Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Chypre Rouge EDP

Chypre Rouge EDP

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 385,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Inspiracją do stworzenia tego zapachu były rodzinne strony samego Serge Lutensa, a mianowicie region Wandea w zachodniej Francji. Autorem kompozycji jest Christopher Sheldrake. Powstały w 2006 roku zapach należy do kategorii szyprowej. Nosi w sobie jakąś intrygującą tajemnicę, jest mroczny i niedopowiedziany, a zarazem przyjazny i zapraszający. Delikatny, słodki, kobiecy...

Nuty zapachowe:
nuta głowy: tymianek, sosnowe igły
nuta serca: miód, wosk pszczeli, jaśmin, żelki
nuta bazy: paczula, mech, ambra, piżmo, wanilia

Cena: 385zł / 50ml

Cechy produktu

Rekomendacja
na dzień, na wieczór
Nuty
szyprowe
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 14

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Czerwony Kapturek z ADHD

Początek Chypre Rouge nie zachwyca, dominuje leśna woń syropu na kaszel, a ci, którzy poszukują hardcorowego szypru srodze się zawiodą. Znów syrop Pini, tak jak w Chene, ale cierpliwi zostaną nagrodzeni. Potem wyraźnie dochodzą do głosu nuty słodkie i drzewne, trochę kwiatków, które mija Czerwony Kapturek (proszę Anuschkę o wybaczenie tego zapożyczenia, ale skojarzenia z Czerwonym Kapturkiem jest tak sugestywne, że nie mogę się od niego w żaden sposób uwolnić). Potem Kapturek błąka się po sosnowych igiełkach, mija dziki ul, zanurza palce w miodzie, potem znów łazi po igłach, aby następnie sięgnąć do koszyczka ...i.... są! są! lukrecjowe misie Haribo!! Na ten moment po przeczytaniu recenzji naprawdę czekałam. Przyjemny to moment, choć perfumy są dzięki miodowi i żelkowej nucie bardzo słodkie, jest to słodycz nietypowa, niebanalna i nienachalna.
W bazie pojawia się ambra z żywicą i paczulą, ale nie ma tu żadnego wyzwania- baza jest słodka, delikatna i kremowa.To, co przedstawiłam powyżej w postaci schematu rozwoju nut zapachowych na mojej skórze zazwyczaj tak wygląda, ale mam obowiązek dodać "zazwyczaj". Chypre Rouge jest bardzo zmienny, czasem do głosu dochodzą silniej nuty leśne, czasem igiełki potrafią dotrwać aż do nuty bazy. Żelkowa lukrecja potrafi pojawić się po godzinie, albo nawet tuż po otwarciu. Potem albo trwa, albo tylko przypomina o sobie co jakiś czas. To taki Czerwony Kapturek z ADHD- ale właśnie zmienność tego zapachu na skórze uważam za jego wielką zaletę, a koncepcję na zabawny zapach słodko-leśny za znakomity pomysł.
Zaznaczyłam, że kupiłabym ponownie, ale mogę nie mieć szansy, gdyż podobno (jak to bywa z zapachami, które lubię) w tym roku na stałe znika ze sklepów. Na szczęście mam niezbędne zapasy.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

jaki szypr? :)

Toż to piniowe orzeszki i orzechowa kawa!
Piękny, piękny, piękny.
Żywiczne igiełki to jedynie nikłe tło, podstawą jest waniliowo-śmietankowo-miodna słodycz. Jeden z niewielu jadalnych zapachów, który mnie zachwycił. Bo dla mnie to on jest jadalny :)
Jeśli spodziewacie się szypru w stylu Eau du Soir czy Ch. Cristalle to nie tutaj.
Zapach jest miękki, ambrowy, niemal maślany, roztapiający się, otulający i ciepły.
Niestety na mojej skórze nietrwały - ok. 4 h.
Z trudem uznaję pojemności mniejsze niż setka :) więc finansowo to samobójstwo. A za tak barbarzyńską cenę trwałosc powinna byc co najmniej przyzwoita.
Jest taki totalnie "mój", na pewno.
Używam tego produktu od: kilka dni
Ilość zużytych opakowań: próbka

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

cukier lukier

Wyobrazcie sobie cyrk, stado klaunow, biale kuce w rozowym outficie, cekiny, wate cukrowa, karmelki, landrynki, cukierki. czy od nadmiaru kiczu nie boli glowa? Tak zaczyna sie Rozowy Szypr, ktory z klasycznym szyprem ma niewiele wspolnego. Wielka przeslodzona landryna, kompletnie nie na te pore roku. Nie widze nic, co by mnie powalilo tutaj na kolana...Co dziwne po 2 godziach cukier odchodzi, aby pozwolic mi wyczuc nute z Eccentric 2! Czyli cedrowe-sosnowe klimaty :-) Gdyby od razu tak bylo...

Używam tego produktu od:testy
Ilość zużytych opakowań:probka

Co to jest strobing? [Odpowiadają mężczyźni]

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Landryna

Zgadzam się, że to landryna. Nie czuję zapachu lasu. Może jest na początku, ale jakiś nieładny. Na mnie kompletnie ten zapach nie leży. Rozwija się zaskakująco, nie nadązam za nim. Chwilami przypomina Gucci Rush. Bardzo nietrwały, choć na początku baaardzo mocny. Nie wyczułam zapachu miśków Haribo:)

Używam tego produktu od:dziś
Ilość zużytych opakowań:test

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Pogubilam sie ;-)

Hm, przyznam, ze nie do konca wiem, o co w tym zapachu chodzi. Mamy tu bowiem odrobinke lasu skapanego w bardzo dziwnej slodyczy (niepokojace polaczenie miodu, wanilii i czegos, czego zupelnie nie potrafie zidentyfikowac ;-)) ).
Calosc jest dziwaczna, lesno-slodka, z tym, ze ani las nie jest tu szczegolnie pociagajacy, ani slodycz ladna - taaaak, zdecydowanie nie wiem, o co w tym zapachu chodzi ;-)).
(przy tym nie to, zeby zapach byl jakos szczegolnie brzydki, bo nie jest - ale jest taki... hmmm... nie wiadomo po co i dla kogo ;-))) )


Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: probki

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Niszowa landrynka

To nie jest to, co rozumiem przez "szypr". Chypre Rouge jest na mnie totalnie landrynkowe i ulepnie słodkie! Może na początku czuję kilka sosnowych igiełek, ale nie trwa to długo. Przez kilka godzin jest na mojej skórze supersłodkim cukierkiem, a później zostaje jakieś niewyraźne muśnięcie :(
Buteleczka ładna

Używam tego produktu od:?
Ilość zużytych opakowań:próbka

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

zaskoczenie

Po skladzie tego zapachu spodziewałam sie zupełnie czegos innego niz moj nadgarstek ujawnił. Na poczatku faktycznie jest tymianek i sosnowiec, ale potem bardzo fajnie ewoluja i staje sie taki zelkowato- swiezy z odrobina miodu. Całosc naprawde fajna i przyjemna dla mojego nosa, az sie dziwie i zastanawiam czy na pewno ten zapach testowałam. Reszty nut nie czuje i dobrze, bo jakos nie specjalnie mnie one kreca.

Niestety trwalosc troszke kiepska i do tego trzyma sie blisko skory. Buteleczka ladna.



Używam tego produktu od:testy
Ilość zużytych opakowań:...

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Tymianek i sosna

Tak tymiankowo i sosnowo dawno nie było.Doceniam kunszt i dbałość o szczegóły w wykonaniu LUTENS.Ale kładę głowę pod topór i powiem;Chypre Rouge to syrop.Słodki,pyszny,esencjonalny.To także spacer przez łąkę pełną słońca,ziół,miododajnych kwiatów,z paczką żelków oczywiście;)Pózniej bieg przez las pełen słońca; wśród sosen,po ciepłym mchu.Szkoda że mimo wszystko dominującym wrażeniem jest syrop tymiankowy.Prysło moje marzenie o mrocznym,pełnym tajemnic lesie,takim w którym można się zgubić.Takim w którym istnieją miejsca gdzie nie dochodzi słońce.
Użwam tego produktu od:testy
Ilość zużytych opakowań:kilka próbek

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

dziwny;)

Pomieszanie z poplątaniem w tym zapachu... Jest lesno-syntetyczno-kwiatowo-slodki.
Rzeczywiście czuc w nim żelki, takie twarde miśki Haribo ale nie występują one same tylko w otoczeniu slodkich kwiatków. Baza na mojej skórze jest żelkowo-waniliowa. Troche słodka i syntetyczna ale nawet ładna w tej swojej niezwykłości.
Ani nie odrzuca mnie ten zapach, ani nie zachwyca.
Doceniam jego skomplikowana naturę, na nadgarstku noszę z przyjemnością ale na test całościowy chyba sie nie zdecyduję... Tymbardziej na kupno flakonu...

Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: próbka

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Ostre kontrasty

W Chypre Rouge przez cały czas czuję leśny mech i choinkowe igiełki przekładane lukrecjowymi żelkami Haribo oraz... skórkę pieczonego kurczaka :D Nie do wiary cóż to za irracjonalne połączenie ;) W sumie pachnie dość ciekawie, ale na dłuższą metę jest męczący tym swoim dziwactwem ;)

Co ciekawe moja mama orzekła, że pachnę jakimś "brzydkim kadzidłem" natomiast babcia, że "wanilią i cukierkami" :D
Niby jest na mnie słodkawy, ale jednocześnie pikantny i "leśny" - to zbyt ostre kontrasty jak dla mnie. Nie odnajduję się w tym zapachu.


Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: ...

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Dokąd idziesz z tym ogonkiem?

Tak zasugerowałam się świetną recenzją Anuschki, że ten Czerwony Kapturek chodził za mą jeszcze przed pierwszym użyciem Chypre Rouge. :D
Pozostanę więc przy tym skojarzeniu i na nim sobie dalej "pojadę".

Rzeczywiście las jest ciemny. Zapach zaczyna się ponurymi ostrzeżeniami głupiej matki wysyłającej dziecko samo w ciemną puszczę - głębokie, drzewne nuty z wyraźną tymiankową goryczką i na szczęście nieco mniej wyraźnym powiewem stęchłej ściółki (paczula - mam cię!). Gdyby zapach tak się kończył - byłby to koszmarek.

Ale nie jest. Ponura, ciężka duchota zostaje rychło (rychło to jest parę minut) rozwiana przez nuty ciepło miodowe i delikatnie kwiatowe. Pojawia się piękna, dźwięczna harmonia starego, sosnowego lasu i ptasich treli.
Ale to jeszcze nie koniec.

Po jakiejś pół godzinie, do godziny - mamy okazję wreszcie zajrzeć do kapturkowego koszyczka i poniuchać owe zaskakujące w nutach żelki. Są! Słowo daję wyraźnie wyczuwalne są w tym lesie żelki i to jest ogromnie zabawne (dla mnie przynajmniej, bo mój Miły na żelki nosem kręcił).

Pamiętacie ten wulgarny dowcip z wilkiem pytającym Czerwonego Kapturka: Dokąd idziesz głupia c...? No to tym razem Kapturek koszyczka nie zapomniał. :D

W końcu żelkowe aromaty znikają i zostaje piękny, wysłodzony wanilią i wygładzony ambrą mech, żywica, deptana ściółka. Tym razem bez nut stęchlizny - jak gdyby paczula przewędrowała w tej kompozycji z bazy do głowy.

Zapach dość trwały, wśród Lutensów w środku stawki, wyczuwalny z bliskiej odległości - ten Kapturek ma taki mały ogonek, za który zbiera się mnóstwo bardzo miłych komplementów.

Używam tego produktu od: testy, od kilku tygodni własny flakon
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

lukrecja

Nie wiem dlaczego, ale pierwsze moje wrazenie Chypre Rouge to lukrecja. Lukrecja od początku do konca. Po kilku chwilach igiełki sosny, zywicze nuty.
Zapach jest dość mętny i gęsty...faktycznie o zabarwieniu zgaszonego rozu. Przyjemny, ale zabardzo rozmyty. Nalezy do tych z leksza duszących. W testach wypadł swietnie, lecz globalnie wydaje się swoją mętnoscią przytłaczać.

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: testy

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    10
    produktów

    372
    recenzji

    2
    pochwał

    10,00

  2. 2

    2
    produktów

    358
    recenzji

    3
    pochwał

    9,61

  3. 3

    13
    produktów

    111
    recenzji

    0
    pochwał

    3,02

Zobacz cały ranking