Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Hermes, Terre D'Hermes EDT

Hermes, Terre D'Hermes EDT

Średnia ocena użytkowników: 4,6 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 158,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Poza opowieścią o magii i alchemii, Terre d'Hermes przedstawia męskie wartości świata Hermes. Mężczyzna Terre d'Hermes odzwierciedla pewność siebie, zmysłowość, skromność, elegancką nonszalancję, czar i subtelność.
Jean-Claude Ellena - twórca zapachu, wcielił swoją wizję męskiego Hermesa w nowy zapach. Jego inspiracją stała się myśl: "Poczuć tworzywo, stąpając po ziemi z głową w chmurach."
Kompozycja Terre d'Hermes została zbudowana wokół drzewnych nut, w których korzenie i żywica splatają się pozwalając zgłębić aromat zapachu.
Połączenie takie czyni zapach zarówno bezpośrednim, jak i delikatnym, pogodnym i radosnym, wyrafinowanym i zaskakującym.

Nuty zapachowe: cedr, wetiweria, geranium, krzemień,
grapefruit, pieprz, benzoin

Cena: 158zł/ 50ml; 220zł/ 100ml

Cechy produktu

Pojemność
50 - 100ml
Nuty
morskie
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 61

Średnia ocena użytkowników: 4,6 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
100% jesień/zima 0% wiosna/lato

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

albo albo

To zapach z tych co to albo się kocha albo nienawidzi.Przyciąga lub odrzuca. To podobno zapach dla dojrzałego faceta.....Ja jestem kobietą ,a po jednym psiknięciu stałam się jego niewolnicą .Tak ,tak używam męskiego zapachu.Tak się dobrze składa ,że mężowi też przypadł do gustu. On z zestawu korzysta z balsamu po goleniu ,żelu pod prysznic ,ą ja z wody. Niby typowy męski ale ma coś takiego w sobie ,że nie potrafię się opanować żeby go nie użyć. Zapach na początku ostry wyrazisty ,cierpki chyba.Jednak po czasie łagodnieje. bo nie drażni otoczenia. Trwałość średnia.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Przestrzenny i uzależniający

Ciekawy z niego zapach. Wiele osób go kocha, wiele nienawidzi, rzadko kto ocenia obojętnie. Lubię męskie wody (męskie z deklaracji producenta, bo sama nie podzielam często ich zdania). Terre jest wyborny, bo niesie ze sobą piękny łądunek przestrzeni. To nie jest wycieczka do świeżego lasu. To ocean ze skalistym wybrzeżem i bryzą w miejscu niezdobytym, w którym jedynym kontaktem jest ten z bezmiarem przestrzeni.

Kompozycja: Ellena nigdy mnie nie zawiódł. Na początku pojawiają się świeże i zdecydowane cytrusy, przoduje grejpfrut, który nie krzyczy, tylko roztacza cierpki aromat skórki i ukazuje dominujący na mojej skórze zapach pieprzu. Pieprz jest bardzo ciekawy i zmienny, pojawia się i znika, jednym razem aż kręcąc w nosie, jak podczas wsadzenia nosa do torebki z przyprawą, innym razem gra świeżo przywodząc na myśl statek wypchany przyprawami. Potrafi być zielonkawy i wręcz soczysty, pociągający jak nieznane krzewy na nieznanej ziemi. Do tego trudne do opisania wrażenie powietrza, nieba, wiatru chmur (czyżby robiła to pelargonia? Nie wiem). Ważne, że to wszystko ustępuje z klasą, dając miejsce wyważonej, stabilnej jak ziemia bazie. Wetyweria i paczula są właśnie takie: ziemiste, skaliste, doprawione morzem, które wyrzuca na brzeg kawałki wyczuwalnego drewna. Nie umiem rozpatrywać tego zapachu w kategoriach podobania się otoczeniu. On jest tylko mój i tylko dla mnie, wyważony, stabilny, zachwycający, interesujący. Rzadko przeżywam znudzenie nim, więc na pewno zaopatrzę się w kolejny flakon.
Projekcja moim zdaniem umiarkowana, chociaż zdarza mi się słyszeć, że przesadziłam, którego to zdania nie podzielam ;) Trwałość wyśmienita, cały dzień.
Flakon również nie mógł być lepszy.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Popieprzony geniusz

Podobno szwajcarscy specjaliści poprosili 100 osób o powąchanie sześciu zapachów. Efekt był taki, że żaden z tych zapachów nie był wskazany jako ładny według wszystkich badanych. Wniosek jest prosty: Twój ulubiony zapach może być dla kogoś innego całkowicie odrzucający.
I to musiało spotkać mnie! Piękno tego pachnidła nie jest zupełnie doceniane przez moją kobietę! Mało tego, nie pozwala mi się zbliżać do siebie na odległość paru metrów dopóki "nie wywietrzeję". Twierdzi, że pieprz ją zabija. O, ja nieszczęśliwy! Wszystko mógłbym przeboleć: to że nie podoba jej się Audi A6, to że sprawy związane z początkiem naszego wszechświata są przedmiotem naszej zaciekłej dyskusji, w której ja stoję na stanowisku negującym wplątywanie w to istot nadprzyrodzonych. Ale twierdzenie, że mój kochany Hermes Terre d\\\\\\\'Hermes musi "wywietrzeć"...! Toć to czysta ignorancja wespół z zapachową impotencją! Ale cóż, kobietę zawsze można zmienić, natomiast z Hermesem zostaję do końca swych dni. Nie ma zlituj...
Bo zapach to, wszak przednich lotów. Jeden z piękniejszych, jakie moje powonienie przyjmowało. Ten balans między cytryną, pieprzem a cedrem jest mistrzostwem. Napisałem cytryną? No tak, ja tam czuję cytrynę, choć jej w składzie nie ma. Gdy pierwszy raz zapodałem chmurę w Sephorze, czułem tylko cytrynę nic więcej i powiem szczerze, że nie powaliło mnie to na kolana. Owszem, ładne ale...Dopiero, gdy zapach się rozwinął (może kobieta ma rację, że musi wywietrzeć ;)) doznałem uniesienia, które trwało i trwało, gdyż zapach jest wyjątkowo stabilny. Jego siła tkwi w jego rozkwicie. Bo, o ile zaczyna się być może banalnie, to z każdą godziną przybiera różne postaci i przenosi nas w rejony zupełnie nieprzewidywalne na początku aplikacji. Można powiedzieć: "trip" jak po marihuanie, ale to nie jest "bad trip", tylko wielce rozwijająca osobowość (trochę po bandzie :)) podróż w krainę mega męskiej olfaktorii.
Tak to widzę i życzę wszystkim podobnych doznań z Hermesem (oprócz przygód, z nic nierozumiejącą kobietą ;))

Używam tego produktu od: 2 lata
Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

TOP 10 damskich perfum

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

gdyby opisać go jako smak, byłby to smak grejfruta

Dla odmiany od lekkich zapachów kobiecych, postanowiłam skusić się na coś bardziej męskiego, mocnego. Po kilku próbach w Douglasie, pozytywnych wspomnieniach ze świetlistym damskim Hermesem, oczarowana również tajemniczymi opisami w internecie skusiłam się i dałam się uwieść Terre D\\\'Hermes. Nie przejmowałam się, że na mnie brzmiał nieco inaczej niż na moim Mężczyźnie, który również wypróbował kilka kropel (zdecydowanie lepiej "leżał", bardziej pasował) - tak mnie omamił, że chciałam go mieć i już. Jakież było moje zdziwienie, gdy po bliższym poznaniu coś między nami nie zagrało. Niestety być może moje ph skóry nie toleruje tego typu mocnych nut. Mimo, że zrobił na mnie bardzo dobre pierwsze wrażenie, nic więcej poza tym wspomnieniem raczej nas nie połączy- nie jesteśmy sobie pisani-tzw. "różnica charakterów". Tak jak mitologiczny Hermes, został wypędzony z Olimpu za spustoszenie, tak i niestety my musimy się pożegnać. I pewnie tak jak bogom zaczęło go brakować po pewnym czasie, przez co mógł tam powrócić, tak i ja zapewne chętnie powitam go na kimś bardziej odpowiednim.

PODSUMOWUJĄC: Zapach jest bardzo, bardzo męski i trwały. Pozostawia za sobą intensywny ogon, daje się zapamiętać i jeśli komuś zależy, żeby kojarzyć go z jakimś konkretnym zapachem- strzelił w 10! Pierwsza chwila kojarzy się z czymś mocno konkretnym- na pewno czuć mocno drzewno-herbaciany aromat grejfruta i cedru. Z każdą chwilą zapach nabiera niejednoznaczności, staje się głęboki- porównałabym go do smaku grejfruta- na początku gorzki, cierpki po wgryzieniu się ciut zmysłowo słodki, chce się go smakować jeszcze i jeszcze... Co więcej, we mnie budzi skojarzenie granitowych, wielkich skał skąpanych w słońcu. Polecam za magię i trwałość zapachu jedynie pewnym siebie mężczyznom.

Używam tego produktu od: 2 dni
Ilość zużytych opakowań: pierwsze opakowanie

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Kompletnie nietrafiony

Jedyny chyba taki zakup, na ktory wplynely ochy i achy wizazanek, ktory okazal sie totalna klapa.
Moj TZ posiada dosc wyrafinowany gust jesli chodzi o zapachy, jest otwarty na zapachy ciezkie lub niekonwencjonalne, ale takze docenia lekkkosc letnich zapachow.
Absolutnie przekonana o trafnosci mojego wyboru nabylam flaszke, mala na szczescie, aby podarowac mojej lepszrj polowie i myslalam ze skonam gdy zobaczylam jego mine po pierwszej aplikacji.
Terre zostal nazwany smierdzielem stulecia, niestety. Sama probowalam go kilka razy na sobie, aby zatrzymac flakon ktory nieszczesliwie skonczyl zywot w pojemniku na domowe odpady.
Zapach zostal zakupiony w Harrodsie wiec z cala pewnoscia nabylam oryginal.
Nie mam pojecia w jakich proporcjach zostaly zmieszane olejki poszczegolnych nut, ale zapach jest po prostu kwasno gorzki, linearny, nie rozwijajacy sie. Drazni bardzo. Dostal wiele szans ode mnie i TZ, ale zadne z nas nie jest w stanie zniesc tego duszacego zapachu.
Odradzam zakup w ciemno, proponuje kilka testow przed zakupem.


Używam tego produktu od: Grudzien 2014
Ilość zużytych opakowań: Prawie polowa 50-ki

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Tourmalin pozbawiony ciemności

Pierwsze skojarzenie po pierwszym kontakcie: toż to Black Tourmalin Oliviera Dubrano ale... bez smolistego czarnego dymnego ogona. Zapach suchy, trzeszczący drewnem, żywiczny, jasny, ale w jakiś sosób na mnie płaski... Tak, na mnie, ponieważ próbowałam go pod kątem użytkowania na kobiecie. Nie wiem, jak pachnie na męskiej skórze, może zyskuje - ale muszę spróbować. Kojarzy mi się z póżnym latem i całą jesienią i pewnie dopiero wtedy zacznę go używać regularnie. Myslę, że również na zimę będzie doskonały - skropiona Terre czuję się jakbym siedziała nago w kominku obłożona drewnem, tuż przed podpaleniem. SKojarzenie z Encre Noire Laliqu również bardzo mocne, jak u poprzednich recentzentek. Być może nawet mocniejsze, niż z BT.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Czysta męskość! Uwielbiam!

Nie jestem specjalistką od męskich zapachów, nie jestem właściwie specjalistką od jakichkolwiek. Po prostu albo mi się coś podoba albo nie, a Terre... Terre mnie zniewala, rokłada na łopatki, sprawia, że uginają się pode mną kolana, obezwładnia...Uwielbiam ten zapach!
Mąż śmieje się, że działa na mnie jak kocimiętka ;) Kiedy go użyje chodzę za nim i go wącham, zaciągam się, wtulam się i ocieram jak nigdy ;)

Kiedy pierwszy raz powąchałam próbkę zapach wydał mi się jakiś taki zbyt świeży i cytrusowy - taki świeżaczek dla młodych chłopców biegających za piłką, ale nie... to naprawdę męski zapach.
Na moim mężu pachnie wspaniale!

Trwałość, intensywność i ogon niesamowite - dwa psiknięcia i czuć z daleka, zapachowa chmura unosi się cały dzień, na skórze zostaje ponad 24h mimo mycia.

Cudo, po prostu cudo! Polecam!

Używam tego produktu od: miesiąc
Ilość zużytych opakowań: próbka, w trakcie 1 flakonu

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

kolejny po encre noir...

który chętnie zużyje sama...
\\nTestowałam go kiedyś przelotnie i wydawal się taki suchy, ulotny...
\\nTeraz przypomina mi Cabaret Gresa który uwielbiam, a który aktualni tak ciężko zdobyć.
\\nI w Terre i w Encre prym wiedzie klująco, drapiący cedr.
\\nOba nasuwają skojarzenia z kultowymi dla mnie damskimi szyprami.
\\nW zapachach potrzebuję poczuć coś ostrego, szorstkiego, dlatego równie często zaglądam na męską półkę...
\\nWiem również że nie do końca takie zapachy odpowiadają memu TŻ i chyba mu nawet nie pasują. Natomiast ja używam z ogromną sensualną przyjemnością...
\\nPolecam miłośniczkom szyprów i niedogolonym facetom w nubukowych skórach...

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Jest po prostu OBŁĘDNY, uzależniający!

Oddanie magii tego cudu słowami to ciężka misja. Tego co wyczynia z kobietą ten męski zapach wyczuwany na mężczyźnie po prostu nie da się opisać! W pierwszych sekundach pachnie tradycyjnie, klasycznie, ale dosłownie już za chwileczkę zaczyna roztaczać swoje dzikie czary aż po chwilę, gdy wąchający jest absolutnie uzależniony i zniewolony. Zapach jest bardzo zmysłowy, seksowny, męski, złożony, wywołuje ogrom różnych cudownych wrażeń. Kojarzy się z silnym, inteligentnym, seksownym mężczyzną, który wyrusza w wyprawę "w las", chce okiełznać dziką przyrodę, która mu służy. Kiedy chce, pokonuje szczyty, rzeki, wodospady, dusi dzikie zwierzęta ;) a innym razem wypoczywa spokojnie w lesie, w trawie, w stogu siana, wędruje po bezdrożach... Ten zapach, gdy się już rozwinie to jednak głównie las, ale taki z mitów i baśni, las, który żyje, ma moc, myśli i obserwuje, potrafi sprzyjać lub osaczyć, jest siedzibą bóstw natury, druidów i faunów. Generalnie zapach jest boski i tyle ;P A do tego nie tyle trwały, co megatrwały. Psik, psik rano i jeszcze późnym wieczorem zapach cudownie odurzający, niemal jakby psik nastąpił najwyżej godzinkę wcześniej. Och i ach!

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

czysta męskość!

Zachęcony dobrymi opiniami,postarałem się o próbkę.Zapach na początku wydał mi się jakiś taki dziadkowy , ale po chwili dosłownie jakby ktoś dał mi w przysłowiowy"pysk", tego nie da się opisać słowami, kwintesencja męskości,ostry, lekko szorstki a zarazem taki łagodny, inne zapachy są ładne, piękne a on jest MĘSKI!.Facet w pełnym słowa tego znaczeniu...po ośmiu godzinach w pracy zapach był wciąż wyczuwalny i to bardzo, jest trwały i elegancki, miałem wyrzuty sumienia , że byłem ubrany w dżinsy i podkoszulek...Terre D\'Hermes!

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Garść niepowtarzalnych przypraw !

Od jakiegoś czasu z mężem testowaliśmy ten zapach. Niedawno go kupiliśmy.
Jest niepowtarzalny, drapieżny, trwały, urzekający. Chce się do wąchać i wąchać. My mamy EDP, dodam że EDT jest lżejszą wersją i mniej trwałą.
EDP to strzał w 10tkę.
Zapach sprawdza się i na wieczorowym wyjściu i na wypadzie do lasu.
Zdecydowanie polecam, Terre D\\\\\\\'Hermes EDP to niewątpliwie jeden z ich najciekawszych zapachów ze stajni Hermesa.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

nienachalny i intrygujący

Nie ma wielkiej mocy. Zaczyna się od cyprysów, płynie przez trochę słodkie, męskie nuty. Potem coś niesamowitego - jakieś cudowne drzewko. Ten facet jeździ konno, jak kot chadza swoimi drogami, pali cygara i w d.pie ma modę czy poprawność polityczną. To prawdziwy facet z krwi i kości. Inteligentny, nieosiągalny, nieograniczony. Minus za moc i trwałość.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    90
    produktów

    160
    recenzji

    4
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    148
    recenzji

    3
    pochwał

    8,47

  3. 3

    13
    produktów

    141
    recenzji

    0
    pochwał

    8,06

Zobacz cały ranking