Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Lalique, Equus

Lalique, Equus

Średnia ocena użytkowników: 4,6 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 75 ml
Cena 190,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Lalique Equus to jeden z najpiękniejszych męskich zapachów jakie znam. Ta orientalno-korzenna kompozycja została wykreowana w 2001 roku.
Na zapach składają się nuty kardamonu, jagody jałowca, cytryna, bergamotka, muszkatołowiec korzenny, liście fiołka, drogocenne drewno, wetiwer, sekwoja i piżmo.
Całość jest wyrazista, zdecydowana i musująca. Doskonale podreśla charakter nowoczesnego mężczyzny.
Flakon z charakterystycznego dla Lalique, szlachetnego w formie szkła, ozdabia dumny wizerunek rumaka.

Cena: EDP 190zł / 75ml

Cechy produktu

Rekomendacja
na dzień, na wieczór
Pojemność
50 - 100ml
Nuty
drzewne
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 16

Średnia ocena użytkowników: 4,6 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Dżentelmenie, zażyj dżinu

Equus otwiera się soczyście i świeżo, pokaźną ilością dojrzałej, lecz cierpkiej bergamoty i takąż samą cytryną, zapowiadając zwyczajną wodę kolońską. Emocje jak na rybach albo grzybach- już chciałam brać prysznic.

Ot, dżentelmen w nieskazitelnie białych bryczesach, doszorowany do czysta, o angielskiej urodzie, udaje się na konną przejażdżkę o poranku. Zwykła rzecz.

Osiodłanie konia i wyjazd sprawiają, że robi się coraz bardziej świeżo, przestrzennie i powietrznie. Świeżość bergamoty chłodzi wyraźny i jednoznaczny aromat jagód jałowca, równie cierpkich i wytrawnych, jak nuta której towarzyszą. Czyżby? Czy nasz dżentelmen nie jest tak angielski, jak sądziłam? I trzyma pod połą kurtki metalową piersiówkę wypełnioną ginem?

No pewnie, że trzyma. Bo bycie angielskim dżentelmenem, który musi o poranku pojeździć konno, musi być śmiertelnie nudne; wymaga doprawienia, aby było znośne. To stąd biorą się wspomniany już jałowiec (który w sercu przybiera postać jałowcówki), a towarzyszą mu gałka muszkatołowa, sypnięta dość szczodrze, kardamon, jasny i herbaciany w wydźwięku, leciutko tylko słodkawy i korzenny. Dżentelmen rezygnuje ze żmudnego ujeżdżania i ćwiczenia skoków- zresztą po kilku głębszych średnio mu idzie, więc wybiera się na przejażdżkę po łące. Kto jeździł konno, ten dobrze zna woń parującego zielska, która towarzyszy takim przejadżkom. W tym przypadku za zielsko robi masa świeżego, intensywnie zielonego wetiweru, ale nie tylko- są też laur, majeranek, może odrobina szałwi, podane na bukiecie z trawy. Liście fiołka, równie cierpkie jak dyktujące do tej pory warunki zioła, też nie zostały oszczędzone przez końskie kopyta.

Ale jeśli ktoś pomyśli, że jest to zapach - z powodu pieprzu, muszkatu i kardamonu- przyprawowy- pomyli się. Jeśli ktoś pomyśli,że jest to niepohamowana eksplozja nut zielonych- będzie w błędzie.

Przyprawy są wyczuwalne, gin jest wyczuwalny, zielsko jest wyczuwalne, ale Equus to od początku do końca zapach intensywnie świeży i jasny. To kompozycja bardzo dobra, udana, taktowna i wyważona, jak angielski dżentelmen. I choć przeciwko dżentelmenom w prawdziwym życiu nic nie mam, to w perfumeryjnym świecie wydają mi się ... zbyt dobrze ułożeni. Bo taki dżentelmen jedzie sobie, okropnie elegancko, kłusikiem, anglezując, na koniu czystej krwi arabskiej. A ja wolę rasę fryzyjską i galop. I tak jest z Equusem- to w swojej kategorii świetne perfumy, po prostu nie miały prawa trafić w mój gust, bo nie ja jestem targetem.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Na początku pachnie dziwnie (inaczej jak inne perfumy)

Najważnieszą spawą która wyróżnia jest to że nie pachnie on jak każdy inny. Jest to propozycja na pewno korzenna, to wiem na pewno ale nie wiem z czy więcej ja połączyć. Na pewnio jest bardzo przyjemna. Jak dla mnie zapach niepowtarzalny w którym nietrudno mozna sie zakochać!!! Najlepszą paranoją zapachu jest to iż na początku mi się nie podobał!!!

Używam tego produktu od: 3 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 1szt

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Ciekawy, dojrzaly,rozbudowany

Zacznę od tego, że na mnie woda toaletowa i woda perfumowana układają się tak samo. Z tym, że EDP ma dużo lepsze trwałość i projekcję. Wg mnie EDT jest dobre na lato, a EDP na pozostałe pory roku.
Equus to dla mnie złożony i skomplikowany zapach. Przede wszystkim czuję w nim przyprawy - mnóstwo kardamonu i nie mniej pieprzu, także gałkę muszkatołową. Bardzo wyczuwalny jest jałowiec, ale tutaj zapach mi się kojarzy z jagodami jałowca, świeżo rozgniecionymi w palcach. No i wetyweria, gdy dochodzi do tej fazy zapachu, mam jak najbardziej skojarzenia z Encre Noire, z tym, że tu jest odrobinę lżej i przejrzyściej. Equus ogólnie kojarzy mi się radośnie - np. z ciepłym majowym wiosennym południem spędzonym na łące przy piknikowaniu. Takie też widziałbym dla niego zastosowanie, ale nie tylko.
Są to bardzo uniwersalne perfumy (zwłaszcza EDP), będą świetne do garnituru, jak i do stroju swobodnego, zarówno na dzień, jak i na wieczór. Ciągle odkładam jego zakup (podobnie miałem w przypadku Encre Noire), ale jak już zakupię, wiem, że będzie często w użyciu.

Do czego służą te przedmioty? [Odpowiadają mężczyźni]

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Odważyłam się go dosiąść...

To pierwszy zapach męski, który odważyłam się kupić dla samej siebie ;) chciałabym go czuć na mężczyźnie, ale wierzcie mi, że potrafi być równie intrygujący, pociągający i seksowny również na kobiecie!

Flakon jest absolutnym zmaterializowaniem zapachu, pewności siebie, klasyki, stylu...
W rzeczywistości robi wrażenie, na wizażowym zdjęciu tego nie widać :(

To, co podoba mi się chyba najbardzie w tym zapachu to to, że rozwija się na skórze. Nie jest płaski, słowo "głęboki" to również za mało! Ten zapach po prostu żyje!

Nie wiem, czy mieliście kiedykolwiek okazję jeździć konno? Dla mnie to jeden z ulubionych sportów i sposobów spędzania czasu. Jednak nie kręci mnie "godzinka na padoku", uwielbiam wielogodzinne wypady w teren, galop po polach lawendy, unoszący się zapach liści, kory, korzeni, po prostu lasu... Ten zapach jest jak taki rajd!

Wyruszam pewna siebie w drogę i nie mogę przewidzieć, co się wydarzy. Ten zapach za każdym razem rozwija się inaczej! Ba! Zdarza się, że rozwinie się w kierunku, który mi się nie podoba, może nawet drażni, kłóci się ze mną, wierzga...

A następnego dnia szykuje dla mnie dzień pełen luksusu i elegancji. Czuję się wtedy w nim, jakbym licytowała na aukcji w Janowie Podlaskim!

Moim zdaniem nie warto nosić go codziennie, bo może przyprawić o zawroty głowy! optymalna dawka dla mnie to raz w tygodniu, ale niekoniecznie w weekendy, warto dać się zaskoczyć także w tygodniu ;)


Wiele kobiet i kilku mężczyzn pytało mnie, co to za zapach, mówiło, że jest nieziemski i bardzo intrygujący.
I tak właśnie bym podsumowała: Equus Lalique to zapach intrygujący, seksowny i niebezpieczny, bo nigdy nie wiadomo, w którą stronę zagalopuje...
;)

Na koniec dodam, że zapach również jest genialny do łączenia z innymi - wychodzi różnie, ale zdarzają się połączenia wręcz mistrzowskie! Warto zaryzykować!



Używam tego produktu od: 4 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego 75 ml

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Ę i Ą

W tym zapachu nic nie dominuje i trudno go jednoznacznie określić. Nie jest to ani cytrusowy świeżak ani orientalno-przyprawowy rozgrzewacz, bo wszystkiego dopełnia jakis delikatny syntetyczno-chemiczny akcent. Otwiera się ostro prawie jak żyleta, co nie przeszkadza mu z czasem spotulnieć do przysłowiowego baranka.
Nad wyraz elegancki i w nawiązaniu do najlepszej klasyki. Zdecydowanie na wieczór lub za mahoniowe biurko. Rzeczywiście wychodzi na to, że gdzie kardamon tam i ja. Wyczuwam go zawsze i nigdy nie przecenię.
Lalique Equus jest specyficzny, łatwo rozpoznawalny i daleko mu do banału. Zapach mogę odbierać nieco inaczej i dla mnie podobny wydaje się Cartier Declaration oraz z Equusem skojarzył mi się niedawno psiknięty Lanvin Avant Garde (jeszcze nie mam pewności, należy mu się bacznie przyjrzeć i bezwzględnie na wizażu przetestować:). Oczywiście nie do samego końca, ale jeśli już o alternatywie mowa i chcemy być bardzo wybredni. Może nie tak rozgrzewający jak wspomniany Cartier i bardziej ciemny niż nowy Lanvin, ale to moje osobiste spostrzeżenia.
Mimo, że posiadam wersję edp, mam zastrzeżenia co do trwałości. Ogólnie KLASA !!!

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Podbieram mojeju mezowi! Cudny zapach!

Te perfumy sama wybralam i kupilam mojeju mezowi z 2 lata temu. Zapach jest obledny! Czasem sama sie nimi perfumuje!
Piekny, klasyczny, bogaty, na codzien.
Nie do zdarcia. Piekne opakowanie! Po prostu dla konesera. Masoweu klientowi nie przypadnie do gustu ale mezczyznie, ktory zna swoja wartosc i nie boi sie zmian, owszem. delikatny, a jednoczzesnie zdecydowany, wlasciwie kobiety tez mogly by uzywac!

Polecam! Dostepny w Douglasie :)

Używam tego produktu od: od 2 lat
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Parafrazując Klasyka

Koń jaki jest nie każdy niestety widzi.
Dla mnie rewelacja, zapach absulutnie męski i elegancki, zawiera ulubione przeze mnie nuty poczatek lekka gorycz, która ustępuje wraz z rozjaśnieniem się nuty z orientalno-korzenną bazą, zanika na skórze wyrazistym tchnieniem drzewa sandałowego z godziny na godzine staje sie sieplejszy i utrzymuje przy skórze.
Wiadomo Lalique, wszystkie zapachy są moimi ulubionymi, "kałamarz" i białego też lubię.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Lalique, to jest To!

To nie była miłość od pierwszego "spojrzenia". Ot, kolejny "leśny, sianowaty" zapach - pierwsza myśl po powąchaniu bloterka. Coś jednak nie dawało mi spokoju. To był jałowiec. Zaintrygowała mnie ta nuta. Zaryzykowałem...i wpadłem. Pierwsze "pociągnięcie" z własnej flaszki - "ale pieprzny zapach!", drugie "zakochałem się". Od tamtego momentu zrozumiałem, że Equus będzie stałym gościem na "mnie" i domownikiem na mej półce. Myślę, że jest godnym "bratem" zachwalanego wszędzie Encre Noire (też mam!). Czuć, że to Lalique. Klasa sama w sobie. Zapach początkowo odbieram jako suchy, "pieprzny", specyficzny. Później pojawia się wspomniany jałowiec, ostry by nieco następnie się wysłodzić. Uwielbiam go!. Zupełnie na samym końcu (po ponad 6 godzinach) pojawia się drewno sandałowca. Delikatnie snuje się przy samej skórze, zachęcając do wtulania się i chłonięcia jego woni.
Ogólnie zapach po początkowej eksplozji intensywności robi się delikatny, nienachalny, soczysty i "z klasą".
Flakon, mistrzostwo! Prosta i jednocześnie wyrafinowana forma.
Polecam każdemu, choć wiem, że nie wszystkim może przypaść do gustu. Warto jednak spróbować, ot dlatego by rozszerzyć sobie horyzonty zapachowe.

Plusy:
-trwały (ponad 6 h - EDP) i intrygujący zapach
-piękny flakon
-mało popularny
-cena

Minusy:
-myślę, że latem mógłby drażnić początkową intensywnością
Nic więcej nie przychodzi mi do głowy.

Używam tego produktu od: około 20 dni
Ilość zużytych opakowań: W trakcie pierwszego

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Ładny klasyk

Czuć, że jest dobrze urodzony. Subtelny i nienachalny. Nutki bazy bardzo szybko wyskakują i zakrywają nutę głowy. Szlachetne ciepłe drzewa, drzewo sandałowe i bób tonka. Zapach nie wydaje się w odbiorze przesadnie skomplikowany. Jest taki przejrzysty i ciepły zarazem. Uważam go za nawet ładny. Jak dla mnie dobry kierunek, ale mógłby być bardziej bogaty i bardziej wyrazisty.

Używam tego produktu od: 2lat
Ilość zużytych opakowań: woda po goleniu

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Dla miłośniczek Pereł...

To miał być zapach mojego mężczyzny... Tyle, że znam i biorę pod uwagę jego gust, na szczęście... Zapach jest oryginalny, nowoczesny, such ziołowy w sensie sianowaty - dla mnie to odpowiednik damskich Pereł od Lalique i sama mogłabym zamiennie obu używać stylizując się na chłodną pozbawioną kokieterii profesjonalistkę. Choć nie wiem czy na lato do lnianego jasnego garnituru i właśnie takiej letniej elegancji, tyle, że niekoniecznie dla mojego TŻ... Stąd tak niska ocena

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań:

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

cisza o nim...;)

No cóż-kolejny zapach, który chciałbym ukryć przed światem;)Chciałbym używać tylko ja i jaaa.
Może od wyglądu zacznę-kartonik bardzo łądny, buteleczka-arcydzieło, niby prosta ale jakże indywidualna, wspaniały rumak "wygrawerowany" na tyle.
Zapach- Nie czuję może wszystkich skąłdników EDP, ale napewno wyczuwam na samym początku jagody jałowca, gorzkie i cierpkie-skojarzenie jednoznaczne-Gin-za którym nie przepadam. Ale to nic wraz z upływem czasu jagódki przestają być cierpkie i gorzkie i zaczynają dojrzewać. Stają sie ciepłe i przyjemne, a momentami nawet słodkie, ale ta słodycz to już wina innego składnika-chyba lisc fiołka. i zapach tak trwa, rozwija się, akordy drzewne dają o sobie znać. Na samymn końcu (który po około 5-6 godzinach) czuje już tylko tą "skórę" która jest również podawana jako składnik. Naprawdę miejsce w którym EQUUS został rozpylony czuć tak jaknby zapach brązowej opalonej słońcem skóry-nie wiem skąd takie skojarzenie, ale tak mi się właśnie z tym połączyło :P. Ogólnie zapach faktycznie mało inwazyjny, nie bedzie meczył otoczenia, bardziej "przyskórny"-czy to wada?, niekoniecznie, chociaz wolelibyśmy zeby zapach był ogonem mężczyzny a nie tylko "wtulaczem", ale i tak jest dobrze.
Jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny. Ale nie kupujcie go, bo to mój zapach;)Używam tego produktu od:tygodnia
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 75ml

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

drzewna ekstraklasa

Ten zapach to klasa sama dla siebie.Cieszy fakt,że cena nie jest zabójcza,a produkt jest łatwo dostępny,choćby w Douglasie.Lalique znajduje się jednak trochę wyżej niż marki "średniopółkowe".Nieczęsto też zapach jest dostępny jako EDP w wersji dla mężczyzn.
Equus jest dla mnie uosobieniem ideału drzewnego zapachu.Dzięki połączeniu wielu gatunków drewna,nad którymi dominują zdecydowanie jagody jałowca,to bardzo oryginalny i niespotykany zapach.Cytrusy w tym zapachu są mało wyczuwalne i to tylko na początku,co osobiście uważam za duży plus.Zapach jest niezwykle trwały,przestrzenny i świetnie rozwijający się na skórze.Oprócz drewna,aromatycznego,wilgotnego,raczej iglastego, żywicznego można wyczuć tu też lekko pudrowy zapach fiołka i aromatyczny kardamon.Zapach nie jest "suchy"jak inne drzewne zapachy(np.świetny Aramis),jest mokry,jak gąbczasty mech pod strzelistymi iglastymi olbrzymami.
Nie jestem jakimś super nosem jak koleżanki/koledzy z forum,ale całym sercem polecam choć zapoznać się z tym, wciąż chyba niedocenionym zapachem.Używam tego produktu od:6 m-cy
Ilość zużytych opakowań:1/2 z 75ml

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    10
    produktów

    372
    recenzji

    2
    pochwał

    10,00

  2. 2

    2
    produktów

    358
    recenzji

    4
    pochwał

    9,63

  3. 3

    13
    produktów

    111
    recenzji

    0
    pochwał

    3,02

Zobacz cały ranking