Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Kylie Minogue, Darling EDT

Kylie Minogue, Darling EDT

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5

Kategoria
Pojemność 50 ml
Cena 120,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Pierwsze perfumy Kylie Minogue - kobiety zmysłowej, słodkiej, bardzo kobiecej, silnej, uwodzicielskiej i prowokującej...
Jak mówi Kylie Minogue: "Chciałabym, aby każda kobieta, która użyje tego zapachu, poczuła się seksownie, wesoło, beztrosko oraz trochę uwodzicielsko."

Nuty zapachowe:
nuta głowy: passiflora, frezja, lilia
nuta serca: boronia
nuta bazy: wanilia, australijskie drzewo sandałowe, ambra

Cena: ok. 120zł / 50ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 53

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
0% jesień/zima 100% wiosna/lato

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Uwielbiam!!!

Zapach ten moja mama dostała od mojego taty pod choinkę XX lat temu, zaraz po tym jak trafił on na półki... Jest to zapach mojego dzieciństwa :) Trafiłam na niego ok. miesiąc temu całkiem przypadkiem na pewnej stronie i się skusiłam . Nie żałuje! Mimo, że sama jestem teraz dorosłą kobietą zapach jest dla mnie strzałem w 10! Psiknę się rano i pachnę nim cały dzień.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Kylie niech śpiewa...

Typowy pospolitus.
Perfumy zakupione w ciemno.Uwagę zwrócił flakonik,jest holograficzny :)
Pierwszy psik...FREZJA.Ooo nieee...Mój nos jej nie chce tolerować.Trwałość do kilku godzin,nie powalała.


Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego opakowania

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Zdarta płyta...

Zakupiłam sobie ten zapach będąc jeszcze w liceum. Pamiętam, że strasznie mi się podobał i chodził za mną dzień i noc.
Zapach sam w sobie nie jest zły, ale jak dla mnie mało oryginalny. Kiedy wącham perfumy sygnowane nazwiskami gwiazd mam wrażenie, że niewiele się od siebie różnią-stąd też tytuł powyżej "zdarta płyta" ;)
W Darling bardzo mocno wyczuwam lilie i słodką wanilię i ambrę. Niestety nie czuję frezji, którą tak uwielbiam w perfumach, a która wymieniona jest w składzie. Zapach dosyć płaski, słabo się rozwija, a z biegiem czasu bardzo się wysładza.
Kiedyś był baaardzo w moim stylu. A teraz?... Teraz sobie stoi i zdobi półkę. Od czasu do czasu tylko wącham nakrętkę, żeby przypomnieć sobie stare dobre licealne czasy :)

Do czego służą te przedmioty? [Odpowiadają mężczyźni]

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

nic specjalnego

Nic specjalnego. Zapach wydaje się dość powszechny, ma się wrażenie, że takich perfum jest dużo.
Są słodkie i pudrowe, na początku dość duszące z czasem jednak zyskują ale nie są dość trwałe.
Dostałam je w prezencie, używałam od czasu do czasu, raczej dla odmiany, czekałam aż się skończą.
Sama ponownie ich nie kupię, absolutnie zapach nie dla mnie.

Używam tego produktu od: 6 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: jedno opakowanie

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nie mój zapach

Dostałam je w prezencie od męża i co by mu nie robić przykrośći przez rok zmuszałam się do ich zużycia.
Co on w dniu zakupu w nich wyczuł takiego do dziś jest dla mnie zagadką.

Perfum na każdej skórze pachnie inaczej u mnie była to woń mydła takiego zwykłego w kostce . Okropny. Czułam na sobie "babcie" a nie kobiecą zmysłowość.

Znowu pozwolę sobie podkreślić iż perfumy są kwetią gustu , oceniam ich trwałość adekwatną do ceny.

Używam tego produktu od: około roku
Ilość zużytych opakowań: 30 ml

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Od czasu do czasu ;)

Darling mam juz ponad rok.Zadko kiedy mam ochote nimi pachniec.Nie dlatego ze jest brzydki,perfumy sa ladne,mocne i przyciezkawe.
Darling to slodycz passiflory,lili i byc moze boronii.Poczatek strasznie ulepny,plastikowy,powiedzialbym nawet ze drazniacy z nuta gorzkiej slodyczy.Z czasem cichna na skorze,wychodzi z nich jakas taka elegancja,opanowanie,przyciszenie...
Slodycz zamienia sie w wytrawny elegancki ,cieply aromat.Przypominaja mi Gucci Ruch bez rushowskiej intensywnosci,bo ta potrafi zabic;)
Nie widze w Darling nastolatki,raczej kobiete +25...
Nie kupie ponownie,problem mam zeby je zuzyc,od czasu do czasu psikam sie nimi,moze uzywalabym czesciej gdyby tak nie cichly,gdyby ulepna ciezka slodycz trwala niezmiennie :)
Opakowanie bez szalu...
Trwalosc ok 5-6h.


Używam tego produktu od: ponad rok
Ilość zużytych opakowań: W trakcie 75ml

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Rewelacja!

3lata temu dostałam w prezencie 100ml flakon tego zapachu i zakochałam się w nim. Kobieta w tym zapachu czuje się niezwykle seksownie i roztacza wokół siebie taką właśnie aurę. Wielu mężczyzn zwracało uwagę na zapach, mówiąc, ze jest niesamowity... zaczęłam podejrzewać, że ma jakieś feromony ;) Słodki, ale nie duszący. To zapach dla dość młodych, pewnych siebie kobiet.

Używam tego produktu od: 3lata
Ilość zużytych opakowań: 2 x 100ml

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Uwielbiałam go

Dostałam go 4 lata temu na gwiazdkę zapach cudowny słodki wyrazisty dla kobiety pewnej siebie i kobiecej.
Zapach tych perfum przenosił mnie do świata marzeń. Na prawdę magiczne :) Używałam ich razem z balsamem i żelem do kąpieli z tej samej serii pachnące cudeńka :P

Używam tego produktu od: 4 lata temu
Ilość zużytych opakowań: 1 buteleczka

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Świetny

Zakupiłam \'Darling\' przez internet, z mojego wielkiego uwielbienia do Kylie Minogue, nie testując wcześniej zapachu, i na początku byłam trochę zawiedziona, ponieważ zapach nie różnił się właściwie od \'tanich pachnideł za kilkanaście złotych\', ale po chwili doszedł do mnie ta słodkawa ale nieco zadziorna nuta, i przekonałam się :) Długo utrzymuje się na skórze, co uważam za wielki plus, jednak nie nadaje się do codziennego użytku ponieważ po jakimś czasie staje się trochę monotonny.
Mimo to polecam

Używam tego produktu od: dwóch miesięcy
Ilość zużytych opakowań: jedno x30 ml

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

zabija slodycza

Mnie osobiscie zapach do gustu nie przypadl i gdybym otrzymala w prezencie szybko bym sie pozbyla. Jest za slodki i za ulepkowaty, az mnie mdlilo od tej slodyczy. To tak jakby zanurzyc sie w kadzi pelnej waty cukrowej, karmelkow, pianek marshamallow. Dla mnie w ogole nie jest to zapach seksowny, czy pociagajacy, a infantylny. Pasuje mi do gimnazjalistek. Buteleczka brzydka.

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: testy

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nie była to miłość od pierwszego powąchania ;)

Z początku zapach wydał mi się taki "plastikowy", nie wiem sztuczny, bez wyrazu..
Jednak po drugim podejściu dosłownie się w nim zakochałam, jest bardzo mocny i wyrazisty, kobiecy, bardzo elegancki i nietuzinkowy. Zupełnie nie wiem dlaczego z początku wydał mi się taki tandetny, może miałam gorszy dzień?:) Nie wiem wiem natomiast jedno, że teraz bez niego ani rusz ;) Używam go na co dzień jak i na większe wyjścia :) Zapach utrzymuje się u mnie jakieś 4 do 6 godzin, więc nie narzekam :)

Używam tego produktu od: około pół roku
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszej buteleczki (75ml)

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Barbie wyemancypowana

Długo się zastanawiałam co sprawia, że lubię ten „na pierwszy rzut nosa” tuzinkowy i landrynkowy zapach.

No i doszłam do wniosku, że on taki cukierkowy jest tylko z wierzchu – pod powierzchnią czają się i lekko kwaskowate nuty, i nawet jakieś wytrawno-gorzkawe akordy. Że ta Barbie, mimo że ma na sobie różowiutki sweterek, to wcale nie jest taka głupiutka za jaką możnaby ją wziąć, idąc na łatwiznę stereotypowego myślenia. No owszem, Barbie miło i troszkę sztucznie się uśmiecha nutami passiflory i frezji (moich ukochanych!), być może nawet wykonuje jakieś zachęcająco-kokieteryjne waniliowe gesty, ale jeśli ktoś chciałby być nazbyt wobec niej namolny, to mu jasno i wyraźnie określi granice – lekko drzewną ambrą. Może i można tę naszą Barbie czasem zobaczyć z różową torbą w dłoni, ale za to w torbie tej znajdziemy raczej książkę Naomi Klein niż tygodnik „Viva”.

Ten zapach jest taki zdrowo wyemancypowany – to znaczy wcale nie uważa, że pachnieć słodko jest ujmą na honorze nowoczesnej kobiety, ale uzupełnia i balansuje tę słodkość pewnymi siebie nutami szyprowymi. Ten szypr w nim jest jednak dość modernistyczny, nie ziołowo-kurzowy, tylko taki zaczepno-wytrawny.

Nie da się również ukryć, że lubię też te perfumy ze względu na siłę skojarzeń – gdy zaczęłam ich używać kilka lat temu, miałam po prostu dobry moment w życiu. I wciąż, jak u psa Pawłowa, zapach ten przywołuje we mnie pamięć tych chwil, gdy czułam się wyjątkowo atrakcyjna.

Buteleczka może troszkę idiotyczna, ale jednak fajna, ale korek najlepiej byłoby gdzieś od razu „niechcący” zgubić, bo jest obrazą dla poczucia estetyki i dobrego smaku.

Niestety, całkiem niedawno, zużywając przedostatnie krople z mej buteleczki „Darling”, stwierdziłam że perfumy te mają istotny mankament. Mimo że przechowywane w suchym, chłodnym i ciemnym miejscu, jakieś dwa lata od zakupu znacznie straciły na mocy i trwałości. Markowym perfumom z górnej półki by się to nie zdarzyło. A ja mam dużą kolekcję perfum i nie lubię się spieszyć z ich„zużywaniem”.


Używam tego produktu od: kilku lat (ok.2)
Ilość zużytych opakowań: kończę pierwsze

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    9
    produktów

    52
    recenzji

    137
    pochwał

    10,00

  2. 2

    10
    produktów

    87
    recenzji

    53
    pochwał

    8,56

  3. 3

    0
    produktów

    66
    recenzji

    57
    pochwał

    7,18

Zobacz cały ranking