Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Essence EDT

Essence EDT

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 100 ml
Cena 70,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Mocno kwiatowy (gardenia!), podszyty jednak ciepłymi nutami przypraw, pierwszy w kolejnosci, zapach kultowego amerykańskiego projektanta.
Bardzo słodki i kobiecy, w butelce w dziewczęcym stylu, która jest za to w kolorze rozbielonej żółci (takie złamane kolory są, oprócz stylu "grunge", znakiem rozpoznawczym tego projektanta) oraz przewiązana czarującą skórzaną wstążeczką.
Zapach rozpoczyna sie od mocnego, kwiatowego uderzenia (frezja, w nucie głowy, mieszana z włoską bergamotką). Całość przenika w marokański jaśmin i turecką różę, z dodatkiem nut drzewnych, które sprawiają, że zapach jest niesamowicie trwały.

Istnieje tez wersja EdP, mocniejsza, zwlaszcza jesli chodzi o ilosc gardenii i (moim zdaniem :) ), przez co tez bardziej jednowymiarowa - muzą kampanii (oprócz artystów tej klasy co Cindy Sherman a i również nasza krajowa gwiazda współczesnego malarstwa : Wilhelm Sasnal - w części ubraniowej imperium Jacobsa) jest reżyserka Sofia Coppola.

Cena: ok. 70 funtów/ 100ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 6

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Oda do Gardenii .......eau de perfum

MARC JACOBS
Essence EDP mam próbkę 1,8ml
skład
bergamotka, przyprawy, frezja, irys, gardenia, róża, kw. Pomarańczy, drz. Sandałowe, piżmo, benzoin, balsam tolu.
Czuć głównie gardenie i to bardzo ładną. Bukiet ładny, troszkę czuć przyprawy dodają esencjonalności, nie ma ostrości.
Fajny, trwały zapach tak około 5/7godzin.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Dla wielbicielek gardenii.

Mam wersję perfumowaną. Z wymianki w ciemno :)
Na otwarciu uderzenie mocy kwiatów jest tak silne ,że w ułamku sekundy stanęły mi przed oczami jednocześnie Fgragile, Blonde, Glamourous,Jeans Couture :)Do tej właśńie grupy zapachów zaliczyłabym Marc Jacobs Essence edp.
Po chwili zapach łagodnieje i układa się na skórze,
Układa się zupełnie ładnie, zapach jest spójny, może nieco jdnostajny ale ładny.
Dominuje silna nuta gardenii, w połączeniu z absolutem irysa i bergamotką - szczególnie na otwarciu , dalej róża , ylang ylang, mam wrażenie ,że również odrobina tuberozy, chociaż nie ma jej w składzie . Poszczególne nuty trudno jednak od siebie rozrożnić.
Jest lżejszy i bardziej miękki od wyżej wymienionych,ciepły, przytulny, kremowy.To zasługa ciepłej bazy , piżma, drzewa sandałowego,żywicy benzoesowej i balsamu Tolu. Bardzo trwały, momentami łagodnieje na skórze , chowa się , przyczaja, aby po chwili uderzyć swoją intensywną , ciepłą, słodkawą nutą.

Dla wielbicielek zachów kwiatowo-orientalnych ciepłych , esencjonalnych, kremowych i przed wszystkim gardeniowych.
Na jesień, zimę , wczesną wiosnę , w zbyt ciepłe dni może byc męczący.

Używam tego produktu od: aktualnie
Ilość zużytych opakowań: pierwszy flakon

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Bardzo eleganckie

Zapach bardzo elegancki i subtelny. Mogłaby go używać ukochana Wielkiego Gatsbyego. Kojarzy mi się z bielą, wyrafinowaniem.
Chłodny, kwiatowy, tak skomponowany, że trudno rozróżnić poszczególne nuty zapachowe.
Jedyny ich mankament to w moim przypadku tak mocne skojarzenie z bielą/ecru, że nie potrafię ich używać ubrana w inne kolory.Używam tego produktu od: 3 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

Do czego służą te przedmioty? [Odpowiadają mężczyźni]

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Bliźniaczka Beyond Paradise

Spodziewałam się gardeni z całą jej mandarynkowością, przebłyskami jaśminu, piwniczną wilgocią i niepokojącą nutą sera camembert. Natomiast w Essence gardenia została zgrabnie wkomponowana w pozostałe kwiatowe nutki. To raczej orchidee, nuta (żółtego) jabłka i uspokajająca aura typowa dla zapachów z lawendą w składzie. Zapach ma kolor indygo, fioletu przechodzącego w granat. Podobnie jak Beyond Paradise czy Black K. Cole. Essence jest kremowa (ale właśnie nadal chłodna), zbita, bez wystających kantów i zbędnego orzeźwienia, natomiast Beyond Paradise posiada ostrzejszą męskawą, jakby kolońsko-miętowa nutę. Essence jest nieco bardziej introwertyczną kompozycją, ale nie babciną, to na pewno. To nie Tango Milonga, a stłumione basy ambientu. Podejrzewam ze wspaniale miesza się z innymi fioletowymi zapachami - Pleasures Intense czy CK Be.

Używam tego produktu od:
Ilość zużytych opakowań: próbki

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

wszystko ok., procz ceny :)

zapach jak dla mnie stworzony, choc nie sadze, by pan Jacobs w chwili mieszania mixtury wlasnie o mnie myslal...
na pierwszy wech uderza moim zdaniem frezja, jakby umoczona w goracym wosku. zapach rozwija sie powoli, aczkolwiek trwale ,by otulic w koncu uczuciem ciepla, spokoju, wyciszenia.
nie mialam jak dotad takich perfum, dlatego znajac Blush, trudno mi bylo uwierzyc, ze autor kompozycji ten sam.
na mnie perfumy dzialaja jak olejek eteryczny, ..., moze maja nawet jakies uzdrawiajace dzialanie....

Używam tego produktu od:ponad roku
Ilość zużytych opakowań:zaczynam drugie

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

gardenia w wersji retro

Nie da sie ukryc, wszystko do czego ten pan przyklada swoja designerska dlon odpowiada mi w 200% i gdyby stan moich finasow na to pozwalal, zaopatrywalabym sie w jego produkty na stale.
Tymczasem zdecydowalam sie na mocniejsze i trwalsze na mnie Essence a nie na oryginalne, pierwsze pefumy Jacobsa bardzo do E podobne, reklamowane przez Sofie Coppole na wyblaklaklym zdjeciu autorstwa Jurgena Tellera.
Juz samo opakowanie (niestety jak sie pozniej okazalo dosc nietrwale, skorzana kokardka rozkleila mi sie i musialam dosztukowywac ja klejem Kropelka) przyciaga wzrok na sklepowej polce, ma przyjemny dla oka budyniowo-zolty kolor.
Sam zapach jest taki po babcinemu miekki, sucho jasminowy (podobno jasmin w perfumach uwielbialy wielkie gwiazdy Hollywood lat 40tych), radosny i bardzo kobiecy, na szczescie nie pudrowy. Gardenia i nuty cytrusow sa wyciszone nuta drzewa sandalowego, ktore uwielbiam w perfumach; twarza na mnie calosc z prostymi dzinsami, koszulowa bluzka i balerinkami w ksztalcie myszek ;)



Używam tego produktu od: idealne perfumy na lato i wczesna jesien, zlewalam sie nimi bez umiaru, na szczescie ku zadowoleniu otoczenia
Ilość zużytych opakowań:pierwsze a przed poworotem do drugiego opakowania, kolej na Blush i Daisy

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    81
    produktów

    134
    recenzji

    3
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    143
    recenzji

    2
    pochwał

    9,69

  3. 3

    8
    produktów

    105
    recenzji

    1
    pochwał

    7,16

Zobacz cały ranking