Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Fou d'Absinthe

Fou d'Absinthe

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5

Kategoria
Pojemność 50 ml
Cena 260,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Fou d'Absinthe to drzewny, aromatyczny męski zapach. Przyprawy podkreślają jego rześkość. Jest zaskakujący i upojny. Łączy w sobie wolność i dzikość oraz uzależniającą zmysłowość klasycznych męskich zapachów. Fou d'Absinthe to zapach, który powoli doprowadza ludzi do szaleństwa... upojna kompozycja przenosząca nas w zakazane rejony....

Nuty zapachowe:
nuta głowy: Frosted Spirits, absynt, arcydzięgiel, pąki czarnej porzeczki
nuta serca: anyż gwiaździsty, cztery Chińskie przyprawy, paczula
nuta bazy: sosna, Helianthemum(posłonek), jodła balsamiczna

Cena: 260zł/ 50ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 11

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

samczy

W życiu nie odważyłabym się użyć tych perfum :)
Dla mnie kompozycją i mocą porównywalne do męskiego brutala :)
Otwarcie silnie alkoholowe, ale niesłodkie. Dalej rozwija się słodko-gorzko. Czuję wodę kolońską świerkowe gałązki, drzewo dosyć aromatycznego formatu (dąb? sandał?) oraz wilgotną bryzę. Taki powiew świeżości znad pacyfiku :)
Jeśli miałabym go polecić konkretnemu mężczyźnie byłby to srogi siwawy pan kapitan na statku. Typ konserwatywny, optymistyczny, mocno stąpający po deskach pokładowych ;) Niesamowicie ekspansywny, dominujący zapach dla wyrazistej, mocnej osobowości. Męczącej nieco swoją zawziętością, gdy nadepnie się jej na odcisk.
Generalnie jednak oceniam zapach na bardzo dobry, przy czym zbyt klasyczny i przewidywalny. Jako konstrukcja 4,5 jako przekaz 3,5, jako subiektywne odczucie mocne 3.

Używam tego produktu od: próbka
Ilość zużytych opakowań: próbka

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Chatka czarownicy

W środku ciemnego, jodłowego, nieprzebytego lasu, na polanie, stoi chatka na kurzej łapce. Chatka jest mała, zbudowana z drewnianych bali, małe okienka w czterech ścianach chatki wyglądają na wszystkie strony świata, z komina unosi się smużka dymu.

Gdybyśmy cichutko zakradli się do domku pod nieobecność właścicielki już od progu wionąłby na nas aromat gorzkich ziół. Ich pęki suszą się przywieszone do powały we wszystkich czterech kątach, inne, wciąż jeszcze świeże, zaścielają grubym kobiercem wielki, zajmujący środek pokoju stół, ich aromat miesza się z żywicznym, sosnowym zapachem drewnianych ścian chatki i leśnym powietrzem. W jednym rogu stoi wielki sagan jakiejś alkoholowej, ziołowej nalewki, uwarzonej niedawno przez gospodynię, może jest to lekarstwo a może trucizna...
Jeśli wciągniemy powietrze głęboko poczujemy nutkę paczulowej wilgoci, ziemistości. To kurz i chłód dawno nie wietrzonego pokoju, miesza się z dymną smużką zapachu z paleniska.

A teraz chodźmy już. Nie chcemy przecież spotkać się z właścicielką chatynki. Na piecu dymi alembik z jakąś jadowicie zieloną miksturą a palenisko pieca jest wielkie, bez trudu można upiec w nim kogoś takiego jak Ty czy ja.
A gospodyni -czarownica nie lubi nieproszonych gości.

Trwałość przyzwoita, kilkugodzinna.
Flakon piękny.

Używam tego produktu od: ~ roku
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 50tki

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Gorzkie Gody

Zapach wyjątkowo gorzki i ziołowy. Na mojej skórze uderza goryczą piołunu, który trwa i trwa... Wierci i męczy, niemal czuć tę gorycz na języku i słychać trzeszczenie suchych gałązek. Dopiero po godzinie, dwóch do głosu dochodzi nieco anyżu, innych ziół i iglastych drzew. Piołunowa polana w środku puszczy, ale gorzka bylina zdominowała wszystkie pozostałe składniki.
Nie znam absyntu, więc trudno mi porównać ten zapach z Zieloną Wróżką. W każdym razie ten LArtisan kojarzy mi się bardziej z jakąś Zieloną Czarownicą. Albo czarną wdową, która spaceruje po ciemnym lesie w długiej, wiktoriańskiej sukni. Nuci sobie rzewną pieśń i zbiera trujące zioła, z których uwarzy zabójczą nalewkę dla kolejnego ślubnego...
Trwałość średnia, trzyma się maksymalnie ok. 4 godzin.
Fajna, kanciasta buteleczka. Może bym kupiła, gdyby rozwijał się bardziej leśnie...

Używam tego produktu od: próbka
Ilość zużytych opakowań: próbka

TOP 10 męskich perfum

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Igiełki zielone i kadzidło

Zapach jak dla mnie to unisex, nie jest to dla mojego nosa zapach typowo męski, ja chętnie go noszę, na razie z próbki.
Wyczuwam dużo zielonych igieł oraz delikatną smużkę kadzidła. Zapach jest leśny, zielony i żywy, las iglasty z dawką ziół.
Kadzidło wyczuwam już w nutach głowy, nie przytłacza, nie wysuwa się na pierwszy plan, snuje się natomiast leniwie między igłami.
Trwałość dość dobra ok 3-4 godziny, do flakonów LArtisan mam słabość.

Szczegółowa ocena zapachu:
Zapach: 4*
Trwałość 4*
Flakon 5*

Używam tego produktu od: kilka tygodni
Ilość zużytych opakowań: lana, firmowa próbka

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

........................

(To kolejny zapach, ktory odbiera mi cala przyjemnosc testowania swoim brakiem intensywnosci)
Wlasciwie, precyzyjniej rzecz ujmujac ma 3 fazy : wybuchu, zaniku i odrodzenia. Poczatek, pierwsze 2 sekundy, ktore trudno nazwac prawdziwym poczatkiem sa bardzo zachecajace. Wyrazne nuty lekko ziolowego alkoholu (ala gin), troszke poslodzone. I tu nastepuje zanik, a ja juz popadam w paranoje utraty tak przyjemnego zmyslu jakim jest wech. Trzeba poczekac chwile, zeby zapach narodzil sie na nowo. I odradza sie w formie malo ciekawego, ciezkawego "ulepka", przyprawionego na ostro, ni to ziolowego, ni drzewnego. Totalnie bez polotu. Ciezki gnieciuch, w ktorym zadna z nut nie porywa. Jakby tego bylo malo wkrada sie tu na dokladke aromat taniego, meskiego mydelka. Ujme to zgrabnie: niewypal.

Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: probka

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Za bardzo blednie

To zapach przyprawowy, ziołowo-leśny z wyraźnymi akordami gorącego alkoholu. Znowu zgodzę się z Khy - bo początek w moim odczuciu jest zdecydowanie najciekawszy, najbardziej zachwycający, najoryginalniejszy itd. A potem mam wrażenie, że zapach się nie rozwija tylko najnormalniej w świecie blednie... :yyyy: Otwarcie wybucha tymi wszystkiemi zielonymi fajerwerkami a z biegiem czasu zostaje już zapachem dość zwyczajnym.
Tak na marginesie - ja jednak czuję w nim pewna skradającą się na paluszkach łagodną, wytrawną słodycz i raz jeszcze przeanalizowałam skład pod kątem rezydowania w zapachu choćby krzty ylang-ylang :>

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: ...

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Krotkie malzenstwo z rozsadku

Absolutnie piekny poczatek - gorzki, wytrawny, absyntowo-ziolowo-drzewny, zauroczylam sie z miejsca :-))).
Na szczescie (dla mego stanu konta ;-)) ) dalej jest wprawdzie ciekawie, ale zupelnie nie w moim stylu - kadzidlo, atrament i sianko, duzo sianka, calosc jest baaaardzo spokojna i wywazona, zbyt spokojna i wywazona jak dla mnie ;-)).
Zapach zreszta dosc szybko ze mnie znika (i moge dopsikac sie Czarna Koszmara, ktora zaciera nawet wspomnienie po rozsadnym i nietrwalym Fou dAbsinthe ;-))) ).


Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: probka

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Zielony

Fou dAbsinthe silnie kojarza mi sie z przyroda, z konkretnym ekosystemem, ktorego zapach dawno temu zostal zakodowany w mojej pamieci.
Ze wzgledu na ogolna aure- mocno lesna, naturalna, (wlasnie za to kocham "LArtisany", ze nie wyczuwam w nich niczego syntetycznego- nawet, gdy jakis zapach mnie nie oczaruje, to jednak nie epatuje sztucznoscia i chemikaliami), rowniez nie odbieram tych perfum, jako odzwierciedlenie aromatu absyntu- trunku, bedacego symbolem dekadenckiej bohemy artystycznej. (Jednak ja zazwyczaj perfumy czuje i umieszczam w swej wyobrazni inaczej, niz sugeruje marketing czy nawet sam tworca.)
Uwielbiam gorzkie otwarcie- rzeczywiscie piolunowe, a mnie jeszcze bardziej kojarzace sie z herbapolowa nalewka tymiankowo-szalwiowa; wyraznie czuje jej zapach i gorzki smak w ustach.
Gdyby to byly nuty sztuczne- taka gorycz wymierzylaby solidnego kopniaka w moj zoladek, powodujec silne mdlosci- a wachajac Fou dAbsinthe, az sie zachlystuje ich naturalna moca.
Po kilku minutach, gdy alkohol wyparuje i ziola przylgna do skory, wyczuwalny jest skladnik, a raczej mieszanka skladnikow, ktorych w sumie, nie chce odseparowywac od siebie, analizowac, a ktore sa obecne na mojej skorze, do ostatniego oddechu tych perfum.
Czuje slodko-wytrawne przyprawy, a wlasciwie ziola- jednak stopione w calosc, jak spojnie skomponowana, gotowa "mieszanka aromatyzujaca", np. taka jaka w kuchni jest masala. Oczywiscie nie dlatego, ze te przyprawy w Fou dAbsinthe pachna podobnie do masali- nie, przeciez one nie sa nawet typowo spozywcze. Skojarzenie nastepuje raczej na zasadzie analogii- potrafie wyraznie wyczuc masale w potrawach, ba! juz od progu restauracji potrafie ja wylowic- ale w mojej glowie jest "nierozbieralna" na czynniki pierwsze. Owszem wiem, jakie konkretnie przyprawy wchodza w jej sklad-ale traktuje ja "calosciowo".
I tak wlasnie odbieram te garsc ziol i przypraw w FdA- wiem, ze obecny jest anyz, (ze swa lukrecjowa goryczka), muszkat, szczypta pieprzu, ale nigdy zaden z tych ingredientow nie wystawia glowy ponad swoich kompanow i dlatego dla mojego nosa, tworza harmonijna calosc. Przepiekna i nie poddajaca sie "autopsji".
(Moze to efekt zamierzony przez tworce, a moze indolencja mojego zmyslu powonienia?)
Bez wahania natomiast rozpoznaje zapach drzew iglastych- piekna jodle oraz sosne; mnostwo aromatycznych igiel i lepkiej zywicy.
Wyraznie wylapuje moja ukochana paczule- w tej kompozycji bardzo wilgotna, jakby blotnista.
Tak, jak napisalam wczesniej- Fou dAbsinthe nie kojarza mi sie z "okoloabsyntowym klimatem", poniewaz nie znajduje w nich pierwiastka stricte ludzkiego, (cywilizacyjnego).
To, co mnie napawa zachwytem, to (jak okreslila takze Anuschka) "duch lasu", unoszacy sie nad caloscia.
Fou dAbsinthe sa jak wilgotny oddech mrocznego, dziewiczego lasu iglastego, w ktorym aromaty drzew, igliwia, gleby oraz sciolki: traw, paproci, kwiatow, owocow i zamieszkujacych tam stworzen-przeplataja sie ze soba, pulsujac zyciem.
Nie odbieram Fou dAbsinthe jako typowo meskie perfumy, (chociaz chwilami uwalniaja nuty, identyfikowane przez moj nos, jako "mydlane", przywodzace na mysl "starodawny" krem do golenia- nota bene, uwielbiam ten slodkawy akord). Okreslilabym je bardziej, jako zapach "ponadplciowy".

Trwalosc, na mojej skorze - naprawde swietna, ponad 9 godzin.
Zaznaczylam, ze kupie ponownie, jednak mam swiadomosc, ze niepredko to nastapi- poniewaz 100ml flakon, ktory uzywam wraz z mezem, wystarczy nam jeszcze na b. dlugo.


Używam tego produktu od: ok.pol roku
Ilość zużytych opakowań: 100ml

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Zielona wróżka w lesie

Absynt. Chociaż nigdy go nie piłam, to wokół tego "napoju" osnutych jest tyle legend, że z miejsca wywołuje rozmaite skojarzenia...Młoda Polska, Przybyszewski, moderniści, nocne życie bohemy, podejrzane spelunki...Jednym słowem zielona wróżka. Dlatego spodziewałam się, że pod postacią Fou d`Absinthe dostanę jakiś mroczny, demoniczny zapach, gęsty i duszny od wypełniających go, skrajnych emocji. A tymczasem...Absynt to po prostu uroczy spacer po lesie w najlepszym wydaniu!
Męski charakter zapachu manifestuje się na samym wstępie, "powitały" mnie bowiem mocne, kolońskie nuty. Jednak cała ta kolońskość bardzo szybko ulatuje w niebyt, dopuszczając do głosu piękne, ziołowe aromaty. Słodko-gorzki bukiet ziół. Być może wśród nich i sam piołun?
Po krótkiej chwili z naręczem wonnych ziół wchodzimy do młodego, iglastego lasu. Słodycz łagodnieje nieco, a do głosu dochodzi "duch" lasu: zieloność sosnowych igieł, paproci i mchu... Wystarczy zamknąć oczy, aby za sprawą Absyntu znaleźć się w samym jego centrum. Właśnie za te ziołowo-leśne momenty lubię Absynt najbardziej. Jest naprawdę pięknie w tym lesie! Chciałoby się powiedzieć - Trwaj chwilo, jesteś piękna...Jednak po pewnym czasie las staje się nieco syntetyczny, a pachnące, sosnowe igiełki przeobrażają się w sosnową sól do kąpieli. Tak mi się to "przepoczwarzanie" Absyntu kojarzy. Jednak trzeba przyznać, że nadal jest to zapach bardzo piękny.
Koniec nieco rozczarowuje, jest jakby mydlany. Ale i tak chylę czoła przed przepiękną wizją iglastego lasu autorstwa L`Artisana.


Używam tego produktu od:testy
Ilość zużytych opakowań:próbki

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

(Nie)słodkie szaleństwo

Przedziwny, intrygujący zapach.
Wydaje się bardzo znajomy, pachnie odrobinę jak wiecznie zielony sosnowy las po deszczu. Jest w nim cos niesamowitego, chłodzi i grzeje na przemian, może dlatego, że łączy całe spektrum różnych aromatów, które równoważą się wzajemnie, może dlatego, że został skonstruowany w oparciu o chińska filozofię.. Trudno powiedzieć. Na pewno jest elegancki, artystyczny w swej wymowie. Zielony..Faktycznie gdzieś można dostrzec nutę pąków porzeczki, gorzkich i soczystych. Bardzo męski..Ale na kobiecej skórze też całkiem nieźle się rozwija. Nie wyczuwam kwąśnej nuty. Faktycznie, ma w sobie wiele z absyntu, choć brakuje tej świdrującej słodyczy, która jest nieodzowną częścią trunku. Niemniej jednak - jeden z najbardziej intrygujących zapachów, jaki miałam okazję testować ostatnimi czasy.

Używam tego produktu od:testy
Ilość zużytych opakowań:-

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

kwaśny

Drzewno-ziołowo-trawiasty...jak gdyby stłumiony czystym kadzidłem ktore jednak nie pojaiwa się w składzie. Trawa kiszona.. przebijają się przez całość wyraznie kwaśne nuty, ktore trwają do samego końca. Zapach zdecydowanie męski..nie była bym w stanie go nosic na sobie, dziwnie się z nim czuje na skorze w otoczeniu. Fajny soczyscie zielony :)
Bardzo ładny.... swieży, otwarty.. bez słodyczy.

Używam tego produktu od:testy
Ilość zużytych opakowań: probka

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    36
    produktów

    374
    recenzji

    4
    pochwał

    10,00

  2. 2

    10
    produktów

    372
    recenzji

    2
    pochwał

    9,80

  3. 3

    13
    produktów

    111
    recenzji

    0
    pochwał

    2,96

Zobacz cały ranking