Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Thierry Mugler, Angel EDP

Thierry Mugler, Angel EDP

Średnia ocena użytkowników: 4 /5

Kategoria
Pojemność 15 ml
Cena 150,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Żaden zapach nie pachniał nigdy tak jak `Angel`. Thierry Mugler kierując się bardziej instynktem niż trendami mody, stworzył `Angel` dla kobiety, która jest w połowie aniołem, w połowie diablicą. Zapach pełen kontrastów, lodowaty błękit flakonu, symbol nieba i marzeń, kryje zaskakujący żar zmysłowości. Jak mawiał Mugler `strzeżcie się aniołów`. Wykreowany w 1992 r.
Zamknięty we flakonie z ręcznie szlifowanego szkła. Występują 3 kształty flakonów - najbardziej znana gwiazda (25, 50 ml), wysmukły (15, 100 ml), kolekcjonerski 75 ml. Można też nabyć zwykłe, nieozdobne opakowanie do uzupełnienia.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: słodkie owoce, jeżyna, nuty morskie, miód
nuta serca: czekolada, karmel, kumaryna
nuta bazy: wanilia, paczula

Cena: ok. 150zł / 15ml; 250zł / 25ml; 315zł / 50ml; 600zł / 75ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 581

Średnia ocena użytkowników: 4 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
73% jesień/zima 27% wiosna/lato

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

To jest to ;)

To jest zapach, który się kocha albo nienawidzi.
Ja zdecydowanie jestem w tej pierwszej grupie, aż mnie wryło jak go pierwszy raz poczułam.
Ma piękny i trwały zapach, będę zawsze do niego wracać.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Masakra, nie perfumy

Okropny, ciężki, mdlący zapach, który trzyma się upiornie długo i ciężko go nawet sprać. Niektórzy je uwielbiają, dla mnie to ksiądz mógłby zadawać na pokutę psikanie się tym i czucie tego na okrągło. Mnie od nich po prostu mdli, a warto zaznaczyć, iż nie wylewam na siebie połowy opakowania perfum. Te to kompletna pomyłka. Oddałam mamie, bo jej się bardzo podobają.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Okropienstwo, a nie anioł!

Perfumy są tak paskudne, że aż trudno mi to opisać. Dostałam je na prezent. Nigdy nie byłam tak zawiedziona z podarowanych perfum. Fakt, czekolada jest wyczuwalna jednak nigdy przed temu zapach ten mnie nie odrzucał. Jedne z najgorszych perfum jakie miała. A do tego nie są trwałe. Są ciężkie i nie dla każdego. Porażka!
Albo się je kocha albo nienawidzi. Ja ich nie cierpię!
Podsumowując, są to perfumy dla starszych pań. Pachną babcią, ale nawet swojej bym ich nie podarowała.
Dobrze, że chociaż flakonik ładny...

Antonio Banderas The Secret Temptation

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

mdły

Bardzo drazniacący zapach. Gdy spryskam się nim, nie jest tak mocno wyczuwalny. Powiedziałabym, że na początku jest intrygujący. Tajemniczy, lekko słodki, ale otulający. Natomiast po pewnym czasie zaczyna byc mdły, mocny i irytujący aż głowa zaczyna boleć. Miałam dużą próbkę. Nie skusiłabym się na zakup. To nie moja bajka

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Kiedyś mój ulubiony

Dopóki nie odkryłam Diore Pure Posion uwielbiałam ten zapach, zdawał mi się idealny, kobiecy, słodkawy, ale złamany dośc intrygującą nutą. Do tego bardzo trwały i oryginalny.
Obecnie używam go rzadko, na pewno nie na co dzień, zdaje mi się już zbyt słodki i ciężki.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

strzeżcie się anioła mówią

Angel- dziadek od słodyczy. Z opowieści mamy wiem że zrewolucjonizował rynek perfum tak jak Chanelka. Gdzieś wyczytałam że magia aniołka to zastosowanie w nim pochodnej maltolu która nadaje woń świeżo upieczonego chleba i karmelu i coś w tym jest. Angel uderza mnie w nos całą masą aromatow.Najmocniej czuje tutaj czekoladę, paczulę muśnięcie kokosu i odrobine tonki. Nuty wirują z każdym przytknieciem nadgarstka do nosa czuje co innego. Czy to nie jest magia ? Usłyszałam kiedyś że Angel ma trupią nutę-tak wiem jak to brzmi doświadczyłam tego raz gdy użyłam go w dzień mega upalnego lata i to mój błąd. Angel wgryza się w skórę dopasowuje do jej temperatury. Ja jestem nim oczarowana. Polecam :)

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Angel Thierry Mugler

Zapach zdecydowanie z kategorii tych, które się kocha lub których się nienawidzi.
Ja zdecydowanie go pokochałam i to już dawno temu.
Zapach pięknie się rozwija na skórze i na ubraniach. Jest jedyny w swoim rodzaju i pełen sprzeczności i kontrowersji.
Trwałość jest świetna.
Flakoniki też budzą zachwyt wiec czego chcieć więcej.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Kocham

Przebyłam długą drogę zanim go pokochałam. Kiedyś uważałam go za retro smrodek, teraz nie umiem bez niego żyć. Nie umiem opisywać zapachów, więc opiszę swoje odczucia. Otóż dla mnie nie jest to zapach seksowny... o nie. To zapach dzieciństwa, beztroski i lata. Lata spędzonego w bloku, moich wakacji z dzieciństwa. Zapach kradzionych z działki sąsiada owoców, jeszcze gorącej waty cukrowej robionej przez babinkę w białym czepku na kąpielisku miejskim, naturalnego kakao na wodzie, prania wieszanego wieczorem przez mamę na balkonie, roweru trzymanego w piwnicy. Angel to dla mnie powrót do dzieciństwa i beztroski, poprawiacz nastroju. Dodam, że równie mocno kocha go moja 4,5 letnia siostrzenica. A nie wszystkie zapachy jej odpowiadają.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

Dla mnie zbyt nijaki

Kiedyś dostałam próbkę tego perfumu i sama nie mogłam sie zdecydować czy mi sie podoba czy nie. Szukałam wtedy mojego zapachu i doszłam do wniosku że ewentualnie mógłby być . Wtedy sie okazało że używa go mój kolega z pracy i ten fakt chyba spowodował że go przestałam używać . Owszem kolega kłócił sie że to męski zapach że to coś innego ale dla mnie ten zapach zawsze bedzie kojarzył sie z nim i jakoś nie Chcislabym pachnieć tak jak koledzy z pracy. Jedno co muszę przyznać to zapach jest bardzo intensywny i trwały . Utrzymuje sie na skórze i jeszcze długo na ubraniach .

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

nieładne

Kompletnie nie rozumiem jego fenomenu. Za słodki, za dojrzały, na pewno nie dla młodej dziewczyny, o ile dla jakiejkolwiek. Nie jest jakiś super drogi, więc już miałam się pokusić ze względu na flakon w kształcie gwiazdki i pozytywne opinie, całe szczęście sięgnęłam po próbkę, bo bym żałowała. W przeciwieństwie do Aliena, który pachnie obłędnie, ten nie skradł mojego serca.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Mój Anioł Stróż.

Pamiętam, że swego czasu, testując te perfumy, doznałam szoku, tak fatalnie się na mnie wtedy rozwinęły.
Wróciłam więc do niego z drżącym sercem, z uczuciem niepewności, jak to będzie-wtedy śmierdział przeokrutnie, domownicy pytali, czy, cytuję, coś u mnie zdechło w domu, że tak wonieje... Testuję ponownie od sierpnia i powiem krótko-jest wspaniale, ja czuję się oszołomiona i zawstydzona jednocześnie, taki to zapach jest.
Słodko, upajająco, mroczno, lodowato, tajemniczo-słowem, intrygująco, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. To jest anioł, anioł-kobieta.Nie słodka, eteryczna dziewczynka w różowej, zwiewnej sukience, raczej pewna siebie oraz swojej urody i nieziemskiej siły, seksowna kobieta.
Niezwykle piękna, wydaje się być miła, ale patrzy na innych nieufnie, zresztą, to działa też w drugą stronę-jest tak idealna, że ludzie boją się do niej zbliżyć, wolą podziwiać z daleka. Chociaż...ona sama chyba nie wie, jaka jest, skrywa przed otoczeniem swoje prawdziwe ja, dopiero tym, którym zaufa, ukazuje swoje piekno wewnętrzne. A duszę ma niezwykłą, jest jak woda i ogień. Jest aniołem i demonem jednocześnie.
Przyznam, że nie umiem go nawet dokładnie opisać, ale...to też jedna z jego cech. On własnie takie jest. Nieuchwytny, również w słowie pisanym.
Co czuję? Najpierw, tuż po rozpyleniu,ogrom paczuli, ale tej wilgotnej, nieco piwnicznej. Przy wcześniejszych testach, zostawała ona ze mną na długo, przeobrażała się w zapach mdły, pachniała zgnilizną, zepsutymi owocami, starym miodem. Teraz jest inaczej. Paczula juz po kilku minutach łagodnieje, czuję zapach miętowego likieru, czekolady i pralinek. Gdzieś pobrzmiewają słodkie owoce, a także kakao i wanilia, ale zapach nie jest mdlący, jest właśnie...wytrawny, lekko korzenny, coś jakby...pierniczki?. Suchy i wilgotny jednocześnie. Zdecydowanie lodowaty, choć przecież jego miodowa słodycz otula wspaniale w zimne dni i ogrzewa zmarzniętą skórę.Jest w nim też jakaś metaliczna nuta, ale absolutnie mi ona nie przeszkadza, przeciwnie, moim zdaniem dodaje głębi tej kompozycji, czyni ją niezdecydowaną i nieprzewidywalną. Coś niesamowitego, naprawdę. Projekcja olbrzymia, ja aplikuję dwie-trzy kropelki, a czuję go wszędzie. Moje mieszkanie też już pachnie Angelem, towarzyszy mi on nawet wtedy, gdy użyję innego zapachu-to i tak gdzieś w tle majaczy mi Anioł. Trwałość pierwszorzędna, na skórze wyczuwalny nawet po prysznicu, szale, płaszcze, swetry pachną długo, długo...
Flakon to dzieło sztuki, świetnie leży w dłoni( mam 50 ml).

Ubóstwiam cię, aniołku, i przepraszam, że doceniłam cię dopiero teraz. Testujcie, może i Was uwiedzie ten nieco demoniczny Anioł..

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Kocham!

Ponoć ludzie dzielą się na tych, co uwielbiają ten zapach i tych, co go wręcz nienawidzą. Ja zdecydowanie należę do tej pierwszej grupy :)))
Myślę, że chodzi tu głównie o kobiety, które się w niego ubierają. Bo mężczyźni to pewnie albo za nim nie przepadają, albo go tolerują (lub muszą tolerować) hahaha
Ale ostatecznie nie ma to znaczenia, bo cóż mnie obchodzi reszta świata, gdy mam nieopisaną przyjemność noszenia na sobie zapachu, który mnie rozpieszcza, raduje, błogosławi, który sprawia, że czuję się jak w niebie, który dodaje mi pewności siebie, jakiejś takiej magicznej energii... Wówczas nawet drażnienie innych w pomieszczeniu zdaje się mi sprawiać przyjemność. Bo taki właśnie jest Angel by Thierry Mugler, i chwała mu za to.
Mój hit ever, we wspaniale zaprojektowanym flakonie, którego chyba nigdy nie wyrzucę, zwłaszcza że mozna go wielokrotnie napełniać.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    22
    produktów

    128
    recenzji

    174
    pochwał

    10,00

  2. 2

    25
    produktów

    149
    recenzji

    64
    pochwał

    7,91

  3. 3

    35
    produktów

    140
    recenzji

    40
    pochwał

    6,97

Zobacz cały ranking