Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Jean Paul Gaultier, Fleur Du Male EDT

Jean Paul Gaultier, Fleur Du Male EDT

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5

Kategoria
Pojemność 75 ml
Cena 200,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Nowe perfumy Francisa Kurkdjian´a - twórcy znanego dobrze zapachu "Le Mal". Tym razem oto perfumy, które mają, w imię równouprawnienia kobiet i dyskryminowanych ostatnio mężczyzn, wydobyć ich pierwiastki kobiece oraz, jak twierdzi sam twórca, odkryć własną intymnośś ukrytą w jego wnętrzu. Swoją drogą zapach jest jak dla mnie typowym produktem unisex i może być spokojnie używany przez kobiety, szczególnie jeśli komuś przypadły do gustu dzieła Castelbajac´a,jego sercem jest bowiem kwiat pomarańczy i wanilia. Uwaga, mocno duszący i bardzo intensywny.
Nazwa zapachu jest nawiazaniem do dzieła Charles´a Baudelairea "Fleurs du mal" (Kwiaty zła) i gra słów w postaci "Fleur du male" (Kwiat mężczyzny) - Fleur Du Male to poezja ukryta w zapachu.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: olejek z łodyg i liści gorzkiej pomarańczy
nuta serca: kwiat pomarańczy, paproć, wanilia
nuta bazy: kumaryna

Cena: ok. 200zł / 75ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 12

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Puder, rumianek i wanilia.

Wielbiciele używania perfum w dużych ilościach lepiej niech nigdy nie próbują Fleur du Male.

Zasadniczo kompozycja jest teoretycznie, z góry do dołu kwiatowa, ale czuję w niej dwa składniki, których oficjalnie nie załączono. Są to piżmo, które mam wrażenie jest dość ważną częścią bazy i wanilię - na której się cały zapach opiera.

W zasadzie wyróżniam na mojej skórze dwie istotne fazy. Kwiatową i waniliowo-piżmową. Kwiatowa to przede wszystkim rumianek, bazylia i oczywiście kwiat pomarańczy. W składzie wyszczególniono petitgrain i neroli - o ile z aromatem tego pierwszego dopiero się zapoznaję, o tyle neroli znam bardzo dobrze. Umiem (a przynajmniej tak mi się wydaje) je od siebie odróżnić. Petitgrain jest cierpki i gorzkawy, a neroli mydlane. Połączenie obydwu daje niezwykle ciekawą kombinację.
Faza waniliowo-piżmowa dość wyraźnie odznacza się na mojej skórze, dając "cielisty" efekt.

Trwałość wynosi prawie 16 h prze 3-psikowej aplikacji. Najbardziej lubię się nim otulić zimą i w wiosenne wieczory.

Jest to oczywiście, wbrew nazwie, idealny uniseks. Na kobiecie potrafi ułożyć się nawet ciekawiej. W każdym razie - jest to dość ryzykowny zakup w ciemno. Ma swoich fanów, pozostając przy tym stosunkowo niepopularnym, a nawet nieznanym zapachem. Dla mnie to lepiej.

Używam tego produktu od: Dwa lata i osiem miesięcy
Ilość zużytych opakowań: Odlewki, czas na flakon.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Bielszy odcień bieli

Bardzo ciekawy zapach, który cierpi nieco z powodu swojego popularnego i klonowanego poprzednika, równie niezłego nawiasem mówiąc.
Do rzeczy , tytuł mojej recenzji odnosi się do koloru białego, który zapach faktycznie przywodzi na myśl. Nie dlatego, że składa sie z kwiatów, które podobno są białe, ale tworzy fantastyczne złudzenie czystości i swieżości z lekką słodkawo-pudrową nutą. Zapach jest prosty, niewiele się w nim zmienia, dominują nuty kwiatowopomarańczowe, przechodzą one później w piękny akord suchej łąki i trawy, na którą ktoś wylał olejek waniliowy. I w zasadzie to wszystko, gdyby nie delikatna mydlana nuta, która moim zdaniem pojawia sie tylko na męskiej skórze i przełamuje nieco metroseksualny charakter kompozycji. Z moich recenzji, nic nie wskazywałoby, że może mi się podobać, jednak jest w tym przypadku inaczej, zapach zawiera idealną proporcję magicznego składnika, który podkreśla męskość i nie przeszkadza mi to, że wielokrotnie czułem go na kobietach. Trwałość niesamowita, dobry latem i w chłodniejsze dni, jednak trzeba zachować umiar w dawkowaniu ponieważ robi się zbyt nachalny i mdły.

Używam tego produktu od: od roku
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszej "figurki"

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

magia bieli

My oh my jakisz to znakomity niebanalny zapach! Rozpływam się. pomysleć ze nei chciałem mu dać szansy po pierwszym "psiku"-ach głupi ja głupi...
Fleur jest niczym kremowa zima(ale i niekoniecznie jest to zapach tylko na zimę), facet otulony tym białym zapachem jest jakby przyodziany w szykowne palto. Męski to zapach jak najbardziej wg mnie kobieta nosząca Fleur będzie mnei odpychała, natomiast facet spowodowałby ze zapytałbym o marke perfum które ma na sobie. Zupełnei nei zgadzam sie z opiniami iż to zapach dla zniewieściałych mężczyzn lub tez damski. Jest jaknajbardziej samczy-ale w innym aspekcie męskości. Czysty zadbany elegancki facet tym razem przyodziany w elegancki kremowy frak czy też inne jasne kolory. Uwielbiam niebanalne zapachy które początkowo nawet jesli odstraszają to po pewnym czasie nie dają o sobie zapomnieć-tak było w moim przypadku. Kolejny zapach który musi zawitac w mojej toaletce. Ktoś kiedys porónał faceta ubranego w Fleur do ciacha z kremem, ja się podpisuję pod tym. Trwałośc jest bez dwóch zdań znakomita flakonik niebanalny i ciekawy. Nie wyczuwam jednak wanilii tylko ten kwiat neroli-magiczny składnik który działa chyba na mnei jak feromon, bo co zapach z takim składem i wymiekam...;P POLECAM

Premiera perfum Jean Paul Gaultier

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Moczny

Ze skruchą przyznam że dopiero teraz zwróciłem uwagę na ten zapach bo to pewnie już klasyk, dlatego odwiedzając perfumerie postanowiłem zmienić ten stan rzeczy ...i gdy ze zbytnia nonszalancja zaaplikowałem sobie go na nadgarstek uderzył mnie swoja mocą, i ...zawstydził... tym bardziej ze czułem jak nieubłaganie roznosił się po wnętrzu... Wracając do domu won ta wciąż mnie otaczała, próbowałem jakoś ja sklasyfikować ale udało się to dopiero mojej pięcio letniej córce która z dziecięcą szczerością stwierdziła ze "to pachnie jak kupa" :), ja nie będę tak kategoryczny, ale rzeczywiście, mówiąc górnolotnie zapach jest nieobyczajny, zastanawiam się czy chciałbym tak pachnieć w miejscu publicznym i nie potrafię sobie odpowiedzieć, bowiem najbardziej kojarzy mi się on z wypachnionym słodką wanilią gejem który nieco popuścił w spodnie a woń moczu momentami dominuje nad całością. Z pewnością zapach nie należy do "grzecznych", z nosiciela czyni prowokatora i trzeba być naprawdę odważnym by dotrzymać mu towarzystwa, tym bardziej ze jest intensywny i długotrwały, (na skórze utrzymuje się cały dzień, nawet po kąpieli), odpychający ale i pociągający jednocześnie, jest w nim cos intrygującego, cos co nie pozwoli by otoczenie było mu obojętne choć może tego nie okaże, wole lżejsza "le male", ale zakupie kilka próbek po to by na razie szokować" u "szwagra na imieninach" :)Używam tego produktu od:testy
Ilość zużytych opakowań:kilka probek

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Rewelacyjny...

Początkowo nie byłem pewny, czy to na pewno zapach dla faceta. Potem dojrzałem biały flakon Gautiera w jakiejś drogerii i z czystej ciekawości psiknąłem sobie na rękę. Następnie wyszedłem, ale przez cały czas docierał do mnie TEN zapach. Przyznaję, pachniał dziwnie gejowsko, ale po dłuższym czasie zaczął wydobywać z siebie delikatną \"samczość\". Po paru godzinach nie wytrzymałem i w pierwszej napotkanej drogerii kupiłem flachę 125ml. Od tego czasu jest to jedna z moich ulubionych wód na specjalne okazje. Na wypadek ewentualnego wybuchu jądrowego, niedawno dokupiłem drugi flakon ;)
Od razu mówię - jestem wrogiem nijakości. Wody Bossa czy Kleina to dla mnie właśnie przykład tryumfu marketingu nad jakością. Pewnie dlatego, wody Bossa to ulubione wody krajowych karków i speców od sprzedaży płyt CD na supermarketowych pakingach.
Ten zapach na pewno szokuje i nie każdemu się podoba. Może dlatego, że mało kto w Polsce lubi się wychylać z czymś, co pachnie odmiennie od ukochanego \"szarego\" Bossa jakim pachną miliony Polaków.
Dla snobów w pozytywnym słowa znaczeniu. Jest to z pewnością oryginalny i piękny zapach, w którym czuję się jak świeżo po udanym stosunku i po kąpieli, w czystych ciuchach ze stuprocentowej bawełny, a to wszystko w piękny, słoneczny dzień... Żyć nie umierać... Amen :)
Używam tego produktu od: roku
Ilość zużytych opakowań: 0,5

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Okropny :|

Przy zakupie perfumy dostałam malutką próbkę tego oto zapachu. Początkowo nie zwróciłam uwagi, że jest to zapach dla mężczyzn. Spryskałam nadgarstek i...muszę stwierdzić, że nigdy wcześniej nie spotkałam się z tak dziwnym, wstrętnym jak dla mnie zapachem. Trudno jest mi go określić. W pierwszej chwili skojarzył mi się z jakimś detergentem do mycia toalet ;) hehe. Jego woń jest dusząca i bardzo intensywna. Myślałam, że po jakimś czasie nieco zmieni zapach i będzie bardziej "przyjazny" dla mojego noska, jednak nic podobnego się nie stało i nadal niesamowicie mnie drażnił :/ Jak napisała wcześniej jedna z Wizażanek: "Niestety poprzez funkcjonujące stereotypy przez wielu niezrozumiały i niedoceniony" chyba ma rację, ja zostaję jednak przy bardziej "tradycyjnych" zapachach i nigdy w życiu za żadne skarby nie kupiłabym tej perfumy w prezencie chłopakowi. :) Jednym słowem OKROPNA !!!

Plus za bardzo fajną oryginalną buteleczkę ;)

Używam tego produktu od: jedno psiknięcie wystarczy ;)
Ilość zużytych opakowań: 0

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Dziwny, trudny..

Banalnie podsumowałam recenzję, ale ten zapach uparcie przywodzi mi na myśl dwa określenia- dziwny i trudny. Zaskoczył mnie parokrotnie - przy pierwszym kontakcie czułam się zaszokowana wszechobecną, duszną kwiecistością, tandetną słodyczą i "pudrowością". Świdrował w nosie ostro i agresywnie. Dziwnie się czułam, mając go na sobie. Wydał mi się niesamowicie nachalny, przytłaczający, poraził intensywnością, ale.. muszę przyznać, że miałam parę chwil zwątpienia, zanim ostatecznie go skreśliłam. Faktycznie, zapach jest zmienny, rozwija się, łagodnieje - nie tylko na skórze ;). Wczoraj spryskałam nadgarstek i parę kropel upadło na biurko, dziś od rana zastanawiałam się, co tak pachnie w moim pokoju.. i te późniejsze, utrwalone na drewnie, nuty FDM wydały mi się zaskakująco przyjemne, wyczułam m.in. wanilię, która ubóstwiam, choć nie w tej konfiguracji. Zapach jest nieprzyzwoicie trwały.. i w ogóle - nieprzyzwoity ;), parę razy użyłam go nieświadoma, że to zapach skierowany do mężczyzn - jego "męskość" wcale nie jest oczywista... Nie znam faceta, do którego mogłabym dopasować Fleur Du Male, ale myślę, że byłby ciekawym stworkiem ;).. Teraz mam na sobie ten odurzający, dziwny zapach, powoli odkrywam pierwiastki, które mogłyby mnie przekonać...gdyby nie pierwsze koszmarne wrażenie, które pozostaje na długo i nie pozwala o sobie zapomnieć.. i tak oto, mimo wielu prób i podejść, odbieram ten zapach - jako nachalnie, agresywnie duszny. Nie mój.

Używam tego produktu od:kilku miesięcy - w formie testów
Ilość zużytych opakowań:uparcie zużywana próbka

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Kwiaty, kwiaty, kwiaty..!

Ciężko mi go opisać, bo jak można w kilku słowach zamknąć coś, co zmienia sie ciągle, kilka razy na minutę, bez końca... Spróbuję.

Początek to kwiaty, głownie jaśmin i tuberoza- połączenie znane mi z Fragile Gaultiera. Z zastrzeżeniem, że w tym zapachu to kwiecistość w niepodważalnie męskim wydaniu.
Jak na dobry zapach przystało szybko wkracza kolejna nuta, tym razem sucha i wytrawna, prawdopodobnie to kumaryna i mech, dające wrażenie przebywania na wysuszonej upałem łące. Żeby nie było nudno od nowa potrafi buchnąć kwieciem, czasem wiosennie czystym, a czasem bagiennie odurzającym, potrafi stać sie potulny.. lub obezwładnić wanilią na gaultierowskiej bazie.

Zapach niełatwy w odbiorze, budzi skrajne emocje. Z pewnością nie stanie sie psikadełkiem, po które odruchowo sięgnie Kowalski przed wyjściem do pracy. Fleur wymaga zrozumienia, czasu na ukazanie każdej nuty i osoby która nie ciśnie butelką po tym jak nabawi sie przez niego bólu głowy;)

Używam tego produktu od:odkąd jest
Ilość zużytych opakowań:próbki

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

100% Gaultier

Ten zapach to 100% Gaultier. Ekscentryczny, niebanalny, ironiczny, z poczuciem humoru i na pewno mile świetlne odbiegający od przyjętych norm i standardów. Mężczyzna według Gaultier nie boi się przełamywania barier w odkrywaniu swojej kobiecej natury.
Pachnie akacją, konwalią, jaśminem, tuberozą, kwiatem pomarańczy (najpiękniejszym w wydaniu męskim :-)), czyli całym białym kwieciem, tym co stereotypowo jest zarezerwowane dla kobiet.
Ten niebanalny, nowoczesny, męski kwiatowy szypr (dziwne ale prawdziwe) został w bazie wzmocniony nutą mchu, paproci i kumaryny (zapach siana - która posiada poniekąd właściwości uzależniające ;-))
Ten zapach to współczesna odpowiedź mężczyzny na emancypacje kobiet.
Manifest męskiej wrażliwości i czułości.
Niestety poprzez funkcjonujące stereotypy przez wielu niezrozumiały i niedoceniony.
Ja daje mu szanse, odwdzięcza mi się po stokroć, już czuję wiosnę w powietrzu :-).

Używam tego produktu od: tygodnia
Ilość zużytych opakowań: rozpoczęte 75 ml

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Białe kwiaty :love:

Początek jest... trudny. To chyba dobre słowo. Chropowaty, wulgarny wręcz zapach taniej wody po goleniu z kiosku... Paproć. Po kwadransie zaczyna nieśmiało przebijać przez nią przecudny (dla mnie, lojalnie ostrzegam, że mam zboczenie na tym punkcie ;)) zapach kwiatu pomarańczy. Z każdą chwilą nabiera mocy, aby przez godziny dotrzymywać "nosicielowi" kompanii wraz z tuberozą. Może dusić, zapewne. Może się nie podobać. Ja się zakochałam na zabój. Mój, żadnemu facetowi nie oddam ;) Zresztą: takie ewidentne kwiatki dla mężczyzny? Chociaż kilka razy zdarzyło mi się minąć na ulicy chłopaka pachnącego FdM i muszę przyznać, że to intrygujące :) No i na męskiej skórze nie jest aż tak kwiatowy i słodki jak na mojej.
Buteleczka interesująca.

Używam tego produktu od:-
Ilość zużytych opakowań:testy

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

nieee, no bez przesady

Po próbce którą dostałem wywnioskowałem, że to musi być jakaś podróba bo woń tego "czegoś" daleko odbiegała od zapachu dającego się powąchać, jednak tester z perfumerii rozwiał (o ile da się to rozwiać) wszelkie wątpliwości.. wanilia ? pomarańcza ? GDZIE ?? W opisie zaznaczono że zapach jest duszny ale nie spodziewałem się ataku chemicznego ;) Nie wiem jaka nuta tu dominuje i mało mnie to interesuje, zapach jest ciężki i duszny do przesady, ma taki sztuczny nieprzyjemny odcień jakiegoś detergentu.. Szanuję gusta innych, ale ten zapach nie przechodzi u mnie w żadnym wypadku..

Używam tego produktu od:próbki i na tym koniec !
Ilość zużytych opakowań:zero

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

sexowny

Przechodziłam obok tego zapachu wiele razy i w koncu postanowilam zaryzykowac( te flakony Gaultiera potrafia zaintrygowac-co tam sie kryje z srodku? :) ) NIezaleznie od nut zapachowych tam zamknietych mnie pierwsze skojarzenie przywoluje na mysl kwiat akacji. Czuc dalej typowa slodka nutke ktora w przypadku JPG zawsze mnie intryguje. Na mezczyznach pachnie interesujaco.zauwazylam ze uwielbiaja go mezczyzni nie tylko mlodsi ale i w wieku mojego ojca:) Polecam,polecam. przynajmniej wyprobowac:)

Używam tego produktu od:wacham od czasu do czasu:)
Ilość zużytych opakowań: na razie zadnego

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    10
    produktów

    372
    recenzji

    2
    pochwał

    10,00

  2. 2

    9
    produktów

    366
    recenzji

    4
    pochwał

    9,87

  3. 3

    13
    produktów

    111
    recenzji

    0
    pochwał

    3,02

Zobacz cały ranking