Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Blue Grass EDP

Blue Grass EDP

Średnia ocena użytkowników: 2,5 /5

Kategoria
Pojemność 100 ml
Cena 37,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Wylansowany w 1934 roku zapach, będący kwintesencją luksusowej kobiety. Oparty na zapachu bukietu świeżo ściętych kwiatów, ponadczasowy klasyk wciąż cieszy się popularnością. Nuty bazy to m.in. nuty drzewne i intensywnie pachnących przypraw.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: róża, jaśmin, hiacynt
nuta serca: muszkat, pelargonia, cytrusy, zielone liście, korzenie
nuta bazy: nuty drzewne.

Cena: 37USD / 100ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 11

Średnia ocena użytkowników: 2,5 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Wywaliłam w śmieci, bo żadna znajoma nawet za darmo nie chciała.

Te perfumy dostałam kilka ładnych lat temu w prezencie. Potem dla zabawy ganialiśmy się ze znajomymi i pryskaliśmy tymi perfumami na złość.
Ostre, nieprzyjemne, męskie, duszące, wręcz chamskie. Owszem, trwałość świetna, bo bardzo ciężko było się tego smrodu pozbyć.
Stworzone przez Arden w okresie ciężkiej depresji połączonej z chęcią popełnienia samobójstwa przy pomocy tego zapachu.
Na koniec wywaliłam w śmieci, bo żadna znajoma nawet za darmo go nie chciała. Koszmarek.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

doceniam, ale sama nosić nie chcę

Obawiałam się tego zapachu. Jakoś tak podświadomie patrząc na flakon miałam obawy, że to nie będzie dla mnie i nie myliłam się. Na wstepie atakują mnie aldehydy. Są wręcz wściekłe i prą naprzód byle mnie pożreć żywcem. Dla mnie właśnie ten początek jest nie do zaakceptowania. Kiedy aldehydy już się jakimś cudem uspokoją to nadchodzi typowa chłodna lawenda z gożdzikiem i narcyzem. Bardzo łatwo są wyczuwalne.Typowo kwiatowo aldehydowa kompozycja, ale dla mnie niedzisiejsza. Nie wyobrażam sobie nosić tego globalnie.

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: testy

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Lubię.

Kolejny specyficzny zapach Elizabeth Arden. Kolejny, który przypadł mi go gustu.

Zapach jest ciężki, duszący, nieco sztuczny, bez wątpienia bardzo specyficzny.

Ja osobiście bardzo lubię moment po wypsikaniu się - zapach jest ostry i tak jakby pieczący, prawie czuć jego "osiadanie" na skórze.

Później staje się bardziej delikatny, pudrowo kwiatowy, elegancki.

Więc sam zapach bardzo sobie chwalę, niestety problemem jest jakość perfum. Szybko ulatują, naprawdę szokująco słaba jakość jak na Elizabeth Arden. Mimo to lubię je i do nich wracam: zużyłam dwa flakoniki i napewno nie raz do nich wrócę.


Używam tego produktu od: kilka lat, z przerwą oczywiście
Ilość zużytych opakowań: 2 flakoniki po 100 ml

Do czego służą te przedmioty? [Odpowiadają mężczyźni]

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

można się udusić

Myślę, że pół gwiazdki to dla tego "zapachu" za dużo. Jak dla mnie plusów brak. Fakt, nie lubię ciężkich perfum. Jak na złość zawsze dostaję takie w prezencie. Mój niezbyt czuły węch nijak nie czuje żadnych kwiatów, ale coś jakby bardzo ciężkie piżmo. Może i klasyk, może dla babć, na pewno mi nie odpowiada. Zdecydowanie może niektórym przypaść do gustu na wieczór.
Może małym "plusikiem" (albo odwrotnie) jest doskonała wręcz wydajność, więc raczej nigdy się go nie pozbędę.

Najgorsza z perfum jakie miałam.

Używam tego produktu od: 4 lata
Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Produkt zastępczy

Cóż, w końcu to reformulacja, co w wielu przypadkach oznacza marną kopię pierwowzoru.
Perfumy nudne, rozwodnione, odarte z charakteru i klimatu.
Słodkawa mieszanka lawendy z bliżej nieokreślonym kwieciem pod wezwaniem jaśminu, osadzona na cherlawym, drewnianym gruncie.
Trwałość pozostawia wiele do życzenia.
Nie wyobrażam sobie, żeby te perfumy pachniały w 1934 roku tak samo jak te dostępne obecnie.
To przykre, że kreatorzy decydują się na "unowocześnianie" zapachu, bo tak naprawdę często niszczą go.
To samo tyczy się flakonu.
Używam tego produktu od: miesięczne testy;
Ilość zużytych opakowań: próbki;

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

rozczarowanie

Lubię ciężkie zapachy, chociaż wcale babcią nie jestem, jak adresatkę Blue Grass określiła jedna z recenzentek:) Ale ma rację - to zapach dla starszej pani, pod warunkiem, że lubi ona wonie wielce ulotne. Zapach utrzymał mi się na skórze jakieś pół godziny, nie powiem - nawet mi się podobał. Ciężki, intensywny, dość intrygujący. Ale po tej półgodzinie przepadł. Nie znałam go wcześniej, zobaczyłam go dopiero niedawno, a zapachy Arden lubię. Przetestowałam go w perfumerii, odczekałam, wydał mi się ładny, więc kupiłam. Kolejny raz jednak okazało się, że testery są znacznie bardziej intensywne niż to, co człowiek ostatecznie kupuje. Na szczęście za 30 ml zapłaciłam 30 zł, jakoś to przeboleję...

Używam tego produktu od:miesiąca
Ilość zużytych opakowań:1

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

aldehydy i lawenda

Blue Grass to jeden z mało znanych klasyków,którego odarto z dawnej magii,opakowano w nijaki flakonik i postawiono na niższych półkach hipermarketów.Niewykluczone,że w latach 30.kiedy powstał był charakternym,intrygującym zapachem-teraz zostały popłuczyny.

Początek to wściekły atak aldehydów-trzeba przeczekać,trzymając nos z dala od skory,bo jest mało przyjemnie.Pojawia się lawenda i narcyz-w podobnym wydaniu jak w Je Reviens Worth,w tle nieco kwiatów-może odrobina fiołków.Po krótkim czasie na skórze pozostaje lekka,nieco pudrowa mgiełka.

Zapach jest rozmyty i słaby-jakby esensję perfum rozcieńczono zbyt dużą ilością wody,do tego trwałość jest wprost skandaliczna.

Szkoda-chciałam bardzo poznać ten zapach,nie myślałam,że się tak rozczaruję.

Używam tego produktu od:testy
Ilość zużytych opakowań:

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

początek jak poprzedniczka

Rzeczywiście początek wściekły, ostry , mocny, niby kwiaty ale czymś ostrym przeyprawione i to jest coś co mnie do nich ciągnie. Po całym dniu pobytu na nadgarstku (a nawet nocy) pozostalo coś jakby czerwone gożdziki, a może kwitnący białymi kistkami drobnych kwitków żywopłot - delikatnie ale wyraźnie. Jednak nie wypowiem się co do trwałości, bo to co opisuję na końcu jest doznaniem nosa przytkniętego do nadgarstka, gdzie większość testowanych zapachów rezyduje jakoś najdłużej, natomiast ta początkowa mocna wścieklizna bardzo szybko znika... hmmm.
Zapach raczej z kategorii interesujących, mała odmiana od wygładzonych, perfekcyjnych pachnideł i chyba nie do codziennego używania. Nie uważam że jest babciny - nic w nim nie pachnie staroszafowo. Wręcz przeciwnie - trzeba w sobie mieć rogatą i młodą duszę żeby go używać
Do kupienia w perfumeriach internetowych i to za niewielką kaskę

Jak się uprzeć to to "coś" przypomina nieco woń... końskiego potu - dla miłośniczek hippiki - polecam... ciekawe co na to koniki?

Zastanawiałam się jakiej innej perfumce są bliskie i... okazuje się, że mojej b. "ulubionej" Magarecie od E.A. - może przez hiacynt...
Używam tego produktu od: paru dni
Ilość zużytych opakowań: pelna 100

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

wścieklizna

Nie wiem czy go kupie ponownie- bo przy takim tempie zużywania chyba wystarczy mi na baaaardzo długo. Nie nadaje się do stosowania na co dzień, jest zbyt ciężki i duszący. Aldehydowy zapach- po kilku godzinach przypominający czekoladki z alkoholem. Lubię je, ale rzadko. Jeśli miałabym kogoś doprowadzić do szewskiej pasji- wybrałabym ten zapach:)

Używam tego produktu od: roku
Ilość zużytych opakowań:1/10 opakowania

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

babciny

Moze i klasyk, moze i kiedys kwintesencja kobiety luksuowej jednakze teraz mocno nie na czasie.
Zapach intensywny, ciezki i... babciny.

Mozna kupic buteleczke EDP za pare groszy. Nie chodzi mi o to ze zapach jest brzydki - nie, nie jest. Jest calkiem ladny - na kobiecie dojrzalej. Najlepiej z wnukami.

Nie wyobrazam sobie ze jakas enegiczna mloda kobieta moglaby chciec nim pachniec. Nie pasuje jak adidasy do futra.

Same perfumy jednak pieknie dopasowuja sie do babc - nabieraja uroku. Babcie rowniez.

Niesamowicie trwaly.

Używam tego produktu od: 2 testy i oddalam babci
Ilość zużytych opakowań: 1

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

yyyy....

Blue grass znam z testów i próbek - dość licznych, bo starałam się przekonać do klasyka. Ale próżno i darmo: zapach jest prze-ciężki, duszący, chanel no.5 do kwadratu. Rzeczywiście może się spodobać entuzjastkom cięższych, starszych zapachów, na mnie działa powalająco.
Chętnie bym uczciła klasyk, ale po prostu działa na mnie migrenogennie...

Używam tego produktu od:próby, od dawna
Ilość zużytych opakowań:próby

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    90
    produktów

    155
    recenzji

    4
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    148
    recenzji

    3
    pochwał

    8,72

  3. 3

    12
    produktów

    137
    recenzji

    0
    pochwał

    8,05

Zobacz cały ranking