Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Thierry Mugler, Eau de Star EDT

Thierry Mugler, Eau de Star EDT

Średnia ocena użytkowników: 2,9 /5

Kategoria
Pojemność 50 ml
Cena 300,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Nowy zapach Thierry Muglera z kwietnia 2007. Śmiałe połączenie przeciwności - świeżości i zmysłowości - połączenie innowacyjnych i zaskakujących nut. Zapach, który zawiera w sobie nuty wodne i nuty orientalne. Flakon przypominający kształtem trójkąt został uwieńczony srebrzystym korkiem

Nuty zapachowe: wanilia, paczula, mimoza.

Cena: ok. 300zł / 50ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 37

Średnia ocena użytkowników: 2,9 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Ratunku!

Przerażacz perfumeryjny- niby nie taki killer,ale mdlący, bagnisty, odrzucający. Obleśna woda po przetrzymanych w wazonie kwiatach, kiedy łodygi już są nadgniłe, brunatne. Nie do wiary, że ten produkt znalazł się na rynku.
Zresztą, "de gustibus", co kto lubi...Ja omal mdleję w ich obecnośći. Moja perfumeryjna paskuda.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

udany choć dziwaczny

Eau de Star to niesamowicie udana choć dziwaczna kompozycja.

Dla jednych popłuczyny, dla innych rozwodniony Angel, jednak ja odbieram go bardzo pozytywnie.

Rozpoczyna się soczystym acz niesłodkim uderzeniem świeżości - czuję wyraźnie dojrzałego arbuza oraz coś na kształt świeżej morskiej bryzy, jest to bardzo realistyczna orzeźwiająca woń.

Owa świeżość trwa przez wszystkie fazy zapachu niestrudzenie choć z biegiem czasu moc arbuza słabnie i na pierwszy plan wybija się znana Muglerowska paczula z migoczącą (nienachalną) w tle wanilią.

Eau de Star namiętnie używałam zimą (wydawał mi się wtedy bardziej zmienisty za sprawą paczuli) jak i teraz przy trzydziestoparo stopniowych upałach się bardzo dobrze sprawdza.

Na uwagę zasługuje również flakonik, w którym zatopiona jest niebieska gwiazda. Jest bardzo miły dla oka.

Trwałość jest niesłychana co jest ewenementem, ponieważ moja skóra spija większość zapachów w tempie zastraszającym.
EdS wyłapuję calutki dzień wokół siebie.
O trwałości na ubraniach nie wspomnę.

Używam tego produktu od: wielu miesięcy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Dziwadełko...

Dostalam w spadku po kolezance,ktora kupila i uzyac nie mogla...Eau De Star to bardzo mocno rozrzedzona wersja Angela.Zapachy sa podobne,w obu mozna wyczuc ta sama paczule i trupia nutke,jakas taka metalicznosc.Duzo w Eau De Star jest pieprzu,czarnego i przyciagajacego.O tak,zapach z pazurkiem,troche rozwodniony,mydlany, ale nadal urokliwy.Bliskoskorny,bez ogona...Slodki ,troche mentolowy,ozonowy.Czuc w nim pewna swiezosc,jakby arbuza>.gdzies w oddali pobrzmiewaja letnie owoce, ale caly czas w pieprzno-paczulowej otoczce.Szkoda ,ze zapach traci ta poczatkowa intensywnosc i zamienia sie w pudrowy "puch" oblepiony miodem,chociaz nie jest za slodko.Slodycz w "gwiazdce" nie nalezy do ulepkowatych,jest wytrawna i z dystansem.Wiem ze zapach moze zameczyc,zmeczyl kolezanke,dlatego stalam sie posiadaczka Eau De Star...Takie z niego dziwadelko poczatek Angelopodobny a pozniej nie wiedomo co,choc przyjemne.
Butelka sliczna i no urocza gwazdka plywajaca w plynie...super:)
Trwalosc ok 4-6h i to blisko skory...

Używam tego produktu od: kilka dni
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 25ml

Mexx Look up now

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Good Life + Oxygene

Od pierwszego psiknięcia mam wrażenie, że mam na sobie męski Davidoff Good Life. Dla mnie te dwa zapachy są do złudzenia podobne. Eau de Star wg mnie powinien być zaliczony do kategorii unisex, bo niestety ja nie czuję w nim ani miodu ani wanilii. Czuję świeżość melona albo arbuza - to raczej nie jest ogórek, nutkę ozonową w klimacie Oxygene Lanvin, odrobinkę paczuli i pieprzu. Miałam chęć zamówić flakonik nie znając zapachu, ale na szczęście wcześniej wpadła mi w ręce miniatura. I na niej zakończę swoją przygodę z EdS. Lubię większość zapachów TM, ale ten uznaję za mało udany.
Flakon i opakowanie - bardzo fajne, trwałość do kitu.
Cena nieadekwatna do jakości.
Słaba trója Panie Mugler.

Używam tego produktu od: nie używam
Ilość zużytych opakowań: testy z miniatury 5 ml

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

nie nie nie!

Jak dla mnie-perfumy koszmar. Zapach ciężki, mdły, migrenogenny. Kojarzy mi się jakąś ulepą, tanimi wodami toaletowymi. Dostałam miniaturkę, której bardzo chętnie się pozbędę, bo nie chcę mieć tego dłużej u siebie :) Zdecydowanie nie dla mnie. Pół gwiazdki za trwałość, bo trwały jest, i to bardzo.

Używam tego produktu od: nie używam
Ilość zużytych opakowań: wcale

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Koszmarny smrodek!

Ten zapach nadaje się tylko dla nieustraszonych nosów. Nie wiem co w nim najbardziej mnie drażni, ale kontakt z nim powoduje u mnie migrenę, nieustanny odruch wymiotny i zaczynam się czuć jak w amoku. Nie umiem opisać, czym ten zapach mi pachnie a raczej śmierdzi, ale jest to coś nie do zniesienia, coś chemicznie trupiego! Plusem a w zasadzie minusem w tym przypadku jest diabelna trwałość, zapach czuć w mieszkaniu i na ubraniach długo po aplikacji. Otoczenie reaguje na niego różnie, niektórzy twierdzą, że pachnie im po męsku, inni, że dość ostro, ale do zniesienia. Ja natomiast żeby nie czuć więcej tej traumy zapachowej, podarowałam swój flakonik pierwszej lepszej znajomej. Daję, pół gwiazdki za trwałość i jedynie fajny w tym wszystkim flakon.

Używam tego produktu od: Użyłam o kilka razy za dużo
Ilość zużytych opakowań: Niedokończone 25 ml

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

mieszane uczucia

Zaraz po rozpyleniu zapach jest paskudny, sztuczny, ozonowy. Potem staje się przyjemniejszy, leciuteńko się wysładza w jadalną stronę, z jakąś dość ciekawą nutką, ale nadal jest jedynie znośny, nic pięknego. Nagle dochodzę do etapu, gdzie jest ok, poza tym jestem pewna, że czuję w tym coś innego, zapach, który już znam. Niestety nie potrafię powiedzieć jaki. I właściwie taki już zostaje. Trwałość - na pewno powyżej 4 godzin. Ale nie jest ogoniasty.

Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: miniatura

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Świeżość + miód / Angel + Innocent ze świeżą bryzą

Skąd tak niskie noty? Nie wiem! Zapach jest zarówno (według mojego nosa oczywiście;)) zaliczany do słodkich, jak i świeżych - także fanki jednej i drugiej grupy powinny go polubić. Spotkałam się z opinią już, że trochę jak świeże ogórki, ale absolutnie nie mogę się z tym zgodzić. Dla mnie to raz taka letnia, lżejsza, bardziej świeża - taka wodnista wersja Angela, a z kolei za drugim razem miód też z lekką nutką bryzy, taka słabsza wersja Innocent\\\'a. Ciekawy i ja, jako fanka słodziaków bardzo go polubiłam. Do tego fajna buteleczka z pływającą gwiazdką w środku. Może nie jest to mój zapach numer 1 (dlatego też nie zaznaczę, że to jest mój typ), ale bardzo fajnie mi się go nosi. Sprawdził się też teraz w cieplejsze dni, jak słoneczko mocno grzało, także wydaje mi się, że się bliżej zakolegujemy w wakacje.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

oj tak!

Nie lubię zapachów TM , ten powąchałam w perfumerii na strefie wolnocłowej ,kiedy jeszcze nie było go w Polsce - bardziej z ciekawości,bo flakon mi się spodobał. I zakochałam się. W perfumach czuję raz świeży melon, a zaraz potem słodki i duszący karmel. Bardziej odpowiada mi ten \"melonowy\"moment ,ale właśnie to zderzenie zapachów świeżo-duszących czyni te perfumy tak niepowtarzalnymi. Chętnie używam ich w chłodne dni, raczej wieczorem. Latem zupełnie nie czułam w nich świeżych nut, raczej te duszące, dlatego zapach rezerwuję na wieczór lub jesień-zimę.

Używam tego produktu od: 2 lat
Ilość zużytych opakowań: jedno

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Dziwoląg

Dziwaczny zapach. Melonowo- swieży, baginno-zielony i paczulowy jednocześnie. Przez jakiś czas namiętnie uzywała go moja kolezanka, na niej pachniał roślinną miazga i spalinami, jak Firefly Demeter, na mnie jest słodszy, jakby kremowy, miałam go na nadgarstku, ale i tak co jakiś czas dolatywał do nosa, użyty globalnie pewnie by mnie zmęczył. Trwałość w porządku
Buteleczka przeciętna

Używam tego produktu od:-
Ilość zużytych opakowań:test z miniaturki pewnej przemiłej osoby :cmok:

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Okaleczony Angel

Nie jestem fanką Angela, ale lubię go, bo jest "jakiś": zmienny, charakterny, oryginalny. Jego odświeżona wersja już taka nie jest. Z klasyka zostały początkowe, ostre, przyprawowe nuty. Po jakimś czasie pikanteria słabnie i zaczyna współgrać ze świeższą, krystaliczną nutką, która jest dla mnie taką namiastką świeżości innocenta. Zabrakło tych słodkich, upajających końcowych nut pierwowzoru. Wąchając Eau de star mam przed oczami anioła, któremu ktoś podciął skrzydła. Nie jest już taki dumny, silny, pewny siebie. Jest skromny, łagodny. Ale ta łagodność nie wynika z jego dobrotliwych skłonności, a z bezbronności: ponieważ nie dysponuje odpowiednim orężem w razie zagrożenia, woli się tak na wszelki wypadek do każdego przymilać.

Używam tego produktu od: kilka dno
Ilość zużytych opakowań:próbka

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

miłe rozczarowanie

przyznaje ze zapachu jeszcze nie posiadam,wiec moja opinie bazuje na podstawie zetkniecia sie z osamotnionym testerem w perfumerii.
z poczatku pomyslalam to co wiekszosc dziewczyn - uuu, gorszy angel i poprostu przestalam wwachiwac sie w moj nadgarstek:) po ok 15min poczulam wokol siebie przecudna won, ktora towarzyszyla mi przez reszte dnia. slodki zapach, wyczuwalny karmel, wanilia, troszke pudrowy pod koniec (ale nie ciezki!)- zakochalam sie, bylam bardzo zadowolona z tego odkrycia. mozna by ten zapach nazwac
ozwodnionym angelem (nie jest to w zadnym stopniu wada, jesli chodzi o ten zapach, czy tez nie ujmuje jakosci), poniewaz jest swiezszy, mniej ciezki ale wciaz ta charakterystyczna slodycz pozostaje baza zapachu.
jesli zapach ma jakis minus to jest nim pierwsze pare minut po psiknieciu, ale wg mnie warto zaczekac na zniwalajaco przyjemny efekt koncowy. a i szkoda ze zapach dostepny tylko w wersji edt - przynajmniej ja nie moge znalezc edp.
co do trwalosci - zapach na nadgarstku po wielokrotnym myciu rak utrzymywal sie dosyc dlugo i dzielnie; po parunastu godzinach jest o dziwo wciaz lekko wyczuwalny, aczkolwiek uzylam testera i na kazdej skorze zapach sie utrzymuje i rozwija inaczej. eau de star napewno dobrze wspolgra ze mna:) mam nadzieje ze nie bede zalowala zakupu.
polecam przetestowanie i cierpliwosc!:)Używam tego produktu od: przymierzam sie do zakupu
Ilość zużytych opakowań: w przyszlosci - zapewne wiele:)

i po pierwszym flakonie... niestety 50ml starczylo mi tylko na 1,5 miesiaca, ale nie zaluje:) zapach slodki, ciezko mi ocenic jak dlugo go bylo czuc na mojej skorze poniewaz sie do niego przyzyczailam, napewno na ubraniach utrzymywal sie dlugo i unosila sie wokol mnie slodka niewinna won.
pierwszy flakon udalo mi sie nabyc w bardzo przystepnej cenie z amazonu, ale niestety juz go tam nie ma;( totez chyba bede musiala byc przygotowana na wiekszy wydatek. poki co poprobuje innych zapachow. ale napewno kiedys wroce

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    9
    produktów

    52
    recenzji

    137
    pochwał

    10,00

  2. 2

    10
    produktów

    87
    recenzji

    53
    pochwał

    8,56

  3. 3

    0
    produktów

    66
    recenzji

    57
    pochwał

    7,18

Zobacz cały ranking