Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Serge Lutens, Chergui EDP

Serge Lutens, Chergui EDP

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 92,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Chergui należy do linii Les Salons du Palais Royal Shiseido, choć pojawiło sie także jako limitowana edycja w linii powszechnie dostępnej.Zapach powstał w 2001 roku i jest zainspirowany pejzażami Maroka. Wśród nut zapachowych znaleźć można:
miód, piżmo, skórę, drzewo sandałowe, kadzidło i liście tytoniu.
Zamknięte w pięknej, nieco bardziej wyrafinowanej niż Lutensy spoza linii królewskiej, buteleczce.

Cena: 92USD / 50ml

Cechy produktu

Rekomendacja
na dzień, na wieczór
Nuty
drzewne
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 34

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
100% jesień/zima 0% wiosna/lato

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

Milutkie

Czytając inne recenzje az sie zastanawiam czy wąchamy ten sam perfum... Dla mnie jest to zapach bardzo ładny, przyjemny, słodkawy, pudrowy, otulający, ale nie przytłaczający. ..generalnie zapach jak najbardziej noszalny, raczej na chłodne dni. Jak na razie nr 3 z poznanych lutensów....mmm, po prostu milutki, chętnie zużyłam cały flakonik.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Żeńska odmiana Beduina? Radża czy rani?

Niestety, w przypadku tych perfum sprawdziła się moja maksyma, ze jeśli coś jest dla każdego, to tak naprawdę nie jest dla nikogo. Unikam więc kupowania perfum i ubrań unisex. Jestem zagorzałą feministką, ale uważam, że facet ma wyglądać i pachnieć jak facet a kobieta ma pozostać wizualnie i olfaktorycznie kobietą.

Co do samych perfum:

Owszem, lubię wyraziste, nawet nieco cięzkie, wyrafinowane zapachy z nutami ambry, kazidła i kwiatów. Pasują do mroczniejszej strony mojej duszy. Można powiedzieć, że Cherigui spełnia to wymaganie. Niestety, na pierwszy plan wyraźnie wysuwają się tutaj nuty typowo męskie: skóra i tytoń. I to mi przeszkadza. Chciałam poczuć się jak branka w haremie. Nie jak strażnik haremu-eunuch. A czułam się, jakbym użyła luksusowej wody po goleniu. Z czasem, na szczęście, nuty męskie (głowy) przebrzmiały a nuty serca sa już bardziej feminine. Ale to nuty glowy decydują jednak o tym, czy zapach pokochamy od pierwszego kontaktu. U mnie niestety miłości ani zachwytu te perfumy nie wywolały.

Po drugie: wydaje się, że taka kompozycja cięzkich nut powinna być trwała. Nie jest. Nie wiem, czy to wina perfum, czy mojego Ph skóry ale po trzech godzinach wszystko przebrzmiało i musiałam dołożyć zapachu. I znow te męskie nuty na wstępie- błędne koło.

Na szczęście nigdy nie kupuję kosmetyków w ciemno, tym bardziej, że mam snobistyczne ciągoty do wyższych półek. Także i w tym przypadku (nawet po przeczytaniu pochlebnych recenzji) poprosiłam o próbkę, ok 3 ml. Tę zawartość zużyłam w ciągu dwóch dni, więc nie wróżę, by te perfumy były wydajne.

Flakonik też mnie nie zachwyca, choć oczywiście wiem, że nie szata zdobi czlowieka. W końcu flakony Chanel są równie minimalistyczne, mają jednak ten nieuchwytny, niewytłumaczalny urok kobiecości. A Ten flakon po prostu wyglada tandetnie i jest raczej odpowiedni dla wody po goleniu dla panów.

Używam tego produktu od: dwóch dni
Ilość zużytych opakowań: próbka ok 3 ml

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Chwile ulotne

Chergui to piękny zapach. Jest to najbardziej orientalny Lutens z tych, które poznałem(a trochę ich było).
Na mojej skórze całość "kręci się" wokół miodu, tytoniu i wanilii, czuję także lekkie muśnięcie skóry(której chyba nie ma w składzie) oraz równie delikatne kadzidło(przez kilka minut). Całość pachnie dla mnie odrobinę podobnie do Tobacco Vanille Toma Forda, przy czym TV brzmi wg mnie jednak zdecydowanie bardziej "europejsko".
Trwałość niestety bardzo mnie zawiodła, bo Chergui przetrwał na mnie zaledwie 4 h, przy średniej projekcji.
W tym przypadku - to, co dobre, za szybko się skończyło :(

Używam tego produktu od: Trzy miesiące
Ilość zużytych opakowań: Testy

TOP 10 męskich perfum

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

delikatne to Maroko

Doceniam kompozycję Chergui, niestety efekt globalny tego zapachu nie powala. Żywica i miód wysuwaja sie na plan pierwszy, w tle pobrzmiewa kadzidło i drzewo sandałowe, na szczęście dla mnie nie czuję tytoniu, ktorego nie cierpię w perfumach. I o ile efekt poczatkowy intryguje, bo to zapach oryginalny w zalewie kwieciuchów, to jego bliskoskorność , praktycznie brak projekcji i słaba trwałośc powodują,że jestem nim rozczarowana.

Używam tego produktu od: 2 m-cy
Ilość zużytych opakowań: próbka 3 ml

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Piękny ale mógłby być trwalszy

Tak, czuję tą "Transformacje kwiatów, soków, żywicy"...natomiast nektaru z roślin-nie bardzo.
Zapach nie kojarzy mi sie z "Pachnącym wspomnieniem pustyni"...może dlatego że tam nigdy nie byłam? Z "Aury palonych aromatów: żywica, korzenie i kandyzowane owoce" wyczuwam na pewno żywicę... Dodatkowo czuję jeszcze szałwię no i przede wszystkim moje ukochane drzewo sandałowe...i kadzidło...liście tytoniu...
Orientalny zapach ale niejednoznacznie, gdyż kwiaty to skutecznie przełamują...dla mnie zapach ideał...jedna wada...trwałość...przy takich nutach powinna byc bez zarzutu...a ja co chwilę muszę się pryskać i od nowa i od nowa...na ile mi go starczy...szkoda.

Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: kilka prób

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

fenomenalny dla niej i niego

To zdecydowanie mój faworyt wśród perfum. Wcześniej nie sądziłam, że cokolwiek przebije słonika kenzo, ale ten zapach nie ma w sobie równych (przynajmniej dla mnie :)). Z początku jest tytoniowy, lekko kadzidlany, czuć też nutę \'słonej\' wanilii, z czasem robi się coraz cieplejszy, by wieczorem wydawać się wręcz słodki (ale w taki ciężki, drapieżny sposób), bardzo zmysłowy. W tych perfumach czuję się wyjątkowo, a gdy użyje ich mój mężczyzna nie jestem w stanie się oprzeć.

Jestem fanką buteleczek z tej serii, lubię prostotę (pewnie nie zwróciłabym uwagi na SL gdyby nie właśnie te ich opakowania), dodatkowy plus za możliwość odkręcenia buteleczki (po zużyciu perfum świetnie nadaje się na hydrolaty).

Używam tego produktu od: 2 lat
Ilość zużytych opakowań: 1 - 50ml

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Boski orient!

I znowu moje ukochane orientalne nuty.
Cherqui uwiódł mnie słodyczą i charakterem. Orientem i wyrafinowaniem. Wedle zamysłu producenta inspirowany Marokiem. I to dosyć dobrze. Mnie kojarzy sie z Casablanka,słodko-gorzki romans, tak jak nuty Cherqui.
Miód, kadziło, tytoń, drzewo sandałowe - wszystko współgra ze sobą idealnie. Chce się nosić i nosić.
Ciąglę wwąchuję sie w nadgarstek. Zapach wibruje w nozdrzach. Na pierwszy niuch wyczuwam miód, zaraz za nim kadzidło w parze z tytoniem idące, a na końcu drzewo sandałowe.
To jest naprawdę wytrawny Uwodziciel i Kochanek. Nie da się mu oprzeć. Musisz go mieć. Chociaż ja opierałam się mu dosyć długo. Ale uległam :D
Kompozycja nader udana. W przypadku Lutków, to przeważnie norma.
Życzyłabym sobie aby był nieco bardziej mocny. Ale pod tym względem to jestem maniaczka, so ... ;)


Używam tego produktu od: pół roku
Ilość zużytych opakowań: próbki, jedno

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

U wiel biam!

Zapach doskonały. Wszystkie składnikie mają odpowiednie proporcje i idealnie ze sobą harmonizują. Skóra, miód, kadzidło, tytoń..czy można sobie wymarzyć lepsze połączenie? Własnie te perfumy miałabym na sobie spełniając swoje marzenie czyli mknąc na Harley\'u przez kultową Route 66.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Pustynny wiatr na mojej skórze

Intensywne słodko - gorzkie otwarcie zapachu przyciąga z niesamowitą siłą. Orient w umiarkowanym, optymalnym nasileniu uwodzi z każdą minutą noszenia go na skórze. Mocny w otwarciu, z czasem nabiera przyskórnego, miękkiego wyrazu. Zmysłowy, piękny i uwodzący.
Trwałość zapachu bardzo dobra. Uwielbiam go na sobie i latem i zimą, w dzień i wieczorem :)

Używam tego produktu od: 2 tygodnie
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszej butelki (i na pewno nie ostatniej :))

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Cudny orient;-)

Obok Samsary moja ulubiona ciezka artyleria- duuuzo slodszy od Samsary i mniej przyprawowy. Cudnie slodki, czuje wisnie zanurzone w cieplym plynnym miodzie! Ta slodycz nie przytlacza bo towarzyszy jej lekko cierpka, kwaskowa wisnia- przylega to cacko gladko do skory-kwintesencja kobiecosci...tak musi pachniec orient...Tego Lutensa chce miec zawsze;-)

Używam tego produktu od: 2 lata
Ilość zużytych opakowań: 1 opk.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Niebanalnie słodka kobiecość

Dla mnie to zapach typowo kobiecy, choć podobno jest to unisex... Niebanalna słodycz, ale nie wanilia. MIÓD. Nie jest to jednak czysty sączący się miód, tylko słodycz doprawiona pieprzem i czymś jeszcze mocniejszym. Po kilku godzinach niesmiało wynurza się woń piżma, ale jest prawie niewyczuwalna. Początki są najpiekniejsze - dużo godzkiego miodu, jakby pyłku kwiatowego, skórzanych wariacji słodyczy i... więcej nic. Potem zostaje tylko słodki, lekko piżmowy puder.
Zapach przypomina mi Crystal Noir.

Używam tego produktu od: kilka miesięcy
Ilość zużytych opakowań: odlewki

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Miłe fetoru początki

Jako że jestem wielbicielką cieżkich orientalnych zapachów, wsród wąchanych dzieł Lutensa ten spodobał mi się najbardziej. Na szczeście kupiłam tylko próbkę.
\\nMam zwyczaj używac perfum zarówno na skórę jak i na ubranie. Przez pierwsze kilka godzin pełen zachwyt, zapach niezniemski, niespotykany, seksowny i oryginalny. Egzotyczny namiętny. Cieżki, intensywny , rzekłabym wręcz supertrwały, niestety.
\\n
\\n Po kilku godzinach zapach ewoluuje i zmienia się w mniej urzekający , przypominający nieco zwietrzałe tanie perfumy.
\\n Najgorsze przychodzi później , dzień lub więcej po użyciu, gdy na ubraniu (w moim przypadku biustonosz , zakiet) pozostają resztki tegoz zapachu i za nic nie chcą się ulotnić. Czuć wtedy wibrujacą nutę ostrego i cierpkiego odoru, w niczym nie przypominającego tego co czujemy na początku.
\\n Umówmy się, kontaktu poperfumowanej skóry z ubraniem nigdy nie da się uniknąć. W przypadku tego zapachu aby uniknąc smrodu po kilku godzinach należy wziąść ponowny prysznic i wyprać całą garderobę ktorą mielismy na sobie.
\\n
\\nKupowałam w perfumerii Galilu , więc to nie mogła byc podróbka.
\\nButelka nijaka, jak to u Lutensa. Zapach drogi, nie wart swojej ceny.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    95
    produktów

    162
    recenzji

    4
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    148
    recenzji

    3
    pochwał

    8,34

  3. 3

    13
    produktów

    141
    recenzji

    0
    pochwał

    7,93

Zobacz cały ranking