Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Miya Cosmetics, mySUPERskin, Lekki olejek do demakijażu i oczyszczania

Miya Cosmetics, mySUPERskin, Lekki olejek do demakijażu i oczyszczania

Średnia ocena użytkowników: 3 /5

Zobacz hity sprzedażowe

Pojemność 140 ml
Cena 34,99 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Skuteczny, szybki, delikatny. Naturalne olejki dogłębnie oczyszczają skórę z zanieczyszczeń, nadmiaru sebum i makijażu, nie naruszając jej naturalnego pH. Olejek z nasion malin nawilża i łagodzi skórę. Olejki z pestek moreli, abisyński, ze słodkich migdałów oraz witamina E odżywiają, wygładzają, dodają blasku.

Nie pozostawia tłustej warstwy. Nie zapycha porów. Nie podrażnia oczu. Przebadany dermatologicznie i okulistycznie. Do wszystkich typów skóry, w tym wrażliwej skłonnej do podrażnień i atopowej. Wegański.

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 25

Średnia ocena użytkowników: 3 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Spoko, bez szału

Lubię ten olejek, ale nie stosuję go do demakijażu. Bałabym się zmywać nim oczy, gdyż większość produktów je bardzo podrażnia. Używam go jako uzupełnienie pielęgnacji, w celu nawilżenia cery lub by zmyć pozostałości czarnych masek. I w tych przypadkach spisuje się bardzo fajnie.
Nawilża, pozostawia skórę gładką i oczyszczoną, nie czuć tłustej, lepkiej warstwy. Ma bardzo przyjemny zapach. Cera po umyciu dobrze wchłania inne kosmetyki, nie zapycha.
Stosuję go też do olejowania włosów i jest naprawdę okej. Nawilża włosy, dociąża je i nadaje elastyczności. Wielofunkcyjny produkt, natomiast nie robi wrażenia wooow.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Dobry skład to nie wszystko Miya rozczarowuje

Jestem zwolenniczką delikatnego zmywania makijażu i naturalnych kosmetyków. Sięgnęłam po ten olejek z ciekawości czy to rzeczywiście takie cudo czy cudotwórcą są ich spece od marketingu :)
Niestety to drugie - z olejkiem Vianka czy Resibo nie może się równać.
Każdy demakijaż olejkiem zaczynam od masażu twarzy - takie dwa w jednym :). O ile Vianek był lekki i pozwalał na przyjemny masaż tutaj konsystencja jest oporna. Po nałożeniu czekam chwilę aż tusz na rzęsach zmięknie - niestety Miya wymaga zmoczenia oczu ciepłą wodą i zrobienia tzw. pandy. Producent poleca nałożyć olejek i zmyć go wodą - próbowałam nic z tego. Mój sposób na zmycie olejku to wacik i woda różana - sprawdza się lepiej i delikatnie usuwamy w ten sposób zanieczyszczenia rozpuszczone olejkiem. Czy zauważyłam efekt mySUPERskin? Niestety też nie - bardzo dbam o swoją skórę i mam wymagającą cerę i ostrożnie wybieram kosmetyki (zawsze czytam skład) dlatego każdą zmianę zauważam. tym razem nie było efektu WOW.
Wniosek jest taki, że zanim uwierzysz w cudowne działanie kosmetyku, bo przecież używa go celebrytka o alabastrowej twarzy pamiętaj, że:
- jej wygląd to efekt medycyny estetycznej, a nie kremu za 30zł;
- to, że coś poleca nie znaczy, że w ogóle tego użyła - ona pozuje do zdjęcia reklamowego.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

W całym rozrachunku jest słaby

Jego największym plusem jest zapach i skład i na tym koniec. Olejek nie zmywa dokładnie makijażu a usuniecie go później graniczy z cudem. Trzeba kilka etapów żeby go dobrze zmyć z twarzy. Niestety ale zawiodłam się bardzo.

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Szkoda, że tak bardzo niedopracowany

Zacznę od tego, że olejek ma piękny, owocowy zapach, który mnie zachwycił, właściwie jest to jeden z niewielu plusów tego kosmetyku. Kupiłam ten kosmetyk w promocji, ponieważ musiałam go mieć, recenzje były sprzeczne, mimo tych kontrowersji postanowiłam wypróbować go samodzielnie.

Jak już zostało wielokrotnie powiedziane, olejek doskonale zmywa makijaż, tylko że nie można go zmyć z twarzy. Całość trzyma się tłustą warstwą na skórze, woda spływa w dół do ścieków i nie ma szans na umycie buzi i usunięcie tłustej warstwy, dopiero porządna dawka pianki do usuwania makijażu pozwoliła zmyć to wszystko definitywnie.
Kilka razy przeprowadziłam ten zabieg, polegający na usuwaniu makijażu tym olejkiem, ale widzę, że nie ma sensu taka działalność, toteż stwierdziłam, że skład jest bogaty i olejkowy, więc na tyle dobry, aby olej stosować do odżywiania włosów przed myciem, czyli popularnego olejowania.
Nie nakładam tego olejku solo, w razie podobnej sytuacji takiej jak z twarzą, musiałbym użyć nie wiem jakich środków, aby to zmyć. Dlatego używam tego olejku do tuningowania masek np. Kallos, nakładam przed myciem taką mieszankę na minimum pół godziny, zmywam szamponem i voila, jest pielęgnacja, a olejek został wykorzystany. Ale niesmak pozostał.
Myślałam o tym, aby go wykorzystać do nawilżania skóry ciała, ale nie mam odwagi, może kiedyś. W każdym razie jestem zawiedziona. To mój pierwszy kosmetyk tej firmy i od razu taki niewypał. Wielka szkoda!
Mimo takich perturbacji mam zamiar wypróbować inne kosmetyki Miya, np. kremy albo serum, kusi mnie też esencja w sprayu, kokosowa, cóż, czas pokaże.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Tragedia

Olejek jest tragiczny i nieprzyjemny w użyciu. Zostawia wartwę tłuszczu na skórze, bardzo ciężko domyć po nim dłonie, a co dopiero twarz... Mam wrażenie, że olejek zamiast zmywac i rozpuszczać makijaż 'przykleja się' do dłoni i twarzy. Użyłam dwa razy i nigdy więcej. Jedyny plus to zapach, ale chyba nie o to chodzi w tego typu kosmetykach...

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Przyjemny

Olejek kupiłam z ciekawości i ze względu na sporo dobrych opinii w Internecie.

Kosmetyk kupujemy w poręcznej butelce z pompką, która zawsze dozuje odpowiednią ilość produktu.

W olejku bardzo podoba mi się ładny, żywy kolor oraz piękny, relaxujący zapach. Rano ten kosmetyk pobudza do życia :-)

Stosuję go wieczorem do demakijażu oraz rano aby domyć pozostałości ciężkich kremów czy olejów.
Jedną pompkę olejku rozcieram w dłoniach i wmasowywuję w skórę twarzy, powieki i rzęsy. Staram się nie spieszyć z tym masażem, bo zauważyłam że taka praktyka przynosi fajne efekty. Następnie obficie spłukuję twarz ciepłą wodą. Przyznaję, nie jest wcale łatwo zmyć całkowicie ten produkt. Jednak zawsze myję jeszcze twarzy żelem, więc ostatecznie jest ona dokładnie oczyszczona.

Jeśli chodzi o działanie, to u mnie dość dobrze się sprawdza. Dobrze rozpuszcza makijaż, jest łagodny dla skóry, nawilża ją i odżywia. Po użyciu cera staje się miękka, gładka i pełna blasku.

Generalnie dobrze mi się go używa ze względu na piękny zapach. Nie mam też zastrzeżeń co do wydajności.
Pewnie jeszcze kiedyś do niego wrócę, ale na razie mam kilka innych olejków na oku, które chciałaby przetestować.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Something is wrong

Do tego olejku mam bardzo ambiwalentne uczucia. Z jednej strony ślicznie pachnie i jest mega wydajny, super zmywa pomadkę Maybelline Superstay Matt Ink JEDNAK jak człowiek chce sobie nim zrobić demakijaż to nijak nidyrydy...

Nakładany suchymi ręcami na suchą twarz bardzo ciężko się rozprowadza, a oczy zasnuwa mgłą. Nakładany suchymi ręcami na mokrą twarz, lub mokrymi ręcami na suchą twarz - ślizga się po skórze w ogóle nie zbierając z niej kosmetyków i finalnie bez otwierania oczu (francowata mgła!!!) muszę macać gdzie jest żel z Biodermy i myć twarz.

Nie takiego działania oczekiwałam od olejku, który ma napisane na opakowaniu że jest do demakijażu i że ponoć można nim i umyć twarz z użyciem wody i zdemakijażować się bez wody. No... NIE. Po prostu się nie da. Piękny zapach, wydajność i zmywanie pomadki z Maybelline nie sprawi, że kupię go ponownie, na szczęście dzięki tym kilku plusom nie żałuję że wydałam 35 złotych.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nietani bubel

Zachęcona opiniami youtuberek skusiłam się na olejek, jako posiadaczka skóry suchej i wrażliwej z zaczerwienieniami. Niestety - olejku nie da się zmyć, "przylepia" się do twarzy, a na dodatek w moim przypadku skóra swędziała !
Plus za ładny zapach i tylko tyle, całe opakowanie do kosza, nawet do depilacji, jako natłuszczenie się nie nadaje. Użyłam dokładnie dwa razy, ponieważ przeraziłam się, że zapcha mi twarz.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Fatalny

Lekki olejek do demakijażu...Lubię kosmetyki Miya ale ten to jakaś pomyłka. Napewno nie jest to olejek tylko jakąś oleista maź+napewno nie lekka. Nie radzi sobie dobrze z demakijażem oczu. Nie można tego zmyć ciepłą wodą. Nie wiem jak inne dziewczyny niby to robią ale w rzeczywistości jest to nie możliwe, koniecznie trzeba użyć dodatkowego produktu który się tego pozbędzie. Jeżeli ktoś jest zachwycony tym olejkiem to chyba nigdy nie mial prawdziwego olejku do demakijażu. Ja osobiście polecam z l'occitane. Drogi ale jednak nie zastąpiony.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

nie zmywa się

Kupiłam zachęcona wpisami na blogach. Żałuję.

Producent obiecuje, że olejek zmywa sie wodą i nie ma potrzeby usuwania go szmatką, wacikami etc. Od kilku lat używam olejków hydrofilnych i bardzo je sobie cenię za skuteczność i delikatność w usuwaniu makijażu i zabrudzeń.

Do tego produktu podchodziłam kilka razy. Raz miałam lekki makijaż (podkład MAC Face & Body i maskara Yves Rocher), innym razem miałam na twarzy tylko krem z filtrem. Za każdym razem jak nakładałam olejek, łączył się z makijażem i zmieniał na mojej twarzy w białą gęstą maź, której nie sposób było czymkolwiek usunąć. Nie chciał nawet zejść z dłoni po kilkukrotnym myciu mydłem (!). Ostatecznie zmyłam go z twarzy i dłoni innym olejkiem hydrofilnym (dwukrotnie!) a potem jeszcze mocnym żelem do mycia twarzy.
Dodam, że przy innych olejkach wystarczało raz nałożyć produkt, zmyć wodą i skóra była czysta, nie wymagająca nawet poprawki kolejnym środkiem myjącym.

Nie wiem dlaczego tak się stało. Może jakaś wadliwa partia bez emulgatora?

Ostatecznie do olejku dodałam emulatora z EcoSpa i teraz działa normalnie. Ale nie o to mi chodziło gdy kupowałam gotowy produkt.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Dla mnie rewelacja!

Olejek otrzymałam w prezencie krótko po ukazaniu się marki Miya na naszym rynku. Byłam bardzo ciekawa ich produktów, miałam wielkie nadzieje i się nie zawiodłam!
Olejek jest w ładnym opakowaniu z pompką,która umożliwia wygodną i precyzyjną aplikację produktu. Olejek jest średnio gęsty i pięknie pachnie malinami. Jego nakładanie na twarz to czysta przyjemność. Wystarczy mała ilość by dokładnie oczyścić twarz. Zazwyczaj stosuje go jako uzupełnienie demakijażu po oczyszczeniu twarzy płynem miceralnym, Olejek dobrze emulguje się z wodą (choć mógłby bardziej się rozpuszczać) i rozprowadza po twarzy. Zmywanie również nie jest problemowe. Osoby z wrażliwą cerą i okolicami oczu będą zadowolone, gdyż produkt nie powoduje podrażnień. Można spokojnie myć nim oczy, bez obawy,że będą szczypały. Po zastosowaniu olejku moja cera jest dokładnie oczyszczona, miękka, nawilżona, nie jest ściągnięta. Spokojnie mogę powiedzieć,że po umyciu twarzy tym olejkiem nie czuje potrzeby nakładania kremu. Dodatkowo olejek nie zostawia tłustej warstwy na twarzy, można spokojnie używać go przed nałożeniem makijażu.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Niespecjalnie

Bardzo dziwi mnie aż tak pozytywny odbiór tego produktu. Ja zużyłam go raczej bez przyjemności. Olejek jest strasznie ciężki i gęsty - przez co wymusza cały szereg dodatkowych czynności. Lubię olejki, które rozpuszczają makijaż i później można spłukać je wodą lub zetrzeć szmatką. Niestety w tym wypadku musiałam zaaplikować olej, zrobić masaż, zrobić to ponownie (ponieważ najczęściej 1 pompka nie rozpuszczała całego tuszu itd), zetrzeć szmatką brudną, klejącą warstwę i dwukrotnie umyć twarz żelem, żeby była czysta. Kiedy raz pominęłam ostatni krok, następnego dnia na twarzy miałam milion zaskórników. Podsumowując - za tą cenę zdecydowanie wolę kupić jakiś olejek hydrofilowy lub zrobić naturalną pastę do demakijażu.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    43
    produktów

    138
    recenzji

    278
    pochwał

    10,00

  2. 2

    47
    produktów

    130
    recenzji

    255
    pochwał

    9,31

  3. 3

    0
    produktów

    23
    recenzji

    255
    pochwał

    5,84

Zobacz cały ranking