Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Rochas, Femme EDT

Rochas, Femme EDT

Średnia ocena użytkowników: 4,4 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 100 ml
Cena 150,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Szyprowo-owocowe perfumy dla kobiet skomponowane na początku lat czterdziestych.Uznawane za zapach klasyczny. Nazwa kompozycji jest hołdem złożonym przez własciciela firmy żonie. Perfumy poraz pierwszy zaprezentowano publicznie w roku 1944. Nie każdy jednak mógł od razu zostać ich użytkownikiem. Działania wojenne spowodowały, że brakowało surowców o odpowiedniej jakości, więc szlachetne pachnidła produkowano w niewielkich ilościach. Początkowo Femme oferowano jedynie wybranym osobom - arystokratkom, gwiazdom filmowym i innym znanym osobistościom. Dopiero w roku 1945 trafiły do ogólnie dostępnych perfumerii. Sprzedawane były w spowitym w biały tiul flakoniku przypominającym kształt krągłych bioder amerykańskiej aktorki Mae West. Kartonik ozdobiono czarną koronką, która z biegiem lat stała się nieoficjalnym znakiem firmowym domu Rochas.

Nuty zapachowe: brzoskwinia, śliwka, bergamota, jasmin, róża, mech dębowy, wanilia, cybet, piżmo.

Cena: EDT 150zł/ 100ml

Cechy produktu

Pojemność
50 - 100ml
Nuty
owocowe
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 14

Średnia ocena użytkowników: 4,4 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

single note kurkuma

Perfumy z kategorii tzw.babcinej, zaskakująco ciepłe. Dla mnie jednak to zapach jednej przyprawy - kurkumy! Kurzowej, pylistej.

Nie czuję nut, nie umiem ich nosić. Ale lubię czasem wąchać.

Używam tego produktu od: dawna
Ilość zużytych opakowań: próbka - testy

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Przepiękna, ciepła, majestatyczna.

Ocena starej wersji, sprzed około 30-40 lat:

Warto być cierpliwym dla pewnych zapachów, warto dawać im czas. Jestem szczęśliwa, że moja odlewka miała aż 5 ml i mogłam rozłożyć sobie w czasie oswajanie tej woni. Gdybym miała tylko próbkę, skreśliłabym Femme, bo przy pierwszych 3 użyciach poczułam rozczarowanie... Wybijający się nade wszystko kumin i zapach chińskiego jedzenia... Gdzie ta głębia i kobiecość o której tyle się naczytałam? Gdzie podobieństwo do Mitsouko? Coś mi się bardzo nie zgadzało... Uwierzyłam jednak recenzentom, perfumowa intuicja szeptała, że Femme musi być dla mnie boska i dałam jej i sobie czas... W końcu, przy kolejnych aplikacjach, po kilku tygodniach kumin magicznie się rozpłynął, albo po prostu przycichł, a na jego miejsce wyłonił się przepiękny, ciepły, majestatyczny szypr. I to bez dominującej kwaśnej ostrości czy skóry (a takich woni się właśnie bałam). To nie jest szypr z rodzaju władczych ostrości i bezkompromisowości jak Cabochard ani też nie jest tak specyficzny jak Aromatics Elixir. Po prostu ciepły szypr owocowy, miękki i przytulny.

Femme nie pachnie jak dzisiejsze perfumy, to zdecydowanie zapach retro, bardzo ciepły, dość słodki, erotyczny, uśmiechnięty, wspaniały. Kojarzy się z kobiecymi krągłościami, z jedwabiem i koronkami, z bardzo seksowną, a zarazem niewulgarną kobietą z dużą klasą i kulturą osobistą. To jakby gęstsza, cieplejsza Mitsouko. Podczas gdy Mitsouko ma w sobie pewną melancholię i jest bardziej uduchowiona, Femme jest optymistką i skupia się na cielesności. Jest też dojrzała (emocjonalnie, ale wiekowo też, jakoś nie pasuje do nastolatek i wczesnych 20tek, choć wiadomo, wszystko zależy od stylu) i pewna siebie.

Piękny zapach na chwile, gdy nie musimy nigdzie pędzić, zwalniamy tempo, rozpuszczamy włosy i zaczynamy oddychać głębiej... upajając się Femme:) Trwałość bardzo dobra, wydajność tak samo, choć zapach nie jest raczej ogonowy, za to pięknie łączy się ze skórą, nie odstaje, nie uwiera.

Mój mężczyzna również bardzo chwalił Zapach. Szkoda, że już się takich nie robi...

(Nowa wersja-mam akurat z 2012 roku to już niestety nie to... Mniej słodka, bardziej męska)

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

pełnia kobiecości

Nastał w końcu taki dzień, że doceniłam szypry, jak to się stało, że do nich dorosłam, że tak nagle ku własnemu zdziwieniu, stwierdziłam że są piękne, że chyba wcześniej węchowo ślepa byłam, nie wiem. Jedno jest pewne, węch się może zmienić z czasem i to jak! Na fali poszukiwań zapachu szyprowego idealnego trafiłam na Femme. Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam recenzje, a nuty tych perfum zagrały mi melodię piękną, wzniosłą, dumną, gdyż nie było w nich żadnej najmniejszej nutki której w perfumach unikam. Nie mogło być inaczej, Femme nie mogła mnie nie zachwycić, Femme jest przede wszystkim piękna. Hej, hej, ktoś powie, przecież piękno ma wiele twarzy, inny powie, że nawet piękno to kwestia gustu, że to piękne perfumy to trochę mało!

Więc napiszę więcej, jaśniej. Pierwsza moja myśl po psiknięciu, to był wielki żal o to, że dziś już takich perfum nie ma, że to czym karmi nas aktualna perfumeryjna moda, reklamy, perfumerie to albo owocowe, albo kwiatowe popłuczyny prawdziwych perfum, albo ulepna ciężkostrawna wanilia, albo świeże uniseksy właściwe ludziom bez podziału na płeć. Mamy też wielką klasykę Chanel, czy Guerlain...ale to raczej dla starszych, bla, bla, bla...Współczesne, obecne w perfumeriach szypry wydają mi się męskie. I nagle mój nos staje w obliczu Femme i chce mu się płakać, bo zrozumiał czym są naprawdę kobiece perfumy,bo czuć w nich ciepło, głębię i siłę, czuć niezwykłą dumę z kobiecości. Bo owocowa słodycz zawarta w Femme jest wytrawna, to nie słodycz podlotka, tylko kobiety świadomej siły własnej kobiecości. Taka brzoskwinia, taka śliwka, taki szypr bez żadnej męskiej szorstkości.Gdyby zapach można było dotknąć, to w dotyku będzie on brzoskwinią, jej miłą skórką, którą wręcz czuję pod palcami gdy wącham Femme. Zgadzam się to zapach głęboko erotyczny, ale z wyraźnym komunikatem że nie będzie łatwo.
To pierwszy zapach, który odczuwam fizycznie. Tzn po zaaplikowaniu Femme wydaje mi się że moje piersi i biodra stają się pełniejsze, w szafce szukam gorsetu czy haleczki która jeszcze bardziej uwypukli i jedno i drugie. W dniu kiedy mam na sobie Femme ostatnią moją myślą jest to że jestem \'za gruba\'. Femme to luksus jaki płynie z bycia kobietą. Czy to zapach retro...Nie dla mnie, ja nie pogrzebałam różnic między kobietą a mężczyzną. Facet nie ma kobiecych kształtów, ma inną linię, w innych miejscach kreśli ona jego atuty. Femme to pełnia kobiecości, którą w moim odczuciu dobrze przedstawiają załączone zdjęcia.
Bardzo wydajny, moja dawka to jeden psik...więcej powoduje migrenę i za to obniżyłam troszkę ocenę.



Używam tego produktu od: miesiąc
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszej 30

Mexx Look up now

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Śliwka retro ...

Zapach niedzisiejszy, absolutnie daleki od krzykliwych lub modnych zapachów. Klasyk do bólu. Pachnie śliwką, dymną śliwką, wędzoną w kadzidlanych oparach. Zapach mocny, staroświecki, może nawet babciowy, ale coś mnie do niego ciągnie. Jest trochę jak opium (zresztą Opium bardzo przypomina). Lubię mieć go na nadgarstku i wąchać co pewien czas... Bo właściwie nie wiem gdzie go stosować. Do pracy nie nadaje się, może wieczór , opera, jakieś smutne rodzinne spotkanie (typu pogrzeb, niestety, wszak to też element życia).... Do czerni pasuje doskonale.... Czarny długi płaszcz,czarna sukienka , buty na obcasie i Rochas Femme. Kobieta dojrzała, pewna siebie. Elegancja.
Trwały, na nadgarstku czuć przez wiele godzin. Nie wiem czy kupię, bo moja buteleczka starczy na długo. Niestety, nieakceptowalny przez moja rodzinę (twierdzą, że duszący...) , ale mi się podoba ze względu na swój czar i klasykę. Sporadycznie, ale będę używać.

Używam tego produktu od: pół roku
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 30 ml

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Elegancka, dystyngowana śliwka węgierka.

Nie mogłam się oprzeć i zakupiłam flaszkę EDP 100 ml w bardzo atrakcyjnej cenie 80 zł.

Zawsze tak jest, że perfumy w kolorze brązu, złota, miedzi, pomarańczy i bursztynu są bardzo mocne, wyraźne i wyrafinowane. Tak jest i w tym przypadku.

Rochas Femme zamknięty jest w butelce w kształcie serca, zakończonej dużym, plastykowym korkiem. Perfumy mają kolor bursztynu. Sam zapach jest mocny, gęsty, ciężki i bardzo elegancki. Z podobnej kategorii co Gres Cabochard. Zbudowany ze świetnie przenikających się nut zapachowych, z wyraźną dominacją śliwki węgierki, takiej suszonej, na kompot wigilijny. Czuć również brzoskwinię, również wysuszoną. Całość dopełnia woń jaśminu, takiego rozkwitniętego, wieczornego. Określiłabym ten zapach jako słodko-gorzki, z lekką nutką szypru. Trochę retro, takich zapachów już się nie robi (niestety) ale jest to piękne, eleganckie i bardzo wytworne retro. Nie ma nic wspólnego z kurzem czy starymi ubraniami. Ten zapach przetrwał próbę czasu, doskonale się obronił przed wszechobecnymi, podobnymi do siebie słodziako-smrodkami. Nosząc go, czuję się bardzo kobieco i elegancko. Pasuje do garnituru, spódniczki ołówkowej z białą bluzką czy też sukienki. Doskonały do szpilek. Do sportowego ubrania odradzam, będzie się gryzł i może wywołać śmieszność.

Trwałość rewelacyjne- około 8 godzin, przy trzech psikach. Trzeba uważać, żeby nie przesadzić, gdyż nadmiar wywoła bóle głowy i zniechęcenie.

Rochas Femme wzbudza pozytywne reakcje otoczenia, mam go od wczoraj i już zadano mi kilka pytań czym pachnę.

Używam tego produktu od: dwóch dni

Ilość zużytych opakowań: w trakcie butelczyny 100 ml. :)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Zapach Lady Mackbeh

"Wszystkie wonności Arabii
nie zmyją krwi z tej białej ręki".

Zastanawialiście się kiedyś jak wyglądać mogła Lady Makbeth? Jaka być mogła ta dumna i nieszczęśliwa femme fatale, która okupiła miłość zbrodnią a zbrodnię szaleństwem?
Myślę, że wcale nie była ładna. Wyobrażam sobie jej wąskie, zaciśnięte, dumne usta, wysokie białe czoło i bardzo wyskubane brwi.
Słyszę jak przemierza zamkowe korytarze szybkim krokiem, stukając rytmicznie obcasami.
Czuję jej zapach, zapach kobiecej mocy i władzy, ostry, gryzący, mydlany, bardzo intensywny w otwarciu, a potem rozwijający się jak szekspirowska tragedia, zaskakujący głęboką, wędzoną w kadzidle śliwką, niesłodką brzoskwinią i piżmem prosto z Arabii. A pod tym bogactwem kryje się uporczywy i dławiący jak woń krwi szypr, głęboki, mroczny, drapieżny jak najtajniejsze zakamarki kobiecej duszy.

Kobiecość według Rochas to siła, pragnienie dominacji, zmysłowość półprzymkniętych powiek skrywających baczne i czujne spojrzenie. Kobiecość to miękkość aksamitu w fałdach którego skrywa się ostrze, to pragnienie władzy, które prowadzi do tragedii, to ambicja za którą czai się obłęd.
Femme to także zapach głęboko erotyczny ale w sposób niezwykle retro, rodem z czasów gdy monopolu na zmysłowość nie miały jeszcze różowe, kwiatowo- owocowe słodziaki.

Słowem- perfumy dla koneserów.

Trwałość doskonała, wielogodzinna.
Flakon ładny.

Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: próbka, zamówione 100ml już w drodze.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Opowieść o kobiecie

Są takie perfumy, które stawiają czoła próbie czasu. Gdy kupiłam zestaw miniaturek Rochas, jako jedyna wybroniła się Femme. Słynna Madame wypadła dla mnie blado, a Tocade zniechęciło nachalną, sztuczną wanilią. Od tamtej pory wracam czasem do maleńkiej, zgrabnej buteleczki z bursztynową zawartością by delektować się harmonią aromatów owocowo, kwiatowo, piżmowych. Są ciepłe, bergamotkowo-śliwkowe, w pewien sposób jesienne. Opisują doskonale wizerunek świadomej siebie kobiety. To perfumy stworzone dla miłośniczek klasyki i najlepszej tradycji perfumiarskiej. Wyczuwam doskonałą jakość składników, precyzję i staranność w doborze nut. Efekt jest fascynujący. Ktoś może je nazwać zapachem ze starej szafy, ale to przepiękna, drogocenna szafa, mogąca nobilitować także współczesne wnętrze.Używam tego produktu od: dwóch lat
Ilość zużytych opakowań: miniaturka

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Klasyka

Po pierwsze nie potrafię tak barwnie opowiadać o zapachu, to bardzo trudna sztuka i myślę, że niewielu potrafi tak naprawdę wyrazić słowami i zrecenzować zapach.
Zacznę od opakowania- klasyczna buteleczka, ponadczasowa klasyka, bez szaleństw w formie. ale mi to odpowiada.
A jaką kryje zawartość? przepiękny lekko świdrujący choć nie zabójczy- jak dla mnie, bo może bardzo delikatne nosy będą narzekały. Uwodzicielski, otulający, dosyć cięzki zapach. Ja nie przepadam za nowościami ani za lekkimi, kwiatowymi kompozycjami. Femme mi w pełni odpowiada i wpisuje się w kanon zapachów, które lubię i których używam.
Trwały.
Mam 30 ml, które kupiłam na promocji w Superpharmie.

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: w trakcie używania 30 ml

4 /5 HIT!

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

dystyngowany

Hmm, mam bardzo ambiwalentne odczucia. Z jednej strony atakują mnie mech i bergamotka, szyprowe nuty, tak mocne że aż kręci w nosie. Z drugiej strony jest i jaśmin i róża i wanilia, które sprawiają, że zapach łagodnieje. I tak sobie myślę, że tak naprawdę Femme jest najpiękniejsza na drugi dzień. Zapach jest bardzo trwały i dopiero jak w pełni się rozwinie, rozkwita. Tylko co z nim zrobić przez pierwsze dwie godziny. Wtedy męczy, uderza, świdruje. Ale z każdą godziną robi się już coraz piękniej...
Ot dylemat. I kocham i nienawidzę.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

śliczny!

W drogerii zauważyłam samotnie stojący flakonik, podeszłam żeby nie było mu smutno i psiknęłam wtedy zrodziła się moja miłość :)Otula ciepłem...piękny...
Ale jest minus :D nie spodobał się otoczeniu,oj niee.Często zostaje nazywana kadzidłem,słyszałam też,że pachnę prosektorium i cmentarzem :p ale nawet to nie ostudza mojego zapału :)
Trzyma się długo,szczególnie na ubraniach :)
Polecam osobą,które nie przejmują się głosami otoczenia :D

Tylko zaciekawiła mnie podana cena: piszę,że 100ml kosztuje 150złoty...ja za swoje 30ml dałam około 90 hmmm

Używam tego produktu od:miesiąca
Ilość zużytych opakowań:jedno 30ml w połowie

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

dławiciel...

Próbuję się do nich przekonać między kolejnymi falami mdłości, podobnych do tych jakie wywołały Tocade... Jest coś, co łączy te zapachy. Mdląca pudrowość z cybetem, nie wiem... W pierwszym niuchu z korka uderzyło mnie podobieństwo do Słonia Kenzo, ale rozwija się bliżej wspomnianego Tocade, ociera o podobne mdlące nuty z One D&G. Zapach starszej daty, owszem bogaty, nawet przeładowany, może to nieodpowiednia pora roku dla niego, ale dziś mówię mu NIE... Dla mnie jak zbyt wyszminkowana i utrefniona starsza pani...

Używam tego produktu od: paru dni
Ilość zużytych opakowań: niepotrzebnie rozpoczęta 100

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

milo i spokojnie

W sumie chcialabym dac cztery gwiazdki - nie wiem, ile wyjdzie z recenzji.
Zapach te poznalam dzieki milej allegrowiczko/wizazance: od razu pomyslalam sobie, ze polaczenie brzoskwini i sliwki to cos dla mnie.
Zapach jest naprawde FAJNY. Od razu zaznaczam, ze jestem fanka perfumiarskich staroci i ciekawostek, nowosci mnie prawie wcale nie interesuja.
Femme jest cieplutka, bardzo lagodna, przejrzysta, jakby nieco wodna, no i z elegancja prawdziwego klasyka. Bardzo podoba mi sie opakowanie, ktore mocno mi pasuje do stylistyki lat czterdziestych (co oczywiste).
To zapach absolutnie nieinwazyjny, podoba sie nawet mojemu mezowi, ktory nie cierpi wiekszosci moich perfum. Niestety, brzoskwinia na mojej skorze gdzies sie chowa, za to sliweczke czuje wyraznie. Szyprowe podbicie rzeczywiscie jest delikatne i rzeczywiscie troszke kojarzy sie z Mitsouko (ktore uwielbiam). Przy pierwszych testach szypry wydawaly mi sie zbyt agresywne, ale to chyba z powodu przyciskania nosa do nadgarstka. Jesli pozwolimy perfumom rozwijac sie naturalnie, nie szturmujac nosem skory, do nozdrzy dociera wlasnie ta lagodna, mila i cieplutka won, a szypry tylko nadaja jej charakteru.
Polecam wszystkim do wyprobowania i jednoczesnie doskonale rozumiem, dlaczego Femme nie niest bestsellerem. To nie sa perfumy przebojowe!

Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    81
    produktów

    139
    recenzji

    3
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    143
    recenzji

    2
    pochwał

    9,37

  3. 3

    8
    produktów

    109
    recenzji

    0
    pochwał

    7,14

Zobacz cały ranking