Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Mûre et Musc

Mûre et Musc

Średnia ocena użytkowników: 3,4 /5

Kategoria
Pojemność 50 ml
Cena 260,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Mure et Musc przywołuje obraz kosza pełnego świeżych aromatycznych jagód przekładanych zielonymi liśćmi. W koszyku ktoś zostawił bukiecik skromnych polnych kwiatów. Naturalna świeżość czerwonych owoców i kwiatów jeżyny z bogatym odcieniem wschodniego piżma.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: bazylia, cytryna, pomarańcza
nuta serca: jeżyna, żurawina
nuta bazy: nuty piżmowe, mech dębowy

Cena: 260zł/ 50ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 17

Średnia ocena użytkowników: 3,4 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Za mocne

Od razu skojarzyły mi się z Chanel No 5, no po prostu skojarzenie stuprocentowe każdego, kto chociaż raz poczuje Mure et Musc. Nieładne, tak po prostu. Za mocne, za intensywne, a tak w ogóle to nie wiem kto wymyślił, że to perfumy damskie? Moim zdaniem co najmniej unisex.
Flakon idealnie odzwierciedla to co w środku: a więc tak, bardzo mocno retro, lekko taki niedamski, nudnawy, toporny, ordynarny i wyglądający na raczej tani. No. Ta zakrętka też taka raczej... odpustowa, delikatnie mówiąc.
Cena produktu jest wysoka, dostępność jest raczej średnia, a popularność wśród fanek niszowych zapachów spora. Czemu? Nie wiem. Mam wrażenie, że tylko dlatego, że nie można ich kupić w topowych perfumeriach.
Pachnie mocno, piżmowo, potem trochę ziołowo.
Jest bazylia, cytryna, żurawina i jeżyna w wersji suszonej, wszystko to utytłane w mchu i pomaziane piżmem. Nie jest dobrze, w ogóle to nie pachnie przyjemnie, zamiast perfum mamy zapach lasu po deszczu, zamiast rosy znaleźć w nim można więc błoto.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Jeżynowe mydełko z niespodzianką.

Pierwszy flakon dostałam w ramach "prezentu przechodniego" od swojej Mamy, której nie przypadł do gustu. Na Jej skórze zapach tworzył jakąś dziwną chemiczną mieszankę.

Na mnie to zupełnie inna bajka. No, może bardziej jest to bajka łazienkowo-kawiarniana niż z leśnej polany, ale jednak bajka. I wbrew wszelkim oczekiwaniom - lubimy się.

W pierwszym momencie zapach na mojej skórze jest zdecydowanie ciepły, gęsty i słodki. To bardziej olejek pomarańczowy doprawiony szczyptą bazylii niż sok z cytrusów. Ten etap jednak szybko mija.

Później następuje faza jeżyny. Ale nie soczystej, nie czarnej, zerwanej prosto z krzaka, ale czystej, chemicznej, prosto z laboratorium. Na mojej skórze jest to zapach mydełka o zapachu jeżyny z YR. Dokładnie mydełka - nie wody toaletowej Mure Sauvage. Nie ma w nim żadnej dzikości, namiętności czy tajemniczości. Mnie zawsze będzie się kojarzył z czystością a nie z leśną gęstwiną przez którą trzeba się przedzierać żeby dostać się do słodkich owoców.

Lecz w pewnym momencie, zupełnie nieoczekiwanie, pojawia się zapach kawy. Być może tak moja skóra reaguje na połączenie piżma z mchem dębowym, bo nie jest to odosobniony przypadek, że czuję kawę tam, gdzie jej nie ma. I ten efekt lubię w nich najbardziej. Nigdy nie wiem kiedy nastąpi. Czasami pojawia się już po godzinie, czasami każe czekać na siebie kilka długich godzin. Ale zawsze nadchodzi.

W ostatniej fazie aromaty nie tyle znikają, co całkowicie stapiają się z moją skórą tworząc zapach rozgrzanego słońcem ciała, nawet w środku mroźnej i ciemnej zimy.

Przez cały czas zapach trzyma się blisko skóry, nie narzuca się, nie męczy otoczenia.

Czy jest to "mój zapach"? Raczej nie, ale czasami poprawia mi nastrój w chłodne dni.

Trwałość ok 4 -6 godzin.

Używam tego produktu od: września 2006
Ilość zużytych opakowań: 1x150 ml i w trakcie 250 ml

3 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Kurdyban, elegancja i klasa

Mure et Musc to zapach, który (dla mnie) nie przylega dokładnie do swojej nazwy, pachnie czym innym niż etykietka wskazuje i jest to zjawisko, które bardzo lubię. Do rzeczy.
Razu pewnego byłam w Krakowie, a tam, zwiedzałam jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc tego miasta, którego nazwy nie będę wymieniać. Bo nie. W tymże obiekcie były komnaty królewskie i jedna z nich była wyłożona kurdybanem, czyli barwioną i wytłaczaną skórą koźlęcą. Pomieszczenie miało przez to swój specyficzny zapach: lekko skórzany, lekko słodkawy, lekko zakurzony. Tadam i oto Mure et Musc! Na mnie tak właśnie pachnie l\'artisanowa jeżyna z piżmem i jest przez to zapachem niezwykłym, zaczarowanym w zapach kurdybanu komnat królewskich.
Abstrahując od tego bardzo indywidualnego odbioru, to Mure et Musc jest eleganckim, dojrzałym, nienachalnym zapachem. Piżmo nie jest mocno inwazyjne a jeżyny nie są owocowe w oczywisty sposób. Zapach jest piękny, ale ja umiem go wąchać a nie nosić.

Używam tego produktu od: jakiegoś czasu
Ilość zużytych opakowań: próbka

TOP 10 męskich perfum

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

ładne piżmo

ten zapach jest przepięknie leśny, ziołowy. za każdym razem, kiedy go używam, wizualizuję sobie leśną ścieżkę, promienie słońca przebijające się przez gałęzie, krzak pełen jeżyn.
zapach niestety jest nietrwały, szybko wietrzeje, ale zanim się ulotni można wyraźnie wyczuć wysuszoną na słońcu bazylię, nasłonecznione owoce leśne i niezmiennie dośc mocno wybija się piękny zapach piżma, jest to jednen z najładniejszych piżmowych zapachów, jakie miałam przyjemność testować, Mure et Musc kocha moją skórę z wzajemnością.

Używam tego produktu od: rok
Ilość zużytych opakowań: 1

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Zioła, kwiaty

Próżno szukać tutaj jeżyn, świeżych, soczystych, słodkich czy kwaśnych, nic z tego. To raczej bukiet polnych kwiatów, wysuszonych na słońcu ziół, mchu, piżma. Zapach przestrzenny, wibrujący, nie przytłacza. Wyraźnie czuję na początku kwaśną cytrynę, potem zapach łagodnieje, układa się na skórze w przyjemną ziołową mieszankę wysuszoną w ostrym słońcu.
Flakon b. ładny, trwałość ok 4 godz.

Używam tego produktu od: kilka testów
Ilość zużytych opakowań: próbka

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Taki sobie...

Jeśli ktoś szuka zapachu soczystych, czarnofioletowych owoców - to szuka w niewłaściwym miejscu. Mure et Musc chwilami może emanuje aromatem, który z jeżyną kazali nam identyfikować twórcy Mure Sauvage YR - dość chemicznym. A poza tym bywam że zapachnie przez chwilę słabiutkim, mydełkowym piżmem, czasem kompozycją ziół z lekka kuchenną, chwilami... pastą Colgate dla dzieci. Przy czym wszystko mało intensywne, trzeba się mocno wwąchać i chwilę zastanowić czy i co się czuje. To nie jest zapach leśnej wiedźmy na jaki liczylam, ani nawet dobrze zrobiona owocowa kompozycja. LArtisany mnie nie lubią chyba ;)
Buteleczka przeciętna

Używam tego produktu od:?
Ilość zużytych opakowań:próbka

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

kuchnia ekstremalna

Nie jestem pewna czy polaczenie zurawiny/jezyny i bazylii to dobry pomysl. Kuchnia ekstremalna. To sa nuty dominujace, gdzieniegdzie przebija sie mech a pizmo ledwo wyczuwalne troche ten zapach ociepla. Moze gdyby bylo wiecej pomaranczy ten zapach bylby lepszy ale "arktyczne owoce do mnie nie przemawiaja. Zapach trzyma sie blisko skory. Oryginalne dziwadelko ale zupelnie nie moje.

Używam tego produktu od: miesiaca
Ilość zużytych opakowań: kilka psikniec

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

murmur....

No kiedys kupie, bo bardzo bardzo przyjemne: dyskretne, lagodne, naturalnie swieze, jednoczesnie przytulne i milusie. Naprawde polecam osobom, ktore poszuluja zapachu lekkiego, dyskretnego, troche siezego i troche zmyslowego.
Artisan w ogole celuje, moim zdaniem, w takich przyjemnych, nie narzucajacych sie kompozycjach. Pelna natura!

Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: probeczka

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Intymne

Na mojej skorze sa bardzo pizmowe, (owoce wyczuwam tylko w nutach glowy- i sa to musujace cytrusy), cielesne, subtelnie slodkie i pudrowe. Wyczuwam w nich, jakby sucha nute ziolowo-tytoniowa- jednak nie taka, jak w papierosach, a jak w szlachetnych gatunkach tytoniu.

Pachna jak czysta skora i wlosy nagrzane sloncem i wysmagane slonym wiatrem. Bez zastanowienia moge je okreslic jako: "tak bardzo moje, jakby ten zapach wydzielala moja wlasna skora"

(Rozumiem, jednoczesnie, ze moga sie komus nie podobac, np. na skorze mojej kolezanki zalatywaly, (ze sie wyraze kolokwialnie) tanim, kwiatowym, lekko zjelczalym mydelkiem)

Używam tego produktu: od dawna

Ilość zużytych opakowań: pierwsze

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Tańcząca iskierka

Zachwycający :) Ma w sobie taką wibrującą, rozedrganą w tańcu delikatność, zwiewność i ulotność. Jest przejmująco uroczy i zachwyca swoim elektryzującym pięknem ;) Jest jak iskra prądu przeskakująca w kabelku :D
Jest ciepły, rozgrzewający

Na początku naprawdę pięknie cytrusowy. Jest słodko-kwaśny z przyjemnie pobrzmiewającą jeszcze goryczką. To piękna cytrynowa skórka oraz miąższ kwaśnej, soczystej limonki, gorzkiej pomarańczy i słodkiej mandarynki. Po chwili pojawia się boski, dobrze oddany zapach jeżyny - trochę nietypowy, oryginalny, ale w dalszym ciągu słodko-owocowy. Kiedy do tej mieszanki dołącza zapach piżma i garstki leśnych, wygrzanych w letnim słońcu kwiatów, kompozycja staje się pełna, wykończona i już trochę mniej frywolna ;)

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: ...

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Malo owocowy

Generalnie ladny zapach, ale nie czuje w nim jezyn. Ba, nawet innych owocow tu nie czuc zbyt intensywnie. Te perfumy sa leciutkie jak mgielka, maja w sobie pewna subtelnosc i delikatnosc, bardzo charakterystyczną dla wiekszosci znapachow tej firmy, jakie udalo mi sie dotad poznac. Nie umiem ich opisac, dla mnie sa po prostu pizmowe z malutka dawka slodyczy. Trzymaja sie blisko skory, uspokajaja... Sa jak rusalka w lesie:) Flakonik klasyczny i bardzo ladny.

Używam tego produktu od:dzis
Ilość zużytych opakowań:w trakcie 1

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

mnie się podoba

I bardzo dobrze, że perfumy te nie pachną tak po prostu jeżyną :) Stanowią pewien pejzaż, nie makrofotografię,nie jest to owoc jeżyny w zbliżeniu, raczej gąszcz, dziki leśny gąszcz.

Na pierwszym planie króluje arcydzięgiel, czyli roślinne piżmo (czyli będzie to raczej las nadmorski). Skwarne letnie popołudnie, nagrzane baldachy wydzielają specyficzny zapach wyczuwalny w promieniu kilunastu metrów. W tle pojawia się nieśmiale jeżyna, kolczaste chaszcze jeżyn. W ogóle nie musi być to wcale owoc, tak pachnie "Rubus odoratus" czyli jeżyna pachnąca - o pięknych różowych kwiatach i liściach wydających po roztarciu specyficzny, żywiczno-owocowy aromat. Mure et Musc pachnie jak ubranie po powrocie z takiego lasu, na spodniach poprzylepiane rzepy, kolce, jakaś rozmazana jagoda :)

Bardzo dziki, oryginalny zapach. Absolutnie nie owocowy. Zielny. Dlatego na 90% rozczarują się wielbicielki jeżyny Yves-Rochera czy Body Shopu.
Używam tego produktu od:
Ilość zużytych opakowań: 15ml

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    89
    produktów

    155
    recenzji

    3
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    148
    recenzji

    3
    pochwał

    8,76

  3. 3

    12
    produktów

    132
    recenzji

    0
    pochwał

    7,80

Zobacz cały ranking