Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Liz Claiborne, Curve Crush

Liz Claiborne, Curve Crush

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5

Kategoria
Pojemność 50 ml
Cena 107,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Zapach z gatunku orientalno-korzennych, wprowadzony w 2003 roku. Orientalny, a jednak utrzymany w nowoczesnym, miejskim stylu. Słodki a zarazem dziki. Na romantyczne okazje.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: cytryna, limonka, śliwka, chai latte (rodzaj bawarki), nektar z kwiatów cyklamenu
nuta serca: biała jedwabista orchidea, konwalia, likier anyżowy
nuta bazy: wanilia, bób tonka, piżmo.

Cena: 107zł/ 50ml; 135zł/ 100ml

Cechy produktu

Pojemność
50 - 100ml
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 5

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Puder nie dla mnie.

Flakon zbyt młodzieżowy, nie pasujący w zupełności do zawartości.
Mało komercyjny zapach. Pudrowy, z lekko wyczuwalną nutą lawendy i irysa...Ma w sobie coś niszowego... Słodki, ale nie owocowy.Końcówka iście pudrowa. Faktycznie kojarzy mi się z niemowlakiem.
Trwałość super - 6h.

Używam tego produktu od: listopad 2011
Ilość zużytych opakowań: odlewka 2,5 ml

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

100% kobiece :)

Dostałam je w czerwcu od kolegi z Arizony.
Nie dość, że mam do nich niesamowity sentyment to jeszcze spełniają moje oczekiwania co do w pełni kobiecych perfum- są trwałe, pięknie stapiają się ze skórą i współpracują z nią, mają ciekawy zapach i trudno je wyczuć "na mieście".
Mam wrażenie, że tylko ja je mam ;)
Oczywiście są bardzo wydajne.

Używam tego produktu od: czerwiec 2010
Ilość zużytych opakowań: 1/ 100 ml

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Ciężkie do określenia

Długo na nie polowałam, aż w końcu udało mi się dorwać (w dość przystępnej cenie) cały zestaw składający się z :
żelu do kąpieli 150 ml
balsamu do ciała 200 ml
wody toaletowej 100 ml
oraz małej wody perfumowanej 15 ml.

Cały zestaw mnie zachwycił - metalowa ozdobna puszka pięknie prezentuje się wśród innych bibelotów, a jej zawartość sama w sobie też jest świetna (w pierwszej kolejności urzekły mnie żel i balsam, zawierające w sobie brokatowy pyłek).

Co do samych perfum to hmmm... bardzo trudno stwierdzić, do jakiego gatunku można je w ogóle zakwalifikować i to chyba sprawia, że są takie intrygujące i niespotykane. Szczerze mówiąc do tej pory nigdy nie spotkałam się z tego typu połączeniem nut zapachowych, więc stwierdzam, że Curve Crush są naprawdę wyjątkowe:)
Na mojej skórze po spryskaniu wyczuwam raczej nuty mydlane niż kwiatowe. Przebija się jeden intensywny kwiat, ale trudno mi stwierdzić czy to cyklamen czy orchidea... Absolutnie nie czuję żadnych owoców ani herbaty <chai latte>, ale może to i lepiej. Na początku zdecydowanie czuć taki pazur, coś ostrego co też chce się przebić "na zewnątrz", że tak to ujmę:), ale nie w jakiś nachalny sposób - coś daje o sobie po prostu znać:) Po jakichś 2 godzinach można już wyczuć nutę bazy, otoczoną lekkim aromatem mydlano-kwiatowym. Piżmo i wanilia łagodnie się uzupełniają, nie zabijając ludzi w moim otoczeniu, bo zapach lekko otula, a nie ciągnie się za mną na kilometr.Moja mama ostatnio stwierdziła, że CC mają w sobie coś z jej Kenzo Flower i chyba chodziło jej właśnie o te 2 ostatnie nuty.
Woda toaletowa jest ZASKAKUJĄCO trwała - na nadgarstkach nadal pachną intensywnie po 9 GODZINACH!!!
Na szyi jakieś 6-7. Co do EDP jeszcze nie testowałam, ale podejrzewam, że będzie bardzo wydajna.
Opakowanie jest całkiem fajne, nieco ciemniejsze niż na wyżej wymienionym zdjęciu, no i przynajmniej róż z butelki nie niknie w miarę zużywania perfum.

Wydaje mi się, że posłużą mi bardzo długo, bo oprócz Crush mam jeszcze 2 inne buteleczki perfum od Liz Claiborne (Soul i moje ukochane Curve Kicks:)).

I mimo że są trudne do zdobycia, jako unikat zdecydowanie polecam:)

Używam tego produktu od:3 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 1/5 ze 100 ml, połowa żelu z zestawu

Do czego służą te przedmioty? [Odpowiadają mężczyźni]

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

pachnie dzidziusiem :)

Zapach podoba mi sie, chociaż nie jestem zwolenniczką pudrowych zapachów,ale to nie jest zapach "pudernicy", raczej zapach czystej skóry niemowlaczka posypanej zasypką. Lekko owocowa nuta przez nią przebija, ale puderek jest przeze mnie wyczuwalny najbardziej
Delikatny, średnio trwaly.
We mnie wzbudza matczyne uczucia, nie założyłabym go na randkę, ale na co dzień może się podobać- myślę, że nie jest męczący dla otoczenia. W pewien sposób charakterystyczny i niespotykany...
Buteleczka nie pasuje do zawartości, może wprowadzić w błąd, średnio ładna

Używam tego produktu od:testy
Ilość zużytych opakowań:kilka próbek

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

ładne

Nie jest to wcale słodki zapach.
Przewodnimi nutami są na mój nos czarne jagody, duużo sandałowca i piżmo. Doprawione delikatnie korzenną (cynamon? anyż?) nutką.
Klimatem przypominają mi CKbe, chociaż są od nich słodsze i bardziej kobiece, bez ostrych, kolońskich nutek; w CKbe również wyczuwam czarne jagody połączone z sandałowcem i piżmem.
W porównaniu z jagodowym Ultravioletem Paco Rabanne są chyba bardziej "wystudiowane", mniej słodsze.

Trwałe. Bardzo zmieniają się w czasie. Kończą się przyjemnymi pudrowymi nutami. Perfumy tego typu zaliczam do grupy "introwertycznych". Żyją na skórze własnym życiem, nie zwracając uwagi na użytkownika.
Dlatego nie podoba mi się flakon; z bliska nie wygląda imponująco, krzykliwa bazgroła graffiti nie pasuje zupełnie do ich charakteru.Używam tego produktu od:
Ilość zużytych opakowań: testy

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    9
    produktów

    52
    recenzji

    138
    pochwał

    10,00

  2. 2

    10
    produktów

    88
    recenzji

    53
    pochwał

    8,59

  3. 3

    0
    produktów

    66
    recenzji

    64
    pochwał

    7,47

Zobacz cały ranking