Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Lanvin, Rumeur

Lanvin, Rumeur

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 195,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Perfumy Lanvin Rumeur to najnowsze zapach dla kobiet z domu mody Lanvin. Zapach stworzył sam Francis Kurkdijan. Rumeur jest prowokujący, skandaliczny, tajemniczy i zuchwały.Odzwierciedla dusze kobiety niezależnej, zbuntowanej , prowokującej , eleganckiej i seksownej.

Nuty zapachowe:
Linia głowy - kwiat magnolii
Linia serca - białe róże, jaśmin sambac, kwiat pomarańczy
Linia podstawy - paczula, piżmo

Cena: 195zł/ 50ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 60

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Musujące Zozole i białe kwiaty

Testowanie różnorodnych zapachów poszerza moje zapachowe horyzonty. Daleka jestem od stwierdzeń, że jakiś zapach jest \'okropny\', \'fuj\', \'dla starej baby\'. Z otwartym umysłem wącham wszystko, co wpadnie mi w ręce.

Zaciekawił mnie opis Rumeur, dlatego też skusiłam się na bliższą znajomość. Faktycznie, jest w tych perfumach coś, co nie dawało mi spokoju przez dłuższy czas. Wydawało mi się, że będą to tylko białokwiatowe, ciężke w odbiorze perfumy, ale jednak nie.

Pierwsze nuty Rumeur to wesoła, musującą fontanna z cukierków Zozole! Beztroski, dziewczęcy, cytrusowy, radosny sznyt. Tym większe jest moje zdziwienie, gdyż po chwili wyłaniają się spokojne, zrównoważone białe kwiaty. Nie są ani staromodne, ani zleżałe, co więcej, nie kwaśnieją (do zapachu wody z ogórków) na mojej skórze, co jest nie lada wyczynem. Ciężko mi połączyć te dwa światy i do tej pory chodzę ze znakiem zapytania nosząc Rumeur.

Nie jest to moja bajka, ale cieszę się, że je poznałam.

Trwałość jest bardzo dobra. Flakonik ma świetną zatyczkę - jak zawleczka granata.

Używam tego produktu od: jakiegoś czasu
Ilość zużytych opakowań: flakonik 30 ml

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Ice tea

Byłam dość mocno napalona na ten zapach, przeczytawszy uprzednio pół Internetu w poszukiwaniu jego recenzji i opinii o nim. W moim odczuciu kwiatowy, rześki ale nie świeżakowaty. Mam mocne skojarzenia z zieloną herbatą czując na sobie te perfumy. W niskiej temperaturze herbata jest orzeźwiająca, słodka, coś jak "ice tea" z butelki. W cieplejszym otoczeniu herbata się delikatnie kryje, i zostawia pole do popisu kwiatom i ich łodygom. I o ile herbatę jestem w stanie znieść, choć nie jestem jej fanką, to niestety na mnie po pewnym czasie wybija się jakaś bagienna nuta, coś jak łodygi kwiatów wyjętych z flakonu. Na mnie nieco duszący, mdlący. Nie wyczuwam słodyczy jako takiej, dla mnie jest migrenogenny, świdrujący i nieco irytujący. Teoretycznie wiosenny i lekki, dla mnie jednak bardziej znośny w niskich temperaturach. Nie przeczę, że może się podobać, po prostu to zupełnie nie moja bajka. Wolę zapachy cieplejsze, słodsze, bardziej aksamitne.

Używam tego produktu od: Kilku tygodni
Ilość zużytych opakowań: 1ml próbka

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Dla zbuntowanej, prowokującej...

Niezły... no no, dawno żaden zapach nie zrobił na mnie tak pozytywnego wrażenia a testuję naprawdę dużo.
Pierwszy psik- eternity, po kilku chwilach dołącza miss dior cherie- czyli niesamowity mix.
Po liku chwilach nieśmiało dołącza się magnolia...
Niesamowite brzmienie, każda nuta gra jak należy, nie prubuje na siłę wybijać się przed szereg, każda ma swoje pięć minut a efekt jak w najwspanialszej filharmonii świata- goście zdumieni czekają co bedzie dalej upajając się każdą chwilą.
Jestem pod wrażeniem.

Używam tego produktu od: Dzisiaj
Ilość zużytych opakowań: odrobina ze 100 ml

Lanvin ss 2016 pokaz mody

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

o tak...

Otrzymałam go kilka dni temu w prezencie urodzinowym od TŻ. Trochę byłam przerażona, jak zobaczyłam ten pancerny granat w pudle, ale dałam mu szanse- wszakże mało jest zapachów, które mnie naprawdę odrzucają. W najgorszym wypadku wypryskam bez ochów i achów. Ale ochy są. I achy też. Pierwszy "psik" - złe wrażenie. Jakiś mydlany, mdły, chyba męczący i na pewno nie mój. Ale później było już tylko lepiej... i piękniej! Tego dnia pachniał na mnie przecudnie- od kwiatowego bukietu aż po- Bright Cry... Bright Crystal? Tak! Mnóstwo komplementów. Następnego dnia kwiatowy bukiet przerodził się w coś na wzór Eternity... Hm.. też lubię. Codziennie mnie zaskakuje swoją innością i zmiennością. Jest taką typową kobietą. Zmienną i piękną uwodzicielką. Co najfajniejsze- również czuję się w nim cały dzień świeża i czyściutka, jakbym dopiero co wyszła spod prysznica... Uwielbiam i na pewno zużyję z przyjemnością. ;)

Używam tego produktu od: tydzień
Ilość zużytych opakowań: pierwsza flacha 100 ml

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Zaskakujący...

Na wstepie zaczne od tego,ze perfumy kupuje ostatnio w ciemno - na zasadzie przelamywania samej siebie, swoich zapachowych upodoban. Rumeur upolowalam za smieszna cene (za 100 ml) na stronie internetowej jednej z popularnych niemieckich drogerii stacjonarnych (drogerie w Polsce). Zaznaczam,ze zapach kupilam w ciemno, przeczytawszy jedynie opinie i nuty zapachowe. Ostatnio (na starosc, hehe) polubilam slodkie zapachy, ktorych bedac w czasach ogolniaka czy poczatku studiow nieznosilam.
Rumeur jest slodki i kwiatowy (to dla mnie kolejen zaskoczenie - kwiatowy a mimo wszystko mnie sie podoba). Magnolia wybija sie na pierwszy plan i przez pare minut po prysnieciu na skore przydusza reszte nut ALE po tych paru chwilach daja o sobie znac pozostale kompozyty... Jest to zapach niejednoznaczny, niby slodki i dosc pospolity przy pierwszym spotkaniu, okazuje sie byc bardziej zlozony, tajemniczy i zadziorny, gdy poznamy go blizej. Dziwia mnie tez komentarze,ze to perfumy nietrwale. Byc moze jest to kwestia ph skory nosicielki ale na mojej perfumy utrzymuja sie caly dzien i to tak jak lubie - rano i do pory okoloobiadowej czuje je na sobie, w dyskretny acz wyczuwalny sposob. Pod wieczor wyczuwam je gdy ruszam wlosami, przebija wtedy nuta serca, ciepla i otulajaca ale nie duszaca. Trwalosc na mnie to ok 12 godzin, na ubraniach dobrych pare dni.
Opakowanie ladne, proste i ciezkie - 100 ml na pewno nie do noszenia w torebce, no, chyba,ze w torbie ;) Korek na klikniecie, wcale nie "lata" (przynajmniej moj) tylko trzeba go poprostu troche mocniej wcisnac.
Reasumujac - zapachy to tak indywidualna sprawa,ze wlasciwie bezsensem jest ich recenzowanie - niemniej jednak Rumeur Lanvin\'a skrada moje serce (skrada - dlatego jeszcze nie dalam KWC) i z cala pewnoscia jeszcze do niego wroce, zwlaszcza,ze chociaz z pozoru to zapach na sezon wiosna/lato , mysle,ze z powodzeniem nada sie na wczesna jesien a nawet okazyjnie na zimowy czas :)

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

niepokojący,zwierzęco dziki

Uwielbiam zapachy mocne,wyraziste,niepokojące i Rumeur właśnie taki jest.Może się nie podobać ale przejść obok niego obojętnie to się...nie da.Obwąchuje nadgarstek i dumam:chce go mieć czy nie?Jest inny od dzisiejszych modnych słodkości ,które zresztą lubie..ale ciągnie mnie do niego jak do mężczyzny pełnego tajemnic.Troche się boje a jednocześnie chce z nim pobyć i być częscią tej tajemnicy..Po kilku dniach wąchania zamawiam setke,bo mi się bardzo zachciało pachnieć tak...zwierzęco dziko

Używam tego produktu od: dwóch tygodni
Ilość zużytych opakowań: 5 ml i zaraz bedzie setka

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

ehm... to ten.

No, jak tu zacząć... długo się zabierałam do sublimacji mojego zachwytu... Może uznajmy, że podpisuję się pod wszystkimi celnymi uwagami poniżej, a niesprawiedliwą krytykę oczywiście pomijam.
Na poważnie, to nawet ja czuję wyraźnie tę magnolię w otwarciu, uzależniającą, za każdym razem witającą inaczej. Umiem sobie przypomnieć ten zapach o każdej porze, więc jest wyrazisty i kropka. A przy tym nieuchwytny. I trwały, od apaszki w korytarzu czuć go dwa dni później. No nie mogę, jak tu jeszcze... Nie da się opisać, więc to miłość jest.

Używam tego produktu od: pół roku
Ilość zużytych opakowań: mała 5 ml i teraz duża setka

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

slodka tajemnica

Jestem zwolenniczka slodkich zapachow. Gdy pierwszy raz poczulam ten zapach na mojej przyjaciolce, od razu pobieglam do superpharm aby go nabyc. Ku mojej uciesze sprzedawany byl w 30ml butelkach za 30 zl (dla posiadaczek karty Lifestyle). No to od razu kupilam. Niestety tylko jeden...
Perfum uzywalam podczas pobytu w Chorwacji. Jest to dosc istotne, poniewaz staram sie unikac slodkich kompozycji w cieplych krajach. Lanvin sprawdzil sie jednak w 100%. Musze przyznac, ze za kazdym razem otrzymywalam na jego temat komplementy. Niestety moje 30ml opakowanie szybko sie skonczylo, a poszukiwania nowego spelzly na niczym. Na szczescie kolezanka napisala mi, ze w Rossnet sprzedaja te perfumy w 100ml butelkach i od razu zamowilysmy sobie po butelce. Rumeur to perfumy najbardziej trwale ze wszystkich, jakie do tej pory uzywalam (a bylo ich naprawde sporo). Nie sa przy tym duszace. Nie jest to rowniez zapach tylko slodki. One maja w sobie jakas tajemnice, ktora przyciaga i wciaga.

Używam tego produktu od: roku
Ilość zużytych opakowań: 30ml i obecnie 100ml

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Pociągające

Bardzo lubię ten zapach bo jest kwiatowy a ja uwielbiam zapach kwiatów, magnolia jest kwiatem przewodnim. Lekko mydlana, delikatnie ostra ale piękna. Otwarcie zapachu dla niektórych może być lekko szokujące, stąd ten aceton. To właśnie silny aromat magnolii z nuta aldehydów i na dokladke odrobina owoców. Dla mnie osobiście ten zapach ma lekki podtekst retro, ja takie lubię. Kojarzy mi sie z prawdziwymi , dobrymi starymi perfumami . Pasuje na ciepłe dni ale nie upalne, ładnie sie wtedy rozwija.

Używam tego produktu od: 2 lat
Ilość zużytych opakowań: 50 ml

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

spektakl w trzech aktach

Pamiętam, że przy pierwszym użyciu zamarłam. Duszne, zwalające z nóg naręcza kwiatów. Róże, magnolie i lilie. Bukietowi towarzyszy wyraźna czystość i rześkość mroźnego poranka.
Aldehydowe wejście, ale we współczesnej odsłonie. Na początku irytujące, następnie hipnotyzujące, ostatecznie uzależniające jak... (każdemu wg potrzeb)

To, co się dzieje dalej, to teatr. Kwiaty leciutko się ocieplają, jakby przytrzymał je przez chwilę przy ciepłym piecu, w którym tylko skaczą figlarne iskierki. Bukiet nabiera ułagodzonej intensywności. Kwiaty, pozbawione łodyżek, zostały przełożone do wazy i zalane nektarowym miodem, dodano skórkę pomarańczy. Uzyskujemy esencjonalny wywar, ale nie ulepny, nie zasłodzony. Warto czekać na ten akt.
Następnie na scenę wkracza pani paczula. I - jak żyję - jest to najpiękniejsza ze znanych mi paczul.

Zapach układa się na skórze długo, a następnie towarzyszy jak miły gość, którego z chęcią goszczę do rana. Ba! Jest megaogoniasty i wystarczy lekko poruszyć ręką, a tu sru! Od razu przypomina o swej bytności. Co równie ważne, znikając nie pozostawia mdłej poświaty, nijakości "kwiatków-sratków".

Są naprawdę inne od reszty moich perfum i naprawdę wyjątkowe. Świetne na wiosnę, zimą sięgam po inne, bardziej ciepłe.

Flakon solidny i ciężki. Może nic nadzwyczajnego, ale ja udziwnień nie lubię. Mosiężny korek zatrzaskuje się na klik.

Małżonek stracił dla nich, ekhem, tzn. oczywiście dla mnie, głowę. Zawsze mnie za nie komplementuje.

Używam tego produktu od: 1,5 roku
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 50 ml

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

trwałość dobra, cena niewysoka, zapach ciekawy

Moje odczucia w stosunku do tego zapachu nie są jak widzę odosobnione.
Kupiłam jakiś czas temu w ciemno 5-ml śliczną miniaturkę. Po zaaplikowaniu na nadgarstki pomyślałam jak można produkować takie nijakie zapachy i odstawiłam na półeczkę z miniaturkami.
Niedawno, przy okazji zakupu Kelly Caleche uważnie czytałam recenzje wizażanek na temat zapachów Hermes i któraś chwaliła mój odstawiony w zapomnienie zapach Rumeur.
Pomyślałam może spróbujemy jeszcze raz... i tym razem było inaczej.
Nadgarstki polane wieczorem bardzo dobrze pachniały jeszcze rano, czego nie mogę powiedzieć o innych droższych wodach.
Zapach nie męczy, czuję go bez obwąchiwania sobie rąk, moim zdaniem nie jest bardzo kwiatowy.
Przypomina trochę Petal Quartz Oriflame tylko jest intensywniejszy i trwalszy.
Jestem zdecydowana kupić sobie większa buteleczkę.Używam tego produktu od: pół rokuIlość zużytych opakowań: 5 ml
PS. Kupiłam 100ml i dodaje gwiazdkę za trwałość i pochwały (latem ładnie się rozwijają) dostałam ich wiele!

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

używająć modnych skótów -OMG!

Obdarowana zostałam kiedyś 100 Rumeur.

Nie mam pojęcia co mam z nimi zrobić zapach jest po prostu ohydny.
Zdaję sobie sprawę , że nie wszystkim musi podobać się to samo i wszystko zależy od gustu. Nie potrafię sobie natomiast sobie wyobrazić jak można stworzyć tak nieładny zapach.
Ucieszona z prezentu od razu spryskałam sobie nadgarstki i to był błąd, ogromny błąd. Zapach jest silny, bardzo trwały, został na skórze pomimo długiego szorowania.

Mi pachnie jakąś stęchlizną, zgnilizną, starą wodą z wazonu i rozpuszczalnikiem do farb. Nie zauważyłam żeby zmieniał się na lepsze.
Muszę dać gwiazdkę za ładny flakonik i za mega trwałość tych perfum - 10 godzin męczyłam się z nimi.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    90
    produktów

    155
    recenzji

    4
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    148
    recenzji

    3
    pochwał

    8,72

  3. 3

    13
    produktów

    137
    recenzji

    0
    pochwał

    8,06

Zobacz cały ranking