Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Piper Nigrum

Piper Nigrum

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5

Kategoria
Pojemność 100 ml
Cena 350,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Zapach pochodzi z 1999 roku. Piper Nigrum to uwodzicielski aromat pieprzu i innych przypraw afrykańskich. To swoiste spotkanie z Orientem, wspomnienie egzotycznych targów pełnych aromatycznych przypraw i zapachu Morza Śródziemnego.
Zapach świeży, wyrazisty i mocny.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: koper, dziki anyż, dziki koper, mięta pieprzowa, cytrusy, echa drzew iglastych i liściastych
nuta serca: czarny pieprz, oregano, gałka muszkatołowa, żywica elemi, żywica olibanowa, petit grain, liście goździka, morski rozmaryn, przyprawy
nuta bazy: ambra, styraks, żywica benzoesowa, balsam Peru, mirra, cedr atlantycki i nuty drzewne

Cena: ok. 350zł / 100ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 4

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Szatanski ;-)

Pieprz (o szatanskiej wrecz mocy), straszliwa mieszanka ziol i przypraw wszelakich, ciut mydla i ambra.
Tak, pachnie to zupelnie tak, jak brzmi - charkternie, ciut szokujaco, odrzucajaco i dosc frapujaco.
Piper Nigrum nie podoba mi sie - ale jakos interesujaco mi sie testowalo ten zapach i na pewno kiedys jeszcze do niego wroce.
(aczkolwiek raczej na pewno na mojej poleczce nie stanie nawet odlewka... brrr ;-))) )


Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: probki

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Pieprzu brak! :jupi:

Zaskoczył mnie ten zapach BARDZO. Piper Nigrum, a ja nienawidzę pieprzu, nie mam pojęcia co mnie podkusiło, aby poprosić właśnie o tę próbkę, ale bardzo się cieszę, że to zrobiłam :D Metalicznej, zimnej, wiercącej w nosie i nieprzysiadalnej nuty pieprzu nie czuję tu wcale. Na początku czuję bardzo świeżą mieszankę ziół, troszkę jak jakaś rozgrzewająca maść, mięta, kamfora, anyżek, jakieś iglaki :crazy: A najlepsze jest to, ze mimo mocy nie kręci w nosie i nie świdruje w zatokach, mistrzostwo świata. A kiedy juz trochę umości sie na skórze emanuje cieplejszymi nutami przypraw, najwyraźniej czuję cynamon i gałkę muszkatołową na subtelnym ambrowym tle. I znowu to mistrzostwo - zapach jest mocny, ale nie przeszkadza. Cudo!
Buteleczka piękna

Używam tego produktu od:kilku dni
Ilość zużytych opakowań:próbka

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

too much of heaven

Zbitka aromatow dentystycznych, rodem z ziolowej pasty do zebow. Jest tu wszystko : zywica, mieta, gozdzik, anyzek, cytryna, pieprz i bog wie co tam jeszcze w nim siedzi. Najciekawsza i najbardziej dla mnie oryginalna nuta sa swieze soczyste liscie, iglaki i moze jeszcze fragmenty przypalonego drewna. Ale calosciowo dobrze to wszystko nie wypada. W szczegolach moze i ciekawy, w calosci meczacy i glowa mi puchnie od tego marnie poskladanego bogactwa. Z reszta spojrzcie tylko na te nuty...czy mozna uzyskac cos ciekawego z takiej kakofonii wszystkiego? Jego intensywnosc i trwalosc to przyjemna odmiana po ostatnich L\'artisanach, jednak nie bierze mnie to zupelnie. Bo zupa byla za slona, za slodka, za kwasna i w ogole za bardzo byla ta zupa i nic tylko wpier...ic :) Po ok godzinie, w formie przytlumionej i wyciszonej staje sie przyswajalny i apetyczny. Na trojke sobie zasluzyl.

Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: probka

Quality Missala Jak dobierać perfumy

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Pieprz

Pieprz jako dodatek do zapachu to jasne, ale pieprz w roli głównej? Dlatego też do testowania Piper Nigrum przystępowałam z wielką ciekawością, ale i pewnym niepokojem. No i niestety moje obawy były - przynajmniej poniekąd - słuszne. PN to pieprzowa orgia (aczkolwiek dla mnie to zapach całkowicie aseksualny) w towarzystwie innych przypraw. Na mojej skórze do głosu dochodzi bardzo wyraźnie anyż w wydaniu fenkułowym (koper włoski). Zanim przyzwyczaiłam się do siły rażenia PN, niejednokrotnie zdarzało mi się kichać, tak świdrujący jest ten zapach w swojej fazie wstępnej.
Momentami PN pachnie (zwłaszcza w początkowej fazie) jak żel stomatologiczny albo płyn do płukania ust (!) Być może to przez ten anyż właśnie...
Po pewnym czasie pojawia się coś mgliście kadzidlanego, chociaż akurat ten składnik nie jest w PN odnotowywany. Wyczuwam też zapach jaki powstaje wkrótce po zdmuchnięciu znicza...Jednak cały czas cała ta zapachowa ballada snuje się wokół pieprzu. Pod koniec przyprawy mieszają się z suchymi nutami drzewnymi.
Tak się zastanawiam, czy mam jakąkolwiek potrzebę by pachnieć ni mniej ni więcej tylko jak drewniany młynek do mielenia pieprzu. Chyba jednak nie. Tym bardziej, że ten zapach nie przyciąga mnie do siebie w żaden sposób. Zgoda, jest oryginalny, wyrazisty, bogaty ale totalnie zimny. I to nie tylko przez swój pozorny chłód. Czarny pieprz pod postacią Piper Nigrum nie jest zapachem społecznym, to bardziej kod zapachowy żyjącego w swoim własnym, magicznym świecie introwertyka. Albo ekscentryka.
Jestem w stanie zrozumieć Piper Nigrum jako ciekawostkę "przyrodniczą", jako zapach rozumiem i przyswajam go już znacznie gorzej...

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: próbka

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    81
    produktów

    134
    recenzji

    3
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    143
    recenzji

    2
    pochwał

    9,69

  3. 3

    8
    produktów

    105
    recenzji

    1
    pochwał

    7,16

Zobacz cały ranking