Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Estee Lauder, Pure Color, Long Lasting Lipstick (Szminka do ust)

Estee Lauder, Pure Color, Long Lasting Lipstick (Szminka do ust)

Średnia ocena użytkowników: 3,6 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 3,8 g
Cena 115,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Unikalna Technologia True Vision zastosowana w pomadce przemienia zwykły kolor w kolor wyjątkowy. Uwodzicielski wachlarz odcieni, uzupełniony o nowe, ekscytujące barwy, poczynając od przygaszonych, neutralnych odcieni, a kończąc na żywych i intensywnych. Nowa formuła nadaje ustom maksymalnie nasycony, czysty i wielowymiarowy kolor oraz wzmocniony połysk. Umożliwia wielowarstwowe nakładanie, zapewniając krycie od średniego do pełnego. Pomadka jest długotrwała i odporna na ścieranie.
Dostępna w 14 odcieniach.

Recenzje 48

Średnia ocena użytkowników: 3,6 /5

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

kolejna swietna szminka EL

Uwielbiam szminki Estee Lauder. Mam odcien Raspberry (Lasting Shimmer). To chyba moja ulubiona szminka EL i na pewo kupilabym ja ponownie. Opakowanie jest piekne, a sam produkt swietnej jakosci. Mam kolor rozowej maliny, ktory mimo intensywnosci wyglada elegancko. Ogolnie nie lubie przeplacac za kosmetyki, ale czasami mocne kolory tanich szminek wygladaja jakos tandetnie. Ta szminka latwo sie naklada, lekko blyszczy i rzeczywiscie jest dlugotrwala. To jeden z tych produktow, ktore az milo wyciagnac z torebki do ewentualnych poprawek.

Używam tego produktu od: 1,5 roku
Ilość zużytych opakowań: rozpoczete pierwsze opakowanie

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Może nie doskonała ale na pewno bardzo dobra

Coś zaczęłam ostatnio szaleć w temacie szminek. Przez lata szczytem szaleństwa kolorowego na moich ustach była Coco Mademoiselle (podbicie naturalnego koloru ust) a od jakiegoś czasu zaczynam szminkowe eksperymenty w kierunku czerwieni. Niestety, nijak nie pasuje do mnie żaden typ tzw. Russian red, więc eksperymentuję ze złamaną czerwienią.

Tydzień temu natrafiłam w Sephorze na tę szminkę, w kolorze Bitten Fig (59), taka czerwień złamana lekko różem.

Pomadka ma kremową konsystencję, jest miękka, więc wymaga nieco pewniejszej ręki. Ta miękkośc jest chyba jedyną wadą, którą w szmince dostrzegam. Chyba nie odważyłabym się nosić jej w torbie w upalny dzień z obawy, że mogłaby się "rozmaślić" lub odkształcić.

Reszta to już same plusy:

-kolor jest bardzo intensywny i oryginalny. Można stopniować efekt na ustach.

-szminka nadaje ustom lekki połysk. Nie jest to upiorna tafla, lustrzanka ani drobinki.

- nie wysusza ust. Można ją nakładać na "nagie" usta i nie podkreśli żadnych objaw suchości. Nie zbiera się w kącikach, nie warzy.

-trwa do kilku godzin. Ale zostawia ślady na szklankach, kubkach itp i zjada się szybko podczas jedzenia. Bez problemu można jednak dołożyć pomadki, znów na "nagie" usta.

-ja nie wyczuwam żadnego zapachu. Opakowanie- cacuszko na półce w łazience.

-wydaje się, że będzie wydajna. Po tygodniu regularnego używania nie widać śladów zużycia.

Szczerze polecam spróbować. Cena- cóż. Podobnie, jak w przypadku innych górnopólkowych szminek, nie najniższa. Nie żałuję jednak zakupu ze względu na wspaniały efekt na moich ustach.

Używam tego produktu od: tygodnia i kilku dni
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego pełnowymiarowego.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

piękny zapach

Testowałam odcień: Wild Ginger
Szminkę wygrałam w konkursie gazety.

OCENA - na plus.
Bardzo twarzowa szminka.
Bardzo wydajna.
Miło wspominam.

Używam tego produktu od: obecnie nie używam
Ilość zużytych opakowań: 1 szminka

Świąteczny makijaż

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Pierwsza godzina cudowna...

A potem... No właśnie. Mam jednak to szczęście, że udało mi się ją wydębić od koleżanki za 15zł (tak!), a nie wybuliłam na nią stówy w Douglasie czy innym przybytku. Dodam, że na pewno jest oryginalna.

Chciałam zakosztować luksusu, to mam. Pierwsze wrażenie boskie - piękny kolor nr 60 - limitowanka Fuchsia fever. Soczysty, intensywny róż, pięknie się prezentujący na tle mojej jasnej cery i ciemnych włosów. Blask i intensywność. Kolor głęboki, a wystarczy jedna warstwa. Pomadka sunie po ustach jak mistrz świata w łyżwiarstwie figurowym po lodowisku.
Ekspedientki w sklepie komplementują, koleżanki w pracy zwracają uwagę, nawet mój mężczyzna się zachwyca...

A po godzinie...Po prostu schodzi! I to ma niby być ten longlasting. Na dodatek schodzi nierównomiernie, zostaje wżarty miejscowo pigment. Usta pozostają przesuszone.

Jedna gwiazdka za oszałamiającą pierwszą godzinę, druga, hmmm, może za odrobinę szpanu przy wyciąganiu z torebki ;)

Na przyszłość zostanę przy swoich lorealkach.

Używam tego produktu od: Miesiąca
Ilość zużytych opakowań: Jedna w trakcie

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Zwyklak - na pewno nie wart stówy!

Szminka była prezentem od kuzynki. Trafił do mnie odcień 12 Beige, w nieco innym, czarnym opakowaniu. Pobawiłam się nią nieco, i o ile nie mam poważnych zarzutów, tak cena regularna jest mocno wygórowana. Formułą nie różni się od najprostszej Color Sensational, naprawdę. Mocno kryjący sztyft, który pod spód wymaga balsamu i mający dość przyzwoitą trwałość. Schodzi dość równomiernie, podsusza nieco usta. Gdyby zakryto opakowanie i dano mi ją do porównania ze wspomnianym CS, to CS wskazałabym jako droższy produkt. Wg mnie niewarta stówy.

Używam tego produktu od: września 2013
Ilość zużytych opakowań: jedno w trakcie

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Trzeba ją pokochać, aby wybaczyć niedoskonałości

Na wstępie warto zaznaczyć, że jestem wielką fanką wszystkich produktów Estee Lauder.
Szminka nie jest ideałem, ale i tak ją uwielbiam. Mam kolor
74 - Cherry Passion

+ Piękna gama kolorów - bogatych i intensywnych
+ Eleganckie opakowanie
+ Konsystencja jest bardzo kremowa
+ Nie przesusza
+ Idealnie kryje
+ Widzę, że wiele dziewczyn narzeka na zapach, ale ja go lubię. Kojarzy mi się ze szminkami, których używała babcia (chociaż to pewnie dlatego, że ona sama lubi Estee Lauder)

- Okropnie się rozmazuje, wystarczy z roztargnienia dotkąć dłonią, a już zostawia czerwone ślady
- Utrzymuje się świetnie, nawet gdy gadam jak najęta. Niestety, przy jakimkolwiek kontakcie z wodą lub jedzeniem znika
- Cena

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Wyglada swietnie

Podobno, jak sie nia pomaluje, wygladam, no wlasnie, swietnie!:-))) To zasluga pieknego odcienia, mam Scarlet Siren - juz sama nazwa!
Jak na moje wymagania, troche tepa w uzyciu, ale kryje swietnie.
Zbyt sucha, jak dla mnie; okropny zapach: jakiejs staroci zlezalej (kupiona w drogiej drogerii, ktora ma depozyt Estee Lauder, a wiec "u zrodla", jest to wiec jej oryginalny zapach), lekko wysusza, jest dosc wyczuwalna podczas noszenia(nie bardzo to lubie). Utrzymuje sie tak ze 3 godziny (bez jedzenia i picia). Te sztuke dokoncze jeszcze, stosujac razem z balsamem, ale nastepnej juz nie kupie :-/

Używam tego produktu od: kilku m-cy
Ilość zużytych opakowań: pierwsze

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Podoba mi się.

Moją ulubioną szminką EL była Electric Lip Creme, która oprócz doskonałego działania miała cudowny zapach, ale ta też jest niezwykle interesująca.

Mam kolor Rose Tea. Ciekawy brudny róż. W zależności od rodzaju światła wygląda albo jak brudny róż, albo po prostu jak ciemny beż. Przy moich bardzo ciemnych włosach i bladej cerze ładnie prezentuje się nawet, a może i przede wszystkim, w ciągu dnia. Wygląda to niezwykle naturalnie!

+ nie wyczuwam zapachu,

+ do jej konsystencji pasuje moim zdaniem określenie „kremowa”,

+ nie nabłyszcza, nie ma też żadnych tandetnych, świecących drobinek (przynajmniej mój kolor), ale do matu jej daleko, bo nadaje ustom miłego blasku, powłoka ust wydaje się wręcz jedwabista,

+ nie wysusza ust, bardzo komfortowo się ją nosi (również nałożoną na czystą skórę)

+/- po oblizaniu warg czuć lekki chemiczny posmak, nie jest on jednak moim zdaniem odpychający,

- po jedzeniu oczywiście nie ma po niej śladu, a ogólnie rzecz biorąc utrzymuje się dość krótko, mniej więcej 2-3 godziny - nie jest to moim zdaniem long lasting, być może odpowiada za to jej miła konsystencja,

- jest niezwykle miękka. Z jednej strony można to by uznać za zaletę ponieważ z niebywałą łatwością się ją nakłada nawet na czyste, suche usta, ale dla mnie ta cecha jest niestety wadą. Staram się nie nosić tej szminki w torebce, a przez to, że nie utrzymuje się długo, nie mam możliwości nałożenia jej ponownie w trakcie dłuższego pobytu poza domem. W domu leży ona non stop w lodówce, bo inaczej po prostu rospuszcza się. Przez to jest niezwykle podatna chociażby na odkształcanie. Zresztą przechowywanie w lodówce też nie wpływa specjalnie na jej „utwardzenie”, po prostu dzięki temu nie jest aż tak ‘ciapowata’. Przyzwyczaiłam się już co prawda, że jej miejsce jest w lodówce, ale wolałabym jednak aby noszenie w torebce nie kończyło się rozmazywaniem szminki po brzegach opakowania.

Ogólnie jednak rzecz biorąc naprawdę warta polecenia!

Używam tego produktu od: ponad roku
Ilość zużytych opakowań: wciąż w trakcie pierwszego

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Przyzwoita

Oceniam kolor Melon Shimmer. Szminkę otrzymałam razem z innymi mini produktami Estee Lauder w kosmetyczce przy zakupie serum.

Szminka moim zdaniem zawartością przypomina pełnowymiarowy produkt a nie wersję mini, różni się jedynie opakowaniem, ale ani gabarytem ani zawartością już nie.

Kolor jest delikatny, przechodzący w pomarańcz, idealnie pasuje dla blondynek. Na ustach wygląda delikatniej niż w opakowaniu.

Producent sugeruje że jest to pomadka typu long lasting, niestety z tym się nie zgodzę, pomadka wytrzymuje godzinę lub do pierwszego jedzenia.

Nie wysusza ust, ale zaznaczę że przed nałożeniem smaruję usta carmexem, mając ją na ustach nie czuje się dyskomfortu jak po niektórych pomadkach.

Zapach jest przyjemny, delikatny, nie jest na pewno drażniący i nie przypomina niczym zapachu dawnych szminek.

O opakowaniu się za bardzo nie będę wypowiadać, ponieważ ja mam w białej bardzo skromnej, ale znam linię i stwierdzę że jest przyjemne dla oka, aczkolwiek nie tak bardzo jak moje ulubione szminki Rouge G Guerlain, jednak w tym przypadku cena jest o wiele przystępniejsza.

Ogólnie polecam.



Używam tego produktu od: kilku tygodni
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Mały potworek w luksusowej oprawie.

Skusiłam się na tę pomadkę, ze względu na piękne opakowanie i cudowny odcień (Lilac Lover).


Szminka jest średnio trwała. Ma bardzo tlustą konsystencję, a jednocześnie wysusza usta. Najbardziej jednak zniechęca mnie jej zapach i posmak, jaki czuję na ustach po aplikacji.


Nie jest to kosmetyk wart tak wysokiej ceny.


Plusy:

+ gama odcieni
+ opakowanie
+ konsystencja
+ łatwa aplikacja

Minusy

- nietrwała
- okropny zapach
- nieprzyjemny posmak po aplikacji
- wysusza usta
- cena!

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Vaniliowy trufel w pieknej oprawie

Dostalam to cudenko w prezencie, kiedy otworzylam paczke i zobaczylam ze jest to pomadka ucieszylam sie i zamartwilam w tym samym czasie.
Uwielbiam dostawac kosmetyki ale niestety czesto kolory ktore moi bliscy dla mnie wybieraja sa raczej dalekie od tego co wybrala bym sama. Jak wielka byla moja radosc kiedy zobaczylam ze kolor ktory dostalam Vanilla truffle to nudziak, pomyslam uff nude bedzie pasowal do kazdego.
Vanilla truffle to bardzo ladny lekko brzoskiwionowy nude ( tak wyglada w opakowaniu) niestety latwo z nim przesadzic na ustach nie wyglada juz tak delikatnie, jest bardzo jasny i do ciemniejszej opalonej karnacji moze wygladac jak korektor.
Uporalam sie z tym jakos i ocieplam go troche inna pomadka albo blyszczykiem ewenutalnie nakladam mniejsza ilosc i rozcieram palcem.

Sama jakosc pomadki jest b.dobra przedewszystkim piekne elagnckie opakowanie ktore same w sobie wyglada luksusowo i drogo.
Dziewczyny nizej pisaly ze brzydko pachnie , nie weim czy dostalam jakas lepsza stuninogowana wersje czy z moimi receptorami wechu cos nie tak , ale moja pomadka pachnie bardzo przyjemnie.
Swietna trwalosc i piekne krycie, szminka jest kremowa i pomimo ze mam jasny kolor swietnie pokrywa dosc ciemny kolor warg . Nadaje lekkiego polysku nie ma tu zadnych drobinek ani efektu mokrych ust ale satynowe wykonczenie.

Nie zauwazylam tez zeby pomadka wysuszala usta bardziej niz inne moje ulubione( mac,ysl) nie oszukujmy sie kazda trwala pomadka lekko wysusza usta ale ta robi to w granicach przyzwoitosci.

Minusem moze byc to ze lubi niestety zbierac sie w zalamaniach,po kilku godzinach kolor na ustach nadal jest ale w wewnetrznej stronie warg lekko sie walkuje wiec musze ja usunac posmarowac usta balsamem i powtorzyc aplikacje.

Piekny gadzet ale mysle ze za ta cene sa lepsze.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

dziwna...

Posiadam odcień 182 pinkberry - taki wrzosowy stonowany róż - mniej więcej moje usta mają podobny odcień tak więc nie odznacza się jakoś znacznie- tak jak ktoś podkreślił ten odcień jest trafny przy mocniejszym makijażu oka ;)

Pomadka jest bardzo miękka, kremowa - nie nadaje się do bezpośredniej aplikacji z opakowania, bo wychodzi poza kontury ust - trzeba stosować pędzelek co nie do końca lubię.. Nie ma nielubianych przeze mnie drobinek co stanowi jej duży plus. Trochę nabłyszcza usta. Mimo że jest miękka to niestety trochę podkreśla suche skórki - ale nie wysusza. Zapach faktycznie nie jest za przyjemny..

Opakowanie bardzo fajne, cena już mniej ;)



Używam tego produktu od: z pół roku?
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    9
    produktów

    52
    recenzji

    138
    pochwał

    10,00

  2. 2

    10
    produktów

    91
    recenzji

    53
    pochwał

    8,80

  3. 3

    0
    produktów

    68
    recenzji

    64
    pochwał

    7,61

Zobacz cały ranking