Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Giorgio Armani, Armani Privé, Bois d'Encens

Giorgio Armani, Armani Privé, Bois d'Encens

Średnia ocena użytkowników: 4,9 /5

Kategoria

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Powstałe w 2004 roku Bois d'Encens to jeden z najpiękniejszych kadzidlanych zapachów. Czarny "kamienny" flakon skrywa w sobie nuty:Encens, Racines de Vetiver, Shinus Molle, Variete de poivrier.
Zapach nie jest dostępny w Polsce.

Cena: Eau de Cologne 150EUR/ 100ml

Cechy produktu

Rekomendacja
na dzień, na wieczór
Pojemność
50 - 100ml
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 8

Średnia ocena użytkowników: 4,9 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Sacrum w płynie

Po wielu latach poszukiwań, dochodzę do wniosku, że do właśnie ten zapach przypomina mi najbardziej woń kadzidła, jaką znam z kościoła.

Otwarcie jest mocne, dla niektórych wręcz odpychające. Dla mnie to czysty czarny pieprz (jako takiego nie ma w składzie), świeżo zmielony. Pieprz wkrótce znika i pojawiają się kłęby dymu kadzidlanego, jakby dopiero ktoś (ksiądz? ministrant?) wsypał pokruszone grudki olibanum do trybularza). To wszystko, zapach nie jest może finezyjny, ale za to jaki autentyczny!

Trwałość na mojej skórze wynosi ponad 12 h, projekcja jest średnia - ogon utrzymuje się przez mniej niż godzinę, potem zapach nagle cichnie i raczej trzyma się blisko skóry. To mi wystarczy.

Mogę śmiało powiedzieć, że to jeden z tych zapachów, które wywołują u mnie ciarki na skórze, gdy je wącham...

Używam tego produktu od: Ponad dwa lata
Ilość zużytych opakowań: Flakon w planach

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Wiara, Katedra, Bóg i Kadzidło

Moc. Tak można powiedzieć o tym zapachu w krótkich słowach. Jest ostry, nieprzenikniony, doskonały. Nie czuć tu konkretnych nut. Utwór skończony. Niczym toccata i fuga w skali d minor Jana Sebastiana Bacha. Uderza z pewną, silną mocą, bez jakichkolwiek ostrzeżeń. To pasaże między głosami – bieg raz w górę raz w dół. Chłód murów idealnej katedry w Beauvais. Jest ona monumentem z czasów gotyku. Ideału architektury gotyckiej. Prostota i finezja zarazem. Potężne mury z cegieł. Bezkresny chłód. Drewniane ławy z dębu. A na środku ona – mniszka. Cicho się modli klęcząc przed Boskim obliczem. Na sobie ma czarny niczym w żałobie strój. Na szyi krzyż. Znak miłości do pana Boga. Bezkresnej, bez jakiegokolwiek patetyzmu, złoceń, bez niepotrzebnej pychy. Skromność i powaga.

Kadzidło jest mocne, ostre. Bije swą mocą. To labdanum i frankońskie kadzidło. Pomieszane z drewnianymi nutami dębów, cedrów, sekwoi. Moc paczuli, szpitalnej, ostrej, chłodnej cichej zabójczyni, która wyostrza zapach. Dzięki pieprzowi świdruje w nosie. Przenika swą mocą całą osobę nią pachnącą. Lekko drzewny, mocno pieprzny i kadzidlany. Oto i on – Bois d’Encens – drzewo kadzidlane.
Na środku tej katedry stoi kadzielnica. Tli się w niej moc kadzideł. W około świece. Urok.

Flakon – idealny, prosty. Czarny kamień, którym można opleść szyję, która skąpana w Bois d’Encens czuje wiarę. Bezkres wiary. Zamyka on drewniany kubik. Nic dodać nic ująć – bez zbędnych fetyszy, złoceń i czego by tam nie było. A zakrywa – ideał kadzidlany. Kadzidło idealne, niedostępne, lecz piękne. Perfekcyjne.

Zapach dla miłośników kadzideł, takich jak ja, którzy cenią urok paszczy lwa kadzidlanego. Jednych odrzuca, a innych zachwyca. Mnie zachwyca swą mocą, bezkresnością i siłą. Potęga.

Trwałość - pieruńska. Doba z zapachem gwarantowana. Wbija się w skórę niczym pijawka i zostaje. Na wiele godzin. Jeśli będzie taka możliwość - z wielką chęcią będę mieć flakon - mimo jego obłędnej ceny - w koncenpt GA wpisuję się idealnie, a na perfumy mogę wydać każde pieniądzę (o ile są tego warte ;))

Używam tego produktu od: kilka tygodni
Ilość zużytych opakowań: wiele testów - z testera i osobistej próbki

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Pieprz, kadzidło i drewno

Mnóstwo pieprzu dosłownie uderza w nos tuż po otwarciu. Świeżo zgniatane ziarna, aromat prosto z moździerza, potem dołączają kadzidło i drewno, we własnych znakomitych osobach. Moździerz jest na pewno drewniany i bardzo, ale to bardzo wiekowy. Oczywiście, że stoi na zabytkowym dębowym kredensie. Oczywiście, że kredens przesiąkł -nieznacznie- zapachem zakrystii, gdzie stał, zanim go kupiłam. Pieprz kręci w nosie, aż świat zaczyna wirować, a mój zachwyt wzrastać, a potem parabolicznie spadać. Żałuję, że nuta pieprzowa nie trwa dłużej, bo później zapach bardzo się uspokaja, traci swoją moc. Staje się łagodny, suchy, minimalistyczny, bardzo bliskoskórny i bardzo, ale to bardzo bezpieczny. Tak leniwie, bezpiecznie piękny.
Ascetyczny charakter zapachu podkreśla to, że nie ma w nim ani grama słodyczy. Tenże ascetyczny charakter i owa bliskoskórność powoduje, że można go nosić od rana do wieczora, i do czarnego i do białego, i na wesoło i na smutno. Piękny, uniwersalny, bardzo nietrwały (4 godziny), kosmicznie drogi.
To za mało, żebym go bardzo pragnęła, tym bardziej, że wolę kadzidła z większą siłą wyrazu.
L \\\'Eau Trois według mnie bije go na głowę.

Edit: po miesiącu,kiedy coraz bliżej jest dno flaszy, czuję, że jednak zżyliśmy się ponad przeciętną miarę. Kadzidła z większą siłą wyrazu, owszem, grzecznie odpoczywają sobie na półce, czekając na lepsze czasy i bardziej rewolucyjne nastroje. Oryginalność kompozycji może i nie jest najwyższa, ale jej harmonia i uroda owszem. Drzewna nuta głębi wydaje mi się być niemalże naturalnym zapachem mojej skóry. Już wiem, że za tym kamykiem będę tęskniła.

TOP 10 męskich perfum

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Zapach Boga

Zaaplikowałem sobie dzisiaj po raz pierwszy od 2 lat (poprzednio była próba, ale się już zbyła) rano na nadgarstek minimalistyczną ilość Armaniego. Co prawda moje wrażenia mogą być nie do końca obiektywne, gdyż dziś otaczają mnie opary drewna gwajakowego (M. Micallef – Gaiac), które jednak lekko ocieplają wszystkie dochodzące do mnie zapachy.
Aplikacja i chwile bezpośrednio po niej to pieprz. Pieprz czarny i czerwony, tłuczony w mosiężnym moździerzu z dodatkiem soli. Wiem, że was trochę tym porównaniem zaskoczyłem, ale zapach tłuczonego z solą pieprzu bardzo mocno zapamiętałem z dzieciństwa.
To zapach pieprzu, ale jednak inny niż zwykłego pieprzu.
To zapach chłodny, przewiercający nozdrza na wylot. To zapach słony, specyficzny w swojej wymowie…
…wysublimowany w swej realności.
Później zaczyna pojawiać się drewno. Nie drzewo, tylko drewno. Zapach wyschniętego, przepiłowanego wetiweru. Zapach wetiweru, ale inny niż powszechnie znany.
Pomiędzy solonym, tłuczonym pieprzem a wetiwerem pojawia się kadzidło.
Wyczuwam kadzidło frankońskie, ale głowę dam sobie uciąć, że jest tam jeszcze jakieś inne, którego nie potrafię zidentyfikować.
Wszystkie te trzy zapachy przenikają się wzajemnie i mieszają tworząc coś co można nazwać „kadzidłem absolutnym”.
Kadzidło Armaniego to „Sacrum”, to zapach Boga.

Używam tego produktu od: 2 dni
Ilość zużytych opakowań: Odlewka 22 ml w trakcie degustacji

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Do katedry wstep wzbroniony

Piekne kadzidlo. Jasne, wyniosle, czyste. Z dodatkiem nut drzewnych i czarnego pieprzu.
Bois d\'Encens podoba mi sie szalenie, ale chyba jednak milosci z tego nie bedzie - brak mu bogactwa i zmiennosci mojego ukochanego Avignon CdG.
Bois d\'Encens ma w sobie jakas surowosc - jesli to jest katedra, to zimna, wysprzatana, niespecjalnie przyjazna odwiedzajacym.
A jednak piekna... taak ;-).


Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: probki

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Katedra

Sterany życiem i trudami wędrowiec dociera do katedry. Wchodzi do majestatycznego wnętrza, rozjaśniając je światłem ze swojej laski. Przechodzi wzdłuż wysokich filarów, ale nie dostrzega ich żyjącej natury...
Brzmi znajomo? I powinno :ehem: BdE przypomina mi "Katedrę" Tomasza Bagińskiego. Olbrzymią, niebotyczną budowlę bez ławek, ołtarzy i wiernych. Wnętrze Katedry wypełnia dostojna cisza i pustka. Pozornie martwe, ale z bijącym w ukryciu żywym sercem, które budzi się, kiedy promienie słońca rozświetlają misterne, ażurowe ściany...

BdE tp piękne kadzidło :love: z początku nieco pieprzne (czym przypomina mi Rock Crystal), potem rozwija się czysty i chłodny kadzidlany dym. Upodabnia się do Avignon, jest jednak delikatniejszy, pozbawiony tamtej wilgoci zimnego kamienia. Zapach trzyma się blisko skóry, trwałosć średnia.
Buteleczka - cud, miód i kadzidło :D
Ale cena zbójecka

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: testy

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Przedwieczna magia

Uprzedzam, tekst będzie nawiedzony i na pograniczu kiczu (albo raczej za tą granicą). :]
Jestem jednak w pełni usprawiedliwiona.

Najpierw, próbując zachować odrobinę rozsądku opowiem Wam, czym to pachnie.
Otwarcie zapachu to pieprz: czarny, w kulkach, przechowywany w ciemnym pudełeczku, nie wylizany przez światło. Potem przyprawy z gatunku korzennych (które akurat korzeniami bywają nader rzadko).
Zapach wytrawny, gorzkawy, spopielały, a jednocześnie mocno organiczny taką słoną, naturalistyczną nutą.

Tuż za tym ostro nakreślonym portalem czają się nuty drzewne, a właściwie drewniane, bo to, co czuję to nie drzewa, a drewno właśnie. I nadchodzi najważniejsze: żywiczne kadzidło. Bogate, przepyszne, obezwładniające...

Zapach często porównywany do Avignon CdG jest jednak mniej kamienny, mniej wilgotny, bardziej doprawiony, zaś kadzidło w nim jest bardziej laickie.

Jeśli w ogóle musimy już kojarzyć ten zapach sakralnie (a wiem, że w Polsce to nieuniknione) to nie jest to zapach kościelny, lecz zakrystyjny - w miejsce ograniczających pustkę sklepień - przestrzeń wypełniona.

Mnie jednak Bois dEncens kojarzy się raczej z potężną, starą jak świat skrzynią.
Ciemne drewno, z którego wieki temu wykonały ją szorstkie dłonie, przez lata ściemniało jeszcze bardziej nabierając barwy ciemnoorzechowych tęczówek wpatrzonego w blask ognia egzotycznego szamana. Faktura drewna jest niedoskonała, powierzchnia poznaczona pęknięciami, rysami i szczerbami wyłupanymi przez dawno zapomnianych właścicieli, tragarzy, może złodziei, poryta kanalikami wyjedzonymi niegdyś przez korniki.
Okucia skrzyni są pordzewiałe, lecz wciąż skutecznie strzegą skrywanej pod ciężkim, wypukłym wiekiem tajemnicy.

A wewnątrz, w pozaczasowym mroku tkwią ułożone troskliwie puzdra ze szlachetnego drewna zawierające bezcenne żywice i maści, w morderczym żarze wydmuchane alchemiczne flakony pełne cudownych eliksirów, skruszone zębem czasu woreczki ziół i... I MAGIA.
Zamknięte jak nadzieja w puszce Pandory starodawne czarostwo, które czyha przez wieki na to, by wychynąć spod uchylonego wieka jasną, gęstą, namacalnie cielesną smugą pogańskich kadzideł...

Oto ono.

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: próbka

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Czyste kadzidło

Na kadzidłach się nie znam tzn. wąchałam Avignon, Zagorsk, Quarzazate i Kyoto no i Villoresi, ale dopiero Bois dEncens miał być tym najdoskonalszym kadzidłem.
I jest rzeczywiście takim kadzidłem czystym, bez domieszek "ludzkich" wrażenie jakbym była w pustym kościele w chwilę po nabożeństwie które odprawiał jeden ksiądz.:) Brak zapachu ludzi, ich perfum, zaduchu jaki zazwyczaj bywa po uroczystosciack kościelnych.
Tylko kadzidło, zimne marmury, lodowate szkło witraży...
Spokój i majestat. Tajemnica.
Nosząc Bois dEncens czuję się wyjątkowo, nie jest to zapach "w moim stylu" to absolutna opozycja dla EC czy Belle de Minuit;)
Flakon cudowny, idealnie oddaje istotę zapachu, jego majestat i tajemnicę. Po prostu czarny klejnot.
Był na mojej Wish List i znikał z niej żeby potem wrócić.
Są chwile kiedy wiem że muszę go mieć i chwile kiedy myslę że nigdy nie zużyję 100 ml (chyba że podarowałabym je biskupowi:)
TŻ o Bois dEncens wypowiada się bardzo chłodno:)
Przyzwyczajony, że pachnę EC i Theoremą nie może przekonać się do tego cuda:)


Używam tego produktu od:Od października
Ilość zużytych opakowań:Trzy próbki

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    9
    produktów

    52
    recenzji

    137
    pochwał

    10,00

  2. 2

    10
    produktów

    80
    recenzji

    47
    pochwał

    7,80

  3. 3

    12
    produktów

    84
    recenzji

    6
    pochwał

    6,21

Zobacz cały ranking