Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Les Exclusifs, Gaiac EDP

Les Exclusifs, Gaiac EDP

Średnia ocena użytkowników: 4,7 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 100 ml
Cena 140,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Zapach, w którym dominuje nuta drzewa gajakowego stosowana przez innych tylko jako niewielka domieszka. Zapach oparty na bardzo niezwykłej i oryginalnej nucie drzewa gajakowego, które uchodzi za najcenniejsze drzewo świata. Są to jedyne istniejące perfumy, które bazują na tej nucie. Drzewo gajakowe jest często wykorzystywane jako baza w perfumach a te są jedyne, które uczyniły z niego nutę główną.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: bergamotka
nuta serca: jaśmin, goździk
nuta bazy: drzewo gajakowe, wanilia

Cena: ok.140EUR / 100ml
/pa/

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 20

Średnia ocena użytkowników: 4,7 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

ciepły i drzewny

Bardzo chciałam poznać tego klasyka, który opiera się na moim ulubionym składniku wykorzystywanym raczej tylko w bazach. Bo tu gajak rządzi od samego początku do końca - pozostałe elementy zapachu to tylko jego oprawa - tak jak wyciszone goździki, wanilia i jaśmin (bergamotki nie wyczuwam).

Gwajak jest tu wyciszający, opiekuńczy, ciepły. Jest to najbardziej drzewny z zapachów jakie do tej pory miałam okazję wąchać (fakt, że jeszcze nie bylo tego aż tak dużo..;).
Gwajakowiec to jedno z najtwardszych drzew na świecie - ten zapach tez otula i chroni osobę go noszącą jak twardy pancerz. Tak powinno pachnieć drzewo doskonałe (chociaż wiem, wiem - końcowy efekt to nie zasługa jednego składnika, a całej oprawy i przyrządzenia ).

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

zapach na zszarpane nerwy

jest bardzo uspokajający, wyciszający, łagodny, kompletnie nie drażniący, otulający, działa jak balsam na zszargane nerwy. dla mnie jest to jakiś drzewny nektar, którego każda kropla to lekarstwo.
momentami pachnie trochę świątecznie, piernikowo, goździkowo.
idealny na każdy dzień, noszę go z przyjemnością, gdy mam na sobie gaiac to czuję się bezpiecznie, tak jakbym była w objęciach ukochanej osoby.

Używam tego produktu od: 2mies
Ilość zużytych opakowań: 1x100ml

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Dobry zapach, ale nie w moim stylu

Gaiac otwiera się sucho i ciepło z delikatną nutką słodyczy (wanilia) i charakterystycznym aromatem goździków. Od samego początku pierwsze skrzypce gra tu drzewo gwajakowe.
Po kilkunastu minutach goździki się wyciszają, praktycznie ich nie ma, wanilia też wygasa, gwajak rządzi. Tworzy się całkiem przyjemny ciepły i suchy ogon leniwie ciągnący się za nosicielem.
Po niespełna godzinie odradza się goździk i atakuje ze zdwojoną siłą, nawet zaczyna dominować w kompozycji.
Po około 3 godzinach od aplikacji goździki zanikają, roztacza się delikatny aromat gwajakowca w towarzystwie wanilii. Projekcja delikatnie się osłabia i nie ma już tak okazałego ogona. Zapach już nie ewoluuje tylko bardzo powoli traci na projekcji.
Trwałość oceniam bardzo dobrze, ok 10 godzin jest bardzo wyraźnie wyczuwalny, natomiast bliżej skóry nawet kolejne 8-10 godzin.
Moim zdaniem to unisex drzewno-przyprawowy na chłodniejsze dni i wieczory. Zapach jest bardzo dobry, czuje się, że do jego wykonania użyto dobrych jakościowo komponentów, ale... Mnie nie zachwycił, bo nie przepadam za ciepłymi leniwcami, w ogóle nie lubię ciepłych zapachów (poza Allure, ale to inny gatunek).
Stąd moja ocenia, tylko 3 gwiazdki.

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: kilka ml

Quality Missala Jak dobierać perfumy

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Doskonały żart perfumiarza

Zapach ten jest bardzo prosty, nie pozwala zaszaleć nutkom z których się składa, dominuje w nim drewno z czymś słodkim, ale nie takim jak w A\\\'men. Nie zmienia się za bardzo, dlatego jest taki genialny w swojej prostocie. Bardzo subtelny i elegancki jak dla mnie. Składniki tworzą niezwykle subtelną i ciepłą aurę, to genialne, jak taka prosta kompozycja może odzwierciedlać istotę męskości, która też nie jest zbyt skomplikowana i w tym własnie istota tego żartu
Jedna z Pań powiedziała, że pachnie tak jak kompozycje zapachowe z suchych roślinek sprzedawane w Ikei, nieźle prawda?

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Serce mężczyzny.

Gaiac pachnie łudząco podobnie do Allure pour Homme. Posiada tą samą zmysłowość, cielesność.
Zapach drzewno - przyprawowy, mocno elegancki, mocno dystyngowany. Mimo wszystko ja je definiuję jako męskie. Ma w sobie cechy męskie, kojarzy się z mężczyzną wyniosłym, eleganckim, nietuzinkowym. Tak pachnie dojrzały facet, który ma zdecydowany charakter. Elegancja i wyrafinowanie.
Zapach otwiera się podobnie do Royal Muska. Jest jedwabisty, kremowy. Po kilku minutach nabiera głębi i wydobywają się poszczególne przyprawy, o coraz silniejszym aromacie. Wreszcie w głębi serca wydobywa się drzewo gwajakowe. Serce zapachu -tytułowy gwajak - jest głównym bohaterem, dyrygentem, który dyktuje przyprawom jak mają się ułożyć. Stanowi tło, misę w której mieszają się w tanecznym rytmie pozostałe nutki.
Drzewo te kojarzy mi się z czułym, opiekuńczym sercem, prawdziwym ciepłem kochającego mężczyzny. Chwyta za serce!
5 gwiazdek daję oceniając ten zapach jako męski.

Używam tego produktu od: test
Ilość zużytych opakowań: próbka

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Piernikowe Drzewo

Ten, kto sklasyfikował Gaiac jako zapach dla mężczyzn, robił to mając katar. Od mężczyzny pachnącego tak słodko uciekłabym czym prędzej. Na mnie Gaiac jest zapachem słodkim, smakowitym, ale dzięki nutom drzewnym na szczęście nie przesłodzonym. Początkowo wyraźnie pachnie grzanym winem ze względu na obecność goździków, ta nuta trwa i trwa, by następnie przeobrazić się w zapach bożonarodzeniowych pierniczków podanych na świeżo wyolejowanej desce z egzotycznego drewna. W tej fazie skojarzenia pierniczkowe są tak nachalne, że widzę choinkę, świeczki i czuję kuchenne, korzenne zapachy.
W Gaiacu ta ciepła korzenność jest zdecydowanie na pierwszym planie - po pierniczkowej odmianie już się nie rozwija, trwa przez parę godzin w niezmienionej, rozgrzewającej postaci. Jest niezupełnie mój, ale warto się z nim zapoznać, jako, że udało mu się uniknąć banału słodkich, kuchennonaśladowczych woni.
Na pewno nie kupię ze względu na cenę -580zł za 100ml to kompletna nieprzyzwoitość za zapach dość przyzwoity, ale nie rzucający na kolana.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

"Zaiste piękny jesteś, Miły mój..."

"Woń twych pachnideł słodka,
olejek rozlany - imię twe,
dlatego miłują cię dziewczęta. "
Pieśń nad Pieśniami

Gaiac to zapachowa opowieść o męskim ciele. Bardzo namacalna, erotyczna odyseja otwierająca się słodko, gładko, spoiście, jak gwajakowe drewno, jak męskie przedramię na którym, pod miękką skórą poczuć można twarde mięśnie. Ciało zdaje się być chłodne, spokojne ale nie ma w nim nic z posągowości, ze statyczności, z bezczasowości antycznej rzeźby. To ciało żyje, reaguje na dotyk zapachem gwajakowej żywicy.
Zdaje się że skóra, nasmarowana lekko olejkiem sandałowym aż lśni w przyćmionym świetle. Dotknięcia kobiecego palca umoczonego w klonowym syropie zostawiają na tej skórze ślad gęsiej skórki, dłoń nieśpiesznie prześlizguje się po ciele zmysłowo kreśląc zawiłe hieroglify, bada załamania twardości i miękkości, mięśnie mimowolnie napinają się oczekiwaniem.
Zapach nabrzmiewa pożądaniem, staje się cielisty jak smak własnej śliny, korzenno- piżmowy, pikantny i upojny jak woń męskiego potu, spływającego kroplami wzdłuż kręgosłupa, ciepły gorączką ciała, pulsujący ale pozbawiony wszelkiej niecierpliwości. Nie ma w moim Gaiacu ani spełnienia ani gorączkowości miłosnego aktu. To pożądanie, bezwstydne, nagie, jawne, oczekujące. Nie ma w nim nic z bolesnego pośpiechu, jest jak męskie ciało uległe kobiecym pragnieniom, jak leniwa, bezwstydna zabawa, jak zwinne palce, dłoń pieszczotliwa, natarczywa, coraz śmielej sobie poczynająca, coraz niżej zsuwająca się wzdłuż męskiego brzucha, jak droczenie się pary kochanków, którzy świadomie odwlekają spełnienie pozwalając pożądaniu wznosić się i opadać, aż do zawrotów głowy, do zapamiętania, do utraty zmysłów, aż do ostatecznego wyczerpania o słodkim zapachu mlecznego, drzewnego soku.

"Zaiste piękny jesteś Miły..."
...i będziesz mój.

Trwałość taka sobie, pięciogodzinna.
Flakon ciężki ale ładny.

Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: w trakcie odlewki

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Zintensyfikowana Theorema

ak dla mnie to zintensyfikowana Fendi Theorema, bardziej esencjonalna, skoncentrowana.
Theorema jest bardziej rozwodniona w porównaniu z Gaiac, bardziej słodka, słodyczą wygazowanej Coli.
Zupełnie nie rozumiem sklasyfikowania Gaiac jako zapach męski, bo wcale typowo męski zapach to nie jest. Jak dla mnie to unisex, i to bardziej dla kobiet.
Jaśminu wcale nie wyczuwam i dobrze, bo nie lubimy się z jaśminem-dusicielem.
Jeśli Gaiac pachnie jak drzewo gwajakowe, to mam w planach dokładnie przeszukać składy zapachów, w poszukiwaniu innych kompozycji z wykorzystaniem gwajaku. Po kilkudziesięciu minutach zapach się wyostrza staje się pieprzny, może właśnie goździkowy. Nadal piękny, drzewny.

Słodki, upojny, szkoda że nietrwały. Po 3 godzinach nie ma po nim śladu.
Flakon dość ładny.

Na razie tylko próbki, ale marzę o flakonie.

Używam tego produktu od: kilka miesięcy
Ilość zużytych opakowań: próbki

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Bądz blisko mnie....

Na mojej skorze robi sie on bardzo slodko drzewny i przypomina mi skrzyzowanie klasycznej Theoremy z Cedrem YR
Bardzo trwaly na mojej skorze.
Gaiac jest niczym wieczne kuszenie i nieskonczone obietnice raju:D
Pieknie uklada sie na skorze bez wzgledu na plec i sprawia,ze staje sie bardzo fizyczny.
Dla wielbicielek drzewnych aromatow,ktore lubia poczuc pierwotna nature swojej zadzy:D

Używam tego produktu od:testy
Ilość zużytych opakowań:w trakcie używania decantu

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

nudny gwajak

Ten zapach do zludzenia przypomina mi L Lolity. Jest mniej slodki, wytrawniejszy, ostrzejszy, bardziej gozdzikowy, ale klimatem zblizony. Taki lolitowy braciszek.
Sklad tych perfum jest dosc prosty i wlasciwie nie ma co sie rozpisywac. Najwazniejszym komponentem jest oczywiscie drzewo gwajakowe. Do ktorego dochodzi osladzajaca wszystko wanilia. Z czasem robi sie gozdzikowo-pikantnie. And thats it. Zapach drzewno-korzenny, bez zadnych udziwnien. Egzotyczny, ale nie porywajacy.
Zapach tego drzewa nie jest dla mnie niczym oryginalnym. Czyms czego wczesniej bym zapachowo nie znala. Cos podobnego juz bylo. W innej wodzie lub w przyprawie do grzanca, moze w sklepie indyjskim? Bardziej odpowiadajami mi cedr i sandalowiec (szczegolnie ten pierwszy dziala na mnie narkotyzujaco). I Lolita tez. Do tego kiepsko z trwaloscia, a z intensywnoscia jeszcze gorzej. Znika z predkoscia swiatla.

Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: probka

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Gdyby tak pachniał tlen ...

Gaiac jest piękny w każdym tego słowa znaczeniu. Idealnie dopracowany, każda nutka i sposób jej łączenia się z każdą kolejną jest zachwycająco doskonały, całkoształt kompozycji jest wręcz wzorcowy - jakby stworzony dzięki skrupulatnemu trzymania się ścisłego wzoru matematycznego na zapach idealny. Jest piękny również w humanistycznym ujęciu ;) Zniewala, uwodzi ...

Gwóźdź programu - to jest drzewo gajakowe - nie zachowuje się jak na dobrego gospodarza przystało, ale w tym wypadku to dobrze ;). Jest seksowne, zniewalające i nienachalnie, acz skutecznie, zwraca na siebie uwagę świadome swego bezkonkurencyjnego uroku i wyjątkowości. Początkowo ostre, niegrzeczne i wiercące w nosie pieprz i goździki pokornieją pod wpływem nadciągającego morza egzotycznie brzmiących łagodnych przypraw oraz przemiłej, słodkiej, puchatej wanilii. W końcu pojawia się i jaśmin. Idealnie piękny i w takiej formie, w jakiej zawsze powinien być prezentowany w perfumach. Żadno nędzne mydło czy duszny, migrenogenny opar. Słodkawe, upajające kwiaty... Wąchając je człowiek ma wrażenie, że nabrał w płuca zapachu radości i ciepłego, słonecznego światła. Ta przyjemność jest jednak w Gaiacu rozsądnie serwowana i chociaż człowiek miałby ochotę trwać na stałym wdechu to będą to próżne wysiłki. Jaśminowe ciepło jest tu tylko dyskretnym dodatkiem. Pojawia się i coś na kształt karmelków... Dokładnie tak! Podpisuję się pod Myszką - karmelki w pieprzu ;). Słodkie, odrobinę mleczne, doprawione na ostro ;) Czuję też odrobinę syropu klonowego - charakterystycznie słodkiego, jedynego w swoim rodzaju.

Kompozycja jest piękna, zachwycająca, wywołująca chęć nawet nie tyle permanentnego wwąchiwania się w nadgarstek co zachęcająca do snucia fantazji żeby tlen nabrał zapachu Gaiaca... ;)

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: ...

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

drzewna słodycz

Ciekawią mnie bardzo zapachy Micallef, na razie znam dwa i oba są doskonałe! Gaiac jest po prostu cudny, nie spodziewałam się, że aż tak mi się spodoba. Słodki, lekko drzewny, delikatny... Niestety miałam tylko próbkę, ale testowałam z przyjemnością i godzinami wwąchiwałam się w nadgarstek. Gdybym kupiła w prezencie chłopakowi, to na pewno często bym mu podkradała ;)

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań:

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    86
    produktów

    144
    recenzji

    3
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    144
    recenzji

    2
    pochwał

    9,10

  3. 3

    11
    produktów

    112
    recenzji

    0
    pochwał

    7,10

Zobacz cały ranking