie rysy twarzy Jeanne. To zaklęty w miodowe ramy czysty jaśmin, jaśminowa monografia, opowieść o białych kwiatach o sztywnych płatkach, zielonych liściach i przełamanych gałązkach krzewu.
Zapach statyczny, spokojny, przepełniony subtelną elegancją i pięknem, niepokojącym, trochę dusznym, trochę dziwacznym jak- było, nie było zdeformowane rysy twarzy postaci patrzących na nas z płócien Modiglianiego.
Ale tak jak nie mogę oderwać wzroku od jego obrazów tak nie mogę nosa oderwać od spryskanego A La Nuit nadgarstka.

Trwałość marna, czerogodzinna.
Flakon piękny.

Używam tego produktu od: kilku tygodni
Ilość zużytych opakowań: duża odlewka

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Zniewalający jaśmin

Kocham jaśmin, od kiedy tylko pamiętam :) Jako dziecko czekałam, kiedy zakwitnie rosnący przed domem jaśminowiec - uwielbiałam wtulać nos w setki drobnych, białych kwiatów i wciagać ten duszny, obłędny zapach. Albo bawiłam się potrząsając gałązkami, a obsypywał mnie deszcz malutkich płatków, a zapach uderzał do głowy.

A La Nuit to mój jaśmin doskonały. Narkotyczny, upajający, nie do pomylenia z żadnym innym. Nie czuję żadnych innych nut - na mojej skórze to wielka parada jaśminowych płatków. Każde zaciągnięcie się A La Nuit jest jak wtulenie nosa w ogrom białych kwiatów, tak drobnych i niepozornych, ale o magicznej sile. Jest jak czerwcowy, ciepły wieczór, kiedy zapada zmrok, a w powietrzu słychać cykanie świerszczy. Jak pełna wdzięku czarodziejka w długiej, białej sukni i kwiatach jaśminu w długich, rozpuszczonych włosach, której urok zniewala, fascynuje i uzależnia.
Chciałabym opaść na posłanie z białych kwiatów, zanurzyć się w nich, odurzyć tym zapachem... ;)

Niestety, minus za trwałość - za taką cenę powinien trzymac się dłuzej niż do 4 godzin :(
Prosta, ładna buteleczka

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: testy

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

To ja się tutaj ujmę :))

Dziwny, jak wsystkie Lutensy :)) Ale żeby aż takie cięgi zebrać od perfumianej społeczności..Matko kochana, jakie odchody???!!
Pierwsze nuty mają moc młota pneumatyczno-perfumowego, wszystkie reddory, stare jaśminoszypry i madamy razem wzięte. W tej fazie w zachwyt nie wpadłam...Druga faza jest fajna, mianowicie mamy tutaj znany poniekąd z Pure Poison (choć nie tak pięknie podany, Dior to Dior;) )syntetyczny jaśmin. Nie po raz pierwszy przekonuję się, że jaśmin na mojej skórze rozwija się pięknie.

Niestety TŻ tutaj wywąchuje spaloną gumę, niejako dowodząc, że "ma nosa", bo nie on jeden jak widzę :(

Nie wiem, dziwny ten zapach - zaznaczam " nie wiem", ale nie widzę w nim niczego, co skłoniłoby mnie do wyłożenia aż takiej kwoty...Prada Intense to to nie jest :/

Używam tego produktu od:kilka testów
Ilość zużytych opakowań:jw

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Hiperjaśmin

Zapach ekstremalnie jaśminowy. Ale czy czytając opis można spodziewać się czegoś innego? :D Nie czuję żadnej innej nuty, miodu, goździków, nic. Po zaczerpnięciu wdechu czuję jaśmin w całych górnych drogach oddechowych, serio :D W gardle, krtani, wszędzie! Dla wielbicielek, ba, fanatyczek jaśminu. Reszcie radzę trzymać się z daleka. A ja choć jaśmin lubię, to na buteleczkę raczej się nie zdecyduję.
Buteleczka ładna

Używam tego produktu od:?
Ilość zużytych opakowań:próbka

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Duszne arabskie noce

28*C, noc, stojące powietrze i woń naelektryzowanego jaśminem powietrza. Cisza i duchota. Ten jednostajny klimat oddaje Lutens w A La Nuit. Zapach nie rozwija się na mnie wcale :(

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: 1,2 ml

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

indol

To pierwszy zapach niszowy, który zmyłam za pierwszym razem po godzinie, za drugim po 5 minutach. I zastanawiam się czy próbki po prostu nie wyrzucić. Lubię jaśmin, miałam kiedyś na parapecie kilka doniczek, ale jakby któryś spróbował pachnieć w ten sposób, spuściłabym w kibelku.
Na początku jeszcze ujdzie, intensywny jaśmin ocierający się o jakiś rozpuszczalnik, lekko migdałowy, ostry. Jest posępny, jak typowy jaśmin; widzę dom pogrzebowy nocą, w środku tłum kobiet w nieuczesanych nutriach, trumna. Po kilku minutach nuty kwiatowe ulatują i pozostaje sam INDOL. Czyli zapach fekaliów. Miałam wrażenie, że obsiądą mnie zielone i niebieskie muchy.
To jakby logiczne dopełnienie Boudoir.

Używam tego produktu od:
Ilość zużytych opakowań: 2 testy

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Opona Michelin

Nie należę do osób, które kierują się jedynie pierwszym wrażeniem. Należę do uparciuchów, explorerów, poszukiwaczy, bywam upierdliwym badaczem....

Nie wiem, doprawdy, co takiego jest w zapachach lutensa...skąd ta fascynacja i dzikie aukcje na allegro. Może właśnie na tym polega niszowość kreacji Sergea, że może je nosić zaledwie procent kobiet. Testowałam 6 zapachów.Długo, cierpliwie czekając na jakiś postęp, rozwój, ujawnianie się kolejnych warstw. A tak naprawdę szukałam 3 i 4 dna w zwykłym plastikowym wiadrze....Recenzowany teraz zapach okazał się najgorszy....

Ale od początku. Podoba mi się flakon. I trwałość...tylko, że w moim przypadku ścieranie szczoteczką z nadgarstka woni to dla mnie prawdziwa ulga. Tak, zapach trzyma się jak przysłowiowy rzep psiego ogona.

Pierwsze niekorzystne wrażenie nie zmieniło się od momentu nałożenia zapachu aż do dnia następnego. Sama nie wiem jak wytrzymałam z nim tak długo (sic!). Jaśmin jest, owszem, mógłby sobie nawet tak wibrować, ale błagam, nie na podkładzie z gumowej opony. Bo tak właśnie La Nuit dla mnie pachnie. Noc w warsztacie mechanika. Gumowy, chemiczny i odrzucający zapach. Połączenie ze słodyczą jaśminu daje piorunujący efekt zagniewanego żołądka. Nie polecam testować zapachu po obfitym posiłku. Przykro mi, że muszę wylewać tyle jadu na propozycję Lutensa, wiem, żę ma zagorzałe fanki.
Ale dla mnie to po prostu tandeta, porażka, amatorszczyzna.

Nigdy więcej. Przenigdy.

Używam tego produktu od:3 dni
Ilość zużytych opakowań:2 ml

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

fuj!

Czytając skład - nic zachwycającego, nic groźnego. Jasmin w kompozycjach nawet lubię, jesli idzie w strone słodko-jadalna ( a potrafi ;)). Nie wiem zatem, co jest w kompozycji lutensa, ale mnie odrzuca :(
Testowałam kilka razy na papierku, raz na sobie - i szybciutko musiałam zmywac. Nie powiem zatem, jak sie rozwija i jak długo trwa, bo odstreczający i paskudny jest dla mnie sam początek, poza który nie jestem w stanie przejść. Znam jeszcze tylko jeden zapach, który wywołuje we mnie podobne odczuci - Joy Patou. Znany, klasyka itd - a ja wywaliłam próbkę. W obu przypadkach mam odczucia zapachu...fizjologicznego. Mówiąc oględnie - wizyta w brudnym, zapuszczonym szalecie...I to mi wystarcza...

Używam tego produktu od:pare razy
Ilość zużytych opakowań:testy

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

...

Ten zapach pachnie dla mnie, jak wiekszosc innych na sklepowych połkach. Duzo w nim jasminu, troszke miodu oraz zielonych pedow. Całosc odrobine słodka, ale nie przesłodzona i niestety wieje mi troche nuda.
Trwalosc bardzo dobra. Buteleczka ładna.




Używam tego produktu od:testy
Ilość zużytych opakowań:...

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    9
    produktów

    52
    recenzji

    137
    pochwał

    10,00

  2. 2

    10
    produktów

    87
    recenzji

    53
    pochwał

    8,56

  3. 3

    0
    produktów

    66
    recenzji

    57
    pochwał

    7,18

Zobacz cały ranking