Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Créme Écran Extrême 60B-60A (Stare wersje z 2002, 2003 i 2004r.)

Créme Écran Extrême 60B-60A (Stare wersje z 2002, 2003 i 2004r.)

Średnia ocena użytkowników: 3,3 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 55,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Krem przeznaczony dla wszystkich rodzajów skóry wrażliwej, reagującej na słońce zaczerwienieniem, pokrzywką, wysypką i powstawaniem przebarwień spowodowanych zaburzeniami hormonalnymi lub przyjmowaniem niektórych leków. Może być stosowany u dzieci po ukończeniu 1 roku życia.
Krem zawiera filtr mineralno - organiczny MPI - SORB (MPI : nowy filtr mineralny o wysokiej fotostabilności, połączenie dwutlenku tytanu i tlenku cynku, patent Laboratoriów Pierre Fabre), dzięki czemu zapewnia bardzo szerokie spektrum ochrony przed promieniowaniem słonecznym, zwłaszcza przed rakotwórczymi UVA o długim zakresie fal.

Cena: ok. 55zł / 50ml

Recenzje 8

Średnia ocena użytkowników: 3,3 /5

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

zapychacz, tłuścioch..szkoda:(

Niestety nie dla mnie. Byl moim obrońcą przeciwsłonecznym :) przez 5 dni- i było bosko:)
ładnie stapiał się ze skórą, zastępował mi podkład (bo barwi, ale w moim przypadku to była zaleta), na górę skrobia i efekt bombowy!!!!.....Niestety zapchał, (kaszka)pozatykał....Myślę, że to dlatego, że nie można go do końca zmyć - nawet mydłem. No i po paru dniach "efekt" murowany...ech... a miało być tak pięknie..

Używam tego produktu od:dwa podejścia po tygodniu rezygnacja
Ilość zużytych opakowań:1.. na dłonie

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

No może...

Chroni dobrze, w chłodniejszych miesiącach nie odczuwam nawet zbytnio jego ciężkości. U mnie wchłaniał się przyzwoicie. Ale mam mieszane uczucia, bo kolorek fatalny. Po nałożeniu w przyzwoitej ilości twarz mocno odcinała się od reszty, po nałożeniu na szyję mogłam zakładać tylko ciuchy z dekoltem. Może na wakacje w plenerze i bez konieczności wyglądania jak człowiek ;) będzie ok.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

na extrema jedyny

Niezbędnik mojego letniego wyjazdu. Krem, który zdecydowanie ratował mi twarz nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach. Nie musiałam się malować, a lusterko oglądałam co kilka dni, także nie wiem, jak na mnie wyglądał w przebiegu dziennym :) mogę pisać tylko o działaniu. Podobno zbierał się w zmarszczkach i zagłębieniach cery, ciężko go tez nałożyć bez białawych nalotów. No, i baaaardzo się świeci.
ALE: działa! Działa cudownie i bez zastrzeżeń. Na potwierdzenie historyjka: w Andach, na wysokości prawie (a czasem powyżej) 4 tyś. metrów n.p.m. słońce jest takie, że wypala skórę - Europejczyków bywa, że do mięska. Ja wysmarowana Avene, pełna wiary w krem, i moja gruba chustka na włosach chroniąca głowę wybrałyśmy się na konną przejażdżkę po rozsianych po górzystym pustkowiu ruinach inkaskich. Po powrocie z całodziennego wypadu miałam spalone skrzydełka nosa (na tej wysokości mam ciągły katar) i 5mm obręcz dookoła twarzy, na czole (chusteczka się zsunęła). Obszary zaatakowane to te, z których Avene się starła (wycierany nos) lub nie była nałożona (pręga na czole, chusteczka się zsunęła minimalnie w tył). Ślad na czole mam do tej pory :) jak tu nie wielbić tego kremu? Jest też wodoodporny, bardzo istotny parametr w przypadku kremów z filtrem.
Krem pozwolił mi zachować porcelanowy kolor cery :) nie opaliłam się WCALE.
Przy okazji bardzo ładnie nawilżał i chronił - jak dla mnie to ma on zdecydowanie miłe działanie pielęgnacyjne, na wyjazdach niezbędne. Działał lepiej, niż niektóre kremy tylko dbające o cerę. To, co mi się w nim podoba pozawyjazdowo, to także kolor, bo jest barwiony na taki łososiowy odcień, zdecydowanie działający na mnie jak krem tonujący :) - nie muszę się już malować.

Jeden z niewielu kosmetyków, o których myślę z czułością i sentymentem, a także wielką wdzięcznością dla producenta.

Manicure z chmurkami

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

spełnia swoją funkcję

Jako ekran przeciwsłoneczny zdaje egzamin na 100% . Jako krem używany w jakimkolwiek innym celu nie nadaje się zupełnie. Faktycznie krem po rozsmarowaniu najcieńszą możliwą warstwą, pozostawia trochę uczucie "ciężkości". Można to jednak wybaczyć , biorąc pod uwagę jego główną funkcję - jeśli coś ma dobrze chronić nie może być niezauważalne. Zostawia również trochę koloru - według mnie również dla lepszej ochrony przed słńcem.
Spełnia podst. wymóg więc nie ma się do czego przyczepić.
dodaję 11.05.2005: tamtą recenzję pisałam po urlopie w gorącym klimacie, teraz gdy uzywam tego kremu w Polsce kremik jest ok nadaje nawet ladny kolor, cerze, nie spływa nie tworzy smug, trzyma sie caly dzien - doskonały kerm ochronny do twarzy :D !@!

2 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

zbyt tłusty

Nie polecam skórom tłustym, zostawia koszmarną tłusta wartwę, która za nic nie chce się wchłonąć.!!! Myślę że nadaje się do cer bardziej suchych. W dodatku ma lekko pomarańczowy kolor-nie wiem czemu ma to służyć? To nieciekawe uczucie świecić się latem i mieć uczucie duszenia się skóry, może to krem na zimę???

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

zaskoczyl mnie!

Mam mieszana wrazliwa cere i ostatnio zrobilam eksfoliacje kwasem glikolowym. Kosmetyczka nakazala mi nie wychodzic z domu z bez filtra min 50 UVA/UVB. Jako jedyny z tak wysokim filtrem w aptece moglam nabyc wlasnie ten krem (filtr nawet wyzszy, bo 60) I chociaz czytalam komentarze na jego temat, to zdecydowalam sie go kupic wlasnie z powodu tego filtra. I po zastosowaniu szok! Na mojej twarzy sie sprawdza! Nie zostawia tlustej warstwy na twarzy, bardzo ladnie utrzymuje sie na nim podklad (uzywam Colorstay Revlonu) i naprawde chroni przed sloncem. Jego brzoskwiniowy kolor jest niewidoczny i mozna go bez problemu zmych zelem do mycia twarzy-mimo ze wg producenta jest wodoodporny. Mi bardzo odpowiada i mam juz trzecie opakowanie.

2 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

dziwny

Po otwarciu tubki, wahałam się, czy to w ogóle nakładać na twarz (ze względu na kolor).<BR>Krem jest za tłusty, w ogóle się nie wchłania - a czekałam dwie godziny - niestety, bez rezultatu (dobrze, że próbując pierwszy raz nałożyłam jak nigdzie nie musiałam wychodzić z domu).<BR><BR>Ale - za to jedna * na plus - zdał egzamin jako...maseczka! Poradził sobie (nałożony troche grubszą warstwą) z miescowym przesuszeniem skóry, zauważyłam także lekkie własciwości kojące (chociaż trudno powiedzieć, czy to zasługa samego kremu, czy zawartej we wszystkich produktach Avene wody termalnej) Na początku w ogóle myślałam, że źle doczytałam, i to wcale nie miał być krem. A jednak!!<BR><BR>Poza tym, co dopisuję po pewnym czasie, bo na początku nie mogłam w to uwierzyć ten krem??? jest jak rodzaj...fluidu!!! To znaczy nie spełnia żadnej z jego roli, ale jak zmywam to mleczkiem po zastosowaniu w charakterze maseczki, to zawsze schodzi... z barwnikiem!!! Myślałam, że to dlatego, iż kładłam grubszą warstwą - nic z tego - przy cienkiej rezultat taki sam. Troche mnie zatkało...<BR><BR>Podsumowując: jako krem - bardzo odradzam, chyba, że ktoś lubi budzić powszechne zdziwienie na ulicy.

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

rozczarowanie, ale są gorsze ;-)

Krem jest lekko zabarwiony na brzoskwiniowy kolor, wydaje się nietłusty, ale słabo się wchłania. Ma tendencję do zbierania się w załamaniach skóry i tworzenia smug - nawet gdy nie jest nałożony grubą warstwą (a zbyt cienka chyba nie ma sensu). Podobnie zachowuje się podkład nałożony na wierzch - potrafi się "upłynnić" i tworzyć smugi (zapewne nie każdy się tak zachowa, ale podkłady których używałam z innymi kremami takich niespodzianek nie robią).
Może więc jest to propozycja dla dziecięcej skóry - skoro mozna go u dzieci stosować, jak zapewnia producent, albo dla kogoś kto nie używa podkładu. Nie mogę też polubić różowo-prosiakowego koloru, jaki nadaje twarzy ... ale i tak, z wszystkich dotychczas używanych, stawiam go na 2-gim miejscu na równi z mleczkiem BioDermy.
Waże jest dla mnie, że nie podrażnia oczu, można go nakładać również na powieki. Generalnie, lepiej sprawdza się w chłodnej porze roku - wtedy w miarę dobrze trzyma się skóry i nie błyszczy; natomiast w gorące błyszczy się bardzo i jego tendencja do spływania z twarzy wybitnie wzrasta.
Używam go odkąd pojawił się u nas w sprzedaży (to już ponad 2 lata) / zużyłam 2 tuby, 3-ciej nie mogę zmęczyć bo wolę SVR100

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    85
    produktów

    144
    recenzji

    3
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    144
    recenzji

    2
    pochwał

    9,11

  3. 3

    11
    produktów

    112
    recenzji

    0
    pochwał

    7,11

Zobacz cały ranking