Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Guerlain, Shalimar Light EDT

Guerlain, Shalimar Light EDT

Średnia ocena użytkowników: 4,4 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 75 ml
Cena 180,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Lżejsza, letnia wersja klasyka. Shalimar Light jest bardziej transparentny, młodzieńczy i lżejszy niż oryginał, ale równie zmysłowy i wzbudzający pożądanie. Odpowiedni na mniej formalne, swobodniejsze okazje.

Nuty zapchowe:
nuta głowy: lemonka, bergamotka
nuta serca: jaśmin, irys, pomarańcza
nuta bazy: wanilia, ambra

Cena: 180zł/ 75ml

Recenzje 8

Średnia ocena użytkowników: 4,4 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Chlubny wyjątek w zreformułowanych klasykach

Akurat skapnęło mi trochę grosza, więc oczywiście, swoim zwyczajem, pognalam do Sephory by je wydac, korzystając z obniżki 20%. Do perfumerii wchodzę zawsze z konkretnymi zakupami w głowie, nie lubię marudzić asystentkom i zawracać im głowy jako ta, która sama nie wie, czego chce. Wczoraj nazwa Sephorowej misji brzmiała: Alien Essence Absolue (nie żałuję zakupu!), która kojarzy mi się zmysłowo i mocno z poezją Baudelaire\\\'a, a na której pełnowymiarową wersję czaiłam się już od dawna.

Przy okazji dostałam od moich kochanych Sephorowych pań, które zawsze mnie obdarzają (no....kuszą i zachęcają do wydawania kasy) miniaturę Shalimar Light(wśród morza innych próbek i miniatur). Ponieważ nienawidzę zreformułowanych popłuczyn klasyków, więc na jej widok jedynie wzruszyłam ramionami, ale coś mnie tknęło....jakaś siła wyższa. Nie rzuciłam się od razu na Aliena a postanowiłam spryskać się tą próbką tak, jak lubię- rozpylając w górze nad sobą mgiełkę perfum. "Mała strata, krótki żal"m sobie pomyślałam.

Kochane Wizażanki! Jakże się pomyliłam! Zapach otoczył mnie jak upojna, zmyslowa, niewidzialna peleryna z przejrzystej rosy. Tak pachnie przecież kwintesencja kobiecości! Trochę retro, ale wciąż to samo niezatarte piętno upojności, pewnej kobiecej....bezradności, ale ta bezradność jest zamierzona i celowa. To panna młoda w welonie, wciąż w słodkim wahaniu, jeszcze niepewna, ale pożądająca. Tak chcialabym pachnieć w swoją noc poślubną! ( o ile ciutkę zrezygnuję z tego feminizmu^^). Pudrowe nuty przepięknie przeplatają się tu z czymś świeżym, niewinnym a jakże zmysłowym i wyrafinowanym. Triumf Guerlaine, ktory tutaj pozostawił w tyle nawet geniusz Muglera.

Ta wersja Shalimar nie ma nic wspólnego z migrenogennym szyprem w klasyku. Ma ogon, świetlisty scent- nie za blisko skóry ale jednocześnie nie porażający otoczenia. Łagodny i nienatarczywy. Puder wciąż wyczuwalny, ale złagodzony lub przełamany nieco lżejszym i świeższym powiewem.

Zagadka: kto zgadnie, na co teraz zbiera ruda Mija?^^

Używam tego produktu od: dwóch dni
Ilość zużytych opakowań: miniatura

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

elegancki ale nie mój

Będę chyba pierwszą, osobą, która nie będzie odnosiła się do klasyka, do którego za żadne skarby nie podejdę, bo intuicyjnie "wiem" jak będzie pachniał.
Ja natomiast nie znając Shalimara klasyka napiszę, że Shalimar Light wcale też nie jest lekkim zapachem. Najpierw czuć cytrynę i miętę (?! ale fajnie:), potem dochodzi coś jeszcze, potem faktycznie cytrusy - pomarańcza (bardzo gorzka) i nadal cytryna i może irys. Z czasem zostaje już tylko gorycz i to taka, której raczej nie lubię, choć mnie nie odrzuca. Lubę "pocukrzoną" gorycz, zmiękczoną kwiatami. Tutaj tego - za grosz.
Shalimar light nie jest zły, ale nigdy nie będzie moim zapachem. Uzywałam, nosiłam, ale nie czułam się w nim dobrze, choć - tak jak napisałam, nie biegłam w te pędy do łazienki, jak to się miało w przypadku innych nie-moich zapachów.
Shalimar Light ma coś w sobie co czyni go w jakis sposób eleganckim.
Ale dlaczego woda ma kolor brudnoniebieski? Przecież to nie morski zapach, nie wodny ani nie wakacyjnej rajskiej plaży.. ot, zagadka:)

Używam tego produktu od: -
Ilość zużytych opakowań: próbka

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Poniżej oczekiwań

Nieco zawiedziona. Zakochawszy sie bez pamięci w klasyku (ciągle testuję przedzakupowo), oczekiwałam czegoś równie dobrego, jeśli nie lepszego. Nie jest to rozczarowanie życia, ale zdecydowanie mógłby być lepszy.

Na mojej skórze Shalimar (EDT) i jego wersja lajt mają ze sobą bardzo wiele wspólnego. Z tym, że S poprzez dodanie nut cytrusowych (długo się zastanawiałam co mi ta rozmyta, cytrusowa smuga przypomina i wiem - pitną maślankę o smaku pomarańczowym, z kilkoma kroplami cytryny dla zaostrzenia koncepcji) stracił charakter. Dla mnie SL jest trochę zbyt niedookreślony, rachityczny, łagodny. Ja chyba lubię dostać po nosie aż zatrzeszczy ;). Mniej więcej do godziny po aplikacji wyczuwam na sobie dwie warstwy zapachu: główną - orientalną, klasyczną, tą bollywoodzką i warstwę wierzchnią - mlecznie pomarańczową. Kwiatów na całe szczęście niet. Potem łączą się, podążając wspólnie ku przepieknej, skórzastej bazie. Szkoda tylko, że całość na mojej skórze trwa góra 4 godziny a i to w wydaniu ścisle przylegającym.

Nie zmienia to faktu, że jest ładny. Zużyję z przyjemnością, nawet teraz, choć bardziej kojarzy mi się z klimatami wczesnej jesieni. Ale lepiej by mogło być.

Używam tego produktu od: 2 tygodnie
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 50ml

TOP 10 damskich perfum

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Klasyk dla Księżniczki

Tylko lubię.Łagodny,piękny,klasyczny.Wyrażnie wyczuwam miękką nutę tonka i delikatnie purowy irys.W wersji edp charakteru nadaje akord skórzany.Tutaj kwiatowo-waniliowe akordy są wzmocnione cytrusem.Widzę współczesną księżniczkę w klasycznym kostiumie.Trochę niedostępną,chłodną,wymagającą.W rzeczywistości zagubioną i samotną.To zapach dla Sandry K.granej przez Cielecką.Dla mnie to pozycja nieobowiązkowa.Chociaż miniaturkę mogłabym mieć.

Używam tego produktu od:kilka tygodni
Ilość zużytych opakowań:4X1,2ml

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Ukochany

Uwielbiam ciezkie zapachy,ale do klasycznego Shalimara chyba jeszcze nie dojrzalam.Oczarowala mnie natomiast jego letnia wersja,choc ja Legere za taka nie uwazam,poniewaz stosuje je caly rok na wieczorne wyjscia a czesto tez bywalo ze i w dzien.Magiczna won tego pachnidla tkwi w polaczeniu orientu z cytrusami,dosc nietypowym,ale przez to interesujacym.Pieknie rozwija sie na skorze.Poczatkowa nuta to pomarancze,nastepnie czuje jakies kadzidla by na koniec pieknie otulac przepiekna wanilia,nie nie taka prosta i oczywista.Zapach na dlugo pozostanie moj,moze kiedys skusze sie na klasyk.Flakon przepiekny,niezbyt przesadzony,ale przywodzi na mysl stare flakony z psikadelkiem ze sznureczkiem i pileczka.Polecam nawet tym,ktorzy za shalimarem nie przepadaja!!!

Używam tego produktu od:kilku miesiecy
Ilość zużytych opakowań:75 ml

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Klasyka na lato!

Zapach rewelacyjny tak jak rewelacyjny jest jego przodek - klasyczny Shalimar. To klasa sama w sobie, woń,która nigdy nie przeminie. Jeśli się juz pozna i pokocha Shalimara to i obok tej wersji nie można przejść obojętnie.
Lekkości zapachowi dodają nuty cytrusowe,które czynią zapach bardziej przestrzenny. Płatki jaśminu delikatnie go osładzają. Rewelacja na wiosnę i lato a do wąchania przez cały rok.
Mam swój 50 ml flakonik,którego aż szkoda używać.

UWIELBIAM!!!Używam tego produktu od: ok roku
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 50 ml

Właśnie dokupiłam zapas 100 ml, porównując do klasyka- chyba wolę wersję Leggere.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Orzeźwiający i piękny.

Wersja leggero czy też light, letnia czy nie, zwał jak zwał - wielbicielki Shalimara wiedzą, że poznać ją trzeba :) .
Poznać, by się w niej rozkochać - podobnie jak w klasyku.

Light to klasyk w cytrusach, niebanalny, niezwykle oryginalny, nieco bardziej przyjazny, miękki, łatwiejszy w odbiorze, pozbawiony swych ostrzejszych nut, może właśnie dlatego letni ;).

Nuty cytrusowe są przepiękne, delikatne, niejednoznaczne - mnie, przeciwniczkę cytrusowych aromatów, urzekły, uwiodły.

Shalimar w tej wersji podoba mi się bardzo, równie bardzo jak w pozostałych - ale to akurat łatwo było przewidzieć ;) Shalimara poprostu kocham :D



Używam tego produktu od:niedawna
Ilość zużytych opakowań:75ml

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

sweet, nie light

Pozwolę sobie być pierwszą, i stwierdzić przy okazji że na mojej skórze Shalimar Light nie ma nic wspólnego z wersją klasyczną.
Według stanu mojej skóry po użyciu tegoż, jest to całkiem inny zapach. Przede wszystkim wanilia tak nie obezwładnia - raczej pięknie współgra z innymi nutami, najbardziej z kwaitowymi : czuję ładniej i różę (delikatną) i irys (w oryginalnej go nie czuję wcale), również początkowa kwaskowatość jest jakby słodsza, i bardziej mandarynkowa niż cytrynowa (jak w klasyku).
Co więcej - Light jest na mnie trwalszy nawet od perfum klasyka (które nota bene na mnie objawiają się tylko waniliowo), delikatna, kwiatowo - mydlana nutka zostaje mi na ubraniu jeszcze przez kilka dni po użyciu (szczególnie jak użyję bezzapachowego balsamu do ciała wymieszanego z kilkoma psikami Light).

Mimo swojej "kwiatowości" nie jest to jakiś słodki świeżak, pozostaje tak samo elegancki i zmysłowy jak klasyk.

Bardzo udana wersja oryginalnego zapachu, zupełnie inna, poza tym wcale nie letnia (jakby mogła niby wskazywac nazwa) i na pewno nie nazwałabym jej Light - intensywnie i mocno otula chmurką, która ciągnie się za użytkowniczką ;>

Bardzo bardzo lubię, dużo bardziej od klasyka.


Używam tego produktu od: kiedy jest w sprzedaży
Ilość zużytych opakowań: kilka

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    9
    produktów

    52
    recenzji

    137
    pochwał

    10,00

  2. 2

    10
    produktów

    87
    recenzji

    52
    pochwał

    8,52

  3. 3

    0
    produktów

    65
    recenzji

    56
    pochwał

    7,07

Zobacz cały ranking