Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Guerlain, L'Heure Bleue

Guerlain, L'Heure Bleue

Średnia ocena użytkowników: 4,6 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 199,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Prawdziwy klasyk: wykreowany w 1912 roku, kwiatowo - orientalny zapach wciąż ma swoich zwolenników. L'Heure Bleue to bukiet delikatnych, pudrowych kwiatów. Zainspirowany krajobrazem podczas letniej nocy, gdy na niebie nie ma już słońca, a jeszcze nie widać gwiazd.
Buteleczkę dzieli z Mitsouko; mówi się, że te zapachy wyznaczają początek i koniec I Wojny Światowej.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: bergamotka, anyżek
nuta serca: goździk, kwiat pomarańczy, róża, tuberoza
nuta bazy: heliotrop, irys, wanilia, piżmo

Cena: od 199zł/ 50ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 16

Średnia ocena użytkowników: 4,6 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
100% jesień/zima 0% wiosna/lato

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

...

Nad tym zapachem myślałam bardzo długo. Kusiła mnie obietnica pięknego pudru i kwiatów które w porze wieczornej zamykają swe kielichy i zasypiają w objęciach nocy. Oczywiście byłam również pełna obaw, jak to bywa przy zakupach w ciemno.
Bardzo pozytywne zaskoczenie. Początek przypomina mi zdecydowanie Shalimar za sprawą uderzenia cytrusów. Szczerze mówiąc te cytrusy już mi się "przejadly", bo Shalimara również mam. Potem zapach wędruje w kierunku Piątki. Cytrusy są mniej krzykliwe, ale nadal są i nadawaja ostrości. Później robi się pudrowo i słodko. Wyraźnie wyczuwam anyzek i goździk. I przez goździk właśnie ta faza przypomina mi Coco EDT. Mój nos najwidoczniej porównuje Niebieską godzinę do tego co już zna.
Czuję również zdecydowane podobieństwo do reszty dzieł Jacquesa Guerlaina. Ale to akurat żadne zaskoczenie. Całość jest bardzo aromatyczna i tak jak wcześniej wspomniałam słodka i pudrowa. Zdecydowanie irys jest tutaj głównym bohaterem. Wcale nie uważam też, że perfumy te są utrzymane w klimacie retro. Owszem są bardzo klasyczne ale na pewno nie staroswieckie. Zdecydowanie mniej cielesne od Shalimar i Mitsouko. Bardziej od nich przystępne. Po prostu dobry zapach. Flakon? Po prostu dzieło sztuki.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Artur Grottger

Niewątpliwie ząb czasu odcisnął swoje piętno na L\'Heure Bleue.Momentalnie mam przed oczami obrazy Artura Grottgera z cyklu o Powstaniu Styczniowym.Aczkolwiek L\'Heure Bleue odbieram jako \'\'triumfalny\'\' zapach,a nie podszyty klęską.Mam na myśli triumf ducha,nie skalany pychą.Czysty intencjonalnie.A także matriarchalny.
To bardzo czysty,ale mocny zapach.Irysowo-gozdzikowy,podbity pudrem.Trwałość rewelacyjna-na mojej skórze przeszło 16 godzin.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Ponadczasowa piękność

Cóż za śliczność, absolutnie piękny puder najelegantszej damy zmieszany z czymś drewnianym, trochę zahaczającym o Mitsouko, ale bez jej fizjologicznych, odrzucających nut). Zwłaszcza początek to magia, mocne odurzenie tym co najpiękniejsze w naszych niekoniecznie przecież prawdziwych wizjach na temat życia w poprzednich epokach. Ten zapach to klasa, otulenie, spokój, bardzo dużo spokoju, delektowanie się nostalgią i snucie marzeń o idealnym świecie. Gdybym nie miała teraz Samsary, którą traktuję jako zapach wieczorowo-wyjściowo-tuląco-uspokajający, zakupiłabym L\'Heure Bleue (choć nie jest nutami podobny do Samsary, za to ogólną wymową, charakterem - jak najbardziej). Najpiękniejsze pudrowe retro. Nie trzeba się tu bać jakichś nie zawsze miłych starodawnych elementów w perfumach typu szafy z kulkami na mole, pot, akcenty zwierzęce. (Choć trochę niepokojące jest to rozdarte drewno pod pudrem - wyczułam coś takiego...) Pachnie drogo, z klasą i tak bardzo przytulnie. Szkoda, że nie poznałam starszych wersji.

Używam tego produktu od: kilku miesięcy
Ilość zużytych opakowań: niestety tylko mała próbka :(

TOP 10 męskich perfum

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Bardzo przyjemny zapach

Zapach jest przyjemnie ciepły, elegancki i bardzo kobiecy. Moim zdaniem pasuje do kobiet pewnych siebie. Bardzo długo utrzymuje się na skórze, gdyby nie cena z chęcią kupiłabym cały flakon...

Używam tego produktu od: 2 m-cy
Ilość zużytych opakowań: próbka 5ml

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Déjà vu x 5

Co było pierwsze - kura czy jajko? Chanel No. 5 czy Guerlain L\'Heure Bleue. Tu akurat sprawa sprawdzalna. GLHB! Jakież one do siebie podobne! Może zbyt mało się wwąchałam, nie zauważyłam niuansów. Klasyk.pl Bogactwo, piekno, ach...:) Monumentalny flakon. Dobrze, że go choć trochę mam:) Mój Mercedes Type 400.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Piracki statek ;-))

Deski pokladowe pirackiego statku, wysmagane wichrem, przesiakniete slona woda, przepalone sloncem. Mloda dama porwana przez piratow stoi na pokladzie w dlugiej, bialej sukni i z biala parasolka.
To wszystko przewrotnie sprawia, ze L\\\'Heure Bleue pachnie slodkawo i lekko pudrowo.
L\\\'Heure Bleue to klasyk ponadczasowy, fajnie spokrewniony z Shalimarem (pamietam, ze Shalimar tez kojarzyl mi sie piracko ;P).
Nie wiem, czy kupie, ale... no, dobra, pewnie kupie, tak ;-)).

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Chyba jednak nie...

Klasykę doceniam, opiniami na KWC się kieruję. LHeure Blue bywa dostępny na stoiskach Guerlain i tak oto zawędrowałam w kierunku testów...Zapach jest bardzo wiekowy i to czuć. Wszystkie nuty zapachowe na mnie przekształcają się w zapach wkładu do długopisu, atramentu. W dalszym rozwoju uwidacznia się pomarańcza, nieco w typie Pradowego pomarańczowego Infusion. Troszeczkę pudru (chyba jedyne, co tutaj mi się podoba). Raczej nie...

Używam tego produktu od:kiedyś + dzisiaj
Ilość zużytych opakowań:testy

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Aksamitny puder

Puder zarazem słodki, chociaż nie powiedziałabym że kwiatowy, chłodny, mroźny, czysty w sposób pudrowy. Zapach z dystansem do świata, zapach z innej epoki.
I niestety niekoniecznie dla mnie, nie dlatego że to zapach sprzed wielu lat, a tylko dlatego ze nie przepadam za pudrowymi zapachami.
Doceniam, bo ma coś w sobie, wyczuwam oprócz pudru, bergamotkę, i dalej to tylko mroźne, chłodne, czyste nuty. Całe szczęście tuberoza i kwiat pomarańczy tutaj nie męczą.
Flakon ładny, trwałość ok 3 godziny na mnie.

Szczegółowa ocena:
Zapach 2*
Flakon 4*
Trwałość 3*Używam tego produktu od: kilka testów z próbki
Ilość zużytych opakowań: lana, robiona próbka

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Summertime

Niebieską godzinę Guerlain odkryłam w biografii ikony lat 60.- Brigitte Bardot. Postanowiłam wypróbować ten zapach, gdy tylko będę miała okazję. Pierwsze wrażenie nie było zbyt dobre. Jako dość młoda osoba, pomimo mojej wielkiej pasji do klasyki i minionych wyznaczników mody, uznałam zapach za zbyt duszący, dojrzały- po prostu nieodpowiedni dla młodej dziewczyny. Jednak po kilku godzinach, gdy LHeure Bleue miało okazję się rozwinąć zostałam opętana, zaklęta i ogarnięta przez ten zapach do samej głębi. Piękny, ciepły i nieprzyzwoicie kobiecy. Takie były moje drugie wrażenia.
Flakon mimo swojej prostoty, jest elegancki, moim zdaniem bardziej wyszukany od innych. Gdy po raz pierwszy użyłam tych perfum wychodząc do miasta, już nie podkradając z perfumerii, czułam się sama ze sobą bardzo dobrze, pewnie i romantycznie.
Wykreowany w 1912 roku jest ponadczasowy, niezykle aksamitny i wibrujący. Dla mnie w pełni kobiecy, pozostanie zapachem letnich nocy. Nadaje się idealnie na dzień i co mnie zaskoczyło w ciepłe dni. Perfumy o tak bogatej woni, zwykle są odpowiednie w chłodne dni. Używałam jak na razie tylko w lecie, ale na pewno nie odstawię, gdy temperatura spadnie- (przywołująca wspomnienia moc zapachów ;)).

A najzabawniejsze jest to, że zjawiska niebieskiej godziny w naturze niecierpię. Jej zapach? Pokochłam.Używam tego produktu od:2 tygodni
Ilość zużytych opakowań:cały flakon przede mną(:

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Królowa Perfum

Ja nie wiem co napisać, po prostu mnie wcięło, zmieliło i wypluło z pustą głową...
L*Heure Bleue poznałam dosyć późno jak na osobę lubującą się w zapachach (i w ogóle wszystkim) spod szyldu retro. Ale jak już poznałam to w końcu dowiedziałam się kto dzierży berło pierwszeństwa perfumiarskiej krainy.
Mogłabym napisać takie słowa-podszyte banałem iż L*H B to klasa, szyk i elegancja sama w sobie - nieprzemijająca. Pokuszę się jednak na bardziej osobistą podróż.

To zapach nieziemskiego Paryża z początków wieku (XX), zapach niepowtarzalnego charme*u paryskich dam - cór rewolucji, konwenansu, romansów, oper, spacerów z parasolką po nieocienionym aleją drzew St. Germaine de Pres, pudru, różu i pieprzyków, wciętych do obłędu talii.
Mój nadgarstek, pachnący L*H B, pozwala, nie, nie pozwala - faktycznie przenosi w jakieś nierealne, zapruszone nostalgią i wyobrażeniami mityczne okolice Notre Dame, Marais, Montmartre, parku Palais Royal. Pocztówki w kolorze sepii kupione za parę groszy od nadsekwańskich bukienistów, ukochana proza Colette, zapach kołyszący się nad tą metropolią, będący mieszaniną obłoczków unoszących się nad kosmopolityczną gmatwaniną, wiatru przelatującego nad Sekwaną i wpadającego w uścisk wąskich uliczek Marais. Skrzydła do tego świata mam tutaj, na swojej ręce.Używam tego produktu od: kwiecień 2009
Ilość zużytych opakowań: próbka, musi być flaszka

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

wieczorna nostalgia

Mam słabość do zapachów ponadczasowych i szarej godziny - chwili zatrzymanej w czasie, gdy dzień już minął, ale noc jeszcze nie nadeszła, pozostawiając usypiający świat we władaniu półcieni.
LHeure Bleue doskonale oddaje ten nastrój: niezależnie od nut wyszczególnionych w opisie, budzi skojarzenia z kwiatami, które najintensywniej pachną o zmierzchu - maciejką, tytoniem ozdobnym, petunią i heliotropem.
Wersja edp jest łagodniejsza, głębsza, bardziej rozwibrowana i balsamiczna. Edt - minimalnie ostrzejsza i lżejsza, wyczuwa się w niej nieco więcej bergamotki, poszczególne nuty są łatwiej rozpoznawalne. Oba warianty trwają na mnie do 6-8 godzin.
Zapach raczej obliczony na medytacyjne zagłębienie się we własnych myślach, niż uwodzenie. Kojący, aksamitny, łagodny. Aczkolwiek męzczyźni wrażliwi na ten rodzaj kobiecości, reagują na niego bardzo intensywnie.
Przypomina się "Sweeney Todd" i pełen tęsknoty pean na cześć pięknych kobiet, gaszących wieczorne świece, czeszących włosy przed lustrem...

Marzę o ekstrakcie. To podobno dopiero jest czysta poezja :)

Używam tego produktu od: pół roku
Ilość zużytych opakowań: próbki edp, 50 ml edt

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Paryska klasyka

Dlugo chodzilam testowac ten zapach do drogerii, jedynej w której był dostępny. Niełatwo go spotkać, na Allegro nie występuje, ale to bardzo dobrze. Jest to zapach wyjątkowy, powiedziałabym Klasyk WszechCzasów.
Jest dla mnie esencją Paryża i paryskiej elegancji. Kojarzy mi się z pięknym wiosennym dniem, paryską ulicą, kiedy widzę siebie siedzącą w kafejce przy pysznym cappuccino, ubrana z klasyczną, ponadczasową elegancją. To moje marzenie :) narazie nieosiągalne (mówię o tej elegancji :). To zapach ponadczasowy, subtelny ale mówiący dużo o osobowości osoby go noszącej. Pomaga mi w pracy, dodaje klasy i pewności siebie. Zapach do kochania na zabój + przepiękna buteleczka. Polecam jeżeli chcesz się poczuć wyjątkowo i wyróżnić z tłumu...

Używam tego produktu od: tydzien
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 50 ml EDT

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    9
    produktów

    52
    recenzji

    137
    pochwał

    10,00

  2. 2

    10
    produktów

    87
    recenzji

    53
    pochwał

    8,56

  3. 3

    0
    produktów

    66
    recenzji

    57
    pochwał

    7,18

Zobacz cały ranking