Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Van Cleef & Arpels, Murmure EDT

Van Cleef & Arpels, Murmure EDT

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5

Kategoria
Pojemność 75 ml
Cena 200,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Czy musisz podnosić głos, by zostać usłyszaną?
Nowy zapach Van Cleef & Arpels wyrazi Cię w sposób dyskretny, ale słyszalny, intymny lecz dający się zauważyć. Murmure to łagodne spojrzenie na świat, oczarowująca delikatność.
Jest to zapach pełen gracji i promienny, pełen czystych, przejrzystych nut zapachowych białych kwiatów i oplatających je aromatów drzewnych. Delikatny i wyrafinowany, Murmure hipnotyzuje nutami mandaryńskiej pomarańczy, frezji, białej róży, jaśminowca, wanilii, cedru oraz brazylijskiego drzewa różanego. Zapach zamknięto w wysokim, eleganckim, przezroczystym flakonie kształtem przypominającym łodygę i kwiat białej lilii.
Podsumowując: świeży, kwiatowy zapach, wyróżniający się z powodzi innych.

Cena: 200zł / 75ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 14

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Jestem pod ogromnym wrażeniem

To jeden z najpiękniejszych kompozycji, na jakie się ostatnio natknęłam: i pozwolę sobie dodać, zupełnie przypadkowo! Kupiłam go po prostu w ciemno online.
Nie nazwałabym go tradycyjnym zapachem świeżym, ani kwiatowym, ani należącym do typu białe kwiaty. Jest on nie tyle konserwatywny, co klasyczny: nie do końca podobny, ale należący do tej samej klasy co Faubourg 24 Hermesa i jeden z zapachów Dyptique, którego nazwa mi uciekła... 34 Boulevard Saint Germain.
Kompozycja tej wody toaletowej o dość długim życiu (kilka godzin i dość trwale na ubraniach) jest klasyczna, czyli nadająca się do noszenia przez cały rok. Jakość, w porównaniu z Calvinem Kleinem (Eternity Summer 2012) jest znacząco wyższa: mając to porównanie według mnie od razu można powiedzieć, że ekstrakty Murmure są po prostu lepszej jakości, Klein przy nim pachnie syntetycznie!
Od pierwszej chwili również czuć jego złożoność.
Ten zapach ma w swojej kompozycji kwiaty, owoce i wanilię, przez co nawet czytając o nim może nam się wydawać, że wiemy, do której rodziny należy: jest powierzchownie polecany młodym kobietom. Błąd! Wanilia i owoce są przełamane nutami z pozoru męskimi (cedr i piżmo) niemniej one w tak doskonały sposób komplementują pierwotnie eteryczną kompozycję, że koniec końców pojawia się klasyczna elegancja. To zapach ponadczasowy, jakościowo bardzo wysoki, nigdy nie "gorzkniejący" na skórze ani nie zamieniający się w jedną banalną nutę. Nie jest łatwo rozpoznawalny, nie jest równie charakterystyczny jak chociażby Dune Diora, czy Chance Chanel. To po prostu ponadczasowa klasa i strzał w dziesiątkę.
Naprawdę się dziwię, bo czytając jego składniki po prostu widać, że są one trochę banalne i używane w setkach kompozycji, niemniej utaj, nie wiem, jak ale ich równowaga po prostu działa doskonale.
Flakon, jak wyżej: trzeba go naprawdę zobaczyć, zdjęcie nie oddaje jego elegancji!

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

kwiatuchy...ale w ładnym szkle

Zapach umieszczono w kategorii kwiatowo drzewnej, a mnie on do zielono kwiatowych bardziej pasuje, zielenią z Tendre Poison okraszonych.
A jeśli się kocha Champs Elises, Envy, Eternity to Murmure też się pokocha... tyle, że ja do tej grupy się nie zaliczę... Przyznam, że uwiodło, a raczej zwiodło mnie opakowanie - flaszeczka, a teraz widzę, że pasuje ona do zawartości... Dla bardzo chłodnej eleganckiej szarości, ale bez pazura, sztywnej służbistki biurowej... Kiedy wybrzmi kwiatów symfonia w tonacji durowej da się z bliska niuchać złagodzoną nieco wanilią bazę... ale daaaleko tej bazie do tej pluszowo kremowej z First Love.
Choć pierwszy psik i mocny niuch z jakąś miodową słodyczą wiele obiecywał szybko owo dobre wrażenie zniknęło a pozostało rozczrowanie. Przez sympatię do posągowej flaszki(!)pewnie poużywam, a że i nieco poćwiczyłam z Polami Elizejskimi i Eternitami to i zapach na sobie udźwignę. Dosyć mocny zresztą i całkiem trwały jak na edt...Używam tego produktu od: od dwóch dni, ale chodziłam koło tego zapachu (a raczej flaszeczki)odkąd zaprzyjaźniłam się z zapachami tej marki

G\'woli uzupełnienia wrażeń zapachowych: muszę dodać istotne spostrzeżenie mojego Męża(!!!) - TO pachnie jak Leau dIssey Miyake, tylko nie jestem pewna czy nie chodziło o męską wersją, choć obie brzmią podobnie - kwiatowo-wodnie...

Mnie dodatkowo w jakiś sposób kojarzą się ze Speelbound... Tyle że odciążone, pozbawione gorzkich akcentów przyprawowych i jakoś tak ogólnie młodsze i bardziej świeże...
Jest to niewątpliwie zapach z klasą i w pewien sposób klasyczny, bo dojrzały i dla dojrzałych. Podoba mi się bardziej niż na pocztku znajomości. Nie jest typowym kwieciuchem, ma w sobie coś \"gęstego\" i nadaje sie również na chłodne pory roku...

Ilość zużytych opakowań: ano mam swoje 75ml, zimne i szlachetne - przynajmnie półkę ozdobi

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Białe kwiaty

W poprzednich recenzjach pojawiają się opinie że zapach inny niż wszystkie, że to coś nowego. Oj od tamtych czasów wiele się zmieniło, bo dla mnie to zapach jakich wiele. Podobny do Versace i masy innych kwiatowych zapachów, których pełno na rynku.
Jest jaśmin, lilie, frezje, zapach od początku do końca kwiatowy, nic odkrywczego, żadnej ciekawej czy zadziwiającej bazy, niczym nie zaskakuje.
Zapach biały, niewinny, delikatny, nic szczególnego.
Trwałość ok. 2 godziny, flakon mi się podoba, dość ciekawy.

Szczegółowa ocena zapachu:
Zapach 2*
Trwałość 2*
Flakon 4*

Używam tego produktu od: kilka miesięcy
Ilość zużytych opakowań: próbka robiona z flakonu, lana

Quality Missala Jak dobierać perfumy

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nikt mnie nie zmusi, o nie ;P

Zdecydowanie nie - biale, lekko wilgotnawe, ciut podduszajace kwiaty. Dosc staroswieckie w klimacie (celuje w lata 80te, ale glowy nie dam ;-))) ).
Przy tym wszystkim nie jest tak, ze w ogole mi sie nie podobaja, maja dla mnie jakis slad uroku, pewnie dlatego, ze kojarza mi sie z tymi wszystkimi kobiecymi zapachami z czasow mojego nastolactwa... ale sama nie kupie, nikt mnie do tego nie zmusi, howgh! ;-)))


Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: probki

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

piękny...

Kobiecy, elegancki, jasny jak kwiaty, których woń zamknięto we flakonie. Ponadczasowy, subtelny, z klasą. Piekny zapach dla młodej kobiety na piękny wiosenno-letni dzień.

Używam tego produktu od: roku
Ilość zużytych opakowań:1

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Piękny flakon :)

Flakon podoba mi sie najbardziej, prosty i bardzo wdzięczny.
Sam zapach... cóż... Flakon trafił przypadkiem w moje ręce, użyłam perfum kilka razy i zapach już zmienił właścicielkę.
Doceniam, ale zupełnie nie mój. Na mojej skórze ogromny bukiet białych kwiatów, z przewodnia nuta jaśminu.
Dosyć intensywny, pudrowy, niestety owa dusząca chmura jaśminu wpływa na moja psychikę fatalnie.
Z pewnoscia kobiecy i elegancki, ja jednak nie potrafię go nosić.
Niezbyt znany zapach, a szkoda, uważam, ze dla miłośniczek kwiatowych woni obowiązkowy do przetestowania :), bo wyjątkowo oryginalny.
Trwały.


Używam tego produktu od:kilku miesiecy
Ilość zużytych opakowań:kilka ml z 1 flakonu

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

rewelacja

kocham marmure! piękny ,niepowtarzalny i bardzo trwały zapach.... mandarynka, frezje, białe kwiaty, jaśmin, wanilia, drzewo cedrowe + drzewo różane to idealne połączenie.po prostu nie da sie go opisać w słowach...

Używam tego produktu od: roku
Ilość zużytych opakowań:

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

eau fraiche

Mój pierwszy kontakt z tym zapachem to ... jego podróbka ;) . Jedna z przyjaciółek mojej Mamy, Francuzka, była tak zakochana w tym zapachu, iż kolekcjonowała wszystko z nim związane - począwszy od wycinków z gazet skończywszy właśnie na podróbkach. Flakonik przypominał ten oryginalny, miał jednakże inną zakrętkę, a podrobiony płyn był naprawdę dobrej jakości (trudno było go odróżnić od oryginału). Nazywał się "Eau fraiche" i rzeczywiście znakomicie oddawał charakter tego zapachu, ja dodałabym jedynie "printemps".
Kilka lat później znalazłam tę samą podróbkę w jednej z drogerii i przypomniałam sobie o zapachu. Po kilku próbach w perfumerii kupiłam i nie żałuję. A dlatego, że:
buteleczka jest bardzo ładna - elegancka, prosta, jednak zakrętka dodaje jej jakiegos pazurka.
Sam zapach jest ... na pewno wyjątkowy. Na początku świeży i lekko słodki, zmienia sie na mojej skórze w mocną pudrową, ananasowo - brzoskwiniową słodycz. Jednocześnie, mimo swojej intensywności, jest delikatny i zmysłowy. Używam go w dni, gdy nie chce mi się robić makijażu i zamiast eleganckich garsonek na zajęcia wkładam obcisłe dżinsy i sweterek. Mimo tego zwracam uwagę, a znajomi (szczególnie w zimowe wieczory) pytają "czy to już wiosna ?".


Używam tego produktu od: 2 lat
Ilość zużytych opakowań: 2

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

jeżeli to jest świeżość..

Bardzo ładny, ale i dziwnie się zachowujący zapach: na początku lekki i przejrzysty, przypomina mi jedne z moich pierwszych perfum - L'eau de Givenchy, które były bardzo liliowe i takie nieco "gotycko-cmentarne"; w dalszej fazie jednak staje się ciężkie, kadzidlane, duszące nawet... Jakby przeciwieństwo świeżości (przynajmiej na mojej skórze). Kojarzą mi się też nieco Envy Gucciego, ale w jakiejś takiej bogatszej wersji - jakby "ukadzidlonej". Mimo wsyztskich tych skojarzeń, zapach zdecydowanie oryginalny, tyle, że nie na dzień...
Ich stosunkową wadą jest niesamowita intensywnośc i trwałość - po pierwszym użyciu miałam wrazenie, że duszę otoczenie ciężką chmurą perfum, opatulajacych wszystko jak gęsty, kadzidlany dym. Miły (tygodniowy) ekspetryment, ale raczej nie kupię całego opakowania - choć mają w sobie coś magnetyzującego...

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Oliwka bambino

A na papierku tak ładnie pachnial,dokładnie tak jak opisała go Elve.Niestety na mojej skórze rozwinął się w miesznine zapachu frezjii i ..tak,tak oliwki dla dzieci bambino.Zapach oliwki lubię ale nie koniecznie jako perfumy,no i do tego ten duszący kwiat.Niemniej jest to zapach orginalny,inny niż cała masówka,na pewno nie jest świerzy.Nie wiem czy na wieczór-mojego faceta odrzuciło.A na papierku był na prewdę piękny....

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Poezja..;)

Jak na razie to moj ulubiony zapach.Delikatny, jednoczesnie nie za slodki.Seksowny.Ale nie wyzywajacy.Pasuje zarowno do cieniutkiego sweterka(kropelka) jak i sukienki na wieczor we dwoje.Uwielbiam go za to ze nie jest duszacy...:)))
A moj mezczyzna takze podziela moj zachwyt.Szkoda ze nie ma kosmetykow o tym zapachu(melczka, zelu itd) bo chcialabym miec czesciej kontakt z nim:)

Używam tego kosmetyku od/ ilość zużytych opakowań: ...
Recenzja: ...

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Mieszane uczucia

Sama już nie wiem, co myśleć. W perfumerii Murmure bardzo mi się spodobał. Zapach jaśminu to przecież sam seks! Kupiłam.Jednak psiknęłam się zaledwie kilka razy. Jakoś mam wątpliwości :( Nie wiem, czy będę go używać.Zdecydowanie nie zgadzam się z użytym w opisie słowem 'świeży'. Murmure to zapach wybitnie na wieczór, słodko-gorzki, bardzo zmysłowy.Mimo wątpliwości jednak cztery gwiazdki, zapach sam w sobie piękny; tylko nie jestem pewna, czy do mnie pasuje... Ilość zużytych opakowań: jedno rozpoczęte

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    9
    produktów

    52
    recenzji

    138
    pochwał

    10,00

  2. 2

    10
    produktów

    91
    recenzji

    56
    pochwał

    8,93

  3. 3

    0
    produktów

    69
    recenzji

    68
    pochwał

    7,86

Zobacz cały ranking