Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Lanvin, Oxygene Femme EDP

Lanvin, Oxygene Femme EDP

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 30 ml
Cena 70,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Świeży jak kropla porannej rosy. Nuta zapachowa oparta jest na naturalnych, czystych kwiatach z łąki wraz z delikatnym akcentem owoców cytrusowych i przypraw. Polecany na swobodne codzienne okazje lub na weekendowe wypady za miasto.
Nuty zapachowe:
nuta głowy: niebieski irys, gardenia
nuta serca: yzop, białe piżmo, biały pieprz
nuta bazy: drzewo sandałowe

Cena: ok. 70zł / 30ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 60

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nieoczywista między nami relacja

Zapach ten od kilku lat wisiał na mojej wizażowej liście w przegródce perfumy. Nie lubię chodzić po drogeriach, perfumeriach więc miałam okazję powąchać go dopiero teraz gdy wpadłam do hebe po coć zupełnie innego. Nie pachnie tak jak sobie wyobrażałam, nie pachnie tlenem, lekkością, wietrznością itp. Niemniej po powąchaniu nadgarstka w jednej sekundzie wylądował w moim koszyku, i po minucie byłam jego posiadaczką. Dlaczego? Bo w pierwszej chwili ja czuję wibrujący, uroczo wiercący w nosie pieprz. Uwielbiam zapachy z tą nutą i dla mnie mogła by trwać i się nie zmieniać. Jakież było moje rozczarowanie gdy już siedząc w autobusie powąchałam skórę raz drugi. Dostałam migreny i myślałam że zwymiotuję. W ten ciepły duszny dzień poczułam już nie piękny kuszący wibrujący zapach tylko ciężkie słodko mdlące coś co mi się skojarzyło z zapachem szarego mydła którym ktoś zmywa błoto, lub z zapachem jaki pamiętam z dzieciństwa jak pralka wypuszczała wodę po praniu na 90 stopni: ten gorący smród wody z proszkiem... Porażka. Wyłożyłam to to w domu na półkę i długo obchodziłam z daleka z żalem że wtopiłam kasę. Jednak po pewnym czasie wychodząc do pracy spsikałam nim ubranie i powiem że przez cały dzień było mi z nim dobrze. Może bez fajerwerków ale na ciuchach tego podłego mydła nie czuję aż tak bardzo. Przyzwyczailiśmy się do siebie jednak to za mało żeby w tym związku pozostać na całe życie. Kolejny zapach który wyobrażałam sobie zupełnie inaczej.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Niebanalny...

Dawno już czytałam o tym zapachu, nie zwróciłam jednak na niego większej uwagi.
Niedawno jednak wpadłam na ciekawą recenzję i zaczęłam o nim czytać. Ponieważ lubię połączenie pieprzu i piżma plus ten flakon częściowo oszroniony, postanowiłam kupić je w ciemno :D
Zapach nie jest już produkowany, ale ciągle sprzedawane są zapasy w Internecie i sklepach stacjonarnych w cenie 70-90zł, co jest naprawdę świetną okazją, bo za chwilę będzie w cenach kilkusetzłotowych...
Flakon płaski, lekko oszroniony, płyn niebieski i już jestem ugotowana...
Sam zapach-ach, na pewno tych "kochaj lub nienawidź".
Niebanalny na pewno!
Na początku mamy tlenowy podmuch. czuję się jak na basenie, ale nie... nie chlor czuć, a właśnie taki tlen, ozon, wodę... W tle pobrzmiewa gardenia.Idealnie zapach obrazuje reklama z kobietą stojącą pośród skał, a woda uderza o nie z dużą siłą...
Kto spodziewa się świeżaka, niech zapomni...
To nie jest taki zapach mimo mylącej nazwy.
Potem jest pieprzno- piżmowy i ta faza jest troszkę mydlana, ale piękna, czysta, kobieca. Ogólnie nie lubię zapachów mydlanych, ale od tych nie umiem się opędzić. Na koniec zapach robi się [dzięki mleku] bardziej kremowy, intymny, bliskoskórny, ale wciąż wyczuwalny przy ruchu, podmuchu wiatru.
Jestem w nim zakochana po uszy. Nawet gdy nie używam globalnie, to muszę psiknąć na przedramię, żeby go czuć...
Na pewno nie na upały, mógłby zamęczyć. Na wiosnę i jesień, choć w mrozy mógłby też pięknie brzmieć.
Pięknie komponuje się w wietrzny dzień, bowiem ciągnie się za nami ozonowy ogon, który będzie intrygował ludzi idących za nami. Zapach codzienny.
Przepadłam z kretesem. Spróbuj i Ty...
Muszę zrobić zapasy nim zniknie z półek...
P.S. Genialna recenzja \'nadiya82\'! Idealnie obrazuje charakter tego zapachu i właśnie dzięki takim recenzjom kupuję coś w ciemno. Nienawidzić znaczy kochać namiętnie... ;)


Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: zaczęte 75ml

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

zapach mojego dzieciństwa...

późnego dzieciństwa, gimnazjum mniej więcej ;) Miałam wtedy takie niebieskie perfumki w małym sześciennym flakoniku, które być może były podróbką Lanvin, a może nie, w każdym razie pachniały tak samo. Ach jak ja ten zapach uwielbiałam i jak bardzo brakowało mi go przez lata, zanim zupełnie przypadkiem trafiłam na Oxygene w perfumerii. Szkoda, że tak późno, ale lepiej późno niż wcale :)
Taki świeży a taki ciepły, zupełnie inny niż wszystkie znane mi zapachy. Brak mi słów żeby go opisać, nie wiem co w nim czuję, ale to jest "to coś". Rozumiecie...pierwsza zapachowa miłość, sentyment i już ;) Kiedy go używam ogarnia mnie taka błogość, spokój...czysta przyjemność ;)

Używam tego produktu od: kilka tygodni
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego 75ml

Alber Elbaz w atelier

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

nie umiem się zdecydować..

Ciężko mi zrecenzować owe perfumy. A to dlatego, ze tak naprawdę nie wiem czy mi sie podobają czy nie...
Raz mnie intrygują, raz wkurzają. Raz podoba mi sie w nich ta męska nuta, innym razem przeszkadza \'\'pudrowość\'\'
Ich zapach jest na pewno oryginalny, inny. Nie żałuje , że wypróbowałam. Zużyłam do końca. Ale nie wiem czy ponownie zakupie. Może dorosnę ;)

Używam tego produktu od: ponad 1.5 roku temu
Ilość zużytych opakowań: całe jedno

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

trwały, ale pieprzny

w super pharm kupiłam za 70zł,, 75ml
tester mnie urzekł, kwiatowy- niby gardenia ale jakby z konwalią -no wprost przepiękne.
więc kupiłam
w domu na następny dzień psik psik
a tu co ?!
hmmm
pieprz i pieprz
niby gdzieś chcą się przebić kwiaty ale nie mogą
pieprz je przytłoczył, (zarosły w krzaczorach)
i na domiar jak by tego było mało strasznie trwałe
po całym dniu na powietrzu przy sporym wietrze wiąż je czułam i modliłam się by wywietrzały, a one nadal woń roztaczały.
gdyby pachniały tak jak tester była bym w niebo wzięta ale tego pieprzu ścierpieć nie mogę.
przez 15 min było ok, ale potem był nużący , męczący przytłaczający.
to już moje kolejne perfumy które inaczej pachną niż tester, a szkoda !

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: 1x 75 ml

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

nieco męski

Ciekawa mieszanka... chemii tych perfum w połączeniu z moim ciałem. Na początku czuję mix płynu do płukania ust, wody po goleniu i acetonu. Jak można się domyślać nie jest to zbyt przyjemne połączenie dla mojego nosa. Zapach zdecydowanie vintage...

Używam tego produktu od: kilka testów
Ilość zużytych opakowań: kilka testów

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Pudrowa slodkosc

Mysmy sie z Oxygene polubili, mimo ze okazal sie zupelnie inny niz oczekiwalam.
Oxygene okazal sie byc pudrowy, lekko slodki, bardzo spokojny, powiedzialabym nawet iz delikatnie zamulajacy... Ale nie meczacy, nie ciezki, dla mnie taki w sam raz kiedy chce ladnie pachniec, nie intrygowac, nie uwodzic, nie szokowac :) Jest mega trwaly, faluje, unosi sie i upada - wiec nie jest nudny! Ma swietna projekcje, czuc go jeszcze przez dlugi czas jak unosi sie w powietrzu po wyjsciu osoby nim spryskanej, wiec niby jest moc, ale przy tym wszystkim jest subtelny, nienachalny.
Ktos nizej wspomnial o "pachnieniu niemowlakiem", tez czuje taki zapach charakterystyczny dla niemowlaka, zapach talkow, pudrow, zasypek plus majaczace gdzies slodkie maliny :)
Kupilam spora odlewke z zamyslem uzywania latem, jednak lepiej sie wpasuje w chldniejsze dni.
Cena w stosunku do jakosci rewelacyjna!

Używam tego produktu od: jakis czas
Ilość zużytych opakowań: odlewka

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Szału ni ma

Napaliłam się na ten zapach jak szczerbaty na suchary. No i dzisiaj bym była z sucharkiem nie do przełknięcia. :)

Otwarcie tragiczne. Pudrowo-zielone, z mocno wybijającą się nutą która mi osobiście kojarzy się z mocno przeterminowaną kolorową pomadką - chemiczne i nieświeże. Później zapach łagodnieje, ta dziwna mocno chemiczna nuta ucieka i robi się bardziej pudrowo-mlecznie. Ja nie czuję żadnych kwiatów. Właśnie nie oszronienie (jak sugerowałaby butelka), a - przypudrowanie. Jakbym się wytarzała w zasypce dla niemowląt. Trochę dziwny zapach jak na perfumy, sama nie miałabym ochoty tak pachnieć... Działa na mnie dosyć depresyjnie, przygnębiająco.

Jeszcze później robi się gładko i słodko. I jest to etap który najbardziej mi się podoba z rozwoju całego zapachu. Jest spokojnie, błogo wręcz. Ale ten ostatni etap to jednak dalej zbyt mało by kupić pełną flaszkę.

Co jest pewne - nie nazwałabym tych perfum "świeżakiem". Nie zgrały się ze mną po prostu. :)

Używam tego produktu od: okazjonalnie z próbki
Ilość zużytych opakowań: próbka 1ml

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Już na zawsze razem :)

Jest to mój zapach codzienny. Trwały, ale nie duszący. Świeży, ale nie przypominający odświerzaczy powietrza albo kostki wc. Zmienia się w trakcie całego dnia, wieczorem staje się cieplejszy.

Używam tego produktu od: dwa lata
Ilość zużytych opakowań: dwa

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

zapach z przetrąconym skrzydłem

Zapach ze skazą. Śmieszy mnie czasem, gdy autor zapachu i całej kampanii promocyjnej wokół niego ma jakąś wizję , która w ogóle nie spełnia się w samym perfumie, nie mówiąc już o kontakcie z kobiecą skórą. Oxygene jest właśnie taki. Wszystko- nazwa, flakon, grafika aż wpycha nam wizję świeżości, powietrza , wiatru i czego tam jeszcze, co kojarzy się z błękitem, szronionym szkłem i ascetyczną obłością butelki.
Tymczasem Oxygene okazał się zupełnie inny. Co nie znaczy, że jest zapachem okropnym. Cała ta kampanijna otoczka jest po prostu myląca, gdyż jeśli szukamy zapachu letniego, możemy się mocno rozczarować.
Jeśli jednak zapomnimy o nachalnej komercyjnej grze skojarzeń, ten twór Lanvin można polubić. Ba, nawet pokochać, choć w moim przypadku jest to miłość trudna, zmienna, skrajna. Dziwne, jak zapach kreowany na lekki i prosty może okazać się dziwnym pokręconym uzależnieniem. Nie potrafię powiedzieć, że jest to perfum piękny, zachwycający, na zawsze i wszędzie. Osobiście kocham go tylko czasami, przeważnie go nie znoszę, a mimo wszystko podziwiam i używam, i to dość często. Nie znoszę jego roślinnej pudrowości, która szczegolnie latem jest nie do zniesienia, migrenowa, nachalna, a potem znoszona i lekko kwaskowata. Uwielbiam jego trudność w noszeniu, i swoją nadzieję, że tym razem trafiłam, że to jest ten dzień i ten moment, gdy Oxygene mnie pokocha i zegra się ze mną i pokaże słodką pudrowość podszytą świeżakiem. Ale tak się nie dzieje.... A jednak znów próbuję... Patrzę na ten flakon jak na wroga, od którego jestem uzależniona i który robi ze mną co chce. Codziennie chcę, aby zmienił się w przyjaciela. Naprawdę rzadko kiedy mam tak emocjonalny stosunek to zapachu. Lecz czy to nie świadczy o mocy tej kompozycji?
Nie polecam Oxygene nikomu- wasze ryzyko, wasza miłość, wasza gra. Ja jestem w niej na maksa.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Pomyłka

Niestety zapach nie dla mnie. Nie dość, że utrzymuje się krótko to jeszcze po 10min zaczyna pachnieć tanim odświeżaczem do powietrza z wyczuwalnym alkoholem. Musiałam go sprzedać. Dosyć spore rozczarowanie

Używam tego produktu od: już nie używam
Ilość zużytych opakowań: może z 20ml

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Słodki świeżak,świeży słodziak.

Ten zapach to niezły psikus ze strony domu mody Lanvin.Kolor wody,butelka no i ta nazwa-jednoznacznie wskazują że to świeżak nad świeżaki.A tu taka niespodzianka.Początkowo rzeczywiście jest świeżo,ostro-tlenowo ale to trwa tylko chwilę.Potem wyłania się -jak kilka osób napisało-jakaś słodka,mleczna nuta.Ale to nie takie zwykle mleko,dla mnie kojarzy się z mocno posłodzonym mlekiem (w ozdobnym niebieskim kubku) i płatkami kwiatów.Te dwie nuty-świeża i słodka przeplatają się ze sobą i raz jedna się wyłania raz druga.Bardzo fajny zapach,ciekawy,za tą cenę przyzwoicie trwały.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    89
    produktów

    151
    recenzji

    3
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    147
    recenzji

    3
    pochwał

    8,91

  3. 3

    12
    produktów

    132
    recenzji

    0
    pochwał

    7,98

Zobacz cały ranking