Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Georgia

Georgia

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 10 g
Cena 140,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Rozświetlający puder prasowany o pięknym, subtelnym brzoskwiniowym kolorze mogący służyć jako bardzo delikatny róż na policzki lub jako rozświetlacz na całą twarz. Ożywia i ociepla cerę. Pachnie brzoskwiniami. Polecany głównie do posiadaczek jasnej karnacji.

W zestawie z pędzlem.

Cena: 140zł / 10g

Recenzje 15

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nie mogę odżałować, że Benefit go wycofał :(

Mam ogromną słabość do pudełeczek Benefitu - to takie kosmetyczne czekoladki w ślicznych opakowaniach. Co jedno to ładniejsze, i sama nie wiem, czy najbardziej podoba mi się Georgia z apetyczną brzoskwinią czy Dandelion z dmuchawcem latawcem ;)

Zadam pytanie roku - why, Benefit, why?! Dopóki miałam pełne pudełeczko nie interesowałam się dostępnością Georgii na półkach w perfumeriach. Ale gdy zaczęłam dobijać do dna i poszłam po nowy egzemplarz usłyszałam tylko, że "tego pudru nie ma już w ofercie firmy Benefit". I byłam zaskoczona, smutna i zła :( Zakupu w internetach nie zaryzykuję - naczytałam się o podróbach. No, thank you. I teraz moje marne resztki apetycznej brzoskwini oszczędzam i używam od wielkiego dzwonu.

Georgia to mój substytut Meteorytów, które mi nie pasują. Brzoskwinka jest tym, czym powinny być u mnie kulki - puder upiększający, zmiękczający, dodający blasku, świeżości, szlachetności.

Brzoskwiniowy kolor pudru i słaba pigmentacja sprawiają, że Georgia nie każdemu przypadnie do gustu. To nie jest róż. To puder wykończeniowy w pięknym odcieniu pysznego owocu :D Na wielkie wyjścia stosuję Georgię na całą twarz, by ją subtelnie ocieplić i upiększyć.

Georgia uwodzi też zapachem. Pachnie tak, jak wygląda - jak słodka brzoskwinia.

Estetyka opakowań Benefit bardzo do mnie przemawia - pudełeczka są urocze i śliczne, bardzo wygodne w użytkowaniu. Pędzle od razu wyrzucam - są słabej jakości, wolę sięgnąć po mój sprawdzony zestaw :)
Gramatura jest spora, ale jak widać do zużycia. No ale Georgia jest w mojej kosmetyczce już kilka lat.

Jeden z moich kultowych kosmetyków odchodzi, wraz z powiększającym się w pudełeczku denkiem, do lamusa. Dla niektórych to pewnie żaden problem - rynek kosmetyczny co i rusz wypluwa jakieś nowości, ale jak się znalazło ideał to nie chce się go wypuścić z rąk. Kiedy Georgia już całkiem mi się skończy to uronię parę łez. Tyle lat razem, jak z najlepszą przyjaciółką.



Używam tego produktu od: kilka lat
Ilość zużytych opakowań: jedno

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Całkiem dobry rozświetlacz

Produkt już niedostępny bo wycofany.Ja kupilam ostatni na wyprzedaży za jakieś pół ceny więc nie jestem aż tak niezadowolona.Szczerze mówiąc myslałam że będzie to delikatny brzoskwiniowy róż ale okazało się że jego pigmentacja jest zerowa.Znacznie później odkryłam że to delikatny brzoskwiniowy puder nadający cerze delikatnego ożywienia i blasku.Nakładam go na kości policzkowe jako wykończenie makijażu.Sprawdza się całkiem nieźle.Myślę że w lato będę go także używać częściej na całą twarz jako wykończenie makijażu.Nie daje 5 * gdyż nie jest to nic super wyjątkowego.Równie dobry efekt uzyskuje znacznie tańszymi rozświetlaczami.Na plus także śliczny zapach,opakowanie oraz ogromna wydajność:)

Używam tego produktu od: Około roku
Ilość zużytych opakowań: W trakcie pierwszego

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

GEORGIA on my mind

Zacznę od tego, ze z sympatią odnoszę się do marki Benefit, choć nie jestem bezkrytyczna. Już nie raz i nie dwa nosilam się z zamiarem kupna jakiegoś produktu, po czym przetestowalam w Sephorze i zapał opadł ;)
W swoich kosmetycznych zbiorach ( choć to nie jest najszczęśliwsze określenie, ponieważ są dość skromne ) mialam tylko Coralistę i biorąc pod uwagę fakt, iż jest moim ulubionym różem, ktory pobił inne na głowę, postanowiłam poczynić kolejny zakup i przygarnąć jeszcze jeden puder w słodkim pudełeczku.

Sephorę odwiedziłam w zupelnie innym celu ( podejscie numer 2 do "Finding Mr. Bright " ), jednak nie moglam przejść obojętnie wobec półki z przeceną kosmetykow Benefit.
Mało nie padlam trupem, gdy zobaczylam tam Georgię. Moja cudowna, słodka Georgia leżala i czekała specjalnie na mnie :D.
Nie moglam nie skorzystać z takiej okazji, ponieważ od dluższego czasu chodziła mi po glowie.
Jednak naczytalam sie trochę niepochlebnych opinii ( że pobiela, nic nie daje itd. ) i koniec końców, szkoda mi było wydać 140 zł na kosmetyk - widmo.
No, ale polowa tej ceny to już mniejsze ryzyko i powiedziałam " raz kozie smierć ".

Georgia jest ze mną od tygodnia, ale już zdążyłyśmy się zżyć i zaprzyjaźnić ;)
Jak dziewczyna z amerykańskiego Poludnia, jest slodka, nieco niesmiała, kobieca i nostalgiczna ...

Zwraca uwagę opakowaniem, trochę w stylu lat 50 - tych, chyba najładniejszym i najmniej kiczowatym ( obok dandeliona ) wsród pudrow Benefit.

Po zdjeciu wieczka od razu uwodzi pięknym zapachem, cudna, soczysta brzoskwinia. Jest swieży, wcale nie duszny i od razu poprawia nastrój :)

Pedzel - charakterystyczny dla firmy, jedni uzywają, inni nie. Ja, w przypadku Georgii nie uzywam.

Jeśli chodzi o kolor pudru, mój nie jest ceglasty, tylko brzoskwiniowy, doslownie taki, jaki ma zdrowa i piękna skóra.

Puder ma bardzo dobrą konsystencję, nie za twardy, nie za miękki. Choć wcześniej słyszalam, ze jest pylacy, mój dobrze sobie radzi.

Efekt - więcej niż delikatny.
Bardzo subtelny, super naturalny.
Nanoszę ją duzym pędzlem na cala twarz i niby nic, a robi rożnicę.
Przede wszystkim pięknie ociepla skórę, lekko ujednolica i rozświetla. Po prostu nadaje zdrowego wyglądu i takiego specyficznego blasku ( coś jak meteoryty, ale efekt jest bardziej subtelny ).
Z jednej strony troszkę matuje, z drugiej dodaje blasku, ale nie na zasadzie mocnego nabłyszczenia czy tandetnych drobin, to jest taki piękny, satynowy polysk.
Dobrze sprawdza się także w tuszowaniu cieni pod oczami i faktycznie ladnie wygląda na powiekach ( coś jak substytut Lemon Aid, taki " Peach Aid " :D ).

Dla mnie w tej chwili jest to nieodlaczny element makijazu, czy robię go w wersji " mini " czy " full ".
Mowiąc krótko - upiększa, przy zachowaniu maksymalnie naturalnego efektu.

Mogę polecać z czystym sumieniem, ale :
- jest świetna dla jasnej i bardzo jasnej karnacji ( przy ciemniejszej moze pobielać i nieladnie odcinac się )
- zadowoli fanki naturalnego i subtelnego efektu
- może spelnić oczekiwania kogoś, kto szuka pudru wykańczającego makijaż, jeśli szukamy typowego rozświetlacza lub nablyszczacza, efekt będzie zbyt delikatny
- jest świetnym produktem w swojej kategorii ( puder subtelnie rozświetlajacy, tak bym to okresliła ;) ), jeśli jednak chcecie wyprobować pierwszy raz jeden z pudrów Benefit, które generalnie polecane są jako róże, sięgnijcie lepiej po Coralistę, która da spektakularny efekt
- cena, jak w przypadku każdego produktu Benefit, wysoka ( zwłaszcza w PL ), jeśli macie okazję kupić go, jak ja , na sephorowej wyprzedazy za 69 zl, zdecydowanie warto. Przy regularnej cenie trzeba się zastanowić :)

To co mnie martwi, to fakt, ze Georgia ostatnimi czasy chyba znikneła ze strony producenta :(

Poki co, cieszę się moim malym, brzoskwiniowym skarbem.
Georgia zawsze będzie zajmowała wazne miejsce w moim kosmetycznym rankingu :)Używam tego produktu od: 9 dniIlość zużytych opakowań: w trakcie 1

EDIT : 01.01.2013 : Aktualnie mam już w Georgii denko, nadal uzywam jej codziennie, myślę, ze na kilka m-cy jeszcze wystarczy. Niezmiennie zachwyca :) Zabieram jej jednak KWC, ponieważ firma zaprzestała produkcji pudru i niestety będę musiała poszukać czegoś innego :( Ale gdybyście miały możliwość dorwać ( np. na Truskawce ) - nadal gorąco zachęcam !

Eris film 1

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Fajny

Używam jako różu.
Ten puder/róż ma fajny odcień ceglasto-brzoskwiniowy - kojarzy mi się z samą nazwą produktu :) Ładnie się rozprowadza i podkreśla kości policzkowe. Nie robi plam. Średnio trwały, ale co tam :) W miarę wydajny, ale nie na miarę kultowego różu B. Spełnia swoje zadanie bardzo dobrze.

Używam tego produktu od: 3 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: ciągle męczę 1

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

fajny dodatek

Mam śniadą cerę i używam go na całą twarz w celu rozświetlenia. Moja buzia nabiera super promiennego blasku, delikatnie matuje, fajnie się mieni szczególnie w słońcu. Jedną gwiazdkę odejmuję za trwałość, w ciągu dnia muszę dokonywać kilku poprawek. Bardzo wydajny, używam go już ok. 3 miesiące regularnie i nie wydaje mi się, żeby szybko się skończył. Polecam

Używam tego produktu od: trzech miesięcy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Wspaniała brzoskwinka;)

Pudru używam od około roku a dopiero teraz pojawiło się denko. Kolor wspaniały, delikatny i świeży. Na buzi wygląda prześlicznie (używam jako róż). Nie nakładam zbyt wiele bo w większej ilości daje nienaturalny efekt. Idealny produkt do codziennego makijażu:) Nie wyobrażam sobie by mogło go kiedyś zabraknąć w mojej kosmetyczce. Posiadam jeszcze paletkę powder pop, ale zdecydowanie Georgia bije tamte odcienie na głowę;)

Używam tego produktu od: rok
Ilość zużytych opakowań: Prawie jedno pełnowymiarowe

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

ocieplacz

Ładnie pachnie, ale nie powala. Kwota w PL jest z kosmosu. Opakowanie śliczne!

Kolor jest jasny i widać go na mojej twarzy, choć efekt jest delikatny. Idealny do makijażu dziennego. Nie wyobrażam sobie ile trzeba byłoby się namachać, aby zrobić nim makijaż wieczorowy. Ładnie ociepla skórę, daje taki naturalny look, choć najbardziej lubię go mieszać z Thrrrob Benefit. Świetnie wygląda także na powiekach. Stosuję go czasem do modelowania twarzy jak mam czas i mieszam z pudrem brązującym EDM (soft bronze) – podoba mi się jak się uzupełniają. Kolorem przypomina prasowany róż Inglot (nr 78), choć Benefit ma odrobinę mniej brudny odcień i nie jest matowy jak Inglot (jak się przyłoży kolory do siebie, to jest duża różnica, ale na skórze ręki czy na twarzy efekt prawie ten sam). Dandelion natomiast bardziej wpada w róż niż w brzoskwinie.

Śliczne opakowanie, jak zwykle u Benefit. Trzyma się na EL DW Light przez cały dzień. Nie zapycha. Myślę, że cena jest zdecydowanie za wysoka. Jak mi się znudzi to pewnie wyląduje na Targowisku.
Używam tego produktu od:2 miesięcy
Ilość zużytych opakowań:w trakcie 1

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Moja brzoskwinka! :)

Gdy tylko go zakupiłam od razu stał się moim ulubionym budrem. Mam jasną cerę, ale bez przesady. Dobrze matuje, ma śliczny brzoskwinkowy odcień, przez co daje efekt promiennej i rozświetlonej cery. Zapach cudowny, pudełeczko tez sliczne. Pędzelka nie używam bo się nie nadaje, używam własnego do pudru. Uzywam go w małych ilościach, przez co nie zużywa sie szybko, aczkolwiek wydajność mogłaby być troszeczkę lepsza, no i ta cena... Wszystko inne super :)

Używam tego produktu od: 2 miesięcy
Ilość zużytych opakowań:w trakcie 1

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Badziewie

Miało być cudownie i nie wyszło...

Pudru używam od miesiąca, więc myślę, ze mogę już wystawić wiarygodną ocenę. A mianowicie:

- mąka (jak pisała moja poprzedniczka) - zarówno konsystencja, jak i efekt pchają ku takiemu stwierdzeniu. Na pewno nie jest to puder drobny - nie da się go ładnie nałożyć ani załączonym pędzelkiem, ani dużym pędzlem. Jest bardzo widoczny na twarzy, tworząc nienaturalny mat...
- kolor - wpada w tzw. świński róż - na pewno nie ma nic wspólnego z odcieniem brzoskwiniowym. Aktualnie nie mam specjalnie ciemnej cery (nie opalałam się jeszcze w tym roku), co podkreśla jeszcze ten odcień różowy...
- pędzelek - dla mnie wielce nieudany - nakłada puder nierównomiernie i tworzy plamy... ale z kolei dużym pędzlem również nie da się go delikatnie nałożyć...
- wydajność - bardzo, bardzo nędzna - używam od miesiąca i to oszczędnie nakładając dużym pędzlem na kości policzkowe, a w opakowaniu zaczynam dostrzegać dno.
- cena - przy tej jakości, wydajności i efekcie - masakra - zasługuje na cenę o parę ładnych dziesiątek niższą - na szczęście nabyłam za pół ceny, więc żal mniejszy...
- zapach - jakiś taki talkowy, kojarzy mi się z pudrami w kamieniu z lat 80-tych...
- na plus jedynie opakowanie - bardzo miłe dla oka takiej "sroczki" jak ja ;-)


Używam tego produktu od:miesiąca
Ilość zużytych opakowań:1/2, podchodzące pod 3/4

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Mąka

Nabrałam się na tę brzoskwinię. Nie jestem ostatnio specjalnie opalona, a Bozia dała mi raczej urodę słowianską niźli południową - uznałam zatem, że Georgia się nada. I niestety, myliłam się. Puder jest bardzo jasny. Bardzo. Na mojej buzi wyglada jak mąka. Nie widzę żadnego brzoskwiniowego wykończenia - tylko rokokową biel. Jedna próba, druga, to samo. Twarz odcina się od szyi. Wyglądam jak mim. Kolor odpada i musimy sie z Georgią pożegnać.
Jakośc samego pudru bez zarzutu- pachnący, jedwabisty, ładnie stapia się ze skórą. Tylko ten kolor - jak dla emo :( Jeśli macie choć odrobinę ciemniejszą skórę niż trup - to ten puder odpada.


Używam tego produktu od: 1mc i kilka prób
Ilość zużytych opakowań: 1

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Brzoskwinka

Przyznaję się, że kupiłam zwabiona fantastycznym opakowaniem ( wszystkie benefity mają rewelacyjne opakowania retro).Kolor jest rewelacyjny,dla wszystkich odcieni skóry,ja jestem blado-sniada i róż doskonale rożświetla choc nie ma wogóle lśaniących drobinek.Ma konsystencję "mączną" ale dobrze się rozprowadza. Opakowanie dosyć duże, ale uroda pudełeczka z tektury usprawidliwia tą niedogodność.
Oprócz tego róz pięknie pachnie brzoskwinią. Wszystko ok tylko ta cena................Jezli byłby tańszy kupiłabym na pewno ponownie....

Używam tego produktu od:2 tygodnie
Ilość zużytych opakowań:1 zaczęte

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Ślicznie ociepla

Georgię kupiłam w stanach, więc trochę taniej niż u nas, nie wiem czy bym za nią dała aż tyle ile sobie u nas w sephorze krzyczą :) ale tak czy siak, kosmetyk bardzo miły. Lubię benefit i jestem chyba trochę tendencyjna w swoich ocenach :) georgia jest zdecydowanie zbyt jasna jako róż. Chyba że nałoży się ją kilkakrotnie. Mam bardzo jasną karnację a mimo to ciężko zauważyć jakiś większy efekt po nałożeniu jednorazowym, ALE puderek ma to do siebie, i do tego go głównie stosuję, że ślicznie ociepla buzię. Nadaje taki ciepły brzoskwiniowy odcień, można nim pokusić się o delikatne modelowanie twarzy, bo nie zostawia oczywistych śladów a jednak różnica jest. Ma piękny zapach, świetny pędzelek i bardzo sympatyczne opakowanie. Oprócz tego delikatnie, subtelnie rozświetla (mam alergię na te paskudne róże, rozświetlacze, bronzery, które zawierają jakieś gigantyczne kawałki brokatu, gdzie w tym wyjść? :) chyba tylko na plażę). Georgia robi to delikatnie, za to między innymi ją lubię :) Nie daję 5 gwiazdek, bo wolałabym żeby dawała więcej koloru, ale i tak jestem bardzo zadowolona.

Używam tego produktu od: 3 miesięcy
ilość zużytych opakowań: pierwsze w trakcie

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    81
    produktów

    135
    recenzji

    3
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    143
    recenzji

    2
    pochwał

    9,62

  3. 3

    8
    produktów

    105
    recenzji

    1
    pochwał

    7,11

Zobacz cały ranking