18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Clinique, Blended Face Powder & Brush (Puder sypki)

Clinique, Blended Face Powder & Brush (Puder sypki)

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 35 g
Cena 115,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Sypki, lekki puder odpowiedni dla każdego rodzaju cery, także najtłustszej. Sprawia, że pory są mniej widoczne, skóra ujednolicona, nadaje makijażowi matowe, ale jednocześnie naturalne wykończenie. Trzyma się dobrze, nie ciemnieje i matuje na około cztery godziny cerę tłustą.
Do pudru dołączony jest wysuwany pędzelek, mający służyć do usuwania z buzi nadmiaru pudru po aplikacji dłońmi (tak zaleca Clinique - nakładać ten puder ruchem dłoni podobnym do mycia twarzy). Produkt dostępny jest w siedmiu transparentnych kolorach.

Cechy produktu

Rodzaj
sypki
Cera
tłusta
Właściwości
matujące
Krycie
lekkie
Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 308

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Jakość i wydajność

Niezastąpiony puder mineralny do twarzy. Wiele odcieni do wyboru. Używam go niezmiennie od kilku lat i żaden inny sypki puder mu nie dorównał, a tym bardziej kompakty. Posiadam mieszaną cerę, ale omiatam nim całą twarz, by utrwalić podkład i zmatowić cerę. Długo utrzymuje się na twarzy. Zapewnia naturalne wykończenie i jest bardzo bardzo wydajny! Używam do niego pędzla z EcoTools, a ten mini dołączony do opakowania zabieram do torebki lub w podróż.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Rewelacja

Puder prawdopodobnie na stałe zagości w mojej kosmetyczce. A to dlatego, że świetnie matowi i wyrównuje koloryt. Jest trwały a ponadto nie podkreśla suchych skórek. Nie tworzy również efektu maski, gdyż skóra wygląda po nim naturalnie. Minusem może być jedynie cena. Mimo tego jest super.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Ekstra puder

Clinique to firma, która słynie z delikatności. Jednak ten puder jest mega kryjący. Co ciekawe wogóle mnie nie przesyłał mimo parokrotnie nakładania kosmetyku w ciągu dnia. Efekt makijażu bardzo mi odpowiada. Bardzo ładne kolory

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Bardzo dobry!

Pudru używam od kilku lat. Jest na stałe w mojej kosmetyczce. Wcześniej próbowałam różnych sypkich pudrów (tych w kamieniu też) i ten zdecydowanie wygrał! Idealna aksamitna konsystencja, świetnie matowi i wyrównuje koloryt! Mega wydajny, nie wysusza i daje świetne wykończenie "baby face". Przy tym nie tworzy na buzi maski i skóra wygląda bardzo naturalnie.

5 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

bardzo dobry

Wyśmienicie sprawdzał się przez lata, do czasu aż moja skóra zrobiła się zbyt sucha. Dobrze nakładał się na skórę, przyjemnie pachniał, miał odpowiednią miałką konsystencję. Efekt matujący nie utrzymywał się na skórze cały dzień, makijaż wymagał poprawek. Produkt godny polecenia, nie wywołuje podrażnień na skórze.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

długotrwały efekt matujący

mój ulubiony jeżeli chodzi o pudry matujące, dość drogi, ale efekt tego warty. nie widoczny dla skóry, twarz wygląda naturalnie, jakby go nie było. dobrze matuje i łagodzi niedoskonałości, zaczerwienienia. nie wchodzi w zagłębienia skóry. trzyma się cały dzień, w wyjątkowych sytuacjach może wymagać poprawki.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Liczyłam na więcej

W ostatnim czasie staram się jak najmniej ,,nakładać" specyfików na twarz. Szukam różnych zamienników, po to aby moja skóra mogła swobodnie oddychać. Puder Clinique wydawał się dosyć dobrym rozwiązaniem, no ale ta cena... na szczęście udało mi się go zdobyć na promocji.

Konsystencja nie jest aż tak drobna jak powinna. Bardziej ,,ciężka" jednak to nie utrudnia aplikacji. Ja preferują nakładać go palcem, a potem ewentualnie dokonać poprawek pędzlem. Nie pyli się aż tak bardzo. Raczej wyróżnia się pod względem ,,porządku" wśród innych pudrów sypkich. Nie czuć go na twarzy, tworzy jedynie delikatną warstwę przez którą skóra może oddychać.

Efekt jest oczywiście matowy, jednak bardzo naturalny. Nie tworzy maski, sztuczności. Ładnie stapia się z cerą, ale również z podkładami.Skóra wydaje się być gładka i jedwabista. W żaden sposób nie zapycha, za co wielki plus !
Nie pojawiły się też żadne reakcje czy też zmiany skórne. Nie przesusza, dzięki czemu mogę cieszyć się komfortem większość dnia.Skład jest oczywiście przyjazny-brak parafiny i zbędnych barwników.

Trwałość... no tutaj liczyłam na znacznie więcej. Po całym dniu widać niewielkie przebłyski szczególnie w okolicach nosa, czoła... Nie wytrzymuje nerwowego, aktywnego dnia i systematycznie znika ze wzmożonym wysiłkiem.

Zamknięty jest w solidnym opakowaniu. Dziurki przez który produkt wylatuje nie są ogromne, dzięki czemu możemy dozować aplikację. Dostaniemy w komplecie mały pędzelek. O dziwo dość miękki i poręczny. Można spokojnie go używać nie tylko do pudru,ale rozświetlacze czy też bronzera. Po myciu włoski pozostają na miejscu. Jest też minimalistyczny, przez co nie zabiera aż tak dużo miejsca w naszej kosmetyczce.

Czuje niedosyt po zastosowaniu. Kosztuje dużo, a wiele tańszych pudrów sprawdza się podobnie. Na plus jest jego wydajność, gdyż ubytek jest znikomy.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Uwielbiam

Posiadam kolor 20 transparentny.
Puder bardzo dobrze zmielony, delikatny.
Nie pozostaje po nim szara cera.
Idealnie matuje, szczegółnoe strefę T.
Rozgrzany palcami i zaaplikowany nimi daje efekt pozbycie się porów.
Jest bardzo wydajny.
Jedyna jego wada jest pudełko, którego nie lubię bo jak się otwiera zawsze mi się coś rozsypie.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Spontaniczne zakupy się mszczą

Wymyśliłam sobie, że urozmaicę swój makijaż inną formą pudru - sypańcem. Do tej pory używałam jedynie prasowanych wersji, no koniecznie czas na odświeżenie kosmetyczki.

Standardowo przeszłam się do Douglasa, dość nastawiona na Diora lub Chanel. Na miejscu Douglasowa Pani kieruje mnie do szafy Clinique - eee, nie lubię się z podkładami tej marki (Anti Blemish to jakieś nieporozumienie) ale mam otwarty umysł i nie upieram się.

Super właściwości, dołączony pędzelek, gramatura przepastna, semitransparentność. No cód miód jednorożce. Dobieramy odcień 4 i zaczynam. Zaskakująco efekt podoba mi się, wychodzę na światło dzienne, żeby ocenić wygląd poza sztucznym oświetleniem.

I wtedy dostaję smsa od Douglasa, że mam -20% na cały asortyment do końca dnia. "Przypadek - nie sądzę". Po godzinie noszenia stwierdzam, że to dalej dobrze wygląda i od razu kupuję puder.

Następnego dnia mega zadowolona robię makijaż i wychodzę z domu. W trakcie dnia uświadamiam sobie, że mat jakoś szybko mi się skończył. No tak, ale jak się testuje puder na już przypudrowanej MAC Blotem twarzy, to trochę zmienia postać rzeczy :)

Przy zachmurzeniu (dzień wcześniej było ostre słońce) zauważam, że puder mnie po prostu pomarańczowi. Ten pędzelek dołączony - darowaliby sobie, jakbym używała pędzli Donegal czy no name.

I tu argument wieńczący spontaniczny zakup - skład pudru. TALK na pierwszym miejscu?!?!? Jak ja mogłam tego nie sprawdzić!! Nie zerkęłam też na opinie na KWC, jak to zwyczajowo robię, dla formalności i rekonesansu. Po równo 3 dniach korzystania z Clinique'a obrodziło mi na twarzy niedoskonałościami przez tego zapychacza.

To dla mnie lekcja - cerę mam jaką mam, nie jest kuloodporna i ma swoje humorki. Ten puder nie dźwignął swojego zadania, gorzej - zaszkodził mi. I co z tego, że ma 35 gram skoro to aż 35 gram przeciętniaka?

Puder oddaję mamie, szczęściara ma skórę "nosorożca" nic jej nie zaszkodzi. Pędzla jej nie dam - tego drapaka wywaliłam już do śmieci.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Świetny

Na początku nakładałam pędzlem na całą strefę T - było ok ale bez szału (lubię efekt no make-up). Dopiero po jakimś czasie zmieniłam sposób aplikacji i to był strzał w 10. Mianowicie, po nałożeniu podkładu (Diorskin Nude) nakładam palcem(!) odrobinę pudru w miejsca, w których mam widoczne pory i które mają tendencję do świecenia. Efekt jest jak dla mnie rewelacyjny, naturalny - pory zakamuflowane, co nie oznacza, że 'zaklajstrowane';)
Opakowanie średnio wygodne. Ideałem byłoby zastosowanie 'tarki' - rozwiązania zastosowanego przez Smashbox w pudrze Halo.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

satynowy

Bardzo dobry puder, dający satynowe wykończenie. Mam 03 transparency, wybrany w ciemno, ale idealnie pasujący. Miałam wziąć 20, ale ponoć daje efekt szarej cery...03 nie jest taka do końca transparentna, powiedziałabym że ma trochę krycia.

Konsystencja nieco starodawna, nie znaczy gorsza :-) nie jest to lekki pyłek, a dość ciężki miał ;) nie pyli nic a nic. Na szczęście nie przekłada się to na ciężkość na twarzy. Puder wygląda naturalnie. Cera wygląda ładnie, szczególnie ładny jest ten satynowy efekt. Na początku nie widziałam różnicy pomiędzy połowę tańszym pudrem Bourjois, ale tamten jest bardziej matowy, a ten właśnie satynowy.

Nie zapycha, nie ciastkuje, nie wchodzi w pory. Ten pierwszy aspekt jest dla mnie szczególnie istotny. Niestety wiele tańszych pudrów wyeliminowałam, ze względu na parafinę lub inne zapychacze.

Trwałość bez zarzutu. Świeci mi się tylko nos, ale to przy każdym pudrze. Niestety mocny mat przy mojej 30 plus cerze nie wygląda zbyt atrakcyjnie, więc go unikam. Wolę przypudrować nos w ciągu dnia niż się otynkować :) dlatego Clinique spełnia moje oczekiwania.

Myślę, że spokojnie nada się do uzytku równiez bez podkładu. Ale z każdym z moich podkładów idealnie się komponuje (a jako podkładoholiczka mam ich trochę :-))

Produkt bardzo dobry+, aczkolwiek moje serce podbił mikro pyłek Gurlain Les Voilettes. Clinique to jednak bardzo dobry puder. Jako wersję budżetową polecam sypańca z Bourjois- lżejsza wagowo konsystencja, choć niestety bez satyny.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Lekki, naturalny efekt

Moim zdaniem to świetna inwestycja. Ten puder się po prostu nie kończy! Używam go codziennie od półtora roku, a w opakowaniu - nadal 1/3 produktu.
Zresztą 35 g kosmetyku to naprawdę zacna ilość, o 5 g więcej, niż u Chanelki, a tamten puder jest przecież o stówkę droższy!
Długotrwały, bardzo ładny, naturalny efekt. Nie sprawdza się tak dobrze latem - wtedy jednak gorąc zwycięża. Z drugiej strony w wakacje używam znacznie bardziej lejących się podkładów (kremy cc, bb), które generalnie mają większe tendencje do otłuszczania cery, a pudru używam zawsze małą ilość. Ale dlatego niewykluczone, że nie sprawdzi się na cerach bardzo tłustych.
Jest to delikatny puder, który nie zapycha, nie uczula, nie obciąża.
Daje naturalne, aksamitne wykończenie.
Dla cer mało wymagających, którym zależy na lekkim, promiennym wykończeniu i utrwaleniu makijażu - będzie idealny.
Jednak mam ale do opakowania - sitko wysypuje znacznie za dużo pudru. Dla mnie było to na tyle uciążliwe, że postanowiłam wykorzystać moje stare opakowanie po innym pudrze i tam go systematycznie przesypuję. Dzięki temu mogę go wszędzie bez problemu zabierać. Oryginalne opakowanie Clinique jest raczej spore (choć rekordu Chanelki z pewnością nie pobiło).

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    1
    produktów

    40
    recenzji

    404
    pochwał

    10,00

  2. 2

    24
    produktów

    108
    recenzji

    281
    pochwał

    9,67

  3. 3

    28
    produktów

    74
    recenzji

    296
    pochwał

    8,92

Zobacz cały ranking